xxxx52 Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Mialam wiele psow z grzybem ale stan skory suczki mnie nie przypomina grzybicy.Jezeli nuzyca jest wykluczona to jeszcze moze byc swiezbowiec lub zapalenie skory po pchlach.Podobne psy z taka chora skora znalazlam w tartaku.Dostaly antybiotyk i Advocat,dobre odzywienie .Po 3 miesiacach psom zaczely wlosy wyrastac. Quote
agaga21 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 właśnie pokazałam naszemu znajomemu wetowi nefretete i powiedział że miał ostatnio bardzo podobny przypadek.suka miała HIPOESTROGENIZM. poradził by zbadać jej ESTRADIOL Quote
Alojzyna Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Uważam, że taka wymiana doświadczeń jest bardzo potrzebna. Z jednej strony również my wzbogacamy swoją wiedzę na temat schorzeń naszych podopiecznych a z drugiej strony może być pomocne w szukaniu przyczyny takiego stanu skóry w tym konkretnym przypadku. Mam do czynienia z różnymi lekarzami i jeżeli dany wet nie miał do czynienia z takim właśnie schorzeniem, to zanim "trafi" na właściwy trop mija czas i niepotrzebnie pies leczony jest na zupełnie coś innego... Może warto przy okazji pobytu w klinice zapytać wetów, czy brali pod uwagę to czy inne schorzenie, które podpowiadają dogomaniacy na podstawie swojego doświadczenia... To, że tak wiele osób tu pisze, świadczy tylko o tym, jak bardzo poruszeni są sytuacją Nefre i chcą dla niej jak najlepiej. A że przy okazji chcą widzieć co i jak... takie ich prawo. Quote
jaanna019 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 [quote name='Osiolek']To nie jest watek wzajemnej wymiany doswiadczen kto mial jakie klopoty z jakim psem. To jest watek Nefretette. Nikt mi nie będzie narzucał co mogę a co nie, cały czas trzymam się tematu. [quote name='Osiolek']Proponuje nie spekulowac - pies jest pod fachowa opieka w klinice, sa pobrane wszystkie proby jakie nalezy, leczenie jest dopasowane do stanu suki. Wszystkie próby czyli co? w jakim kierunku są prowadzone badania? ponieważ część badań została przeprowadzona w Częstochowie jaki jest sens "pobierania wszystkich prób"? [quote name='Osiolek']Jesli kogos interesuje stan suki, to moze tu zagladac, albo na strone Fundacji EMIR, tam beda podawane informacje o stanie jej zdrowia, tu "dobre dusze" beda je przypuszczalnie przeklejaly. Opisywanie wlasnych doswiadczen jest zasmiecaniem watku. to znaczy że można jedynie zaglądać? to po co ten wątek? na stronie fundacji Emir nie ma żadnych wiadomości na temat stanu zdrowia Nefre, chyba chodziło o fundajcę ForAnimals o. Częstochowa? Ponieważ bardzo interesuje mnie stan Nefre proszę o wskazanie gdzie mam szukać informacji na jej temat. Quote
medar Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Jak zapewne wiecie, prawnym opiekunem suczki jest Fundacja For Animals z Częstochowy. Nefretete przebywa w klinice - pod patronatem Fundacji Emir tylko czasowo. Decyzją opiekuna, sunia w najbliższym czasie zostanie zabrana ( prawdopodobnie jutro). Quote
florida_blue Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 potwierdzam slowa nefretette - Renaty - jutro sunia wraca do p. Małgosi Quote
stokrotka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 I to są dobre wieści. Nie ma jak w domu. Ale czy Pani Małgosia będzie miała w razie potrzeby pomoc przy kąpielach, bo wcześniej na wątku były zgłaszane takie potrzeby? Quote
nefretette Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Witam Wszytkich... Prowadzę odział fundacji For Animals w Częstochowie...w środę sunia została odebrana od właścicielki i przewieziona do Warszawy, w piątek dowiedziałam się, że została w nieznanych dla mnie okolicznościach przewieziona do azylu fundacji Emir. Uwazam jednak, że są to warunki schroniskowe, a w takich pies może wracać do zdrowia znacznie wolniej. U pani Małgosi będzie mieć domowe ciepło. Chcę również zaznaczyc, że wykonałyśmy wszystkie badania w Częstochowie i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości funkcjonowania narządów wewnętrznych. Czekamy na wyniki z Wrocławia w sprawie ewentualnej choroby skóry, wiemy natomiast, że nie jest to nużeniec ani grzybica. Myślę, że bardzo ważna w jej stanie jest dobra kondycja psychiczna, a to może jej zapewnić pani Małgosia. Quote
