__Lara Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 maugo napisał(a):moim zdaniem to owczarek całą gębą :lol:, ma piekną sylwetkę i tak cudownie się rusza. jak już będzie w pełnej krasie to na wszystkich zachwyci. Chcę jej zmienic imę na krótsze. Na swoje i tak nie reaguje. Rzeczywiście to imię jest strasznie długie i do tego dziwne. Tym bardziej jak na niego nie reaguje. Tylko na jakie? Maugo, masz jakiś już pomysł? Quote
maugo Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 __Lara napisał(a):Rzeczywiście to imię jest strasznie długie i do tego dziwne. Tym bardziej jak na niego nie reaguje. Tylko na jakie? Maugo, masz jakiś już pomysł? chcę ją nazwać ONDA czyli Fala, bo ona pięknie sie rusza, po prostu płynie :lol: A do wojen kocio-psich dochodzi - rządzicielka ci ona jest, dzisiaj dostała od kota po nosie, i moja interwencja zapobiegła gorszym obrażeniom. Ona chyba chce je sobie podporządkować, a koty sie nie dają. Quote
Cockermaniaczka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Maugo ja bym chyba nie reagowala jak sie "delikatnie" kloca.One i tak musza sie same dogadac.. Bedzie dobrze:p Quote
maugo Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Muszę sie wtrącić bo mam kilka starych kotów już niezbyt sprawnych. Quote
__Lara Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 maugo napisał(a):chcę ją nazwać ONDA czyli Fala, bo ona pięknie sie rusza, po prostu płynie :lol: A do wojen kocio-psich dochodzi - rządzicielka ci ona jest, dzisiaj dostała od kota po nosie, i moja interwencja zapobiegła gorszym obrażeniom. Ona chyba chce je sobie podporządkować, a koty sie nie dają. To rzeczywiście robi się "wesoło". Koty nie dają za wygraną, też potrafią się bronić :p Quote
xxxx52 Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Koty sa u mnie w domu sa gora,nie daja psom rzadzic;) Quote
florida_blue Posted April 24, 2009 Author Posted April 24, 2009 a my dostaniemy zdjecia od czarnej andy czy nie :>? Quote
maugo Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 florida_blue napisał(a):a my dostaniemy zdjecia od czarnej andy czy nie :>? Florida, dzisiaj u mnie będą Pani Prezes i Przyjaciel Koni, może one zrobią zdjęcia i umieszczą, bo o mnie już wiesz, że nie umiem tego robić. A Czarna Anda była u mnie we czwartek, ale zdjęć nie robiła. Chciałam powiedzieć, że reaguje już na nowe imię. Pasuje do niej :lol: Głosno ogłasza wszystkim swe istnienie. pozdrawiam maugo Quote
dosia.wil Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 przyjaciel_koni napisał(a):Prześlij wagę... Tylko dokładną. Najlepiej elektroniczną - a tak poważnie - mieszkanie to nie lecznica i nie ma w nim wagi dla zwierząt. Wyłacznie po to, by suczkę zważyć nikt nie będzie jej targał do weta. Porównanie gabarytów przed i po niestety musi być wyłącznie wizualne. I takie było. Tydzień jej nie widziałam i stwierdzam różnicę na niekorzyść. Są bardziej wystające kości grzbietu, kości miedniczne i zapadłe boki. I więcej wyjaśnień nie udzielam w tej kwestii. Elżbieto - sunia przyjechała dzisiaj z dobrą karmą dla alergików. Tyle mogę stwierdzić. Była co prawda bardzo łasa na jedzenie, ale często przed przejazdem samochodem psy nie są karmione specjalnie. Nie wiem, jaką metodę stosuje Emir. Kochane ratowniczki chorych psów! A może by tak zamiast kłócić się, czy i ile sunia schudła, ktoś się zainteresował dlaczego ona tak wygląda? Jaka jest diagnoza? Czy pani Małgosia udała się z sunią do lekarza i zamierza ją leczyć, czy tylko socjalizować na kanapie? Bo mnie się wydaje, że ten pies jest przede wszystkim bardzo chory i wymaga przywrócenia do zdrowia najpierw zanim zacznie się ją przyzwyczajać do życia w domu pełnym innych zwierząt. Pani pisze, że dom to