Jump to content
Dogomania

***NEFRONDA - grzywacz czy owczarek - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 667
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Myślę,Niufek,że jednak podeśle screena Twojego nowego podpisu do tej kliniki... Rozumiem,że masz wielkie rozeznanie w cenach panujących w warszawskich i podwarszawskich klinikach i gabinetach i dysponujesz odpowiednim zasobem dowodow by obronic swoją teze..Jesli nie,to jest to zwykłe,ordynarne szkalowanie...

Jeśli probujesz znowu dokopać Emir, to zrob to uczciwie, z otwarta przyłbica..Nic nie wiesz o tej klinice,nie wiesz ilu bezdomniakom pomogla ani ile psow w potrzebie ma pod swoja opieka...

A zresztą...chcesz szkodzić zwierzakom, to prosze bardzo..Ja tam sie z koniem kopac nie będę...

Posted

Peter Beny napisał(a):
A czy ja gdzieś napisałem że klinika ma leczyć za darmo ?? Nie , na pewno :eviltong:
Rzeczywiście ,nie Ty.Ty tylko kwestionowales wysokośc rachunku..reszte zrobiła Twoja Wielka Koleżanka - Niufek...:shake:
---------------
Peter,dlaczego ???????

Posted

gagata napisał(a):
Rzeczywiście ,nie Ty.Ty tylko kwestionowales wysokośc rachunku..reszte zrobiła Twoja Wielka Koleżanka - Niufek...:shake:
---------------
Peter,dlaczego ???????


Wiesz ja tu na forum mam kilkaset koleżanek , i nie odpowiadam za ich wypowiedzi :shake: Jak chcecie podyskutować to zapraszam na wątek inny ;) To wątek Nefre i tyle ode mnie ;)

Posted

skora FUndacja z częstochowy pomoże finansowo .............to sprawa jedna z głowy


a co u suni

bo jakos nikt nic nie pisze ......a to podobno jej wątek czy ja się myle :shake::shake:

Posted

Zrobiło się tu straszne zamieszanie, tylko po co??? przepychanki moze leiej na Priv urządzajcie??
a tym co mogą i pomagaja Pani Małgosi chwała za to , nie wazne jakie maja przekonania :)
Najważniejsza jest Nefronda

Posted

[quote name='ANETTTA']skora FUndacja z częstochowy pomoże finansowo .............to sprawa jedna z głowy


a co u suni

bo jakos nikt nic nie pisze ......a to podobno jej wątek czy ja się myle :shake::shake:


Z głowy to będzie jak Pani Małgosia potwierdzi, że nie została z ręką w nocniku.

Pani Małgosiu proszę napisać co u suni.


[quote name='ice_t'][...ciach...]
Najważniejsza jest Nefronda

I tu się zgadzam, a co za tym idzie pomoc Pani Małgosi w szerokim zakresie jest niezbędna. Pomagając Pani Małgosi udźwignąć ciężar opieki fizycznie, finansowo etc pomagamy Nef. Czyż nie tak?

Posted

Potwierdzam słowa Petera, że fundacja For Animals pokryje koszty leczenia i żywienia Nefre. Wkrótce rozpoczniemy też dla niej akcję adopcyjną, więc zapraszamy wszystkich zainteresowanych do pomocy. Podsyłajcie nam pomysły, może macie dojścia do jakiś lokalnych mediów, gdzie można byłoby ją pokazać i dotrzeć do potencjalnych przyszłych właścicieli suni.