florida_blue Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 stokrotka napisał(a):I to są dobre wieści. Nie ma jak w domu. Ale czy Pani Małgosia będzie miała w razie potrzeby pomoc przy kąpielach, bo wcześniej na wątku były zgłaszane takie potrzeby? napewno pomoc będzie potrzebna w kąpielach suni - ale na razie wstrzymamy się z nimi do czasu polepszenia się jej stanu psychicznego Quote
medar Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 "Okoliczności faktycznie były niejasne, pani Małosia nie miała od nikogo z For Animals przez ponad dobę wiadomości ani wynikow badań na papierze, poza zapewnieniem na wątku,że suńka nie ma nużeńca i grzyba; w domu spore własne stadko,żadnych wytycznych co do sposobu żywienia i pielęgnacji, antybiotyk tylko na jeden dzień...Żeby zwierzęciu naprawde pomóc, to trzeba wiedzieć, co mu dolega.,Dodaję, że kąpiele Neftretete w takim stanie, z tak osłabioną odpornościa całego organizmu, to gwarancja zapalenia płuc, którego ona nie udżwignie. Tu trzeba najpierw popracowac nad zwalczeniem tego stanu zapalnego i sączącej się ropy,zwiększyc jej masę mięśniowa i odpornośc, a dopiero potem wcierki i kapiele....Na socjalizacje naprawde przyjdzie czas.." - gagata Quote
agaga21 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 mam wrażenie że mój wcześniejszy post nie został zauważony a wydaje mi się to dość istotne, więc napiszę jeszcze raz: właśnie pokazałam naszemu znajomemu wetowi nefretete i powiedział że miał ostatnio bardzo podobny przypadek.suka miała HIPOESTROGENIZM. poradził by zbadać jej ESTRADIOL Quote
beka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 florida_blue napisał(a):zostal zauwazony i wziety pod uwagę :lol: z niecierpliwoscia czekamy na te wyniki. widziałam juz sunie w podobnym stanie i wine za jej stan ponosiły hormony... Quote
florida_blue Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 [quote name='agaga21']mam wrażenie że mój wcześniejszy post nie został zauważony a wydaje mi się to dość istotne, więc napiszę jeszcze raz: właśnie pokazałam naszemu znajomemu wetowi nefretete i powiedział że miał ostatnio bardzo podobny przypadek.suka miała HIPOESTROGENIZM. poradził by zbadać jej ESTRADIOL zostal zauwazony i wziety pod uwagę :lol: Quote
florida_blue Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 beka napisał(a):z niecierpliwoscia czekamy na te wyniki. widziałam juz sunie w podobnym stanie i wine za jej stan ponosiły hormony... alez te posty skacza dzisiaj, masakra. bedziemy wszystko sprawdzac po kolei - czekamy jeszcze na wynik z Wrocławia. Quote
Cockermaniaczka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Muczia nie tylko ty:cool1:Baba ta suke trzymala w domu,nikt nie wiedzial ze ona istnieje:placz: Jak mozesz to obserwuj ten dom czy czasem nie ma nastepnego psa:mad: Quote
florida_blue Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Cockermaniaczka napisał(a):Muczia nie tylko ty:cool1:Baba ta suke trzymala w domu,nikt nie wiedzial ze ona istnieje:placz: Jak mozesz to obserwuj ten dom czy czasem nie ma nastepnego psa:mad: tym bardziej, że zapowiedziała, ze teraz bedzie mieć yorka .... Quote
stokrotka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Dziewczyny ja mam nadzieję, że ona tylko straszyła. Na zdjęciu nie wiele widać, ale..........mam wrażenie, że się nie przelewa. Yorki są w cenie więc za co go kupi, a myślę, że żadne schronisko psa jej nie wyda. A poza tym mam nadzieję, że teraz jak wiadomo o co biega, to muczia ją przypilnuje.:razz: I w razie co, to da znać:loveu:. Quote
Osiolek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 nefretette napisał(a):Witam Wszytkich... Prowadzę odział fundacji For Animals w Częstochowie...w środę sunia została odebrana od właścicielki i przewieziona do Warszawy, w piątek dowiedziałam się, że została w nieznanych dla mnie okolicznościach przewieziona do azylu fundacji Emir. Uwazam jednak, że są to warunki schroniskowe, a w takich pies może wracać do zdrowia znacznie wolniej.. Sunia nie zostala przewieziona do schroniska Fundacji Emir, a do kliniki Redline, ktora wspolpracuje ze schroniskiem. Zdjecia Nefretette w aktualnosciach na stronie EMIR sa z kliniki, a nie ze schroniska. Quote
