jaanna019 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Skoro Nefre jest taka agresywna to jak wygląda to leczenie? karmienie itd? Czy waszym zdaniem pies szybciej miał dojść do zdrowia siedząc sam w boksie:crazyeye: napewno nie do zdrowia psychicznego:shake: trzy dni temu to była wycofana suka a teraz jest agresywna, to co się z nią działo przez te trzy dni od piątku? jakie badania zostały zrobione suce w klinice, pytam już chyba po raz trzeci? Skoro pies jak rozumiem jest teraz pod opieką Emira to czy ktoś z osób współpracjujących mógłby udzielić rzetelnych informacji na temat stanu zdrowia suki, przeprowadzonych badań, warunków w jakich przebywa i jej zachowania? Quote
xxxx52 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Ojej ,czy cos sie psiakowi nie stalo:-(bo nikt rzetelnie z osob majacych psa u siebie,sie nie wypowiada:shake:to gdzie ona teraz jest?mam nadzieje ,ze nie w budzie ,kojcu czy schronisku:placz::placz: Quote
stokrotka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Żeby pies mógł wrócić do zdrowia, to musi mieć poczucie bezpieczeństwa, nie od dziś wiadomo jak ważna jest psychika w procesie leczenia i rekonwalescencji zarówno u ludzi jak i u zwierząt. Żeby zwierze wyżyło to musi mieć chęć do życia, a to także wiąże się z psychiką. Zestresowane i wycofane zwierze albo padnie na zawał albo będzie bardzo długo dochodziło do siebie. A jak padnie na zawał to nie trzeba będzie się martwić o jego skórę i wychudzenie. Więc myślę, że dla dobra psa powinno się pomyśleć równocześnie o jego psychice i szybkiej diagnozie i odpowiednim leczeniu. Quote
Peter Beny Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 [quote name='niufek']Czy mozesz podpisac ten cytat ?? Kto to napisal?? Pewnie Gagata :razz: Jeszcze trochę to wszyscy Emirowci banna będą mieć :mad: Nie uważam że sunia jest agresywna , okazuję agresja ze strachu i z sytuacji w jakiej jest , to samo było u pani Małgosi :shake: Sunia jest dalej pod opieką Fundacji For Animals z Częstochowy , wiec nie potrzebne są dalsze dyskusje ........ Quote
anett Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 [quote name='Osiolek']Jak długo można ludziom tłumaczyć,że nie ma sensu martwić się o zdrowie psychiczne psa,jeśli brak jest pewności,że zwierzę wyżyje... :crazyeye::crazyeye: hmm, co niektórym trzeba tłumaczyć, że stan psychiczny ma niebagatelny wpływ na zdrowie fizyczne??:razz: Quote
xxxx52 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 warunki odpowiedniego domu tymczasowego i stalego sa tym wlasciwym miejscem dla chorej suczynki.Zarowno fizyczne i psychiczne zdrowie bedzie leczone. Quote
jaanna019 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Sunia pod opieką For Animals w boksie emirowego przytuliska? Zastanawiam się teraz jak ta kobieta głaskała psa, pies jak twierdzi florida u właścicielki był żywiołowy, ajkby mnie wszystko bolało to raczej byłabym osowiała i nie dała sie dotknąć. Ciągle nie ma odpowiedzi na moje pytania:shake: zaczynam poważnie sie martwić, tym bardziej że ostatnio było masę wątpliwości co do troski jaką Emir otacza agresywne psy. Obyśmy niedługo nie przeczytali, że sunia pogryzła jakiegoś pracownika i musieli ją.... :shake: Quote
xxxx52 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 jaanna,niufek-dziewczyny co wy piszecie:placz:jaki boks ?,co mogloby sie jej stac? Moze wszystkie opiekujace sie osoby tak caly dzien zajmuja sie Nefre (musza ja codziennie specjalnym plynem kapac,smarowac,przyzwyczajac do dotyku reki,chodzic na spacery,jezdzic do wet na badania roznego typu,podawac lekarstwa),ze nie maja czasu napisac na watku o tym biedactwu.Poza tym psa kapanego nie mozna zostawic w kojcu,psa z choroba skory nalezy umiescic w cieplym,domowym ,czystym pokoju. Mysle ,ze tak jest :hmmmm: Quote