nie lecznica - tak, jeżeli mają w nim mieszkać zdrowe psy. Ale jak się ktoś decyduje przyjąć chorego psa, to dom musi być trochę lecznicą. A już waga musi w nim być na pewno. Nikt tu nie wymaga zakupienia wielkiej wagi jak w lecznicy. Pani Małgosia, jak każda kobieta, ma pewnie wagę łazienkową. Wystarczy zważyć się samej, a następnie wziąć psa na ręce i zważyć się z nim. Potem już tylko matematyka! Pies (tak jak człowiek) jak chory to wymaga przede wszystkim spokoju i leczenia, a nie domu pełnego serca wprawdzie, ale bez właściwych leków i opieki medycznej. Czy Pani Małgosia zamierza leczyć tę nieszczęsną suńkę, czy tylko narzekać na "złą klinikę", co nie chce przysłać wyników. Ja jeśli nie mam zaufania, że klinika, gdzie psa leczono, była właściwa, to idę do "swojej" i do "swojego" weta. A może finanse Pani nie pozwalają? Jak się bierze chorego psa, to trzeba mieć warunki i SPORĄ KASĘ, żeby mu zapewnić należytą opiekę. Chrupki dla alergików! A skąd Pani wie, że to alergia? Coś mi się wydaje, że Pani Małgosia ma wielkie serce, ale niewiele pomysłów i wiedzy o tym, jak należy pomagać chorym zwierzętom. Miłość, to nie wszystko Pani Małgosiu. Miłość nie zastąpi leków i fachowej opieki medycznej! A kanapa i zgiełk domu pełnego innych zwierząt nie zawsze jest najlepszym miejscem do terapii! Ośmielam się pisać to nie dlatego, żeby Panią pouczać, ale dlatego, że mam spore doświadczenie w tej materii. Życzę powodzenia - nie tyle Paniom, co tej biednej suni. Mam nadzieję, że mimo wszystko jej się uda! Quote
Ajula Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 dosia.wil napisał(a): A może by tak zamiast kłócić się, czy i ile sunia schudła, ktoś się zainteresował dlaczego ona tak wygląda? Jaka jest diagnoza? Czy pani Małgosia udała się z sunią do lekarza i zamierza ją leczyć, czy tylko socjalizować na kanapie? (...) A może finanse Pani nie pozwalają? Jak się bierze chorego psa, to trzeba mieć warunki i SPORĄ KASĘ, żeby mu zapewnić należytą opiekę. (...) Małgosia ma wielkie serce, ale niewiele pomysłów i wiedzy o tym, jak należy pomagać chorym zwierzętom. Miłość, to nie wszystko Pani Małgosiu. A może by tak zamiast pouczać, najpierw przeczytać dokładnie cały wątek? :roll: nie trzeba by się wtedy dziwnie pytać "czy ktoś się zainteresował dlaczego ona tak wygląda?" całe mnóstwo ludzi zainteresowało się dlaczego sunia tak wygląda i sunia owszem - u lekarza była a o finanse Pani Małgosi proszę się nie martwić... jak również o "pomysły i wiedzę o tym jak należy pomagać choremu zwierzęciu"............... Quote
florida_blue Posted April 26, 2009 Author Posted April 26, 2009 Alojzyna napisał(a):ktoś tu się z choinki urwał :evil_lol: :lol: Alojzyna :lol: nie dość, że sie urwał to jeszcze nie w te święta ;) przyznam, że szczęka mi opadła jak to przeczytałam :) dodam tylko, że badania są wszystkie zrobione, wyniki z wrocławskiego laboratorium przekazane i sunia ma naprawde dobrą opiekę i wszelkie zabiegi/działania związane z jej powrotem do zdrowia oraz socjalizacją są "nadzorowane" przez czarna_anda. a po cichu dodam , że moze niedługo bedziemy mogły się podzielić z Wami fajną wiadomością :) tyle, ze na razie to :ekmm: Quote