nefretette Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Zgadzam się z Tobą Osiołku....sunia była w klinice, ale tylko kilka godzin, natomiast ze wzglęu na zły stan skóry nie zatrzymano jej tam i w piątek została przewieziona do azylu fundacji Emir. Quote
Osiolek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 nefretette napisał(a):Zgadzam się z Tobą Osiołku....sunia była w klinice, ale tylko kilka godzin, natomiast ze wzglęu na zły stan skóry nie zatrzymano jej tam i w piątek została przewieziona do azylu fundacji Emir. Nefretette, zgadza sie - czasem nastepuje zacmienie umyslu :-) Quote
jaanna019 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Czy są wieści z dt? Kto ma kontakt z panią Małgosią? jak zachowuje się Nefre? Pewnie jest w okropnym stresie? Mam nadzieję, że ta cisza to dlatego że pani Małgosia ma pełne ręce roboty przy ślicznotce:loveu: niedługo będę w Warszawie to może ja odwiedzę:lol: Quote
Peter Beny Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Tak jest w stresie :shake: Dziś nie udało się ją zabrać , w piątek następne podejście . Sunia jest chora i na kontakt reaguje agresją :shake: Mam nadzieje że w piątek się uda i zostanie umieszczona z powrotem do pani Małgosi ;) Quote
xxxx52 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 U Pani Malgosi jak suczka reagowala?Nie miala stressu? Quote
florida_blue Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Nie jestem pewna czy ona, az tak bardzo obolała jest - przynajmniej jak mnie obszczekiwała podskakując dość żwawo wzdłuż ogrodzenia to nie sprawiała takiego wrażenia. Myślę, że głównym problemem Nefre jest potworny stres jaki jej tu wszyscy zafundowaliśmy - ta sunia nie wychodziła prawie z domu, jeśli już, to na swoje podwórko, na ulice nigdy. Pani bardzo dbała o zamykaną na klucz furtkę, na spacery napewno nie chodziła, może te kilka razy co u weterynarza były - to trzy lata temu ostatni raz. Zabralismy ją - wyrwaliśmy z jedynego otoczenia jakie znała - nikt nie miał watpliwości że tak nalezy postąpić, niestety nie było możliwości współpracy z panią na dłuższą metę. Włascicielka Nefre byla jedyną osobą, do której suczka byla przywiazana... teraz jest zupełnie sama w obcym miejscu... Szukałyśmy jej Domu Tymczasowego, bo czułyśmy, że tak jak przy Tytanie należy ją otoczyć opieką i ciepłem, oswoic i przekonać , że warto żyć. Ona tęskni za swoim domem, boi się i broni przed wszystkim bo nowe. Szkoda, że nie dane było jej zostać u p. Małgosi - ona by się oswoiła, juz zaglądała do pokoju... A p. Małgosia wydała nam się (i nie tylko nam ) bardzo ciepłą spokojną i cierpliwą osobą. Nefre nie dojdzie do siebie w schroniskowym/klinicznym/hotelowym/przytuliskowym boksie.... Ona musi najpierw przezwyciężyć stres. Po to szukałyśmy Tymczasu żeby nie zabierać jej np. do naszego schroniska, bo to nie jest rozwązanie... Zasłanianie się agresywnym zachowaniem jest przesadzone... Nefre to nie jest typ psa, który rzuci sie komus do gardła i zagryzie w nocy... Ona chowała się w kącie z przerażenia w nowym domu... Nie miała śmiałości ruszyć się z miejsca... W samochodzie też nie walczyła, to typ wycofanej suni, która ewentualnie może chapnąć w obliczu bezpośredniego zagrożenia (dlatego troche obawiałyśmy się DT u bonsai) Mam nadzieję, że uda się ją w koncu dostarczyć do p. Małgosi.... ** BTW, czy moge dostać linka do informacji o Nefre na str Emira (czy gdzie miały być, chyba medar wspominała? ) - bo ja nie moge znaleźć a dobre dusze nie przeklejają ... :mad: Quote
xxxx52 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Taki pies jak Nefretete nigdy nie dojdzie do komfortu psychicznego bedac zamknieta w klinicznym boksie,kojcu.Pies wyrwany z izolowanego srodowiska tylko stanie sie "normalnym" psem w warunkach domowych w otoczeniu spokojnych wyrozumialych i cierpliwych osob.Musi jak szczeniak uczyc sie psiego zycia od poczatku,ale bez izolacji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.