ANETTTA Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Peter domagasz sie tych wyjasnien na watku .. skoro klinika wystawiła rachunek domagaj sie od niej wyjasnień i masz prawo to robic i wiedziec co i za co poz tym trzeba było nie placic faktury doopóki tych wyjśnień nie dostałeś :angryy: Quote
kahoona Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 ANETTTA napisał(a):Peter domagasz sie tych wyjasnien na watku .. skoro klinika wystawiła rachunek domagaj sie od niej wyjasnień i masz prawo to robic i wiedziec co i za co poz tym trzeba było nie placic faktury doopóki tych wyjśnień nie dostałeś :angryy: fakturę zapłacił, bo się uniósł honorem, klinika ma telefon i adres - Gagata zrobiła przysługę i załatwiła specyfikację, której Peter nie mógł załatwić przez trzy dni o czym tu debatować? trochę mi szkoda Petera, że ma takie niesolidne koleżanki, został wmanipulowany w tę sytuację, bo zabrakło mu intuicji w dobieraniu znajomych dla tych, którzy zamierzają dalej wnikliwie badać temat i odkryć w końcu spisek podaję kontakt do właściwych do odpowiadania ludzi: KLINIKA REDLINE ul. Łączności 2G Łazy tel. (022) 75 777 74 0-607 279 969 na żądanie podam również dane GPS Quote
ANETTTA Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 zadowoleni z wyjaśnienia ......... sprawa zamknieta czy jeszcze czegos nie wiecie Quote
Isadora7 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Szkoda, że nie są w Warszawie. Ja za badanie Rambiego o takie: badanie krwi: 1)pobranie + wkłucie 30,- 2)Kreatynina 3)Biochemia 4)Mocznik ito samo ...... zapłaciłam 71 złoty (siedemdziesiąt jeden złoty), za samo wypisanie recepty na luminal który kosztyuje 3-5 zł płaciłam do stycznia 10 złoty. Teraz przeniosłam się do innego weta gdzie płacę 5 zł - tylko za samo wypisanie recepty. Zapraszam na wątek "padaczkowców" sa bowiem miejsca gdzie się płaci za wypisanie recepty 20 zeta. ...urwicy dostaję jak słyszę opowieści o super tanich wetach blablabla a jak przychodzi co do czego i pada pytanie o konkret to cisza zalega. Od razu mi sie kojarzy z wierszykiem: "jedna pani drugiej pani, zrobiła na złość, ..................." reszta na priva dla tych co nie znają. 4 razy kroplówka za 58 zeta? - dobrze rozumiem ze za CZTERY kroplówki 58 zł? To ja chyba poproszę o wydruk od weta za kroplówki Rambiego, jakie brał na poczatku roku przez tydzień w związku ze znacznie przekroczonym mocznikiem. Sorry jak dla mnie to wybaczcie czepianie dla czepiania. Tym bardziej że na bardzo konkretny i ważny temat jak realna pomoc Pani Małgosiu ZERO odpowiedzi. Z całym szacunkiem, ale to zapewne wynika z braku czasu, bo Pani Małgosia też mi nie odpowiedziałą na pytanie: dlaczego nie zdecydowała się na jedno ze swoich gwarantowanych miejsc. Tym bardziej, że nie ma problemu z porą dnia, nocy jesli idzie o pomoc? Jakieś uzasadnienie zapewne jest. Bo nie sadzę, aby Pani Małgosia osoba dorosłą podeszła do tematu na zasadzie "bo myślałam, ze....". Mając takie doświadczenie na pewno kierowałą by się pewnikiem a nie "myślałąm, ze". Dlatego moje domniemanie o zaistnieniu bardzo powaznej przyczyny nie pzowalajacej zwrócić się do "pewnych miejsc". tym bardziej kilku jak wynika z wpisu. Quote
Peter Beny Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Oj dawno się tak nie uśmiałem :cool3::cool3::cool3: Pewnie założę nowy topik by wytłumaczyć całą sprawę , bo nie chce zaśmiecać tego :shake: Quote
