Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Miłe, nawet bardzo, w niedzielę poznałam nieco bliżej ;)

Harietta robi podkop - kiedy byłam u niej w niedzielę, potrafiła wyciągnąć poza klatkę pyszczek, przednie łapy i kawałek tułowia. Nie mogłam nigdzie znaleźć łopaty, żeby to zakopać. Pocieszeniem jest to, że próbuje się wydostać tylko wtedy, gdy widzi kogoś znajomego. Bardzo było mi jej żal

A Hazard wyjątkowo leżał poza budą - i nawet był dość zaciekawiony, kiedy przyszłam.

Spróbujemy wyjść z całą trójką w kolejny weekend ?

Posted

Podkop to niedobrze :shake:
Spróbujemy, chętnie.
Hazard chyba jak jest cieplej, to chętniej przebywa poza budą. Zresztą Harietta podobnie. Zima nie było żadnego psa w boksie, wszystkie pochowane i nosa nie wyściubiały.

Z umówionych osób na Hariettę żadna (z dwóch) już się nie odezwała.
Jeśli przed zimą się nic nie znajdzie, będę prosić o przeniesienie jej do pawilonów. Przecież to nie do pomyślenia, żeby mały krótkowłosy chudzielec, do tego starszy, miał zimować w budzie!

Posted

Z Hazardem d..a. Próbowaliśmy, Magda złapała go na pętlę, udało się nawet kawałek przeciągnąć. Ale on jest przerażony, jak nie działały groźby, to się położył na grzbiet "poddaję się, możecie mnie zabić". Bez wcześniejszej socjalizacji w boksie nie da rady. Tylko do tego trzeba min. dwóch osób.

Za to nowa owczarkowata jest świetna :loveu: H-Adora (w końcu boks na "H" ;))
Głowa ONka...


Ale całokształt... chyba się dopasowała do boksu "pokraki" :lol: - jest wydłużona, lekko krótkonożna, sięga do kolan :)


W porównaniu z psem wielkości ONka widać, jakie to mikre


Z zachowania też jest owczarkiem - pięknie nas zaganiała :lol:
Aktywna, byłaby pewnie świetnym psem do pracy.
I też się pięknie dogaduje z Hariettą :loveu:
filmy :: PICT7036.flv video by Punia1 - Photobucket

Posted

Hazard atakował smycz, ale w końcu go upolowałam. Np z taką Frezją to wystarczyło, żeby sunia zaliczyła od razu bardzo udany spacer. Ale z Hazardem nie ma tak łatwo. Z nim trzeba się wpierw zaprzyjaźnić w boksie. Biedak.

Posted

H-Adora faktycznie troszkę pokraczna ale łepek ma śliczny (choć trochę za duży :cool1:).
Szkoda strasznie Harietty i Hazarda. Ona, choć bardzo chce nie może natrafić na ludzi chcących i mogących zabrać ją do Domu, On zanim będzie miał jakąkolwiek szanse na adopcję musi się przełamać i zaufać człowiekowi (albo na początek morisowej - Frezja już prawie nakolankowa :razz:).

Posted

Harietta czeka. Tak naprawdę wystarczy tylko jeden człowiek, który się zdecyduje i ją zabierze. Tak jak Tuf czy Bambaryłek - naczekali się, ale chyba było warto ;-)
A tym czasem korzysta z rzadka z takich drobnych przyjemności:








  • 2 weeks later...
Posted

Czemu nikt nie chce księżniczki? :/ Jest taka oryginalna i bezproblemowa... Żeby taki miły pies siedział w schronie.. Nie do pomyślenia!

Harietko, już na pewno niedługo znajdzie się domek. Na pewno ktoś się skusi!

  • 2 weeks later...
Posted

Widziałam dzisiaj Harietkę na budzie. Wypatrywała czy ktoś podejdzie w końcu i się nią zainteresuje czy nie. Nawet się do mnie cieszyła chociaż nigdy nie poznałyśmy się osobiście :roll:.
Bardzo kibicuję dziewczynie bo wygląda na super psa. Przecież to nie jej wina, że nie urodziła się małym, rasowym psem i zestarzała się.
Z drugiej strony jej przyszły opiekun, gdy ją już wypatrzy, to adoptuje ją z potrzeby serca a nie dlatego, że modna.

Posted

Żeby tylko doczekała takiej osoby.
Ma fajny skład boksu, ale przed zimą będę prosić, żeby ją przenieść do jakichś ogrzewanych pomieszczeń. A przenosiny to ryzyko... Ale przecież to nie do pomyślenia, żeby taki pies zimował w budzie!

