psiama Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Czekamy :loveu::loveu::loveu: WET dopiero po weekendzie to dobry pomysł, jeśli rzeczywiście nie dolega mu nic pilnego :p. W hoteliku na pewno by zauważono jakis pilny niepokojący objaw. A tak chłopak się weekendowo rozpanoszy i będzi emniejszy stres u WETów :p. Quote
Basia i Barni Posted May 8, 2009 Author Posted May 8, 2009 Kasiu gdzie sie podziewasz pewnie juz z tofkiem wracacie :razz: Quote
psiama Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Oni się teraz już pewnie razem w siebie zapatrują :razz:. Quote
Basia i Barni Posted May 8, 2009 Author Posted May 8, 2009 kasia juz jest poźniej info ja ide na koncert Quote
kasencja Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 MAM TOFKA!!! Przepraszam, że tak długo was trzymałam bez info, ale mój synuś jest chory i czekaliśmy na lekarza...Ale od początku... Podróż minęła baaardzo spokojnie, bo Tofek od rayu rołożył się na tylnym siedzeniu i zasnął...W domu na kota też zareagował fajnie, bo pobiegł za nim, ale jak Citek stanął i się napuszył to Tofek zrezygnował... Zjadł michę pokarmu, wypił michę wody i poszedł do sypialni. Na widok wyrka bardzo się ucieszył, od razu na nie wskoczył, wytarzał się w pościeli!!! Po czym rozwalił się na boku, zasnął i zaczął strasznie chrapać Tak strasznie się śmiałam!!! Ogólnie w domu zachowuje się ok, tylko widać, że jeszcze jest sytuacją trochę onieśmielony, ciągle za mną chodzi i szuka "swojego" miejsca. Wszystko było ok do momentu jak chciałam wyjść z nim na spacer...Nie wiem czy ktoś z was wie, jak wyglądają mieszkania na Paderewie...Jest tak, że mieszkania są dodatkowo zamykane w oddzielnym korytarzu...Tzn. jak wychodzi się z windy, to trzeba otworzyć korytarz i dopiero są drzwi od mieszkania... Otórz Tofek za nic w świecie nie chciał wyjść z korytarza, bał się panicznie, trząsł się, piszczał i szczekał aż sąsiedzi powychodzili Nie wiem czemu się tak bał Próbowałam go przekupić jedzonkiem, szyneczką ale wogóle nie zwracał na nie uwagi. Parę razy wracałam do mieszkania i za jakiś czas znwou wychodzilismy ale sytuacja się powtarzała. W końcu odczekałam 1,5 godziny i dopiero wzięłam go znowu, wyszedł tylko dlatego, że zobaczył psa sąsiada który czekał na windę Macie jakiś pomysł jak go ośmielić? Na spacerze na smyczy idzie bardzo spokojnie, do momentu aż zobaczy psa, wtedy ciągnie strasznie-tu też prośba o radę jak go oduczyć... Poza tym jest ok Martwią mnie tylko te jego słabe nogi tylne, zwłaszcza jak poleży, to nie umie się podnieść...Oraz to że nie przytył wcale...Zrobię zdjęcia i wrzucę wieczorkiem to zobaczycie...W poniedziałek do weta pojedziemy to możev coś poradzi... Quote
Dana i Muszkieterowie Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Kasencja - bardzo się cieszę , że Tofek jest już u Was :loveu::loveu: Potrzebuje czasu , cierpliwości z Waszej strony , uwagi i akceptacji. Tofek musi nabrać do Was zaufania , uwierzyć , że to już na zawsze , że go nie wyrzucicie i nie zostawicie.... Labki się trochę obrażają ... Co do obawy przed wyjściem , przyczyny mogą być różne. Strach przed wyrzuceniem , bezpieczniej jest siedzieć w domu... Nie wiadomo też do konca , jakie miał traumatyczne przeżycia.... Mój obawia się ażurowych schodów , na takie nie wejdzie .... :evil_lol: Kasencjo na problemy ze stawami świetna jest karma weterynaryjna profilaktyczno - lecznicza Hill`s j/d. W necie znajdziesz. Wet Ci doradzi , ale jeśli ma Tofek problemy ze wstawaniem , to preparaty takie jak Cortaflex czy inne , są świetne i skuteczne . Najlepsze jest pływanie , uważać trzeba z aportowaniem , ponieważ obciąża stawy biodrowe. Pamiętajcie o adresówce ! Na razie ostrożnie ze spuszczaniem ze smyczy , radziłabym z tym poczekać , aż się upewnicie , że się pilnuje ! Trzymam kciuki :thumbs::thumbs: Quote