niufek Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 [quote name='gagata']Peter, oto dane z kliniki: 1).Usługa weterynaryjna – specyfikacja Badanie kliniczne 40,- badanie krwi: 1)pobranie + wkłucie 30,- 2)Kreatynina 3)Biochemia 4)Mocznik 5)AP 6)ALAT 7)ASPAT Glukoza 9)Morfologia 10)Rozmaz 9 x 9,- 81,- podane w lecznicy leki: 183,- zeskrobiny: pasożyty skóry 25,- mykologia 33,- 4 x kroplówka 58,- 2 x wizyta ( święta) 200,- razem 650,- 2) karma hypoalerg. 310,- 3) Rilexine ( antyb.) 34 tabl.x4,50 153,- 4) Omegan 35,- 5) Rumen ( tabl.) 10,- 6) Preventic (obroża) 42,- Peter,wystarczyło zadzwonić,żeby to uzyskac.Ale nie do Emira a do kliniki... Mam nadzieję,że teraz bedziesz usatysfakcjonowany i Ty i xxxx52 i jeszcze ktos tam...To wcale nie było trudne Proponuje taka klinike tylko bojkotowac wszedzie gdzie sie da .Kasowanie 100 zl . od wizyty u bezdomnego psa jest zdzierstwem .Nie chce nawet wspominac o tym co to za weterynarze tam pracuja ,ze za opieke taka nad bezdomnym psem tyle nawet za leki kasuja .To nie byl nigdy prywatny pies .Isadora7 podala przyklad ile placi ,ale mysle ze za swego prywatnego psa tak placi ,a to juz jest roznica . Do tego jeszcze jedna rzecz dochodzi :Nefre miala juz te badania zrobione ,tylko czekano na wyniki .Jesli ktokolwiek byl tak niecierpliwy i kazal przebadac sunie jeszcze raz ,to powinien placic ,takie jest me zdanie . Nie wyobrazam sobie by ktos decydowal o jakims psie ,ktory jest pod ma opieka , bez porozumienia ze mna , czyli latal po klinikach jak mu sie podoba i nawet mnie o takich planach nie informowal .Zawsze stawiamy dobro psa ponad reszte ,ale to nie znaczy ,ze mozna z psa robic objazdowy cyrk . Quote
maugo Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 [FONT=Verdana]Isadora przepraszam Cię, że dopiero teraz odpowiadam, ale właśnie wróciłam do domu, bo dzisiaj pracowałam do późnego wieczora i mogę odpowiedzieć na Twoje pytanie "[FONT=Verdana]Maugo z całym szacunkiem, ale dlaczego w tej sytuacji nie zwróciłaś się do któregoś ze znanych Tobie wetów?" [/FONT][/FONT] [FONT=Verdana]otóż dlatego, że zadzwonił do mnie Peter we czwartek wiadomością, że mam pojechać do kliniki Redline w Łazach pod Warszawą bo tam jest załatwione miejsce i sunia tam ma być leczona. [/FONT][FONT=Verdana]Petera poznałam osobiście bo od niego odbierałam piesa, dla mnie Peter i Panie zajmujące się sunią w Częstochowie w owym czasie to była jedność. Wiadomość więc przyjęłam jako jednoznaczną z tym, że sunia będzie przez pierwszy okres w klinice a potem wraca do mnie, i że wszystko zostało uzgodnione i mam tak postąpić[/FONT][FONT=Verdana]. [/FONT][FONT=Verdana]Przyjechała do mnie Gagata w piątek rano i pomogła mi zapakować pieska do samochodu i udałyśmy się w drogę. Sunia w klinice spędziła kilka godzin gdzie pobrano jej zeskrobiny, krew do badań. Przez cały czas pobytu w Redline starałam się skontaktować z pania opiekującą się sunią lecz niestety nie udało się. Potem dowiedziałyśmy się, że w klinice nie ma miejsca i mam ją odwieźć do Żabiej Woli i tam będzie w izolatce i będzie leczona. Psa ode mnie osobiście odebrała pani prowadząca przytulisko, przy okazji informując mnie o tym jak kosztowne będzie leczenie suni, wymieniła nawet kwotę, dla mnie astronomiczną 15 tysięcy złotych. Potem już dowiedziałam się, że byłam w błędzie i wynikło całe kosmiczne zamieszanie. Nie udzielałam się wcześniej na Dogo. Nie znałam nikogo. Na sunię trafiłam przez Allegro, przy okazji dokonania wpłaty na Fibi, tak o to zawarłam internetową znajomość z Larą która mi podesłała linka z historią Nefre a ja się zdecydowałam jej pomóc. [/FONT] [FONT=Verdana]Pragnę dodać, że Czarna Anda, Gagata i Przyjaciel Koni są mi bardzo pomocne w pielęgnacji suni. Jestem dla nich pełna uznania i wdzięczności, i zawsze je mile widzimy pod naszym dachem, dlaczego w liczbie mnogiej, no bo moim i czeredy. [/FONT][FONT=Verdana][/FONT] Quote