Ja ją widziałam w piątek, pomiziałam przez kraty. Ale przy naszym systemie nie da się wychodzić z wszystkimi co tydzień, więc stale mam wyrzuty sumienia, szczególnie jak jakiś pies mnie już zobaczy...

Posted

Weźmiemy ją i jej koleżankę z boksu na spacer na tydzień.
A Hazarda może wsadzimy na wózek (taki do rozwożenia karmy i puszek) i wywieziemy na trawę - kilka tygodni temu zrobiliśmy tak z innym sparaliżowanym ze strachu psem i nawet nieśmiało zaczął się cieszyć, w końcu zszedł z wózka, leżał na trawie i pozwalał się głaskać.

Posted

Z Hazardem chyba lepiej zacząć od dawania jakichś przysmaków. On z przerażenia najpierw walczy, dopiero potem się poddaje, biedak.

Dzięki!

Posted

Taka cudna sunia - skrzyżowanie jamnika ze szczotką :loveu: - i bez domku... :crazyeye: Ona ma taką radość życia w oczkach... Ale widać, że powolutku się starzeje. Nie ma możliwości zabrania jej do jakiegoś psiego hoteliku? (Ile taka "przyjemność" kosztuje?)

Posted

Zgodnie z obietnicą, Harietta i Diana były dziś na spacerze (zabrakło czasu, by molestować pod tym kątem Hazarda). Niestety Hariecie w kilku miejscach (łapy, pyszczek, okolice tułowia) zaczyna wypadać sierść. Nie znam się na chorobach skóry, ale nie wygląda to ciekawie (zapomniałam wpisać info do zeszytu uwag, morisowa - mogłabyś do niej zajrzeć, ewentualnie poprosić lekarza o konsultację ?)

Poza tym sunie bawiły się ze sobą na spacerze i zaczepki Diany bardzo się Hariecie podobały

Posted

Dzięki!

Skóra już od jakiegoś czasu wygląda tak sobie, ale łysa jeszcze nie była.
Mam parę podejrzeń od złej kondycji po złej karmie po grzyba.
Chyba zrobię powtórkę akcji "Filip" :roll:

Posted

Pamiętam, że wiosną miałam pod opieką owczarka, który miał bardzo podobne objawy. Lekarz zdiagnozował u niego drożdżycę.

Po adopcji ludzie kupili mu jakiś preparat i wiem, że bardzo szybko doszedł do siebie.

Może czas przenieść Hariettę do biura ?

  • 4 weeks later...
Posted

Poszłam dziś odwiedzić jej jamniczość. Jak mnie poznała, łaskawie wyszła z budy. Wyglądała na zmarzniętą, biedulka. Ale na spacer poszła chętnie, a przy okazji załapała się i Adora, której nie umiałam odmówić.

Pani Harietta


Adorę usiłowałam sprzedać państwu, którzy szukali dużej suki do roku - z charaktery odpowiada z grubsza wymaganiom (przede wszystkim ma się dogadać z jamnikami), wiek jest ok i panie stwierdziły, że wzięłyby ją od razu, ale pan domu kręcił nosem, bo mała. Panie zapisały nr psa, nr klatki i mój numer, pan zrobił jakieś zdjęcie - zobaczymy, co z tego wyniknie.

Posted

Dziś ponoć dyrektorka zbierała nr psów, które należy na zimę przenieść do pawilonów np. ze względu na krótką sierść. Tylko dobrze byłoby jakoś dopilnować, żeby Harietta nie trafiła do boksu z 7 innymi psami.

Jakby ludzie od Adory odrzucili jej kandydaturę (ale mam nadzieję, że pan zostanie przegłosowany) mam pod opieką nieco wiekszą sunię ON - nr 2150/09, bardzo młoda, przytulaśna i mieszka z dwoma małymi samcami.

Posted

Nie została przeniesiona. Wpisałam prośbę o przenosiny do zeszytu. Poprosiłam też o obcięcie pazurów i obejrzenie przedniej łapki, bo Harietta kuleje (może właśnie przez te długaśne szpony). Wyglądała kiepsko. Śpi w budzie z Hazardem (oczywiście musieli sobie wybrać akurat tę, przy której nie ma "firanki").
Włożyłam im do bud trochę słomy. Nie starczyło mi czasu, żeby wziąć je na spacer, było mi bardzo przykro, bo Harietta uparcie stała przy furtce i czekała
Będziesz u niej w ciągu tygodnia ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...