Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kla&Luk napisał(a):
Myślicie więc, że poradziłabym sobie w utrzymaniu drugiego pieska? Ciągle się waham nad tym... :-( , bo chciałabym żeby było jak najlepiej dla psiaków...


Klaudio, może narazie popracujcie nad Cyklusiem, zobaczymy jakie będą rezultaty :) lepiej żeby teraz wyszedł na prostą zanim dojdzie nowy pies, bo dopiero będzie galimatias :p

  • Replies 596
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zatem trzymam się wersji mieszkania z Cyklopkiem jedynakiem :)
Rozpieszczony maluch działa podczas naszej nieobecności, o czym zorientowałam się dopiero wczoraj :D Nie zgadniecie co zrobił!:lol:
Mamci kuchnia tak mu się spodobała, że się obsłużył i zjadł cały gulasz z garnka, który stał na kuchence:p a kiedyś ( też się wczoraj dowiedziałam :) ) smakowały mu miodowe ciasteczka leżące na stole...

Takim oto sposobem czworonożne maja do swojej dyspozycji o jedno pomieszczenie mniej w mieszkanku:)

Posted

Kla&Luk napisał(a):
Zatem trzymam się wersji mieszkania z Cyklopkiem jedynakiem :)
Rozpieszczony maluch działa podczas naszej nieobecności, o czym zorientowałam się dopiero wczoraj :D Nie zgadniecie co zrobił!:lol:
Mamci kuchnia tak mu się spodobała, że się obsłużył i zjadł cały gulasz z garnka, który stał na kuchence:p a kiedyś ( też się wczoraj dowiedziałam :) ) smakowały mu miodowe ciasteczka leżące na stole...

Takim oto sposobem czworonożne maja do swojej dyspozycji o jedno pomieszczenie mniej w mieszkanku:)


:evil_lol: a to chytrus :p

Klaudio, my jak najbardziej życzymy Wam drugiego pieska, bo widać, że jesteście rozsądni i odpowiedzialni :) jedynie narazie wstrzymałabym się z tą decyzją z uwagi na zachowania Cyklusia :) jak wszystko się ustabilizuje to czemu nie, ja nie mam przeciwwskazań :)

Posted

=Kla&Luk;Zatem trzymam się wersji mieszkania z Cyklopkiem jedynakiem :)
Rozpieszczony maluch działa podczas naszej nieobecności, o czym zorientowałam się dopiero wczoraj :D Nie zgadniecie co zrobił!:lol:
Mamci kuchnia tak mu się spodobała, że się obsłużył i zjadł cały gulasz z garnka, który stał na kuchence:p a kiedyś ( też się wczoraj dowiedziałam :) ) smakowały mu miodowe ciasteczka leżące na stole...

Takim oto sposobem czworonożne maja do swojej dyspozycji o jedno pomieszczenie mniej w mieszkanku:)

:shake::shake:Ja tam sie wcale nie zdziwilam sie tym garnkiem gulaszu...moje Weirmereiners dawno temu (TM ale dozyly 18-19 lat) to splaszolwaly gar nie garnek flakow , cala tace faworkow , nie mowiac o innych smakolykach na swieta.:razz::razz:nawet nie zachorowaly , a psy przeciez nie byly glodne ale lakome..:oops::oops:

Teraz kurduple wyzeraja jak Joe zostawi jedzenie kocie:shake::shake: i nawzajem koty zjadaja sucha karme psia , bardzo lubia???:-o:-o:-o

Posted

Trzeba go troszkę podszkolić i niestety pokazać gdzie jest jego miejsce :razz:. Jeśli chodzi o samoobsługę, to moje potwory dwukrotnie włamały się do lodówki (raz góra, raz zamrażalnik), Bezunia zawsze bada blaty kuchenne po naszym wyjściu (nieodpieczętowana nutella da się otworzyć), poza tym gotujący się gulasz można zjeść, byle troszkę podmuchać :angryy:!

Posted

Kla&Luk;Cyklop dzisiaj ugryzł i mnie... Dwa razy
Czuje się zbyt pewny siebie chyba przebywając tutaj już dłużej
Boję się, że sobie nie poradzimy

:roll::roll:Ciotki na pomoc Klaudi..:shake::shake:

:crazyeye::crazyeye:Chyba jest inna przyczyna i to zdrowotna..opisz w jakich okolicznosciach cie podgryzl? To wazne, jezeli go dotknelas w miejsce bolace ..to normalne, tarczyca (agresja), bolace uszy , kregoslup, etc...

:loveu::loveu:Klaudia poradzicie sobie ..nie martw sie.:loveu::loveu:ciotki i wet pomoga.:multi::multi:

Posted

Kla&Luk napisał(a):
Cyklop dzisiaj ugryzł i mnie... Dwa razy
Czuje się zbyt pewny siebie chyba przebywając tutaj już dłużej
Boję się, że sobie nie poradzimy


Klaudio :-o kurcze, zaczynam się naprawdę martwić. Napisz coś więcej tak jak radzi coronaaj, w jakiej to było sytuacji, co się dokładnie stało.