Isadora7 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 [quote name='maugo'][FONT=Verdana]Isadora przepraszam Cię, że dopiero teraz odpowiadam, ale właśnie wróciłam do domu, bo dzisiaj pracowałam do późnego wieczora i mogę odpowiedzieć na Twoje pytanie "[FONT=Verdana]Maugo z całym szacunkiem, ale dlaczego w tej sytuacji nie zwróciłaś się do któregoś ze znanych Tobie wetów?" [/FONT][/FONT] [FONT=Verdana]otóż dlatego, że zadzwonił do mnie Peter we czwartek wiadomością, że mam pojechać do kliniki Redline w Łazach pod Warszawą bo tam jest załatwione miejsce i sunia tam ma być leczona. [/FONT][FONT=Verdana]Petera poznałam osobiście bo od niego odbierałam piesa, dla mnie Peter i Panie zajmujące się sunią w Częstochowie w owym czasie to była jedność. Wiadomość więc przyjęłam jako jednoznaczną z tym, że sunia będzie przez pierwszy okres w klinice a potem wraca do mnie, i że wszystko zostało uzgodnione i mam tak postąpić[/FONT][FONT=Verdana].[/FONT] Nie masz za co przeprasząć, napisałam ze wiem ze jesteś zajęta. Natomiast przyznam, że dla mnie "jedność" w analogicznych sytuacjach nie istnieje.Podstawą jest czas. Miałaś jak najlepsze intencje, ale logistycznie nie wypaliło. Oczywiste że jakby człowiek wiedział że się przewróci to by sie położył. Super jednak ze podchodzisz poważnie do sprawy i osób uczestniczących w wątku mniej lub bardziej. Nigdy nie wiadomo skąd może pomoc nadejść. A najczęsciej nadchodzi z najmniej spodziewanej strony. Na zadane pytanie udzielasz odpowiedzi. Nie udajesz że nie widzisz. Ja już dwukrotnie zadałam pytanie i nie mam odpowiedzi. Wpadają za to bąki nawiązujące do mojej wypowiedzi. Ma to się do całej sprawy jak pietruszka do salcesonu. Z kosmosu argumenty. Prowadziłam nieraz tymczasowiczów do wetów i jakoś nie rwali się do darmochy. Bywało że był rabat, ale wręcz symboliczny jak o Turka na bazarze. Jasne gdzieś dzwonią - pytanie tylko w którym kościele. [quote name='maugo'] [FONT=Verdana]Pragnę dodać, że Czarna Anda, Gagata i Przyjaciel Koni są mi bardzo pomocne w pielęgnacji suni. Jestem dla nich pełna uznania i wdzięczności, i zawsze je mile widzimy pod naszym dachem, dlaczego w liczbie mnogiej, no bo moim i czeredy. [/FONT] I za to szacun maugo, respect. Napisałaś wyraźnie o tej namacalnej pomocy i kto jej udziela. [FONT=Arial Black]A teraz MANTRA. [/FONT] No i zwrócę uwagę na jeden z wpisów, jakoś tak żadne czujne oko nie zauważyło, nie zareagowało. A to naprawdę bardzo ważne w temacie. Maugo przyznała, ze z kosztami sama się boryka. No to teraz zdejmujemy filtry i spróbujmy odpowiedzieć na ten, konkretnie ten post. W końcu jak widzę wszyscy znają koszty przeróżne, zatem koszty utrzymania też. Cytat: Napisał Erazm Ja tez tak sobie podczytuje i w zwiazku z tym mam pytanie: Czy ktos pomaga p. Malgosi w utrzymaniu i leczeniu psiak, czy tez stac ja na wziecie tego obowiazku na swoje barki i czy sie zadeklarowala w tym kierunku? To chyba duze koszta, to duzy i