kasencja Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Jestęsmy świeżo po wizycie u Brutka!!! Utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że Brutek to piesek dla Nas, a my rodzinka dla Niego... Wygląda jak psiak roczny a nie czteroletni...Ma ładne zęby, jest strasznie chudy, ale trzy razy dziennie dostaje jeść więc powinien szybko nadrobić, oczka ma biedne-ale wetka jest dobrej myśli...Jak dla mnie to ma z tyłu zanik mięśni...Szybko się zmęczył na spacerku, ale nie ma się co dziwić, jeszcze jest osłabiony. Co do charakteru...Zachowywał się bardzo fajnie zarówno w stosunku do mnie i męża jak i naszego malucha...Dość ładnie chodzi na smyczy...Wogóle nie reaguje na swoje imię i nie zna podstawowych komend-No bo i skąd!? Biedaczek nie miał go kto tego nauczyć...Pewnie wogóle nikt się do niego nie odzywał... Będzie z nim trzeba troszkę popracować, ale jest to naprawdę świetny psiak... Do innych piesków stosunek ma pozytywno-obojętny... Z zabawek się ucieszył:-) Ucho świńskie pochłonął w ciągu 5 minut...Ciasteczkami psimi pogardził więc począstowałam nimi jego kumpla z boksu obok:evil_lol: Ten był wniebowzięty;) Zdjęcia wyślę do Basi a ona je tu wklei... Kochane psisko jeszcze musi troszkę poczekać i już na zawsze trafi do kochającego domku:loveu: Quote
psiama Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Kasencja - cudownie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bardzo mi miło słyszec, ze teraz to tylko kwestia czasu. Za miesiąc chłopak sie wprowadza do Was :loveu:. Jeszcze tego nie wie, ale wspanialy dom juz ma :lol:. Teraz tylko oczka do naprawy i nowe zycie stoi otworem :multi:. Ten sznur u mojej obecnej suni (wielokwiatowiec znajda, jakby mmniejszy czarny seter) bardzo się przytdał. Do dzis sie nim bawi (sznur i ona maja po ponad 4 lata). Bardzo mocna zabawka. Choc w labkowych paszczach moze sie troszku szybciej zuzyc :diabloti:. A peniski to dla mnie nowosc, jakos do tej pory mi sie przez dom nie zawinely. Smakowaly w ogole ? :evil_lol: I czy Brucio bedzie mial nowe imię ? Basiu, zobacz ile szczęścia poczyniłas dziewczyno !!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu: Chyle czoło :modla: Quote
kasencja Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 psiama napisał(a):A peniski to dla mnie nowosc, jakos do tej pory mi sie przez dom nie zawinely. Smakowaly w ogole ? :evil_lol: I czy Brucio bedzie mial nowe imię ? Basiu, zobacz ile szczęścia poczyniłas dziewczyno !!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu: Chyle czoło :modla: Peniski wołowe to fajna sprawa:oops: Mój poprzedni labek je uwielbiał a Brutkowi też smakowały...Starczają na jakiś czas, bo taki penisek jest do żucia a nie zjedzenia od razu.. Jeżeli chodzi o imię to zdaje się, że Brutus zostanie Tofkiem, czyli będzie miał na imię Tofek...Na Brutusa i tak nie reaguje, a jak do niego kilkanaście razy powiedziałam Tofek i dawałam mu smakołyk to trochę zakumał:-) Nasz poprzedni labek miał na imię Tofik...Stąd Tofek:diabloti: Co wy na to??? Quote
psiama Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Dla mnie imie rewelacja :loveu:. Kojarzy się leciutko i słodko :diabloti: Quote
Basia i Barni Posted April 4, 2009 Author Posted April 4, 2009 dla mnie może być nawet Hubert :diabloti: byle był kochany przez was zaraz fotki wklejam z wizyty Kasiu z rodzinką :multi: Quote
Basia i Barni Posted April 4, 2009 Author Posted April 4, 2009 :multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu: jestem wzruszona -kochany Toficzek :cool3: Quote
Basia i Barni Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 cudownie wyglądacie kochani :loveu: Quote
kasencja Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Najchętniej to bym go już dzisiaj do nas zabrała:-( A tu jeszcze prawie miesiąc...Ale przynajmniej w spokoju sobie tam wydobrzeje, warunki w tym hoteliku są ok...Wybieram się tam we wtorek lub środę, jutro będę wiedziała dokładnie:multi: Quote
