Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cena? napewno niska, nie pamietam dokladnie...ja dawalam stresnal - Becie sp nic nie pomogl, pies znajomej po tym gryzl wszystkich i przez 5 dni nie potrafil normalnie chodzic (lapy mu sie rozjezdzaly)...ja mam takie doswiadczenia...

Teraz Azie nic nie daje - nie widze sensu...hukow sie nie boi poki co to po co faszerowac? o 24 pewnie bede z psem w lazience, wlacze radio na max i przykryje suke kocem - tak spedzilam 30 min w zeszlym roku z Beta (nie podalam jej leku) i bylo super - sunka spala ;) ale ja potem hcodzilam glucha po takim radiu hehe

Posted

ja nigdy nie podawałam mojemu sp. jamnikowi lekarst.teraz mam małą foxterrierke ma 2 miesiące nie wiem jak zareaguje wiec nie bede jej narazielekami faszerowac- zobacze pierwszą reakcje.ale w razie czego otule ją kocem i przytule do siebie. :)

pozdarwiam :)

Posted

u nas sprawa wyglada tak ze chcemy wyjechac na sylwestra pod warszawę-bysmy wrocili rano okolo 5-6 zapewne.Moje psy sie nie boja huków itd.,ale wtedy sa ze mna,nie mam po prostu pojecia jak sie zachowuja kiedy sa jakies huki czy strzaly a mnie nie ma w poblizu.

Mysle,ze jednak nie podam im nic,beda we trojke wiec jakos sobie poradza,a jak troche psozczekaja to nic im sie nie stanie.

Posted

ja wlasnie z tego powodu zostaje w domu...razem z kolezanka ktora tez ma szczeniaka - to bedzie pierwszy Sylwester naszych psow i nie chce zeby siedzialy same...wole zostac, zobaczyc ich reakcje i jak bedzie ok to za rok mozna balowac :BIG: :drinking: ;)

Posted

Insomnia,

ja bym nie zostawiała psiaków samych... Może znajdź jakąś baby-sitter?

Ja zostaję w domu ze względu na Kreskę, to jej pierwszy "dorosły" sylwester, a już widzę, ze się boi huków... (gówniarze ciągle strzelają w okolicy).

NIe będę jej podawać leków, raczej wykorzystam sposób z łazienką i radiem. Tym bardziej, że Kreska lubi siedzieć w łazience 8)

Posted

Moj pies potwornie sie boi fajerwerkow. Nie kombinuje z ludzkimi lekami bo one kompletnie nie dzialaja na mojego psa. U weta kupuje odpowiednia dawke sedanilu (tak to sie chyba nazywa) i daje mu na kilka godzin przed 12. Wszyscy znajomi psiarze, ktorzy podawali ten lek twierdzili, ze ich psy przespaly z 10 godzin jak zabite, moj akurat nie, aczkolwiek przysypial co chwila i az tak sie nie bal.

A dawka na 30 kg psa kosztuje ok 10 zl.

Posted

Wendka dobrze pisze. Sedalin (taka jest poprawna nazwa) sprawdza sie tak samo dobrze przy chorobie lokomocyjnej, co roznego rodzaju panikach.

Moj pies nie boi sie wystrzalow, ale jazda samochodem przez np. 400 km to juz wysilek i stres nie do ogarniecia :( Dlatego 1/4 tabletki zalatwia sprawe i ratuje tapicerke ;)

Posted

:o strasznie drogo... ja za dawke sedalinu na 60 kg (tabletki) zaplacilam niedawno 4 zl.

to sie wycofuje z tych informacji . Nie chce nikogo wprowadzac w blad :wink:

tak samo jak mam problem z zapamietaniem poprawnej nazwy leku, to moglam miec tez problem z zapamietaniem ceny :D

Sedalin na Sylwestra jest dla mnie bezcenny: tak jak dla Wind ratuje tapicerke w samochodzie, tak tez ratuje mnie i mojego kundla przed zawalem :wink:

Posted
Sedalin na Sylwestra jest dla mnie bezcenny: tak jak dla Wind ratuje tapicerke w samochodzie, tak tez ratuje mnie i mojego kundla przed zawalem :wink:

Nie straszcie mnie! Mam nadzieję, że nam łazienka wystarczy... :roll:

Posted

coztego tak jak napisalam - Beta sie potwornie bala hukow do tego miala padaczke (na tle nerwicowym tez mogla miec atak) i siedzialam z nia od 30 min do godzinyh w lazience - przykrylam ja kocem, na full radio i sunia spokojnie przespala:)

co do leku, to moze pomylilam lek? bo chodzilo mi o lek kupowany o weta wiec moze sedalin? czy to takie niebieskie tabletki, albo malutkie biale? jak tak to wlasnie ten lek nie dzialal u mnie, a u kolezanki pies sie stal bardzo agresywny

Posted

coztego: nie strasze, kazdy pies inaczej reaguje. Ja po prostu wiem, ze zadna lazienka, zadne radio nie pomoze mojemu, bo juz przerabialam temat np przy burzy. I dmucham na zimne.