chory pies:shake: tu zakończenie MANTRY - zalecane czytanie ... do skutku Zanim usłyszę kolejne bajki o Kopciuszku, złotej Rybce i Alladynie może tkoś łaskawie odpowie na pytanie. Sama pomoc fizyczna Pani Małgorzacie nie wystarczy. Opowieści dziwnej trści od Sasa do Lasa również. Bo chyba czas się zastanowić. I dla wyluzowania wiersz któy jakoś mi się tu w temacie skojarzył i przypomniał: Zajączek jeden młody Korzystając z swobody, Pasł się trawką, ziółkami w polu i ogrodzie, Z każdym w zgodzie. A że był bardzo grzeczny, rozkoszny i miły, Bardzo go inne zwierzęta lubiły. I on też, używając wszystkiego z weselem, Wszystkich był przyjacielem. Raz, gdy wyszedł w świtanie i bujał po łące, Słyszy przerażające Głosy trąb, psów szczekania, trzask wielki po lesie. Stanął... Słucha... Dziwuje się... A gdy się coraz zbliżał ów hałas, wrzask srogi, Zając w nogi. Spojrzy się poza siebie: aż tu psy i strzelce! Strwożon wielce, Przecież wypadł na drogę, od psów się oddalił. Spotkał konia, prosi go, iżby się użalił "Weź mnie na grzbiet i unieś!" Koń na to: "Nie mogę, ale od innych pewną będziesz miał załogę" Jakoż wół się nadarzył. "Ratuj, przyjacielu!" Wół na to: "Takich jak ja zapewne niewielu Znajdziesz, ale poczekaj i ukryj się w trawie, Jałowica mnie czeka, niedługo zabawię. A tymczasem masz kozła, co ci dopomoże" Kozieł: "Żal mi cię, niebożę! Ale ci grzbietu nie dam, twardy, nie dogodzi; Oto wełniasta owca niedaleko chodzi, Będzie ci miętko siedzieć" Owca rzecze: "Ja nie przeczę, Ale choć uniosę pomiędzy manowce, Psy dogonią i zjedzą zająca i owcę; Udaj się do cielęcia, które się tu pasie ". "Jak ja ciebie mam wziąć na się, Kiedy starsi nie wzięli?" - cielę na to rzekło I uciekło. Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły, Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły. Dobranoc Quote
Erazm Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 [quote name='niufek']Proponuje taka klinike tylko bojkotowac wszedzie gdzie sie da .Kasowanie 100 zl . od wizyty u bezdomnego psa jest zdzierstwem .Nie chce nawet wspominac o tym co to za weterynarze tam pracuja ,ze za opieke taka nad bezdomnym psem tyle nawet za leki kasuja .To nie byl nigdy prywatny pies .Isadora7 podala przyklad ile placi ,ale mysle ze za swego prywatnego psa tak placi ,a to juz jest roznica . Do tego jeszcze jedna rzecz dochodzi :Nefre miala juz te badania zrobione ,tylko czekano na wyniki .Jesli ktokolwiek byl tak niecierpliwy i kazal przebadac sunie jeszcze raz ,to powinien placic ,takie jest me zdanie . Nie wyobrazam sobie by ktos decydowal o jakims psie ,ktory jest pod ma opieka , bez porozumienia ze mna , czyli latal po klinikach jak mu sie podoba i nawet mnie o takich planach nie informowal .Zawsze stawiamy dobro psa ponad reszte ,ale to nie znaczy ,ze mozna z psa robic objazdowy cyrk . Niufek skad sie wzielas? Bo w Warszawie i nie tylko normalne ceny jak chcesz wkleje skany rachunkow jakie zaplacilam za leczenie, sterylke( np. SGGW sterylka suki 12 kilo w sumie ok. 600zl - bez zadnych badan, jej watek mam w profilu , do sprawdzenia- Shila) Na zadoopiu zaproponowali 150 za sterylke, ale tam bym nawet plastikowej malpki nie oddala. ktos pomaga p. Malgosi w utrzymaniu i leczeniu psiak, czy tez stac ja na wziecie tego obowiazku na swoje barki i czy sie zadeklarowala w tym kierunku? To chyba duze koszta, to duzy i chory pies:shake: Quote