Posted

[quote name='maugo'][FONT=Verdana]Isadora przepraszam Cię, że dopiero teraz odpowiadam, ale właśnie wróciłam do domu, bo dzisiaj pracowałam do późnego wieczora i mogę odpowiedzieć na Twoje pytanie "[FONT=Verdana]Maugo z całym szacunkiem, ale dlaczego w tej sytuacji nie zwróciłaś się do któregoś ze znanych Tobie wetów?" [/FONT][/FONT]
[FONT=Verdana]otóż dlatego, że zadzwonił do mnie Peter we czwartek wiadomością, że mam pojechać do kliniki Redline w Łazach pod Warszawą bo tam jest załatwione miejsce i sunia tam ma być leczona. [/FONT][FONT=Verdana]Petera poznałam osobiście bo od niego odbierałam piesa, dla mnie Peter i Panie zajmujące się sunią w Częstochowie w owym czasie to była jedność. Wiadomość więc przyjęłam jako jednoznaczną z tym, że sunia będzie przez pierwszy okres w klinice a potem wraca do mnie, i że wszystko zostało uzgodnione i mam tak postąpić[/FONT][FONT=Verdana]. [/FONT][FONT=Verdana]Przyjechała do mnie Gagata w piątek rano i pomogła mi zapakować pieska do samochodu i udałyśmy się w drogę. Sunia w klinice spędziła kilka godzin gdzie pobrano jej zeskrobiny, krew do badań. Przez cały czas pobytu w Redline starałam się skontaktować z pania opiekującą się sunią lecz niestety nie udało się. Potem dowiedziałyśmy się, że w klinice nie ma miejsca i mam ją odwieźć do Żabiej Woli i tam będzie w izolatce i będzie leczona. Psa ode mnie osobiście odebrała pani prowadząca przytulisko, przy okazji informując mnie o tym jak kosztowne będzie leczenie suni, wymieniła nawet kwotę, dla mnie astronomiczną 15 tysięcy złotych. Potem już dowiedziałam się, że byłam w błędzie i wynikło całe kosmiczne zamieszanie. Nie udzielałam się wcześniej na Dogo. Nie znałam nikogo. Na sunię trafiłam przez Allegro, przy okazji dokonania wpłaty na Fibi, tak o to zawarłam internetową znajomość z Larą która mi podesłała linka z historią Nefre a ja się zdecydowałam jej pomóc. [/FONT]
[FONT=Verdana]Pragnę dodać, że Czarna Anda, Gagata i Przyjaciel Koni są mi bardzo pomocne w pielęgnacji suni. Jestem dla nich pełna uznania i wdzięczności, i zawsze je mile widzimy pod naszym dachem, dlaczego w liczbie mnogiej, no bo moim i czeredy. [/FONT]


Pani Malgosiu , jest pani osoba o wielkim sercu ,czego nigdy nie podwazalam .Co myslalam?? Bylam wrecz pewna ,ze cos musialo sie stac ,ze sunia wyladowala tam gdzie wyladowala .Teraz wiadomo dlaczego .Oczywiscie , kazdy slyszac o takiej kwocie ( 15 tys. zl aukurat w tej klinice jest osiagalne juz po 2 tyg pobytu psa , wiec dziekowac tylko Bogu ,ze oni miejsca dla suni nie mieli :multi:).Czarna Anda wie ile kosztuje wyleczenie takiego psa ,bo juz miala takie psiaki ,ale wtedy sie jeszcze nie znalyscie .Leczenie jest kosztowne ,ale mozna leczyc skutecznie taniej i drozej ;).Bo z kosztami ,to roznie bywa : np. jeden pojedzie z psem do weta by psiaka odrobaczyc ,a inny tylko tabletki wykupi i da w domu .W obu przypadkach pies bedzie odrobaczony ,ale beda rozne rachunki za to .Mozna na kapiele psa do kliniki wozic ,lub kapac samemu , efekt kapieli ten sam ,ale rozne koszty .
Nie wiem dlaczego Isadora7 upiera sie ,ze pani zostala z tymi kosztami pozostawiona sobie i nie umiem jakos znalesc takiego postu od pani .

Posted

[quote name='niufek']Pani Malgosiu , jest pani osoba o wielkim sercu ,czego nigdy nie podwazalam .Co myslalam?? Bylam wrecz pewna ,ze cos musialo sie stac ,ze sunia wyladowala tam gdzie wyladowala .Teraz wiadomo dlaczego .Oczywiscie , kazdy slyszac o takiej kwocie ( 15 tys. zl aukurat w tej klinice jest osiagalne juz po 2 tyg pobytu psa , wiec dziekowac tylko Bogu ,ze oni miejsca dla suni nie mieli :multi:).Czarna Anda wie ile kosztuje wyleczenie takiego psa ,bo juz miala takie psiaki ,ale wtedy sie jeszcze nie znalyscie .Leczenie jest kosztowne ,ale mozna leczyc skutecznie taniej i drozej ;).Bo z kosztami ,to roznie bywa : np. jeden pojedzie z psem do weta by psiaka odrobaczyc ,a inny tylko tabletki wykupi i da w domu .W obu przypadkach pies bedzie odrobaczony ,ale beda rozne rachunki za to .Mozna na kapiele psa do kliniki wozic ,lub kapac samemu , efekt kapieli ten sam ,ale rozne koszty .
Nie wiem dlaczego Isadora7 upiera sie ,ze pani zostala z tymi kosztami pozostawiona sobie i nie umiem jakos znalesc takiego postu od pani .

