Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przewieźliśmy do Krakowa 7 niedużych piesków, przetrzymywanych w klatach na króliki, w jednej z dzielnic Nowego Targu.

http://ktoz.blox.pl/2009/03/Kontrole-1.html




Wśród tych psów są zarówno szczeniaki jak i psy dorosłe. Najstarszy pies ma 2 lata. Niektóre mają krzywe nogi. Jeden ma uszkodzone oko. Wszystkie mają dobry kontakt z ludźmi. Są ufne i przyjacielskie.

Tak wyglądały podczas transportu:





Kontakt w sprawie adopcji:
604 933 031
adopcje@gazeta.pl

Gdyby chcieli Państwo pomóc w pokryciu kosztów leczenia, sterylizacji i utrzymania psów w hotelu dla zwierząt prosimy o wpłaty na konto Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, koniecznie z dopiskiem "psy z klatek na króliki"

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
nr konta: 80 1500 1487 1214 8000 9036 0000

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Poker napisał(a):
czym jakiś debil tłumaczy trzymanie psów w klatkach? czy poniesie jakieś konsekwencje? :angryy:


To jest samotny, starszy człowiek, który ma ok. 30 psów, z czego część trzyma w domu a te kóre się nie zmieściły - na łańcuchach i w klatce. Pierwsze psy przygarnął z dobrego serca. Ufundował im nawet zabiegi weterynaryjne (u jednego psa konieczna była amputacja konczyny, u drugiego wyjęcie oka). Nie wysterylizował jednak suk i ze stada kilku psów zrobiło się 30. W pewnym momencie sprawa zaczęła go przerastać. Sam zgłosił się po pomoc, w momencie gdy ktoś podrzucił mu miot szczeniąt, które po odchowaniu chciał oddać do schroniska w Nowym Tragu. Ponieważ gmina Nowy Targ nie pokrywa pobytu w schronisku psów zrzeczonych został sam z problemem i zgłosił się do toz. W ten sposób, przy okazji przekazywania szczeniaków wyszła sprawa klatek.

Jeśli nie odda jeszcze kilku psów założymy mu sprawę. Jeśli odda - nie będziemy tego robić. Najdotkliwszą kara dla niego było zabranie psów. Chciał oddać podrzucone szczenięta ale za nic nie chciał rozstać się ze swoimi psami. Zobaczycie to zresztą na filmiku z interwencji, w kolejny czwartek, w programie "Kundel bury i klcury" (w tvp3 i na internetowej stronie programu).

Krakowskie Towarzystwo, w wmiarę możliwości, pomoże mu w sterylizacjach i pokryciu kosztów leczenia psów. Gdyby ktoś z krakowskich wolontariuszy zorganizował zbiórkę na ten cel byłabym wdzięczna.

Posted

Dziękuję, Basiu. Ja też podnoszę i proszę o pomoc w adopcjach. Psy mogą jechać do nowych domów od zaraz. Są zsocjalizowane (choć na początku mogą przeżywać rozdzielenie ze stadem). Nie wymagają leczenia.

Posted

W najbliższą niedzielę, od godz. 12, w siedzibie Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami przy ul. Floriańskiej 53 w Krakowie Garbiki z pomocą krakowskich wolontariuszy :Rose: czekać będą na nowych opiekunów. Do tego czasu psy zostaną zaszczepione, odrobaczone i odpchlone preparatem, który zabezpiecza przed wszelkimi pasożytami zewnętrznymi. Będą mieć książeczki zdrowia.

Posted

Czy od ilości wolontariuszy zależy ilość psów na aukcji? czy już np. wiadomo, że przyjedzie np. 10 psów i tylko 10?
Bo jeśli nie to postaram się poprosić jeszcze kilka osób, żeby jak najwięcej psów mogło się pokazać. :p

Posted

I ja możliwe że mogłą bym pomóc, tylko czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć na czym polegają takie akcje, bo nigdy nie brałam udziału w takich aukcjach. Czy to będzie dotyczyć tylko tych 7 psiaków, czy jakiś innych też?