Erazm Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Niufek nie wiem co robisz, ale jestes baba lub facetem z werwa, duzo piszesz, nie musimy sie zgadzac we wszystkim. Czy mozesz w jakis sposob pomoc p. Malgosi? Robiac ogloszenia, znalezc jakis sponsorow? Bo jak wreszcie dostrzegla Isadora zapomniano o psie, ktorego trzeba leczyc . zywic i ktory potrzebuje nawet glupij torebki na sprzatniecie jego koo na spacerze , a to wszystko kosztuje Quote
Erazm Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Iasdora, bo zamkna watek:cool1: Znow zaczynaja sie .... Quote
niufek Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 I wszystko zalezy od perespektywy patrzenia ,a nie mocy widzenia :klacz: Quote
Isadora7 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 niufek napisał(a):I wszystko zalezy od perespektywy patrzenia ,a nie mocy widzenia :klacz: Ma sz rację niufek. A w szczególności ważna jest perspektywa, bo moc jest jedna, a perpektyw kilka. Przykładowe perspektywy: 1. Rzędowa 2. Kulisowa 3. Zbieżna (linearna, renesansowa) 4. Żabia 5. Z lotu ptaka 6. Boczna 7. Ukośna Polecam zwrócić uwagę na perspektywę Nr 5 - z lotu ptaka. Bo wszystko zależy od ptaka. Quote
niufek Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Isadora7 napisał(a):Ma sz rację niufek. A w szczególności ważna jest perspektywa, bo moc jest jedna, a perpektyw kilka. Przykładowe perspektywy: 1. Rzędowa 2. Kulisowa 3. Zbieżna (linearna, renesansowa) 4. Żabia 5. Z lotu ptaka 6. Boczna 7. Ukośna Polecam zwrócić uwagę na perspektywę Nr 5 - z lotu ptaka. Bo wszystko zależy od ptaka. Isadoro7( w koncu poprawnie pisze twoj nik :multi:) , e ............. serio , ja cie bardzo lubie .Mimo wszystko mamy wiele wspolnego , lubie fraszki , a satyra tez mi nie obca ;). Te perespektywy co wymienilas ,to chyba nie wszystkie jeszcze ? ps. tez lubie wierszyki sama pisac ,o kims lub o czyms ,aby bylo smiesznie .Nawet umie sie z siebie smiac ,a ktos mi powiedzial ,ze to sztuka i nie kazdy potrafi :lol:.Ten ktos , to nie byle kto , to ktos ,kogo szanuje i cenie , licze sie z tej osoby zdaniem wiesz ? Zawsze sa tacy ,od ktorych mozemy sie uczyc :cool3: Quote
Erazm Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 niufek napisał(a):Ej , jesli cie stac na sterylke za 600 zl ?? Kto ci zabroni?? W Hannoverze taka sterylka 600 euronow kosztuje i sunia rozbebeszona od odbytu ,po przednie lapy .Kolega zaplacil ,stac go .Jednak gdyby mnie zapytal ,polecilabym inna klinike : 250 euro i szew na 5 cm maksimum . ps. jak bedziesz miala znow cos do sterylizowania ,to daj znac , zalatwie ci nawet w Warszawie sporo taniej ;) Oj , ja wcale duzo nie pisze :oops:.Popatrz od kiedy na dogo jestem i ile postow mam . Jesli bedzie mozliwa pomoc dla Nefre ,to chetnie pomoge . Pani Malgosiu , jesli pani uwaza ,ze moglabym w czyms pomoc ,prosze do mnie napisac ;) W gruncie rzeczy w koncu chodzi o psa ,a nie o ludzi , prawda?? ps . czy ty pomagasz p. Malgosi?? Akurat p. Malgosi jeszcze nie pomagam, ale tu tyle osob zaangazowanych i aktywnych , ze nie jestem potrzebna, na ogol wlaze tam gdzie nie ma nikogo i sama doprowadzam sprawe do konca:eviltong: Nie widzisz, ze p. Malgosi pomoc potrzebna? Bo dla mnie dziewczyna bardzo potrzebuje kasy, zarcia, lekow dla psiaka, a Ty sledzisz i uczestnisz tu od poczatku. Nie widzisz potrzeby pomocy? To ja z zewnatrz zadaje pytanie, bo widze, ze pies i opiekunka zostaly gole i niewesole? Kto tu jest slepy?) Tyle i az tyle wyczytalam na watku. Quote