Niufek... i to jest właśnie obalenie Twojej teorii o moim i Twoim podobieństwie. Co prawda pisałam już o tym (post 417), ale śmiem przypuszczać że problem w lateralizacji i percepcji. Nadal bowiem skrzętnie omijasz moje posty, w których wyraźnie zadałam pytanie dotyczące sterylizacji w Warszawie. Uwierz mam niezła graść psiakó do sterylki (i Erazm również). A tenże post którego nie możesz znaleźć jest również cytowany przeze mnie.

Oczywiście nie posądzam Ciebie o stronniczość ani złośliwość wobec mnie, wszakże sama tu przyznałaś że:
[quote name='niufek']Isadoro7( w koncu poprawnie pisze twoj nik :multi:) , e ............. serio , ja cie bardzo lubie .[...ciach...]:cool3:

Jak sama widzisz nie mogę Ciebie posądzać o to. Dlatego zakładam, że masz problem w lateralizacji. To dość modna dzisiaj przypadłość. W ramach pomocy koleżeńskiej, za sympatię jaką mnie darzysz kieruję Ciebie do postu nr 360 na stronie 36, abyś sobie uważnie przeczytała. Dla ułatwienia (jakby niechcący czytało się co drugi wiersz) cytuję stosowny fragment tegoż wpisu Pani Małgosi:

[quote name='maugo'][FONT=Calibri][...ciach...] [/FONT][FONT=Calibri]Ponadto jak wiesz wszelkie koszty od pewnego czasu ponoszę sama bo jak pisałaś na wątku kasa suni jest pusta. A ona wymaga dobrej karmy, kontroli lekarskiej i trenera. Jak do tej pory to wszystko jej zapewniam. Najpierw były wyrazy zachwytu nad moją decyzją przyjęcia suni a teraz czytam, że moja opieka to skandal. Nie wyciągam ręki do fundacji po żadne wsparcie. [...ciach...] [/FONT]

No i wracajac do Twojej sympatii do mnie (czy w to wierzę to temat na inną bajkę) serdeczna prośba. Nie nadinterpretuj moich wypowiedzi. A może nawet uwierze w ten kawałaek "sympatii".

Posted

Przecież dyskusja o finansach Ondy to też temat suńki....


Niufek,fajnie,że Ci Pianka zdążyła podpis zmienic..masz farta,inni dostali by stempelek bez gadania...Choć ona jako mod powinna wiedzieć,że ruszająca sie emotka to tez zapętlona animacja i w podpisie nie jest regulaminowa,,,

Posted

Nie wiem dlaczego Isadora7 upiera sie ,ze pani zostala z tymi kosztami pozostawiona sobie i nie umiem jakos znalesc takiego postu od pani .[/quote]

To Florida w jednym z postów napisała, cytuję, może niezbyt dokładnie, "konto suni jest puste i wiatr świszcze i gwiżdże," ja w odpwiedzi napisałam, że to wcale nie jest jednoznaczne z tym, że nie będę się nią opiekować. I tu sprawę zamknęłam. A potem sie rozpętało pandemonium po innym poście na innym wątku, i nie opanowałam emocji i teraz cała ta dyskusja. Żałuję, że tak zareagowałam bo doprowadziło to do niepotrzebnych dyskusji i wycieczek osobistych.
Suni u mnie chyba jest dobrze. CHodzi za mną ,lubi wchodzic do mnie do pokoju kiedy pracuję. Rano schodzi z kanapy i przychodzi się przywitać a potem idziemy na spacer, tylko my dwie bo z Zuzą i Mróweczką spacer nam nie wychodzi, ponieważ Onda tępi Mrówkę a Zuza jej broni. Mróweczka (ze schorniska w Mielcu) jest maleńka i niewidoma, o czym też się niedawno dowiedziałam, i bardzo muszę na nią uważać. Potem wychodzę z dwoma małymi. i dopiero po powrocie z nimi daje wszystkim jeść i psom i kotom. A jak zjedzą i umyje miski to udaję się do pracy.
pozdrawiam
Maugorzata

Posted

P. Malgosiu czyli pomoc Pani nie jest potrzebna? Ma Pani ,swoje czy przekazane srodki ( to nie jest istotne dla skad pochodza, ale sa) na utrzymanie suni? Jesli tak, to w tej sytuacji lece do innych psiakow i temat jest dla mnie zamkniety. Zycze powodzenia i udanej adopcji.