Posted

rozmawiałam z P. Magdą Hejdą i Paulinką, obie wyraziły zgodę, zebydo aukcji podłączyły się też dziewczyny ze szczeniakami uratowanymi ostatnio.... Jest ich 4 (szczeniaków).. Ale te dziewczyny z nimi sobie poradzą.
Ja napewno mogę być z jedną wolontariuszką a czekam jeszcze na potwierdzenie od dwóch dziewczyn.

Posted

Im więcej osób przyjdzie tym więcej psów będzie można pokazać tylko trzeba wcześniej dać znać KTOZ ile Was będzie, żeby było wiadomo ile psów ma przyjechać. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wolontariusze przyprowadzili kilka psów, które mają pod swoją opieką w hotelach. Może akurat im się poszczęści. Aukcja (nazwa niezbyt trafna, bo psy są adopcji za darmo) polega na tym, że dostajesz pod opiekę jednego psa z którym siedzisz w biurze toz albo stoisz na podwórku przed biurem i opowiadasz o tym psie potencjalnym adoptującym. Mówisz im wszystko co wiesz o psie + jakie wymogi muszą spełnić żeby móc się nim opiekować. Jeśli ludzie Ci się spodobają kierujesz ich do podpisania umowy adopcyjnej. Jeśli coś Ci się nie spodoba - nie dajesz im psa. Jeśli masz watpliwości - mówisz im, że dostaną psa za kilka dni a w międzyczasie ich sprawdzasz.

Posted

A czy jesli ja nie opiekuje sie zadnym psem w hotelu, i nie mam konkretnych podopiecznych w schronisku, to jesli zglosze swoj chec pomocy i obecnosc, w takim wypadku zostanie mi przydzielony jakis psiak? Dostane o nim informacje itd,itp? zeby byc w stanie go zareklamowac? :) Z checia pomoge :)

Posted

Wątek padł ale za to jutro psy będą prezentować się potencjalnym adoptującym, od godz. 12 w biurze KTOZ, przy ul. Floriańskiej 53 w Krakowie.

Filmik z interwencji:

ww6.tvp.pl/7400,20090402896482.strona

Posted

Na aukcji nie było wzięcia :shake:
Tylko jeden szczeniak poszedł....
Aż się zdziwiłam, bo myślałam, że po szczeniaki będą się ustawiać tłumy.

Czy szczeniaki siedzą w jednym kojcu na Łużyckiej?
Trzeba je rozdzielać do jedzenia!!!!!!!! Moja ruda ulubienica może być tak chuda bo jest na 99% niedopuszczana do jedzenia.
Jeden z tych 3mies. szczeniaków jest BARDZO agresywny w czasie jedzenia. Brani pokarmu i używa do tego zębów. Najgorsze, że to nie jest grożenie, tylko prawdziwy atak.
Mój pies też zaciekle broni pełnej miski, ale w wieku 3mies. ustępował wszystkim psom. Moim zdaniem agresja w tak młodym wieku nie jest całkiem normalna. Co będzie za rok, dwa - kiedy pies będzie dojrzewał??? Ustawi domowników ....

Po za tym szczeniaki są super, śliczne. Z początku nieufne do obcych i równo obszczekują, ale potem cudowne. :loveu:

Posted

Bardzo możliwe że jest odganiana od jedzenia, bo w Nowym Tragu u tego Pana został jeszcze jeden piesek, też z klatki, ze straszliwie poszarpanymi uszami w walkach o jedzenie. Wszelkie urazy u psów własciciel tłumaczył w ten sposób, że psy pobiły się przy misce. Podejrzewam, że w hotelu zachowują się tak samo. Na łużyckiej psy siedzą w dwóch kojcach. Młodsze szczeniaki osobno a starsze osobno. Twoja ulubienica jest w tej chwili w kojcu z biało-rudym a przedtem była jeszcze z rudym, tym który poszedł dziś do domu. Dziwne jest to, że w NT miała na prawym oku biało-niebieską plamę a teraz jej nie ma. Nie wiem czy to możliwe, żeby tak przechodziła chorobę Rubartha albo żeby był to uraz po ugryzieniu (tak mówił właściciel) który nagle zniknął? Pokażemy ją lekarzowi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...