Erazm Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Wiesz co Niufek, jak mozesz prosic o pisanie na priva? Sama nie mozesz? Niew widzisz co jest na watku? P. Malgosia ma zebrac? Zaoferuj sie, sama wyslij priva, daj cie zyc tej dziewczynie Quote
Isadora7 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 [quote name='niufek']Isadoro7( w koncu poprawnie pisze twoj nik :multi:) , e ............. serio , ja cie bardzo lubie .Mimo wszystko mamy wiele wspolnego , lubie fraszki , a satyra tez mi nie obca ;). Te perespektywy co wamienilas ,to chyba nie wszystkie jeszcze ? ps. tez lubie wierszyki sama pisac ,o kims lub o czyms ,aby bylo smiesznie .Nawet umie sie z siebie smiac ,a ktos mi powiedzial ,ze to sztuka i nie kazdy potrafi :lol:. No bardzo się cieszę że nauczyłaś się pisać poprawnie mój nick. Jasne że mamy wiele wspólnego - ja jestem kobieta i ty też i tu można wyliczyć wiele wspólnych cech kobiecych. Tym się różnimy od facetów. Nie czaje natomiast czaczy w części zdania brzmiącej "Mimo wszystko". Wszystko to mis ię z amolem kojarzy a to niedobre skojarzenie. A mimo... ? No chyba, że chodzi o mima, a aaa to rozumiem, tylko skąd o tym wiesz? W kwesti perspektyw... wypisałam najwazniejsze. Zapewne nie zauważyłas słowa "przykładowo". Wierszyki to ja KLIKam, bo ja tylko KLIKam. Fajnie też żeumiesz się z siebie śmiać. Ja nie umiem, może dlatego że nikt mi nie mówił że to sztuka. Ale to i tak by nic nie dało, bo dla mnie jest to co ja widze i myśle a nie to co ktoś mi mówi. Czy ktos pomaga p. Malgosi w utrzymaniu i leczeniu psiak, czy tez stac ja na wziecie tego obowiazku na swoje barki i czy sie zadeklarowala w tym kierunku? To chyba duze koszta, to duzy i chory pies Quote
niufek Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 [quote name='Erazm']Niufek skad sie wzielas? Bo w Warszawie i nie tylko normalne ceny jak chcesz wkleje skany rachunkow jakie zaplacilam za leczenie, sterylke( np. SGGW sterylka suki 12 kilo w sumie ok. 600zl - bez zadnych badan, jej watek mam w profilu , do sprawdzenia- Shila) Na zadoopiu zaproponowali 150 za sterylke, ale tam bym nawet plastikowej malpki nie oddala. ktos pomaga p. Malgosi w utrzymaniu i leczeniu psiak, czy tez stac ja na wziecie tego obowiazku na swoje barki i czy sie zadeklarowala w tym kierunku? To chyba duze koszta, to duzy i chory pies:shake: Ej , jesli cie stac na sterylke za 600 zl ?? Kto ci zabroni?? W Hannoverze taka sterylka 600 euronow kosztuje i sunia rozbebeszona od odbytu ,po przednie lapy .Kolega zaplacil ,stac go .Jednak gdyby mnie zapytal ,polecilabym inna klinike : 250 euro i szew na 5 cm maksimum . ps. jak bedziesz miala znow cos do sterylizowania ,to daj znac , zalatwie ci nawet w Warszawie sporo taniej ;) [quote name='Erazm']Niufek nie wiem co robisz, ale jestes baba lub facetem z werwa, duzo piszesz, nie musimy sie zgadzac we wszystkim. Czy mozesz w jakis sposob pomoc p. Malgosi? Robiac ogloszenia, znalezc jakis sponsorow? Bo jak wreszcie dostrzegla Isadora zapomniano o psie, ktorego trzeba leczyc . zywic i ktory potrzebuje nawet glupij torebki na sprzatniecie jego koo na spacerze , a to wszystko kosztuje Oj , ja wcale duzo nie pisze :oops:.Popatrz od kiedy na dogo jestem i ile postow mam . Jesli bedzie mozliwa pomoc dla Nefre ,to chetnie pomoge . Pani Malgosiu , jesli pani uwaza ,ze moglabym w czyms pomoc ,prosze do mnie napisac ;) W gruncie rzeczy w koncu chodzi o psa ,a nie o ludzi , prawda?? ps . czy ty pomagasz p. Malgosi?? Quote