Posted

Asior napisał(a):
no sorki, ja mieszkam w krakowie i na NIE ZADUPIU 150 zł to normalna cena :roll:


Oo , nawet nie na zadoopiu tylko tyle .Swietnie ,czyli mnie nie klamia jak mi ceny podaja :multi:,a ja nawet zadna polska fundacja nie jestem :cool3:.

Posted

Erazm napisał(a):
jak chcesz wkleje skany rachunkow jakie zaplacilam za leczenie, sterylke( np. SGGW sterylka suki 12 kilo w sumie ok. 600zl - bez zadnych badan, jej watek mam w profilu , do sprawdzenia- Shila)
Na zadoopiu zaproponowali 150 za sterylke, ale tam bym nawet plastikowej malpki nie oddala.


no sorki, ja mieszkam w krakowie i na NIE ZADUPIU 150 zł to normalna cena :roll:

Posted

Erazm napisał(a):
P. Malgosiu czyli pomoc Pani nie jest potrzebna? Ma Pani ,swoje czy przekazane srodki ( to nie jest istotne dla skad pochodza, ale sa) na utrzymanie suni? Jesli tak, to w tej sytuacji lece do innych psiakow i temat jest dla mnie zamkniety. Zycze powodzenia i udanej adopcji.


To są moje prywatne środki

Posted

[quote name='maugo']
To Florida w jednym z postów napisała, cytuję, może niezbyt dokładnie, "konto suni jest puste i wiatr świszcze i gwiżdże," ja w odpwiedzi napisałam, że to wcale nie jest jednoznaczne z tym, że nie będę się nią opiekować. I tu sprawę zamknęłam. A potem sie rozpętało pandemonium po innym poście na innym wątku, i nie opanowałam emocji i teraz cała ta dyskusja. Żałuję, że tak zareagowałam bo doprowadziło to do niepotrzebnych dyskusji i wycieczek osobistych.
Suni u mnie chyba jest dobrze. CHodzi za mną ,lubi wchodzic do mnie do pokoju kiedy pracuję. Rano schodzi z kanapy i przychodzi się przywitać a potem idziemy na spacer, tylko my dwie bo z Zuzą i Mróweczką spacer nam nie wychodzi, ponieważ Onda tępi Mrówkę a Zuza jej broni. Mróweczka (ze schorniska w Mielcu) jest maleńka i niewidoma, o czym też się niedawno dowiedziałam, i bardzo muszę na nią uważać. Potem wychodzę z dwoma małymi. i dopiero po powrocie z nimi daje wszystkim jeść i psom i kotom. A jak zjedzą i umyje miski to udaję się do pracy.
pozdrawiam
Maugorzata

Pani Małgosiu ogromnie się cieszę, że ten Pani wpis:

Napisał maugo
[FONT=Calibri][...ciach...] [/FONT][FONT=Calibri]Ponadto jak wiesz wszelkie koszty od pewnego czasu ponoszę sama bo jak pisałaś na wątku kasa suni jest pusta. [...ciach...] [/FONT]

To tylko wynik emocji, a nie stanu faktycznego. Przekazuję zatem informacje dalej i pomoc pójdzie tam gdzie jest potrzebna z braku innej. Życzę aby wszystko szło dalej tak heppy i very. A sunieczce aby pokazała za jakis czas swoje piękno.



Sorry za offtopic, ale mam kilka piesków do sterylki i temat jest ważny.

[quote name='Asior']no sorki, ja mieszkam w krakowie i na NIE ZADUPIU 150 zł to normalna cena :roll:

Dla każdego psiaka (mówię o wielkości, płci)? Podasz mi adresy tych gabinetó w Krakowie robiących standardowo po 150? Dość często adoptuję do Krakowa i przyda mi się konkretna informacja. Bo ja mam takie zboczenie że nie lubię opowieści pt "jedna Pani drugiej Pani, a obie gdzieś słyszały i wiedziały, a mój tatuś to milicjant". A jak narazie trzykrotnie padło pytanie o taki konkret ode mnie, pytała również Erazm. Nie do Ciebie oczywiście.

Ufam, że od Ciebie doczekam się odpowiedzi. Na tamtą odpowiedź nie liczę jak i nie liczyłam zadając pytanie. To byłą formalność aby się upewnić.