Alojzyna Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 xxxx52 napisał(a):jaanna,niufek-dziewczyny co wy piszecie:placz:jaki boks ?,co mogloby sie jej stac? Moze wszystkie opiekujace sie osoby tak caly dzien zajmuja sie Nefre (musza ja codziennie specjalnym plynem kapac,smarowac,przyzwyczajac do dotyku reki,chodzic na spacery,jezdzic do wet na badania roznego typu,podawac lekarstwa),ze nie maja czasu napisac na watku o tym biedactwu.Poza tym psa kapanego nie mozna zostawic w kojcu,psa z choroba skory nalezy umiescic w cieplym,domowym ,czystym pokoju. Mysle ,ze tak jest :hmmmm: To są chyba tylko pobożne życzenia. Wszak dziewczyny pisały tu, że Nefre nie można kąpać, dopóki nie nabierze odporności. O smarowaniu całego ciała też nie ma mowy. Jest leczona - ale czym i na co - do tej pory nie wiadomo. :razz: Nikt nie napisał jakie są wyniki podstawowych badań ( na innych wątkach przedstawiane są wręcz skany wyników). Nie wiadomo nic.:shake: Zastanawiam się, czy czasami nie byłoby lepiej zostawić sukę u jej właścicielki i tam u niej podjąć próbę leczenia. Quote
xxxx52 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 wiesz ,jezeli piesek jest w ogromnym stresie,nalezy i tak psa zostawic samemu sobie,w spokoju.Musi sie przyzwyczaic do nowego otoczenia,nowych twarzy.Nie wiadomoco pies przeszedl,wiadomo tylko ze zmienial DT ,widzial inne ciagle twarze,moze odczowal bol podczas badan wet.To jest dla tak biednego slabego psa za duzo. Quote
florida_blue Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 [quote name='Osiolek']Zacytuję jeszcze raz: "....Zupełnie nie rozumiem, po co to judzenie,trollowanie na wątku Nefretete...Przecież wiadomo,że suka pozostaje pod opieką For Animals i do nich należa wszelkie decyzje.Nasza fundacja tylko udzielila pomocy w sytuacji,gdy DT został bez żadnego wsparcia ze strony opiekunów suki,bez jakiegokolwiek kontaktu z ich strony,bez wytycznych w sprawie opieki i karmienia,bez leków,bez wyników badań nawet w mailu,za to z perspektywą paru światecznych dni...Akurat w Emirze psów jest tyle,że naprawdę bez kolejnego damy sobie rade..Kwestią do rozwiazania jest ponowne bezpieczne umieszczenie Nefre u pani Małgosi - nie można sie spodziewać,że chory pies przez kilka godzin będzie czekał na transport przygotowany do drogi,a juz pomysł jednej pani z Animalsow,by podac jej sedalin przed droga to w ogóle jakis horror..Na rzęsach stanę,by Nefre bez użycia drastycznych środków znalazła sie u Małgosi najszybciej jak sie da, czyli do piątkowego rana.Razem z nią Małgosia otrzyma wytyczne weta, karme.wyniki badań i wszystko, czego bedzie jeszcze potrzebowala.. A swoja drogą, jak czytam na dogo posty niektórych psiarzy o kąpielach u psa z ropnymi wyciekami spod skóry, to włos mi sie jeży...I te wypowiedzi dot,kojców w Emirze...Oni naprawdę myślą,że w Polsce nie może byc porządnych przytulisk?Zreszta,jeśli For Animals wolą, by suka była w domowym ciepełku,przy człowieku,pare razy dziennie zmuszana np do wyjśc z domu a nie pozostawiona w spokoju na ta pierwsza faze leczenia z możliwoscia wyboru,czy chce sobie pobiegac czy tez może w spokoju poleżeć, to naprawdę ich sprawa... Pozdrawiam.I...." Jak rozumiem to jest wypowiedz Emir? po pierwsze DT nie został bez wsparcia, kwestia żywienia Nefre była ustalona, wraz z Nefre pojechały jej antybiotyki, ksiażeczka i porcja jedzenia, reszta dokumentacji dot. badań oraz nowe opakowanie antybiotyku - została wysłana pocztexem, tak, żeby doszła jeszcze przed świetami i żeby zapewnić ciągłość... I byłyśmy w kontakcie z p. Małgosią - Marta dzwoniła bodajże dwukrotnie pierwszego dnia, p małgosia ma nasze numery, wiec nie widzę tu jakiegos wielkiego problemu. Pomoc w kąpielach bedzie potrzebna, ale jak sunia się oswoi ze zmianami, to przeciez logiczne chyba :roll: apelowałam o nią, bo nie znamy nikogo z okolic, dlatego własnie liczę na pomoc dogomaniaków. Pomocne rączki napewno się przydadzą, zarówno w opiece nad sunią jak i w poleceniu dobrego weterynarza, laboratorium itp. Cieszę się , ze Emir dołoży wszelkich starań, aby sunia możliwie bezstresowo dotarła do p Małgosi. :multi: Nie miałyśmy zamiaru przerzucać ciężaru opieki nad sunia na jakąkolwiek inną organizację, więc przykro nam , ze tak to wyszło. Quote