Isadora7 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 [quote name='niufek']Czy ktokolwiek tu na watku jest w stanie mi wyjasnic cos?? Na poczatku ,pani Malgosia i przez Gagate i innych ( nie pisze tu o dziewczynach z for animals ) ,byla ogloszona jako niezdarna ,nieudolna itp . Dopiero gdy pojawila sie :przyjaciel koni , Czarna anda ( opiekunka Zary z Rudy Slaskiej ) ,nagle fronty sie zmienily .Tylko ,ze pani Malgosia pozostala ta osoba jaka byla przedtem prawda?? Wiec co sie nagle stalo??? Pani Malgosiu ,jesli potrzebna jest pomoc ,prosze mi napisac na prywa jaka pomoc . Niufek wskaż mi post Gagaty w którym piszę, ze Pani Małgosia jest nieudolna i niezdarna. Rozumiem, że czaisz różnicę między faktem "ktoś sobie nie radzi" a "nieudolny i niezdarny". Jak nie to błagam nie pisz takich rzeczy bo to tak jakby ktoś mi wciskał wyrób czekoladopodobny za czekoladę. Quote
Isadora7 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 [quote name='niufek']Ej , jesli cie stac na sterylke za 600 zl ?? Kto ci zabroni?? W Hannoverze taka sterylka 600 euronow kosztuje i sunia rozbebeszona od odbytu ,po przednie lapy .Kolega zaplacil ,stac go .Jednak gdyby mnie zapytal ,polecilabym inna klinike : 250 euro i szew na 5 cm maksimum . ps. jak bedziesz miala znow cos do sterylizowania ,to daj znac , zalatwie ci nawet w Warszawie sporo taniej ;) Sporo to znaczy za ile? [quote name='niufek'] Oj , ja wcale duzo nie pisze :oops:.Popatrz od kiedy na dogo jestem i ile postow mam . Jesli bedzie mozliwa pomoc dla Nefre ,to chetnie pomoge . Pani Malgosiu , jesli pani uwaza ,ze moglabym w czyms pomoc ,prosze do mnie napisac ;) W gruncie rzeczy w koncu chodzi o psa ,a nie o ludzi , prawda?? ps . czy ty pomagasz p. Malgosi?? Niufek sorry jak to "Jesli bedzie mozliwa"? Przecież ta pomoc jest cały czas potrzebna. pani Małgosia napisała w cytowanym i przeze mnie poscie, ze wydatki spadły na nią. Czy ktos pomaga p. Malgosi w utrzymaniu i leczeniu psiak, czy tez stac ja na wziecie tego obowiazku na swoje barki i czy sie zadeklarowala w tym kierunku? To chyba duze koszta, to duzy i chory pies Quote
niufek Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Czy ktokolwiek tu na watku jest w stanie mi wyjasnic cos?? Na poczatku ,pani Malgosia i przez Gagate i innych ( nie pisze tu o dziewczynach z for animals ) ,byla ogloszona jako niezdarna ,nieudolna itp .( poczytajcie na najslawniejszej ksiedze gosci ,tej zoltej ) Dopiero gdy pojawila sie przyjaciel koni , Czarna anda ( opiekunka Zary z Rudy Slaskiej ) ,nagle fronty sie zmienily .Tylko ,ze pani Malgosia pozostala ta osoba jaka byla przedtem prawda?? Wiec co sie nagle stalo??? Pani Malgosiu ,jesli potrzebna jest pomoc ,prosze mi napisac na prywa jaka pomoc .Chcialabym jasna sytuacje , bardzo o to prosze . Quote
Isadora7 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Niufek odpowiedziałam na post 421. Niestety przeskoczyło na poprzednią stronę.A to nawet dobrze bo jakoś kolejne moje pytanie umknęło. Zatem powtózę. Interesuje mnie (Erazm również) ta tania sterylka w Warszawie. Uiwerz mamy komplecik do sterylki dziewczynek. Podaj cenę tenj taniosci, warunki w jakich będzie robiona i adresik. Będziemy niezmiernie wdzięczne. O ile istotnie jest coś takiego. POzostałe odpowiedzi na Twój post na wsteczu. Czy ktos pomaga p. Malgosi w utrzymaniu i leczeniu psiak, czy tez stac ja na wziecie tego obowiazku na swoje barki i czy sie zadeklarowala w tym kierunku? To chyba duze koszta, to duzy i chory pies Quote