dosia.wil Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 A jednak wbrew temu co Panie sądzicie, przeczytałam dokładnie cały ten wątek i jakoś wśród ochów i achów nad tym jak to suczka ma się teraz lepiej, nie zauważyłam ani wyników badań laboratoryjnych, ani tym bardziej fachowej diagnozy (pseudo-diagnoz polegających na stwierdzeniu, że sunia wychudła,bo jej bardziej żeberka sterczą, nie liczę), ani informacji o zastosowanym leczeniu, ani o poprawie wyników badań ani nawet co ta biedna psina dostaje do jedzenia, bo jeżeli ktoś twierdzi, że z zaniedbania tak wyłysiała, to nie wie za bardzo o czym mówi. A nawet jeżeli przyczyną jej problemów skórnych był głód (czego medycyna weterynaryjna niestety moje Panie nie potwierdza), to tym bardziej nie wolno jej dawać "dobrze" jeść, bo jej układ trawienny na pewno nie pracuje jak należy! Panie mądralińskie co tak chcecie pomóc, zamiast swoich achów i ochów, uczyć się trzeba, uczyć! Żeby pomagać, nie wystarczą dobre chęci i wielkie serce, ale od WIEDZY trzeba zacząć, a nie od zastanawiania się jak suni na imię dać, bo tak ładnie jak fala się nad podłogą unosi! Płakać się chce! Quote
florida_blue Posted April 26, 2009 Author Posted April 26, 2009 dosia.wil napisał(a):A jednak wbrew temu co Panie sądzicie, przeczytałam dokładnie cały ten wątek i jakoś wśród ochów i achów nad tym jak to suczka ma się teraz lepiej, nie zauważyłam ani wyników badań laboratoryjnych, ani tym bardziej fachowej diagnozy (pseudo-diagnoz polegających na stwierdzeniu, że sunia wychudła,bo jej bardziej żeberka sterczą, nie liczę), ani informacji o zastosowanym leczeniu, ani o poprawie wyników badań ani nawet co ta biedna psina dostaje do jedzenia, bo jeżeli ktoś twierdzi, że z zaniedbania tak wyłysiała, to nie wie za bardzo o czym mówi. A nawet jeżeli przyczyną jej problemów skórnych był głód (czego medycyna weterynaryjna niestety moje Panie nie potwierdza), to tym bardziej nie wolno jej dawać "dobrze" jeść, bo jej układ trawienny na pewno nie pracuje jak należy! Panie mądralińskie co tak chcecie pomóc, zamiast swoich achów i ochów, uczyć się trzeba, uczyć! Żeby pomagać, nie wystarczą dobre chęci i wielkie serce, ale od WIEDZY trzeba zacząć, a nie od zastanawiania się jak suni na imię dać, bo tak ładnie jak fala się nad podłogą unosi! Płakać się chce! wyniki badan są przesłane tam gdzie mają być. Jeśli zajdzie potrzeba robić następne - zostaną zrobione. I nie tyle głód ile wieloletnie niedożywienie. Quote
przyjaciel_koni Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Kolejne niepotrzebne dyskusje. Nefre jest pod opieką lekarza weterynarii. Nadzór nad przestrzeganiem zaleceń sprawuje Czarna Anda. (Ma doświadczenie w takich przypadkach - Osoby zaangażowane w pomoc zwierzętom doskonale Ją znają.) Jak wspomniała Florida - wyniki mają do swojej dyspozycji lekarze i Osoby zajmujące się suczką. Nigdy nie leczy się zwierząt "na oko", natomiast ocena ogólna kondycji zwierzęcia jest przeprowadzana przez lekarza weterynarii właśnie w taki sposób. I jest to pierwsze, co robi lekarz. Badania są kolejnym etapem wynikającym między innymi z tejże oceny ogólnej i przeprowadzonego "wywiadu" z Opiekunem zwierzęcia (w tym wypadku: jeszcze w Częstochowie z Paniami z Fundacji, w Warszawie z Panią Małgorzatą i Czarną Andą). Karma dla alergików została zalecona przez lekarza (jak wynika z moich informacji) w lecznicy, do której Nefre została zawieziona będąc już w Warszawie. Również w dniu przyjazdu z Częstochowy taka karma czekała na suczkę w domu Pani Małgosi. I nie dlatego, że ewidentnie stwierdzono już alergię pokarmową, ale by wyeliminować ewentualnie jak najszybciej jedną z możliwych przyczyn. Nie bardzo mam czas się rozpisywać. Jeśli będą naprawdę rozsądne i konkretne pytania - odpowiem w miarę swojej wiedzy obecnej. Czarna Anda będzie dopiero dostępna za dwa dni. Quote