czarna anda Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Czytam i oczom nie wierzę. Czytając o psie agresywnym nasuwa się pytanie jak to się stało że do tej pory nikogo nie pogryzła, jak można ja było odebrać i przewieźć do dt oraz z dt do kliniki. Jak udało się pobrać jej krew????? jeśli to taki dziki, groźny pies. A mówią to i piszą Ci którzy mienią się być znawcami psów. Żenada!! Ciekawe czy któraś z szacownych koleżanek zastanowiła się jak sama zachowywałaby się będąc zabrana z jedynego znanego sobie miejsca w którym czuła się bezpiecznie. Pomijam fakt opieki właściciela nad psem , to jest poza dyskusją, ale pies o tym nie wie. Nadmieniam, że są dwa rodzaje zachowań psa, który się boi. Albo agresją albo wycofanie. Z obydwoma przypadkami przyszło mi się zmierzyć osobiście. Dziki pies odławiany żyjący w norze którego oswojenie zajęło mi pół roku , Zara z Gliwic w podobnym stanie jak Nefie, reagująca agresją ze strachu oraz Diuna w podobnym stanie jak Nefie sikająca ze strachu pod siebie. W każdym przypadku najistotniejszy jest tz. dobrostan czyli zapewnienie ciepła bezpieczeństwa i indywidualnego traktowania. Potem dopiero leczy się ciało. Nie jestem laikiem w tej tematyce dlatego pozwalam sobie na skomentowanie całej sytuacji. Żadne schronisko, powtarzam żadne (przytulisko to też schronisko) nie zapewni psu szybkiego powrotu do dobrostanu, ponieważ suka nie jest zabrana z mordowni tupu Krzyczki tylko zabrana jest z domu jedynego jaki zna. Zatem sugeruję żeby przestać bić pianę, opowiadać o chorobach psa, ponieważ nie ma jak dotychczas żadnej diagnozy i jak najszybciej zawieź psa do dt, w którym będzie miała szanse na socjalizację, ciepło i bezpieczeństwo. A jeżeli potrzebna jest pomoc przy przewiezieniu tego agresywnego psa, to mogę to zrobić nawet dziś. Deklaruje również pomoc pani Małgosi i socjalizacji psa. Quote
enia Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Osiolek napisał(a):.......... zabrakło ci cytatów? ja też chęteni pomogę p.Małgosi przy suce, mogę jej gotować i wozić jedzenie, kąpać itp. poproszę namiary na pw. Quote
jaanna019 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Widzę że nie jestem odosobniona w swoich poglądach;) dziewczyny bardzo się cieszę, że pani Małgosia będzie miał wsparcie i pomoc, ja niestety mieszkam za daleko żeby ją wspierać w codziennych obowiązkach, ale bardzo mi zależy na tym żeby Nefre doszła do zdrowia, strasznie zapadła mi w serce. Jeśli mogę jakoś pomóc na odległość to jestem gotowa:lol: Quote
Asior Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 stokrotka napisał(a): Na zdjęciu nie wiele widać, ale..........mam wrażenie, że się nie przelewa. Yorki są w cenie więc za co go kupi, a myślę, że żadne schronisko psa jej nie wyda. "yoropodobnego psa" mozna kuipić na allegro za niewielkie pieniądze... niestety :roll: Quote
beka Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Widuję Zarię czasami. Pieknie wygląda :) ponizej link do zdjeć. http://www.dogomania.pl/forum/f85/owczarek-niemiecki-ma-dom-105010/index48.html#post11440424 Nefre też wypieknieje :) Quote
florida_blue Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 [quote name='czarna anda'] A jeżeli potrzebna jest pomoc przy przewiezieniu tego agresywnego psa, to mogę to zrobić nawet dziś. Deklaruje również pomoc pani Małgosi i socjalizacji psa. [quote name='enia'] ja też chęteni pomogę p.Małgosi przy suce, mogę jej gotować i wozić jedzenie, kąpać itp. poproszę namiary na pw. czyli podsumowując: na razie deklarują swoją pomoc dwie osoby , które bedą mogły na miejscu pomóc p. Małgosi. Bardzo bardzo dziękujemy :) Dzisiaj postaram się już zrobić cegiełkowe allegro dle Nefre :) Quote
Czarodziejka Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Proszę o powstrzymanie się od prywatnych komentarzy niezwiązanych z losem suni. Quote