Basia i Barni Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 kasencja napisał(a):Najchętniej to bym go już dzisiaj do nas zabrała:-( A tu jeszcze prawie miesiąc...Ale przynajmniej w spokoju sobie tam wydobrzeje, warunki w tym hoteliku są ok...Wybieram się tam we wtorek lub środę, jutro będę wiedziała dokładnie:multi: no to super że wam się podoba ,on zasługuje na lepsze życie , tam w hoteliku wydobrzeje , powiedz mi Kasiu czy on sam na tym wybiegu siedzi czy ma jakiegoś kolegi do zabawy ? Quote
kasencja Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Na wybiegu i w boksie siedzi sam:-( Obo jest bardzo fajny, przyjaźnie nastawiony psiak ( ten którego karmiłam ciasteczkami psimi), ale ich wybiegi są od siebie oddzielone...Magda mówila, że czasem pozwala im razem posiedzieć w jednym boksie, bo się lubią:lol: W tym tygodniu Brutek-Tofek, będzie miał test z kotami, Magda pójdzie z nim do kociarni...Zobaczymy jak zareaguje...Mam nadzieję, że nie będzie problemu...:evil_lol: Quote
Basia i Barni Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 kasencja napisał(a):Na wybiegu i w boksie siedzi sam:-( Obo jest bardzo fajny, przyjaźnie nastawiony psiak ( ten którego karmiłam ciasteczkami psimi), ale ich wybiegi są od siebie oddzielone...Magda mówila, że czasem pozwala im razem posiedzieć w jednym boksie, bo się lubią:lol: W tym tygodniu Brutek-Tofek, będzie miał test z kotami, Magda pójdzie z nim do kociarni...Zobaczymy jak zareaguje...Mam nadzieję, że nie będzie problemu...:evil_lol: kurcze no właśnie - trzeba wziąć też pod uwage fakt ,że koty ,które tam przebywaja są po przejściach , często gęsto dzikie i moga robic nerwowe ruchy co go może pobudzać , twój kociak z tego co mówiłaś wychowywany był z Tofikiem więc może będzie dobrze -oby ,bo aż serce mi się kraje ,gdyby sie nie udało Quote
kasencja Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Basia i Barni napisał(a):kurcze no właśnie - trzeba wziąć też pod uwage fakt ,że koty ,które tam przebywaja są po przejściach , często gęsto dzikie i moga robic nerwowe ruchy co go może pobudzać , twój kociak z tego co mówiłaś wychowywany był z Tofikiem więc może będzie dobrze -oby ,bo aż serce mi się kraje ,gdyby sie nie udało Myślę, że nie powinno być problemu...Nasz kot do psów jest przyzwyczajony...Przed świętami mieszkał u nas przez tydzień labek moich znajomych, którzy byli na nartach...Labek miał wtedy 7 miesięcy i od wejścia zaczął gonić naszego kotka. Citek uciekł pod łóżko, labek czatował...W końcu dostał łapą po nosie i się odczepił...Myślę, że zwierzaki się dogadają.Gdyby to byla inna rasa to mógłby być większy problem...A labki z reguły wszystkich lubią. Jestem dobrej mysli!!!:multi: Quote
Basia i Barni Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 też tak myśle,że bedzie super -ech juz nie mogę się doczekać ,aż bedzie u was ,ale tam dojdzie szybko do siebie , po operacji oczu i kastracji a później wio do domu :multi: Quote
kasencja Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Basia i Barni napisał(a):a później wio do domu :multi: A do tego czasu mam zamiar jeździć do niego tak często jak się tylko będzie dało, żebyśmy się lepiej poznali...:loveu: Quote
kasencja Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Mam pytanie: Czy po kastracji psiak musi być w jakiś specjalny sposób odżywiany? Tofik nie był kastrowany więc nie wiem...A słyszałam, że takie pieski mają tendencję do tycia...I czy w jakiś sposób zmienia się charakter psiaka po takim zabiegu? :oops: Quote
Basia i Barni Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 kasencja napisał(a):A do tego czasu mam zamiar jeździć do niego tak często jak się tylko będzie dało, żebyśmy się lepiej poznali...:loveu: on już i tak wie ,że będzie twoim pieskiem ,psy to wyczuwają -a zresztą pewnie mu szeptałaś na uszko :eviltong: no i przyznaj się czy skradł ci buziaka ? albo ty jemu ? :loveu: Quote