kasencja Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Będą pochwały :tak: Tofek jest bardzo bardzo inteligentnym pieskiem...W ciągu 5 minut nauczyłam go komendy "siad". W domu zachowuje się świetnie, za kotem chodzi zainteresowany ale go nie goni. Z wyjście na spacer już nie ma problemu, po prostu zaczęłam zabierać ze sobą pluszową krówkę, którą Tofek od razu sobie wybrał z pośród zabawek mojego synka. Macham mu tą krówką jak wychodzimy i wtedy Tofek nie zwraca tak uwagi na wyjście z korytarza, ktorego się bał... W nocy spał ładnie, trochę z nami w łóżku, trochę na podłodze. Wczoraj bardzo dużo pił ale myslę, że to wynik stresu i tego, że jest w pomiszczeniu zamkniętym a nie na dworze. Tofek to taka wielka przytulana, co jakiś czas przychodzi i kładzie ten swój wielki leb na moich kolanach, żeby go posmyrać :* Postanowiłam, że jednak dzisiaj pojadę z nim do weta. Popytałam trochę i zdecydowałam się na pana doktora, który przyjmuje na Ceglanej w Katowicach. Mam do niego blisko i jest bardzo fajny. Oczywiście ledwo spojrzał na oczka Tofka od razu powiedział, ze są do leczenia. Przewlekle zapalenie spojówek i trzeciej powieki. Spróbujemy podleczyć to kroplami. Jeżeli po miesiącu nie będzie poprawy, wtedy zrobi zabieg. Jeżeli chodzi o tylne łapki, to mam poczekać bo może to być wynik braku ruchu. Zalecił częste ale nie długie spacery i preparat na stawy. W razie braku poprawy zrobi rtg. Nie chce Tofkowi dawać dwa razy narkozy, więc poczekamy co z oczkami i najwyżej przy zabiegu zrobi rtg bioderek i kręgosłupa. Wet powiedział, że Tofke ogólnie jest w dobrej formie, ma jeść karmę dla szczeniaków bo jest bardziej energetyczna. W poniedziałek jadę z nim na pobranie krwi, bo dzisiaj nie był na czczo. Więc też zobaczymy czy ma jakieś niedobory... Tofek teraz śpi :marzyciel: Potem prześlę Basi zdjęcia z nowego domku...Bo teraz muszę się zająć chorym synusiem... Quote
kasencja Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Aaaaa jeżeli chodzi o zachowanie na spacerze, to na smyczy Tofek trochę ciągnie jak widzi psa...Za to jak go ze smyczy puszczę to pilnuje nogi, jak widzi psiaka to czeka aż do niego podejdziemy, idzie go powąchać i zaraz wraca do nogi. Aż muszę mu mówić, żeby poszedł trawkę poniuchać:diabloti: Taka bestia kochana... Quote
Basia i Barni Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 CUDOWNE WIEŚCI A JA ZARAZ WSTAWIE FOTKI Z NOWEGO DOMKU :loveu: Quote
Basia i Barni Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 do ostatniej fotki -komentarz jest zbedny , łzy mi ciekną ze szczęscia - DZIĘKUJEMY CI KASIU I CAŁA RODZINKO ZA DRUGIE ŻYCIE TOFKA :loveu: Quote
Basia i Barni Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 aaaha i widze ,że obróżka mojego Barnusia bardzo mu sie podoba - do pyska mu w niej :loveu::cool3: Quote
psiama Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Serce mi rośnie jak czytam i oglądam doniesienia prasowe :razz:. Kasencjo :Rose: Ja na Paderewie ćwierć wieku mieszkałam, na Sowińskiego, teraz zostali tam moi rodzice, mieszkam na pograniczu K-c i Chorzowa. Na Paderewie bywam bardzo często. Ja Was kiedyś mam nadzieję na spacerku namierze :cool3:. Quote