Posted

Tak, dokładne info jest tu bardzo potrzebne. Żeby coś radzić musimy wiedzieć co dokładnie się dzieje.
Kla&Luk, napisz do sacred_piranha, ona jest bardzo dobra "w te klocki". Na pewno poradzi coś sensownego.
Ja mogę napisać teraz tylko tyle, że jeśli jego zachowanie ma podłoże nie związane ze zdrowiem to na pewno powinniście na dzień dzisiejszy i przyszłe przestać go rozpieszczać - żadnego noszenia na rękach, spania w łóżku, włażenia na kolana, robienia co chce, kiedy chce i gdzie chce (przesadnie mówiąc). To Wy i TYLKO Wy decydujecie czy Cykluś wejdzie na Wasze kolana albo wskoczy na kanapę, żeby się do Was przytulić. Jeśli tego nie chcecie konsekwentnie go zdejmujcie. Niestety musicie teraz być dla niego nieco chłodniejsi, bo najwyraźniej chłopak ma charakterek i wydaje mu się, że skoro go kochacie to może wszystko...

Powiedz, czy zastosowaliście jakieś rzeczy z tych, o których pisałam? Są jakiekolwiek efekty?

Posted

[quote name='maciaszek']Tak, dokładne info jest tu bardzo potrzebne. Żeby coś radzić musimy wiedzieć co dokładnie się dzieje.
Kla&Luk, napisz do sacred_piranha, ona jest bardzo dobra "w te klocki". Na pewno poradzi coś sensownego.
Ja mogę napisać teraz tylko tyle, że jeśli jego zachowanie ma podłoże nie związane ze zdrowiem to na pewno powinniście na dzień dzisiejszy i przyszłe przestać go rozpieszczać - żadnego noszenia na rękach, spania w łóżku, włażenia na kolana, robienia co chce, kiedy chce i gdzie chce (przesadnie mówiąc). To Wy i TYLKO Wy decydujecie czy Cykluś wejdzie na Wasze kolana albo wskoczy na kanapę, żeby się do Was przytulić. Jeśli tego nie chcecie konsekwentnie go zdejmujcie. Niestety musicie teraz być dla niego nieco chłodniejsi, bo najwyraźniej chłopak ma charakterek i wydaje mu się, że skoro go kochacie to może wszystko...

Powiedz, czy zastosowaliście jakieś rzeczy z tych, o których pisałam? Są jakiekolwiek efekty?

Najpierw zacznę od tego, że zastosowałam praktycznie wszytskie wskazówki i porady. Cyklop odkąd zaczął byc agresywny nie jest rozpieszczany- nie ma mowy o noszeniu na rękach i leżeniu na kolanach- chyba, że go zawołam w celu pochwalenia za jakiś "dobry uczynek".
Gdy wpada w te swoje emocjonalne furie staramy się uspokoić. Kilka dni wcześniej zaczęliśmy na szczęście uczyć go komendy:" siad"- muszę przyznać, że jest oporny na wiedzę i nowe umiejętności (jedyne co mu wychodzić zaczęło to "do siebie"-> to już mamy opanowane... Skoro ma on taki a nie inny charakterek to staramy się mu pomagać. Nauka siadania wygladała tak, że kładłam mu rękę na zadku:) i powolutku dociskałam- zawsze skutkowało i piesek załapywał o co chodzi. Tak oto dzisiejszego dnia wyszłam z nim na spacer do parku- oczywiście Cyklop- najodważniejszy pies na osiedlu zaczął się bulwersować ze względu na obecność ( daleką, wręcz ledwo widoczną) innego czworonożnego. Chcąc go praktycznie u źródła uspokoić poprosiłam o siad... Po kilku razach, podobnie jak w domu, położyłam rękę na wiadomo czym a on wtedy mnie ugryzł, nie zdążyłam nawet nacisnąć... Drugie ugryzienie było chwilę później.. Cyklop nadal nie usiadł tylko ciężko "wzdychał" do dalekiej "ofiary" a ja przyklękłam obok niego, chcąc poczekać aż zwróci na mnie uwagę...
Na pewno też jest ważne to, że zaczął się odważniej bawić. Dawniej widziałam, że ciągle jest jeszcze zmieszany nową sytuacją i chodzi niepewnie po mieszkaniu, a teraz żałuję, że poczuł się swobodnie, bo sieje postrach- dosłownie
Wczoraj o mały włos byśmy nie oberwali od Pana, który został namiętnie obszczekany przez Kudłacza, przez co o mały włos nie spadł z roweru...
Boję się, że będę miała w końcu jakieś problemy- nie ważne czy dziecko czy nie, czy rodzina czy obcy, czy suka czy pies- ewidentnie Cyklop rządzi i nie daje się uspokoić.
Nawet inaczej go nie zaczęliśmy traktować, dużo czasu mu poświęcamy, je za trzech...
Miałam wiele psów w życiu, udało mi się nawet okiełznać nieposkromionego i szalonego seterka, a tutaj tracę nadzieje...