kasencja Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Basia i Barni napisał(a):no i przyznaj się czy skradł ci buziaka ? albo ty jemu ? :loveu: :oops:Były buziaczki a jak!!! Najwięcej na pożegnanie:laugh2_2::laugh2_2: Quote
Basia i Barni Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 kasencja napisał(a)::oops:Były buziaczki a jak!!! Najwięcej na pożegnanie:laugh2_2::laugh2_2: hihi :cool3: widziałam jaki był smutny jak odchodziliście :oops: ale jeszcze pare dni i znów pańcia przyjedzie do Toficzka :multi: uciekam na zakupy -buziaki jestem mega szczęśliwa Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 [quote name='Basia i Barni']cudownie wyglądacie kochani :loveu: Pasujecie do siebie , to jest już Wasz pies :loveu: Tofek się już śmieje :loveu::multi: Nie dziwię Ci się Kasencja , że chciałabyś Tofka zabrać od razu do domku :loveu: To jest przepiękny i kochany pies :loveu: Biedak jeszcze jest chudziutki , ale nabierze ciałka po dobrej karmie . Jak jego oczka ? Quote
kasencja Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 dana napisał(a):Jak jego oczka ? No oczka ma biedne, dolne powieki mu tak wiszą i przez to źle widzi, ale wetka która go oglądała powiedziała, że to się da zoperować i jest dobrej myśli...Jak byliśmy z nim na spacerku, to te oczka mu na słońcu bardzo łzawiły...Myślę, że to też z powodu tego, że on przecież w ciemnościach ciągle siedział...Generalnie jak się go podytuczy i naprawi oczka to będzie bomba!!!:multi: Quote
Basia i Barni Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 dzisiaj na labkowym spotkaniu było ekstra śmiechu co nie miara ,jeszcze miesiąc i Toficzek bedzie z nami jeździł :multi::multi: Quote
psiama Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 kasencja - Ty miód lejesz na moje serce :loveu:. Ja widzę, żeś Ty babka na 102 i psiaka pokochałaś :loveu::loveu::loveu:. I kocinkę masz w domciu :cool3:. Masz świetne podejscie do chłopaka. Widzę, że jesteś wyrozumiała, rozumiesz psią i kocią naturę :multi:. Jak się ma takiego szkraba - fajnego synusia to się jest wyrozumiałum z urzędu :diabloti:. Ja mam prawie 4 -latkę i nauczyła mnie pokory, oj nauczyła :angryy:. he he he Na marginesie muszę stwierdzić ze zdjęć, że bardzo zadbane miejsce, w którym Brutus przeczekuje :p. To jest hotel, schron, coś innego ? :roll: Rozumiem, ze chłopaka juz chcielibyście wziąć, też to przerabiałam z drugą kocinką (obecnie mam dwie). Musiałam czekać, aż pierwsza przejdzie kwarantannę u nas. Przeszła OK i teraz sa dwie rozrabiaki :multi:. Ale jaka to cudowna chwila, na która się czeka tak długo. Ciekawe czy Tofek wie, że ta Pani i ten chłopczyk to jego dom :loveu:. Kot z psem musi miec czas na dogadanie się :p. Cierpliwość i czas zrobią swoje. Moja sunia pierwsza kotke przetrzymała na dystans przez 1,5 pierwszej doby, a potem zaczęła się wielka przyjaźń. Do dziś nie zapomnę jak zgłodniałe zabawy 'mordowały' się na zabój gdzie popadło. Do dziś jest między nimi wyjątkowa więź. Niezapomniane wzruszające widoki jak kologramowe kocię (teraz ponad 2,5 kg) włazi na głowę 14-kilowemu czarnuszkowi :diabloti:. Nigdy nic sobie nie zrobiły i nie zrobią - to pewne. Zwierza mają świetne wyczucie, czasami podziwiam jak sunia skacze jak rusałka nie chca przydepnąć jakiejś koty :razz:. Quote
kasencja Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 psiama napisał(a):Na marginesie muszę stwierdzić ze zdjęć, że bardzo zadbane miejsce, w którym Brutus przeczekuje :p. To jest hotel, schron, coś innego ? Psiama dzięki za miłe słowa!!! Tofek...Bo zmieniliśmy mu imię...Na Brutus i tak nie reaguje...Jest w takim hoteliku, ma boks z wybiegiem i raz dziennie spacer...Nie jest źle... Jutro do niego znowu jadę, więc będzie kolejna relacja i nowe zdjęcia!!!:multi: Quote
psiama Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 A wygłaszcz tego szczęściarza ode mnie :razz:. I oczywiście - foto wielce oczekiwane :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.