kasencja Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 psiama napisał(a):Serce mi rośnie jak czytam i oglądam doniesienia prasowe :razz:. Kasencjo :Rose: Ja na Paderewie ćwierć wieku mieszkałam, na Sowińskiego, teraz zostali tam moi rodzice, mieszkam na pograniczu K-c i Chorzowa. Na Paderewie bywam bardzo często. Ja Was kiedyś mam nadzieję na spacerku namierze :cool3:. Ja też przy Sowińskiego mieszkałam z rodzicami!!! Możliwe, że znamy się z widzenia!!! Teraz mieszkam przy Sikorskiego, koło Doliny Trzech Stawów. Wspólny spacerek-koniecznie!!! Quote
kasencja Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Basia i Barni napisał(a):aaaha i widze ,że obróżka mojego Barnusia bardzo mu sie podoba - do pyska mu w niej :loveu::cool3: Basieńko, obrożę i smycz zwrócę jak się zobaczymy na spacerku jakowymś:evil_lol: Na pewno przyda się jak nie twoim psiakom to jakiejś innej psiej biedzie. A Tofkowi jadę dzisiaj po jedzonko to mu kupię nowe. Nie mam żadnych rzeczy po Tofiku, bo jak na nie patrzyłam to za bardzo bolało:placz: Chcę dla Tofka koniecznie czerwoną obróżkę a jak robiłam dla niego zakupy w piątek to nie było...Ale się tłumaczę:oops: :lol: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Uwielbiam takie zakończenia!:loveu: Kasencja - siedzę i ryczę ze szczęścia , patrząc na zdjęcia Tofka już w domku - wreszcie kochany i szczęśliwy:thumbs::thumbs: Labki są takie cudowne ,jakbym widziała naszego biszkopta... To ostatnie zdjęcie jest boskie! :multi: Jakie to szczęście ,że Tofek ma Was ! :iloveyou::iloveyou: Dziękuję ! Jesteście kochani :calus: Quote
Basia i Barni Posted May 13, 2009 Author Posted May 13, 2009 :loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
psiama Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 O jakie piekne foto !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :crazyeye: :loveu: :crazyeye: :loveu: :crazyeye: :loveu: :crazyeye: Tofeczku, Ty do raju trafiłeś :lol:. Quote
Basia i Barni Posted May 13, 2009 Author Posted May 13, 2009 dzięki wszystkim ,którzy pomagali ,by Tofuś znalazł taką cudowną rodzinkę - teraz ma wszystko jedzenie ,picie,spacery ,miłośc i swoją rodzinkę :loveu::multi: Quote
kasencja Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 Basia i Barni napisał(a):dzięki wszystkim ,którzy pomagali ,by Tofuś znalazł taką cudowną rodzinkę - teraz ma wszystko jedzenie ,picie,spacery ,miłośc i swoją rodzinkę :loveu::multi: ...i miękkie łóżeczka, kapcie pani do obgryzania, wędzone świńskie uszka, czyste i lśniące futerko, trochę więcej tłuszczyku etc. itd.:evil_lol: Quote
panbazyl Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 witajcie!!! jak miło poczytać tak piękne happy endy!!!! trochę się po świecie ostatnio włóczyłam i nie zaglądałam tu przez to. Pozdrawiam wszystkich labiszonomaniaków!!! I nie tylko! Quote
Equus Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Dziewczyny, w Warszawie jest potencjalny dom dla 1-2 letniego labka (najchętniej suni ale chyba niekoniecznie). Warunek - musi tolerować inne psy - państwo mają 12 letnią sunię, która ponoć bardzo tęskni za ich sunią-labradorką, ktorą niedawno tragicznie stracili:-( Jakbyscie coś słyszały lub znacie jakieś linki fundacji labkowych, które mogłabym im przekazać to prosze o info. Serdeczne pozdrowienia i cieszę się, ze ten Wasz labek znalazł taki wspaniały dom:loveu: Quote
psiama Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Equus, a może PUCEL ???? :cool3: Tu sa jego actual foto .... http://www.dogomania.pl/forum/f28/5-letni-labrador-wyniszczony-schorowany-czlowiek-byl-tylko-zadac-bol-134301/index32.html#post12321373 To też psin, o którego dobro dba Basia&Barni :p. Quote
Equus Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 psiama - już byłam na jego wątku ale na razie mi nikt nie odpowiedział :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.