Kenny Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 no to już jutro będzie Cykluś u nas :multi: super truper :lol::lol::lol: a na wtorek jesteśmy już umówieni do fryzjera :painting: :loveu: do jutra Cykluś :loveu: Quote
maciaszek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 ihabe napisał(a):Koszty transportu wynosza....0zł:loveu::loveu::loveu::loveu:Bardzo Ci dziękujemy :multi: :multi: :loveu: :loveu:. Quote
ihabe Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Kenny, będziemy u Ciebie jutro w okolicach 16:00 , czy moze byc? Quote
ihabe Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Psiaczek juz siedzi w samochodzie i jest gotowy do drogi ; )) Quote
maciaszek Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 ihabe napisał(a):Psiaczek juz siedzi w samochodzie i jest gotowy do drogi ; ))Super :multi:. To czekamy na obszerniejszą relację! A Ciebie Kenny poproszę o podanie namiarów na siebie - wpiszę je na stronę schroniska, może ktoś tam wypatrzy Cyklusia? Quote
Ola la Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 O rany to już dzis:crazyeye: czekam na relacje;) ciekawe jak sie Cykluś zdziwil zabraniem go ze schroniska:evil_lol: Quote
Kenny Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 hehe Cykluś już u mnie śpi jak suseł po dzisiejszych wrażeniach :loveu: jest niesamowity !!! jeszcze nigdy nie miałam na tymczasie takiego wesołka :crazyeye: biega po całym mieszkaniu, merda tym swoim krótkim ogonkiem, każdemu wskakuje na kolana i nastawia się do głaskania :loveu: typowy z niego kanapowiec, odrazu wpakował się na łóżko i porozciągał jakby wiedział, że właśnie tu jego miejsce :loveu: widać, że to typowy mieszkaniowy piesek, dobrze się tu czuje ;) jednak kąpiel była ciężka...najpierw nie chciał wejść do wanny, włożyć też się go nie dało :roll: pisk i płacz (wanna to przecież straszny potwór) więc musiałam go wziąć na ręce i wejść do wanny razem z nim :eviltong: i tak właśnie wyglądała nasza wspólna kąpiel :eviltong: prysznica się bał strasznie, płakał bidulek okroponie, ale wtedy zaczynałam go głaskać i drapać za uszkiem i było ok ;) czyli kąpiel mamy za sobą :multi: jak wyleciał z łazienki to był taki szczęśliwy, że nie wiedział co ze sobą zrobić :loveu: skakał, biegał, wleciał na łóżko i bił się z kocem :lol: potem wskoczył mi na kolana i polizał mnie po twarzy jakby chciał podziękować, że teraz tak ładnie pachnie :loveu: widać, że lubi być czyściutki :lol: teraz śpi przytulony do mojej suni Tequili :lol: jak wyschnie czeka nas pierwszy spacer...:evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 cudownie się czyta takie wieści :loveu::loveu::loveu: Quote
ihabe Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Ja kilka zdań o odbiorze psinki. Stał bidula w klatce na tym podeście jak w jakimś transie i nie chciał się ruszyć, nic nie działalo na niego i nie chciał podejść bliżej. Musiałyśmy więć z Panią poczekać na Pana z obsługi aby nam go wyciągnął. Jak wyszedł to już było ok, bez problemu załozyłam obróżkę i smyczkę. Przy pierwszym klombie stał i sikał chyba z 5 minut:loveu::loveu: taki był szczęśliwy. Przygotowalam mu w samochodzie kojec z kocykiem ...ale nie chciał w nim siedzieć, wpakował mi się na kolana i tak juz przejechaliśmy cała drogę:loveu: a droga była tym razem przeokrutna, normalnie z Katowic do Krakowa jedziemy okolo 50 min to dziś prawie półtorej godziny, jakies wypadki:crazyeye:Psiaczek przeuroczy:loveu: Kenny przepraszam, że tak szybko Ci przekazałam Cyklopka ale musiałam być w Katowicach na 19:00 na rehab psiaka.:loveu: Quote
Ola la Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 jednak kąpiel była ciężka...najpierw nie chciał wejść do wanny, włożyć też się go nie dało pisk i płacz (wanna to przecież straszny potwór) więc musiałam go wziąć na ręce i wejść do wanny razem z nim i tak właśnie wyglądała nasza wspólna kąpiel ale się uśmialam:evil_lol: hehe no to mieliście SPA we dwójke :evil_lol: Przygotowalam mu w samochodzie kojec z kocykiem ...ale nie chciał w nim siedzieć, wpakował mi się na kolana i tak juz przejechaliśmy cała drogę a to mialas podgrzewane kolanka:-D takim grzejniczkiem jak Cykluś :loveu: SUper gratuluję udanej akcji "Cykluś":multi: Quote
maciaszek Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Ihabe, kierowałaś z psem na kolanach :crazyeye:? :evil_lol: Kenny, aż żałuję, że nie ma zdjęć ze wspólnej kąpieli :evil_lol:. Dziękuję wszystkim, którzy pomogli dotąd temu psu, jesteście wspaniali :loveu:. Quote
