Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
8 godzin temu, Sowa napisał:

Kto dał to zdjęcie do ogłoszenia???

Proszę, zmieńcie to zaraz!!!! To jest fotografia rodowodowej suki ratowniczej - zdjęcie sprzed 9 lat, ale sunia jest znana w środowisku ratowników, rozpoznawalna!!!  zaraz zaczną sie zdumione pytania do właścicielki!!!!

Ja dałam zdjęcie nie czytając niestety wątku z braku czasu . Pokopiowałam zdjęcia i wkleiłam.

Błąd już naprawiony.

 

  • Like 1
Posted

Dzięki też za błyskawiczną zmianę fotek. Oby sunia trafiła do takiego domu, jaki ma od lat krakowska ON-ka z tamtej fotografii:-)

  • Like 1
Posted

Dziś Gajka była w Makowie na sterylizacji - zawieźli ją i przywieźli po 3 godzinach pracownicy gminy. Oczywiście gmina zapłaciła za operację.

Wróciła do kojca, ale i tak ma lepiej, niż w gminnym kojcu, gdzie zamiast desek w podłodze jest piach.

Dostała na razie tylko świeżą wodę, a kojec pod jej nieobecność wysprzątałam.

  • Like 1
  • Upvote 2
Posted

Na razie leży w budzie, wygłaskałam ją, poprzytulałam. Cudne kochane oczy, takie bardzo owczarkowate, jak naszej Dianki....

  • Like 1
  • Upvote 1
Posted
17 minut temu, Poker napisał:

Pomiziaj ode mnie. pewnie podłożyłaś jej coś miękkiego,żeby deski kosteczek nie gniotły

Oczywiście, ma miękko i czyściutko.

Posted

Rano śniadanie zjedzone, mało miski nie połknęła :)

Obiad teraz tez podałam, ryz z kurczakiem, zjadła ze smakiem.

Zadzwonił pan w jej sprawie - nawet sensowny gość. Sam się zastanawia, bo ma starą owczarkę, był też pies, ale odszedł niedawno na nowotwór, i czy rezydentka przyjmie dorosłą sukę... zna owczarki, bardzo je lubi, wie, że nie są takie otwarte na nowe znajomości...

Posted

Dobrze, że Gaja wraca do formy :). Wątpliwościom Pana, się nie dziwię. Trudno przewidzieć, jak się ułoży znajomość dwóch dorosłych ONek i czy np młoda nie będzie usiłowała podporządkować sobie starej rezydentki, a tamta, będzie bronić zasobów. Ale cieszę się, że jest zainteresowanie :) 

 

Posted
42 minuty temu, Poker napisał:

daleko pan mieszka? Może da się zapoznać dziewczyny wcześniej ?

no kawałek drogi - za Grodziskiem Maz. druga strona Warszawy...

Ale pierwsze koty za płoty, czekamy dalej :)

Posted
45 minut temu, Poker napisał:

daleko pan mieszka? Może da się zapoznać dziewczyny wcześniej ?

Pokerku, gdy klikam w link Twojego bazarku z butami, to pokazuje mi się mój watek, Gajki ONki?....

Posted
3 godziny temu, malagos napisał:

Pokerku, gdy klikam w link Twojego bazarku z butami, to pokazuje mi się mój watek, Gajki ONki?....

dziwne rzeczy się dzieją. Zaraz go zlikwiduję.

Posted
Dnia 18.05.2019 o 17:32, Poker napisał:

daleko pan mieszka? Może da się zapoznać dziewczyny wcześniej ?

Jednak pan jeszcze raz zadzwonił, ze Gaja nie daje mu spokoju, i zapytał,czy może przyjechać w niedzielę poznać suczkę. Będzie u znajomych w Przasnyszu, a to 20 km od nas. No i zobaczymy.

Dziś 5 dzień po sterylizacji - ranka mała, ładnie wgląda. Gaja poza kojcem rozbiegana, takie ADHD. Ale teraz mam trochę więcej czasu dla niej, gdy Pusia pojechała wczoraj do domu.

  • Like 1
  • Upvote 1
Posted

Kolejny spacer i nauka za na nami. Gaja na smyczy coraz lepiej sobie radzi, choć nadal kręci kółka, biega niespokojnie, zawraca, ciągnie itp. W sadzie puściłam ją wolno i dałam czas na pojedzenie trawki, wąchanie ciekawych miejsc i naukę powrotu na wołanie. Ale tego jej nie trzeba uczyć, na krótkie "Gaja, do mnie" ona zaraz jest i siada. Dostaje smaczek i dalej biega. Fajna jest :)

  • Upvote 3
Posted

Nie jest jednak tak łatwo...Gaja przy wyjściu z kojca wpada w taką euforię, tak szaleje, że mało ręki ze smyczą nie urwie.  W kojcu da sobie przypiąć smycz, choć zanim podejdzie i w miarę jako tako się uspokoi, to zrobi kilka kółek po terenie, podskoczy do twarzy kilka razy, popiszczy, poczołga się. Gdy opuszczamy kojec, frunę za nią, a ona szaleje. W sadzie już jest spokojniej, sama sobie biega, węszy, je trawę i coraz to wraca do mnie "się opowiedzieć". I powrót do kojce już spokojniejszy. Dziś końcówką smyczy przy kolejnym szarpnięciu naderwała mi paznokieć :(

Ja chyba nie mam siły na takie duże psy, na naukę itp. Po szalonej młodziutkiej Pusi obiecałam sobie: nigdy więcej szczeniaka w domu. Teraz chyba sobie obiecam: nigdy wiecej dużego młodego psa pod opieką :(

Posted

A może spróbować ze smakołykiem w ręce? Nęcić ja czymś dobrym, to może pójdzie przy nodze, będzie zainteresowana smaczkiem? Jedna z naszych owczarek była psem łańcuchowym i też początki ze smyczą były różne, ale szybko się nauczyła. Tyle, że nasza była młodsza, miała jakieś 6-7 miesięcy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...