Z góry serdecznie dziękuję.

Posted

[quote name='Isadora7']
Dla każdego psiaka (mówię o wielkości, płci)? Podasz mi adresy tych gabinetów w Krakowie robiących standardowo po 150? Dość często adoptuję do Krakowa i przyda mi się konkretna informacja.
mówiłyśmy o psie o wadze ok 12 kg...
Jak chcesz mogę Ci na pw podać adres lecznicy, w której napewno do 200 zł zamknie się koszt sterylki ...

Posted

[quote name='Isadora7']Pani Małgosiu ogromnie się cieszę, że ten Pani wpis:


To tylko wynik emocji, a nie stanu faktycznego. Przekazuję zatem informacje dalej i pomoc pójdzie tam gdzie jest potrzebna z braku innej. Życzę aby wszystko szło dalej tak heppy i very. A sunieczce aby pokazała za jakis czas swoje piękno.

Wynikiem emocji było napisanie tego postu zawierającego cytat przez Panią przytoczony, prawdą jest, że w tej chwili sunia została na moim wyłącznym utrzymaniu.
pozdrawiam
maugo

Posted

Ludzie, śledzę ten wątek od jakiegoś czasu, ale ostatnio miałam zaległości. Dziś wchodzę i czytam i oczom nie wierzę. Tu jasno widać że Maugo potrzebuje pomocy, i przy kąpielach, a szczególnie pomocy finansowej. Jak można zostawić cioteczkę która nie zawachala sie zabrać nefretette do domu i która poświęca swój czas i kase w celu ratowania suczki. To że nie upomina sie o wsparcie to nie znaczy ze nie potrzebuje. Trzeba pomóc!!!

Posted

LILUtosi napisał(a):
Ludzie, śledzę ten wątek od jakiegoś czasu, ale ostatnio miałam zaległości. Dziś wchodzę i czytam i oczom nie wierzę. Tu jasno widać że Maugo potrzebuje pomocy, i przy kąpielach, a szczególnie pomocy finansowej. Jak można zostawić cioteczkę która nie zawachala sie zabrać nefretette do domu i która poświęca swój czas i kase w celu ratowania suczki. To że nie upomina sie o wsparcie to nie znaczy ze nie potrzebuje. Trzeba pomóc!!!


Dokładnie, zgadzam się. Pani Małgosia ma też inne zwierzęta na utrzymaniu i jest ich sporo. Ludzie z honorem nie upominają się o pieniądze, ale to nie znaczy, że ich nie potrzebują. Ja jestem jak najbardzie za tym żeby pomóc finansowo Pani Małgosi.

Posted

Na początek proponuję poszukać chętnych,ktorzy pomogliby w wyprowadzaniu Ondy...Maugo ma bardzo duzo obowiązkow i ciężaru wybiegania suNki zwyczajnie nie udżwignie...
Dogomaniakow z Warszawy jest wielu, może ktos sie zgłosi?

My nie wystarczymy,niestety...A tu jeszcze urlopy za pasem...


Dobrze by było też,gdyby ktos tu wreszcie pomyślał o jakiej aukcji cegiełkowej albo bazarkach na Ondę...

Posted

Postanowiłam określić co ja uważam za niezbędne, by nadal właściwie można było pomagać Nefr-Ondzie:

1. Allegro cegiełkowe !
Trzeba pokrywać na bieżąco koszty związane z leczeniem i odpowiednią karmą.
Allegro jest chyba zadaniem dla Pań z odnośnej Fundacji - to na konto Fundacji zbierane będą środki dla Ondy.
(Wydatki już były, Maugo opłaciła je sama, sugerując się wypowiedziami o braku funduszy...
Sądzę, że tą kwestię należy z DT wyjaśnić dokładnie i poczynić konkretne ustalenia na "potem".)

2. Większa "reklama" Ondy w formie ogłoszeń w necie i wszelkich dostępnych środków przekazu !!!
(To mocno wiąże się z koniecznością finansowania...)
I tu liczymy na pomoc Dogo !!!!

3. Spacery, dość intensywne - tu potrzebna pomoc Osób z Warszawy !!!
Onda jest nieco nadpobudliwa.
Sama Maugo nie jest w stanie zapewnić suczce tak wiele ruchu. Inne zwierzęta pod opieką, praca itp. uniemożliwiają zajmowanie się wyłącznie jednym psem.

Jeśli o czymś zapomniałam - poproszę o uwagi !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...