przyjaciel_koni Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='xxxx52']U Pani Malgosi jak suczka reagowala?Nie miala stressu? I tu właśnie padło dobre pytanie. U Pani Małgosi sunia również była w stanie stresu. Jednak to był moment bezpośrednio po zabraniu z miejsca dotychczasowego pobytu. I to prawo każdego psa zabieranego na nieznane terytorium (niezależnie, czy to mieszkanie, czy wybieg). Wcześniej - Bez większego problemu sama wyprowadziłam ją z samochodu. Trochę opornie szła po trawie i chodniku, ale... reagowała przynajmniej w stopniu podstawowym na moje próby kontaktu - mnie nie straszyła. Schodów nie zna. Jednak bez większego problemu te kilka stopni pokonała (i tu nie powiem, by całkiem z własnej inicjatywy... jednak nie musiałam jej wnosić.) Próbowała straszyć już będąc w mieszkaniu, w momencie wg niej zbytniego bezpośredniego kontaktu. Nie współpracowała, ale też nie gryzła. Dawała raczej do zrozumienia, że chce spokoju. Pozytywne zainteresowanie wzbudzają w niej koty. Potem leżała w jednym miejscu i obserwowała pozostałe zwierzęta i ludzi. Nie chciała się przemieszczać, więc nikt jej do tego nie zmuszał (bo i po co). Umówiłyśmy się z Małgosią, że nie będzie niczego chwilowo od suni wymagała. Nie miało być żadnych wcierek, kąpieli itp. Planowo - Nefre miała najpierw zaufać ! Wieczorem sunia zjadła i to sporo. Miała przyzwolenie na załatwianie potrzeb tam, gdzie chciała (by nie stresować jej przez jakiś czas "wyciąganiem" z miejsca wg niej najbezpieczniejszego. Na drugi dzień zaczęła się już nieco przemieszczać. Zaglądała do pokoi (bardzo ostrożnie). Kolejnym etapem było... wejście na kanapę. To zdjęcie jest zrobione u Pani Małgosi ! A potem... Wszyscy śledzący wątek Nefre wiedzą co się wydarzyło. Nie jestem obecnie taką optymistką, jaką byłam w drugim dniu pobytu Nefre w naszych stronach... Jednak nadal mam nadzieję, że uda się jej pomóc. I wbrew poglądom niektórych wypowiadających się, że socjalizacja jest sprawą późniejszą - to jest sprawą pierwszoplanową w przypadku tak wycofanego psa. Oczywiście jeśli pojęcie "socjalizacja" jest dla mnie i dla innych tym samym działaniem. Peter Benny - czy jakieś ustalenia z Czarną Andą już są ? Tak konkretnie ? Quote
maugo Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='medar'] jaanna119 - teraz widać skąd?? Chyba jej wygodnie na kanapie w moim domu? W nocy chodzi po mieszkaniu i je zwiedza jak już wszyscy śpimy (czyli ja i moja czereda, dle niezorientowanych mam 10 kotów i 2 psy), tylko ja słyszę jak stukają pazurki po panelach. Jutro rano wraca na swoją kanapę albo inne miejsce jakie sobie wybierze. A w klinice była aniołem łagodności i cierpliwości trzeba tez przyznać, że pani doktor ma wyjątkowe podejście do piesiaczków. Quote
przyjaciel_koni Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Miło Małgosiu, że zalogowałaś się na wątku ! To bardzo pomocne - na bieżąco będzie informacja o Nefre ! Dla nie znających - Maugo to właśnie Tymczasowa Opiekunka Nefre ! Wspaniała Osoba ! Teraz tylko pozostaje to, co chwilowo wydaje się najtrudniejsze... Powrót Nefre do Ciebie ! Ja wciąż wierzę, że uda się to zrobić jak najmniejszym kosztem zdrowia suni. Quote
maugo Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Dziękuje za miłe przyjęcie do Waszego grona. Będę składać doniesienia o stanie mej podopiecznej tylko zdjęć nie umiem wklejać, zresztą aparat foto mam tylko taki w komórce i żaden ze mnie fotograf :lol: . Quote
jaanna019 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Maugo cieszę się że jesteś:lol: mam nadzieję, że jutro się uda. Po tym co napisałaś zupełnie nie rozumiem tego co się stało w piątek po wyjściu z kliniki i dalszego biegu wydarzeń. Jestem z wami:cool1: Quote
florida_blue Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 maugo napisał(a):Dziękuje za miłe przyjęcie do Waszego grona. Będę składać doniesienia o stanie mej podopiecznej tylko zdjęć nie umiem wklejać, zresztą aparat foto mam tylko taki w komórce i żaden ze mnie fotograf :lol: . Ja również witam serdecznie :) Wspaniale, ze będą informacje o suni z pierwszej ręki :) A ze zdjęciami mam nadzieję pomogą dziewczyny , prawda ? Trzymam kciuki za powodzenie jutrzejszej akcji :bigok: Quote
enia Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 maugo napisał(a):Dziękuje za miłe przyjęcie do Waszego grona. Będę składać doniesienia o stanie mej podopiecznej tylko zdjęć nie umiem wklejać, zresztą aparat foto mam tylko taki w komórce i żaden ze mnie fotograf :lol: . jesli moja pomoc będzie potrzebna proszę pisać lub dzwonić , tel.wysyłam na pw.Dobrze pamiętam, że mieszka pani na Włochach? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.