Posted

Napisz do sacred_piranha. Wiem, że się powtarzam, ale naprawdę liczę na to, że poradzi coś sensownego. Możesz powołać się na mnie. Podaj link do wątku, napisz na której stronie opisałaś problemy z Cyklopem.
Może warto by też pomyśleć o spotkaniu ze znawcą tematu, u Was, na miejscu? Dziewczyny, kojarzycie kogoś dobrego z W-wy?

Posted

:shake: nie jest dobrze :( Ale podniósł na Ciebie zęby Klaudio gdy był pobudzony przez innego psa, więc to też trochę tłumaczy. Tzn. że dalej nie respektuje komend, gdyby je respektował to by siadł i byłoby po problemie. Wydaje mi się, że komendy trzeba go nauczyć na 100%. Może jak idzie jakiś pies Klaudio to staraj się oderwać jego uwagę. Nie iddźcie tą samą drogą co on.

Dziwi mnie to, że u Kenny był taki spokojny :-o:-o:-o a teraz zrobił się z niego "potworek" :-o:-o

Posted

__Lara napisał(a):
:shake: nie jest dobrze :( Ale podniósł na Ciebie zęby Klaudio gdy był pobudzony przez innego psa, więc to też trochę tłumaczy. Tzn. że dalej nie respektuje komend, gdyby je respektował to by siadł i byłoby po problemie. Wydaje mi się, że komendy trzeba go nauczyć na 100%. Może jak idzie jakiś pies Klaudio to staraj się oderwać jego uwagę. Nie iddźcie tą samą drogą co on.

Dziwi mnie to, że u Kenny był taki spokojny :-o:-o:-o a teraz zrobił się z niego "potworek" :-o:-o


U mnie też był potulny jak aniołek. Taki psiaczek do przytulania. Dziecko, które szczeka:)
Nie wiem jakich piesków on jest mieszanką, ale obydwa chyba miały niezły charakter:)

Posted

__Lara napisał(a):
Klaudio, ale mam nadzieję, że nie zrezygnujecie z Cyklusia? :(


Powinnam być świadoma, że biorę psa po przejściach i nie stosowne wg mnie było by oddanie go przy pierwszym problemie :) Będziemy pracować nad nim

Posted

Kla&Luk napisał(a):
Powinnam być świadoma, że biorę psa po przejściach i nie stosowne wg mnie było by oddanie go przy pierwszym problemie :) Będziemy pracować nad nim


Fajnie, że macie takie podejście :lol: Klaudio, a pisałaś do tej osoby, co maciaszek Ci poleciła? odpisała coś?

Posted

[quote name='Kla&Luk']Powinnam być świadoma, że biorę psa po przejściach i nie stosowne wg mnie było by oddanie go przy pierwszym problemie :) Będziemy pracować nad nim
Powinniscie sie przejechac do Jamora, to 50 km od W-wy, on socjalizuje nie trenuje, nie tresuje.Jest bardzo dobry i fajny facel ...ale dalej poszlabym do weta zeby wykluczyc

www.jamor.pl

Jest watek o Jamorze ale nie moge go znalesc, jutro wyjezdzam..

Posted

Myślę, że jemu Twoje naciśnięcie zadu zbyt "zgrało się " z podnieceniem tamtym psem i de facto ugryzł nie Ciebie, tylko coś, co mu w tym momencie dotykało zadka.
Przez to, że na jedno oko nie widzi, może nerwowo reagować, kiedy w polu widzenia nie ma wszystkiego. Podejrzewam, że odwinął się właśnie w stronę niewidzacego oka.
Ja radziłabym skupiać go na sobie zanim zauważy obiekt, na którym może wyładować się szczekając. W domu nagradzałabym każde spojrzenie Ci w oczy, więz wzrokowa potem pomaga odwracać uwagę psa w krytycznych sytuacjach. Poza tym uczenie siadania przez naciskanie jest już szkoleniem siłowym, a przy psach po przejściach takie postępowanie jest niewskazane.
Jako fanka szkolenia klikerowego polecałabym taki sposób nauczenia psa wielu pożytecznych rzeczy :cool3:

Posted

Mi też się wydaje, że ugryzł Klaudię właśnie tak jak napisała Ewa i flatki. Mój Bursztynek też kiedyś ugryzł moją mamę, ale wynikło to z zaistniałej sytuacji,a nie z tego, że był agresywny.

  • 2 weeks later...
Posted

ania14p napisał(a):
A ja wiem, że Cykluś już zrobił postępy i jest coraz lepiej. Widziałam się z Klaudią i bardzo była dumna z postępów swojego pieszczoszka :lol:!


Oooo :) cudownie! prosimy o jakąś relację Klaudio :cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...