maciaszek Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Kenny napisał(a):a co do kąpieli to teraz wszyscy się będą ze mnie śmiać, tak ? :mad::eviltong::eviltong::eviltong:Ależ skąd. Podziwiamy Cię za serce pełne miłości! Poważnie :loveu: :loveu:. Quote
Kenny Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 ihabe napisał(a):Kenny przepraszam, że tak szybko Ci przekazałam Cyklopka ale musiałam być w Katowicach na 19:00 na rehab psiaka.:loveu: Nic się nie dzieje ;) przeprosiny tu zupełnie niepotrzebne ;) baaaardzo dziękuję za dostarczenie Cyklopka ;) dzisiaj faktycznie całe miasto było zakorkowane, tak to bywa po świętach... Quote
Kenny Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 a co do kąpieli to teraz wszyscy się będą ze mnie śmiać, tak ? :mad::eviltong::eviltong::eviltong: Quote
__Lara Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Kenny, ihabe, jestem niesamowicie Wam wdzięczna za to co zrobiłyście dla Cyklusia :loveu::loveu::loveu: WIELKIE DZIĘKI!!! Kenny, wygłaszcz od nas zbója małego :D (może nie lubi wody?) Jak będą lepsze zdjęcia to poproszę Kenny, posłużą do ogłoszeń :) Quote
Kenny Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 już został wygłaskany za wszystkie czasy i dalej nie ma dość :loveu: no racja - wody raczej nie lubi, może to kot !? :evil_lol: jak wrócimy od fryzjera we wtorek to porobię foteczki ;) teraz jest napuszony po kąpieli, wygląda jak puchacz :loveu: no i czesać też się nie lubi, bo próbowałam :shake::loveu: Quote
Ola la Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Kenny napisał(a):a co do kąpieli to teraz wszyscy się będą ze mnie śmiać, tak ? :mad::eviltong::eviltong::eviltong: nie no zamykamy ten temat tabu:evil_lol: heh. Ale sie ciesze ,ze Cyklopinek juz kochany i bezpieczny:loveu: Quote
__Lara Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Kenny napisał(a):już został wygłaskany za wszystkie czasy i dalej nie ma dość :loveu: no racja - wody raczej nie lubi, może to kot !? :evil_lol: jak wrócimy od fryzjera we wtorek to porobię foteczki ;) teraz jest napuszony po kąpieli, wygląda jak puchacz :loveu: no i czesać też się nie lubi, bo próbowałam :shake::loveu: To musi być zabawnie :D a jak tam sytuacja z jego oczkiem? widać żeby działo się coś złego? ihabe, mówili coś w schronie o oczku, co i jak? Mały puchacz :D jasne, zdjęcia po fryzjerze będą najbardziej efektowne :D Quote
ihabe Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 __Lara napisał(a):To musi być zabawnie :D a jak tam sytuacja z jego oczkiem? widać żeby działo się coś złego? ihabe, mówili coś w schronie o oczku, co i jak? Pani o oczku powiedziała, że Wet nie zaleca szycia i że wszystko goi sie ładnie. Nie mogła też znaleźć szczepienia przeciw wściekliźnie, powiedzaiła,ze da Maciaszkowi znać jak znajdzie.:multi: Quote
ihabe Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='maciaszek']Ihabe, kierowałaś z psem na kolanach :crazyeye:? :evil_lol: . Oczywiście, że nie:evil_lol: byłam pasażerem z tyłu a mąż kierował:evil_lol: Quote
ihabe Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 __Lara napisał(a):Kenny, ihabe, jestem niesamowicie Wam wdzięczna za to co zrobiłyście dla Cyklusia :loveu::loveu::loveu: WIELKIE DZIĘKI!!! Jeśli o mnie chodzi Laro to nie masz za co mi wdzięczna, gdyż to Wy odwalacie najtrudniejszą robotę a ja jeśli tylko logistycznie wydalam to z chęcią zawsze pomogę. :multi: Quote
Ola la Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 ihabe napisał(a):Oczywiście, że nie:evil_lol: byłam pasażerem z tyłu a mąż kierował:evil_lol: kurczaki no a ja juz myslalam ,ze ty istny czlowiek orkiestra:evil_lol: naprawde myslalam ze kierowalas z Cyklusiem:lol: Quote
Kenny Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 puchacz ma się dobrze :lol: uwielbiaaaa spacery :loveu: co do oczka to według mnie to za ładnie nie wygląda :shake: cały czas wypływa mu stamtąd taka czerwona maź i widać, że mu to przeszkadza...we wtorek idziemy do weterynarza i będzie już dokładnie wiadomo co i jak z tym robić. udało mi się go wyczesać :multi: spał i nawet nie drgnął :loveu: teraz jeszcze bardziej jest napuszony :loveu: poza tym jest taki kochanyyyy :loveu: Quote
bico Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Tak się cieszę, że Puchacz-Cykluś jest już bezpieczny w domu u Kenny, dzięki Ci za to Cioteczko:loveu: a z tym oczkiem, to koniecznie trzeba do weta pójść, żeby się już na dobre nie rozpaprało:roll: no i już nie mogę się doczekać nowych fotek Cyklusia, po tych wszystkich zabiegach pielęgnacyjnych, pewnie będzie wyglądał jako ten młody Bóg:cool3::multi::cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.