Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sylwia jak zrobicie test jamniczce Soni:

to od razu daj znac, to zabiorę się za ogłoszenia. Ona strasznie posmutniała, nie wychodzi z kąta. ja widziałam jak ją oddawali - wesosło szła przy nodze, merdała ogonkiem, biedna nie wiedziała co ją czeka. Bardzo się zmieniła przez te dwa tygodnie.

Posted

To jest wątek dwóch piesków, o których pisałam - te, co zostały razem oddane w czwartek. Zajrzyjcie do nicj - może komuś coś wpadnie do głowy... a jak nie, to też zajrzyjcie:

http://www.dogomania.pl/threads/201696-2-małe-zwykłe-pieski.-Nagle-w-schronisku.-Jeszcze-mają-siebie...?p=16261372#post16261372


Kto może - zapraszam też do piesków na facebooka:
[FONT=Calibri]http://www.facebook.com/home.php#!/event.php?eid=163677543684344[/FONT]











Ja przygotuję tekst - czy ktoś mógłby pomóc w ogłoszeniach???

Posted

A to zdjęcia suni - astki z boksu obserwacyjnego - tej, która szczekała podobno i warczała, i w ogóle straszyła. Od jakiegoś czasu nie wychodzi z budy - udało mi się zrobić tylko takie zdjęcia, i to dopiero po tym, jak wreszcie się trochę wychyliła z budy.. to agresja? czy rezygnacja i strach? dla mnie zdecydowanie to drugie.

Jenny - może wrzuć ją na asty, Ty tam jesteś bardziej zorientowana niż ja. Ale jej to chyba trzeba by dać fachową opiekę, na razie nic innego nie wchodzi w grę (poza igłą, oczywiście:-()

Reszta zdjęć na picasa, ale wszystkie są podobne...










Posted

jak ja dzisiaj rano poszłam zerknąć na boksy obserwacyjne to stała przy kratach i strasznie ujadała na mnie, ale według mnie to też strach.

Posted

Dla suki amstaffki są dwa wyjścia - albo pojedzie do szkoleniowca, który oceni, czy nadaje się do adopcji (koszt 450zł), albo zostanie uśpiona w schronisku. Czy jest ktoś chętny założyć je wątek i go pilnować? Może uda się zebrać kasę i dać szansę tej suce.

1.






Szczeniaki wymagają leczenia. Czekoladowy jest w gorszym stanie. Test na parwo ujemny. Maluchy miały temp. 40 stopni i wydalały robaki. Jutro p. Agnieszka zobowiązała się z nimi jechać na kolejną wizytę, ale im niezbędny jest tymczas! Powinny mieć założone wenflony i być pod kroplówką. W schronisku to nie jest możliwe. Gdyby ktoś zdecydował się je wziąć na DT, to mogę pożyczyć klatkę kenelową.

2. Czekoladka, bardzo słabiutka:



3. Z opuchniętymi łapkami:

Posted





4. W schronisku szczeniaków pełno :(



5.


6. P. Agnieszka zabrała też do weterynarza tą suczkę - jej łapka wyglądała coraz gorzej, nie stawała na nią

Posted



W łapce są cztery dziurki po zębach. P. Weterynarz podała antybiotyk (w schronisku będzie kontynuowany), dała kołnierz, żeby sunia łapki nie lizała i zrobiła opatrunek. Suczka miała być dana do osobnej klatki na czas leczenia - czy tak się stało nie wiem, bo nie było mnie gdy wróciła.

Tą samą łapkę chyba tydzień temu oglądał schroniskowy wet. Czy porządne zabezpieczenie łapki - opatrunek + kołnierz i podanie leków to coś, po co musimy sami zabierać zwierzaki ze schroniska do prywatnych lecznic? :angryy:

7. Byłam z Czakim na spacerze. Na indywidualnych spacerach to nie ten sam pies - zjada smakołyki, nie ciągnie, skupia się na przewodniku. Z ogłoszeń odzewu brak :shake:







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...