niufek Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 florida_blue napisał(a):no i proszę jaki ruch się zrobił na wątku od razu :) nawet artystyczny nieco bo o Warhol'a zahaczylismy :roll: BTW - bros... ale masz cudeńka w podpisie... :lying: No ruch jak w ulu ,albo na rynku przed wojna ,ale dlaczego?? Zeby na przyszlosc uniknac nastepnych nieporozumien i zamieszania ,proponowalabym wyjasnic w skrucie pare punktow : http://www.dogomania.pl/forum/12115390-post217.html tu pojawil sie meldunek ze nefre jest w azylu ( czy jak to nazwac ) , a juz 14.04 .09 znow meldunek ,ze sunia jest w klinice : http://www.dogomania.pl/forum/12115390-post217.html nagle tego samego dnia ,czyli 14.04.09 nastepny post ,ze sunia jednak nie przebywa w klinice , http://www.dogomania.pl/forum/12135135-post258.html ale juz 15.04.09 osoba robiaca strone fundacji melduje ,ze jednak Nefre w klinice : http://www.dogomania.pl/forum/12135135-post258.html po krotkim wyjasnieniu , jednak sunia nie jest w klinice . http://www.dogomania.pl/forum/12138287-post273.html za to na stronie fundacji do niedawna wisial meldunek sugerujacy ze Nefre jest w klinice pod patronatem fundacji i piekne zdjecia . Teraz gdy spojzycie na strone fundacji np. tu: Shelter EMIR(NonProfitOrganisation) - Poland, Warszawa jest meldunek ,ze sunia od 13.04.09 jest pod opieka wolontariatu emir ,oddzial swierz , sunia przebywa w klinice . Co sie dziwic ludzim ,ze sie gubia czytajac sprzeczne meldunki?? Gdyby nie bylo tych postow sprzecznych ,lub przynajmniej byloby solidne sprostowanie ,to z pewnoscia ,bylby spokoj na niejednym watku . To w koncu jak jest z Nefre?? Mym zdaniem powinna byc wyjasniona solidnie ta luka w zyciorysie Nefre i tu na dogo jak i na stronie emir .W koncu chodzi nam wszystkim o dobro psa i jasne i klarowne przedstawianie faktow . ps. moze fundacja bardziej by sie skoncentrowala na swych psach , a mniej na ksiedze gosci?? Quote
bonsai_88 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Wiecie co... czytam o charakterku suni i... dziękuję bogu, że Onda do mnie jednak nie trafiła. Toż brzy Birmie to by dopiero pióra leciały - młoda nie z tych co odpuszcza :shake:... A tak swoją drogą to dobrze, że suńka czuje się już na siłach walczyć o swoje miejsce :diabloti:. Ps. Miałam swojego własnego, prywatnego psa, który z niedożywienia [choroba - ciągłe wymioty] łysiał. Tak więc jest to możliwe :eviltong: Quote
xxxx52 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 oczywiscie psy lysieja z niedoboru skladnikow odzywczych. Quote
gagata Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Dzisiejsze foty - zamieszczam na prośbę Maugo: Quote
Isadora7 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 gagata napisał(a):Wybaczcie, wkleiłam 5 fot.w podglądzie widoczne sa cztery a na wątku raz dwie,a raz tez cztery...Może mam pojedynczo wklejać na to dogo albo co... Gagtko ja widzę 4 fotencje. Panienka na tym zdjęciu wyglada jakby cale życie na piernatach spędziła: http://lh3.ggpht.com/_34dG2bJFxtA/SfYdk6XBvNI/AAAAAAAAA7I/kHcjM_8CHJ8/Clipboard56.jpg Quote
gagata Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Wybaczcie, wkleiłam 5 fot.w podglądzie widoczne sa cztery a na wątku raz dwie,a raz tez cztery...Może mam pojedynczo wklejać na to dogo albo co... Az się boję, bo właśnie podczas poprzedniego wklejania fot Nefre-Ondy zarobiłam bana, wskutek czego na wątku zrobił sie lekki bałagan informacyjny... Quote
bros Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 pomimo braku sierściuchy jest piękna - to zdiecie jest wspaniałe :loveu: Quote
Alojzyna Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 ona już jest śliczna - to spojrzenie mówi wszystko :loveu::loveu: czym ją smarujecie? może warto spróbować kąpieli boraxowych? Jest tu na dogo wątek o podobnym przypadku łysego psa, który pięknie "odrósł" po takich kapielach... znalazłam http://www.dogomania.pl/forum/f85/duzy-lysy-zupelnie-jak-slonik-bandi-znalazl-dom-u-p-ryszarda-81936/ a zwłaszcza to http://www.dogomania.pl/forum/f1090/niekonwencjonalne-wyleczenie-nuzycy-124989/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.