Erazm Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 [quote name='niufek']Ej , jesli cie stac na sterylke za 600 zl ?? Kto ci zabroni?? W Hannoverze taka sterylka 600 euronow kosztuje i sunia rozbebeszona od odbytu ,po przednie lapy .Kolega zaplacil ,stac go .Jednak gdyby mnie zapytal ,polecilabym inna klinike : 250 euro i szew na 5 cm maksimum . ps. jak bedziesz miala znow cos do sterylizowania ,to daj znac , zalatwie ci nawet w Warszawie sporo taniej ;) Wiesz Niufek, moj problem polega na tym, ze w Polsce jak sie dobrze zaplaci to pies, czlowiek ma super opieke i na tym polegam, widac, ze w Niemczech jest inaczej:evil_lol:, a tak wszyscy zachwalaja( nie ma to jak byc wsiowym i polegac na krajowym, co sie placi to sie ma:oops:) Taniej to mam w Hali Mirowskiej, ale roze zdychaj po dwoch dniach. A widac z Twojej wypowiedzi, ze sredniowiecze na Zachodzie okrutne:shake: Przykro mi, ze stac mnie, albo, ze chce leczyc zwierzaki w najlepszej klinice. Jesli bedzie mozliwa pomoc dla Nefre ,to chetnie pomoge . Pani Malgosiu , jesli pani uwaza ,ze moglabym w czyms pomoc ,prosze do mnie napisac ;) W gruncie rzeczy w koncu chodzi o psa ,a nie o ludzi , prawda?? ps . czy ty pomagasz p. Malgosi?? Tak jak wyzej,{ posty skacza powtarzam: po co priv od p. Malgosi ja postronny obserwator widze, ze dziewczyna tak naprawde zostala z pacem w d...}, jak sie towarzystwo wzajemnej adoracji wykruszy i nie bedzie pomocy oprocz miejscowych dziewczyn, ktore jezdza i poswiecaja swoj czas wtedy pomoge, na dzien dzisiejszy jest duze grono kibicow, ktore chyba zapomnialo o pomocy finansowej dla psiaka. Jest wiecej psow w potrzebie o ktorych na dogo sie nie pisze, a ktorym pomagam, jestem wolna od ..... I dobrze. I tyle Quote
Peter Beny Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Prawda jest taka że pomoc finansowa powinna być ze strony fundacji For Animals , i taka zastanie udzielona , taką otrzymałem informację od szefowej oddziału Częstochowskiego , bo sunia jest pod ich opieką :cool1: Quote
gagata Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 No coż,Peter,prawda jest taka,że wystarczy popatrzeć na mapę i zobaczyć jaka odleglośc dzieli Emira od kliniki Redline....Warto też zastanowić się,ile zwierząt ta klinika juz sponsoruje i czy stac ją na darmowe uslugi dla kolejnego psa. Pewnie,że najlepiej by było,gdyby Emir zaplacila za ten rachunek,bo ona siedzi na pieniądzach,jeżdzi sobie na Kanary i do SPA,a psy pod jej opieką nie chorują,nie sr...ją i jedzą kwiaty.Toż ona nic innego nie robi,tylko marzy o kolejnych łysych psach,ktore sama zbiera po całej Polsce..Stać ją na to ,nie? Ja osobiście czuję sie wmanewrowana przez Ciebie w tak przykrą sytuację,jaka powstala na tym wątku.Mogę mieć tylko cichą nadzieję,że Redline mimo wszystko zechce nadal leczyć emirowe psy... .Do Ondy zaglądać będę, bo zwierzę potrzebuje pomocy,zwlaszcza w spacerach i kąpielach,Czarna Anda też jej nie opuści i jakoś to będzie.Bo w ta opieke oddzialu częstochowskiego jakos nie chce mi sie wierzyc,chyba że masz na myśli opieke częstochowskiej NMP....Zreszta podobne zapewnienia od Ciebie w tej sprawie już wcześniej zdarzało mi sie słyszec.. ---------- Peter,dlaczego?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.