Agnes: sedalin to niebieskie tabletki. Jest do kupienia jeszcze inny lek, ktory ma dzialanie zblizone do relanium, z tym, ze wetka poznawszy mojego psa, powiedziala ze w jego przypadku nie poleca bo skutek moze byc zupelnie odwrotny do zamierzonego (zwiekszone pobudzenie, agresja)

Posted
Jest do kupienia jeszcze inny lek, ktory ma dzialanie zblizone do relanium, z tym, ze wetka poznawszy mojego psa, powiedziala ze w jego przypadku nie poleca bo skutek moze byc zupelnie odwrotny do zamierzonego (zwiekszone pobudzenie, agresja)

Moja afganica dostała tego typu lek. Była bardzo pobudzona i nie trzymała moczu. :(

Przelała mi puchową kołdrę i poduchę. Nie miałam pod czym spać. Musiałam kupić nową kołdrę. :-?

Posted

to wlasnie ten lek mialam...ja sie go juz po prostu boje - na pierwsze sylwestra nie chce faszerowac psa i mysle, ze jak pies nie reaguje jakos panicznie na huki to nie ma potrzeby - a po tym calym szalonym okresie zaczne psa przyzwyczajac do hukow poprzez strzelanie z tego typu "urzadzen" :)

Posted

Przestałam przeklinać tych smarkaczy strzelających od kilku dni w okolicy... Widzę, że Kreska zaczyna się oswajać z hukami, już nie szczeka jak szalona po każdym wystrzale...

Ale Sylwestra i tak spędzimy romantycznie w łazience 8)

Posted

Bunia jest od kilku dni na stresnalu - wycisza ja ten ziolowy syrop. W Sylwestra dostanie sedalin - dzis kupilma za 1zl :) Od kilkunastu dni okupuje tez lazienke, ew. podszafie ;)

Beri nic nie dostaje - nauczylismy ja, ze to nic strasznego i ze nawet toto fajne jest :0

Bigos - na razie jak cos huknie to udajemy wielka radosc albo ze nie slyszymy - w razie czego dostanie tez stresnal.

Drugi rok z rzedu zostajemy w domu.

Posted

No a ja mam szczęście, bo mój obecny pies się huków nie boi. Więcej - w zeszłym roku obserwowała fajerwerki z balkonu :D . Jeden wybuchł jej niemal przed nosem to się cofnęła do mieszkania, ale potem znów wyszła, żeby popatrzeć. :D

Posted

za dwie tabletki Sedalinu zapłaciłam dwa dni temu 2 złote. i właśnie mam dylemat, czy dawać go psu. ona jakoś szczególnie tych huków się nie boi, siada w oknie i patrzy, ale w tym roku zostaje tylko z moimi rodzicami i nie mam pojęcia jak się będzie zachowywać.

Posted

Hej! ja mam dwóch panikarzy w domu i w tym roku znowu podam Sedalin - bo psiaki są na niego bardzo podatne, zasypiają mocno i rano - jak jest po wszysktim - budzą się wypoczęte.

Dla zainteresowanych - pozwalam sobie przekopiować tutaj fragment tekstu ze strony internetowej pewnej lecznicy, dotyczący tego tematu:

"U zwierzaków nadmiernie bojaźliwych niestety trzeba zastosować środki farmakologiczne działające uspakajająco i nasennie.

Obecnie na rynku jest kilka środków stosowanych w tego typu przypadłościach. Najczęściej używa się środek Sedalin zawierający promazynę. Jest on w formie tabletek lub żelu doustnego, który podaje się mniej więcej na godziną przed spodziewanym zagrożeniem. Innym środkiem jest diazepam, który występuje w weterynaryjnym leku Relanimal i ludzkim Relanium.

Leki te są dosyć bezpieczne w stosowaniu u zwierząt młodych, nie obarczonych chorobami systemowymi. U zwierząt starszych powyżej 8 roku życia stosowanie ich bez wcześniejszego badania lekarskiego jest ryzykowne. Działanie tych leków wynosi kilka godzin i jest różne u poszczególnych osobników. Przy wybudzaniu mogą zaistnieć nieprzyjemne efekty uboczne a więc agresja, pobudzenie, szczekanie. Nie jest to ani częste, ani niebezpieczne więc tym bym się nie przejmował.

Przeciwskazaniem do stosowania tego typu leków są choroby systemowe a więc niewydolność sercowa, wątrobowa, nerkowa. "

Jeśli Wasze psiaki nie boją się zbytnio - to ja bym darowała sobie leki, bo przy zapewnieniu im bezpieczeństwa można wykorzystać tą "okazję" do przyzwyczajania psa do takich zjawisk - np. częstować go smakołykami, żeby sobie dobrze na przyszłość taką sytuację kojarzył.

Ale jeśli psy zachowują się tak panicznie jak moje (biegają jak oszalałe, nie dają się przywołać, nie reagują na najlepszą kiełbaskę podstawioną pod nos, trzęsą im się wszystkie mięśnie i oczy wychodzą z orbit) to wiem już, bo pytałam doświadczonego tresera, że nie można ich tego "oduczyć" - pozastają leki.

Cenne informacje na ten temat są także na stronie

http://www.vetopedia.pl/index.php?mod=art&brn=article&pageid=12

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...