Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W nocy (25/26 sierpnia) Dingo został (podobno) skradziony ze schroniska !
Oczywiście nikt nic nie wie, żadne psy nie szczekały i nikt nic nie słyszał ! Żenada !
Dingo jest wielkim psem, nie można go tak po prostu wynieść, przerzucić przez bramę ! Jest charakterystyczny, więc ktoś musiał go gdzieś widzieć !

Za odnalezienie sprawcy i psa - nagroda !

Tel. 721-035-215

Posted (edited)

Dziewczyny ważna sprawa i trzeba ją nagłośnić
Pobrane ze str http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=144913&start=465

"Można na przepustce z więzienia dokonać kolejnego przestępstwa i nie być przez nikogo niepokojonym i imprezować w najlepsze. Osiągnęliśmy jako kraj już dno.

W nocy z piątku na sobotę 24/25 sierpnia br. w Sosnowcu w dzielnicy Środula na ulicy Wyspiańskiego między godzinami 2 a 3 z balkonu mieszkania na 4 piętrze wyrzucono ok 10 letnią suczkę, mieszańca.
Suczka należała do kobiety która wraz ze swoją córką wyjechała na wakacje. Pies został pod opieką drugiej córki, matki dwóch córeczek, osoby skrajnie nieodpowiedzialnej i nadużywającej alkoholu. Ojciec dziewczynek, sprawca bestialstwa wobec psa jest osadzonym w zakładzie karnym i w momencie popełnienia kolejnego przestępstwa czyli zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem przebywał na przepustce. Rodzina znana i będąca pod opieką MOPS. Impreza w tym mieszkaniu ponoć trwała od dłuższego czasu i jej przebieg na tyle zaniepokoił okolicznych mieszkańców że wezwali służby (chyba przyjechali pracownicy socjalni z policją) około godziny 22 00 w piątek 24 sierpnia br. Zostały wtedy zabrane do izby dziecka ich córeczki ( 2 i 4 lat). Niestety psiakiem nikt się nie zainteresował. Przecież to tylko głupie zwierzę. Oczywiście uczestnicy libacji nie niepokojeni już przez nikogo chlali dalej. Około godziny 2 w nocy (25 sierpnia br.) jedna z uczestniczek (sąsiadka z klatki obok również nadużywająca alkoholu) powiedziała do mężczyzny będącego na przepustce „Zrób coś z tym ….. psem” (może pies prosił o wyjście na dwór albo po prostu podszedł do pogłaskania – to była bardzo łagodna, kochająca ludzi sunia). W tym momencie facet zaczął psa katować, prawdopodobnie kopać a potem wziął psinę i wyrzucił na beton z balkonu z 4 piętra. Po 15-20 minutach zleciał jeszcze na dół tam gdzie leżał psiak, kopnął go jeszcze i przewiesił przez żywopłot jak szmatę. Wrócił do mieszkania i towarzystwo imprezowało dalej a najlepsze. Sunia tam leżała we krwi i nikt się nią nie interesował, nikt nie zadzwonił po policję. Masakra, ludzie słyszeli wszystko i nic nie zrobili aby ją ocalić. Nie sprawdzili nawet czy to biedne stworzenie miało szczęście i się zabiło natychmiast, czy konała w męczarniach przez kilka godzin. Dopiero ekspedientki które przyszły do pracy w sklepie spożywczym usytuowanym w tym bloku, zauważyły już nieżyjącego zakrwawionego psa i wezwały policję. Uczestnicy libacji próbowali kłamać mówiąc że sunia zaginęła im tydzień temu. Lokator z mieszkania obok który słyszał cały przebieg zdarzenia złożył policji zeznania i ponoć jest gotowy potwierdzić swoje zeznania. Nie rozumiem czemu widząc że ten biedny psiak został wyrzucony nie wezwał od razu policji i nie sprawdził czy ta psina żyje. Chyba nigdy nie zrozumiem ludzkiej obojętności. Facet który zabił suczkę został zakuty w kajdanki i zabrany na policję, jak to w naszym państwie bezprawia bywa po 2 godzinach był już wolny. Mimo że na przepustce popełnił kolejne przestępstwo. To jest farsa kraju prawa. Ponoć impreza alkoholowa trwała sobie bez problemu kolejny dzień. Nikt im nie przeszkadzał. Pies nie szczekał, dzieci im też zabrano pod bezpłatną opiekę. Super żyć nie umierać i bawić się na całego. Dolce vita. Nikt nawet nie wie co się stało z ciałem psinki czy zostało zabezpieczone przez policję czy wrzucone po prostu do pojemnika na śmieci. Bez pomocy doświadczonej Fundacji ta sprawa zostanie na pewno zamieciona pod dywan, w końcu to tylko jakieś zwierzę"

Edited by CatAngel
Posted

Ręce opadają Co na to właścicielka psa?
... czy można ten tekst skopiować ? /I jak ew. podpisać/
---------------------------------------------------------------------------------
Widzę, że tu nikt nie napisał, no to ja może - DINGO SIĘ ZNALAZŁ ;)

Posted

A D O P T O W A N E !!

Szejk - 22 sierpnia 2012r. Katowice


Piesek - Adoptowany 22.08.12


Sid - Adoptowany 24.08.12


Psiak - Adoptowany 24.08.12


Lucky - Adoptowany 23.08.12

Posted

A D O P T O W A N E !!

Porto - 25.08.2012 zamieszkał w Katowicach :)


Sznupek - 25.08.12


Kamiś - 25.08.12


Dalia - 25.08.12


Suczka - Adoptowana 25.08.12

Posted

SYTUACJA ALARMOWA...

Pod Dąbrową Górniczą z dwoma jamnikami utknęły dziewczyny przewożące dwa jamniki... nie mają szansy dalej jechać i nie wiedzą co zrobić z psiakami!
Pilnie potrzebna mozliwość chwilowego przetrzymania tych dwóch jamników... same nie mają możliwości ich nigdzie dowieźć.

Czy ktoś z okolicy Dąbrowy Górniczej może im pomóc: podjechac po psiaki i przenocować?

Telefon do nich: 696996722

[SIZE=2]Jeśli same nie możecie pomóc, a macie sugestię do kogo się zwrócić... napiszcie do mnie na pw lub zadzwońcie - 506479242... dziewczyny nie mają oczywiście teraz dostępu do neta...

Posted (edited)

Dzisiaj mimo nie za ciekawe pogody dzień raczej na + dla psiaków ;)
Do domów pojechali : Mario (zamieszkał w Jaworznie w domu z ogródkiem i koleżanką wyżełką), Pusia, Kala, kilka szczeniaków. A po niedzieli zostanie adoptowana nasza kolejna weteranka, Luna, która w schronisku przebywa już od 2008r!


Dzisiaj też braliśmy udział w akcji na Dożynkach w Dąbrowie Górniczej. Z psiaków schroniskowych żaden nie pojechał, bo akcja była do ok. 20. Ale furorę robił DONek od wolontariuszki :-) Każdy chciał go adoptować :D Do tego adoptowana z Sosnowca Zuzia (teraz Emi). Emiś jeszcze zagościła z Kłapaczkiem :-) Niestety nie ma co się oszukiwać - prawie nikt nie zwracał na niego uwagi :(
Ludzi było dużo, ale jakby nie bardzo zainteresowani (może przez to, że sami nie mają w mieście schroniska?). jedna pani nawet oddała ulotkę jak tylko zobaczyła, że ze schroniska i rzuciła "Już mam swojego, jakbym tylko mogła to bym go oddała" i raczej żartem to nie było :angryy: Jak chodziliśmy z ulotkami czy psami to mało kto wrzucał, na prawdę bardzo sporadycznie. Ale jak już ktoś podszedł do naszego namiotu to coś do puszki wpadło :) Także, psiaki są bogatsze o jakąś kwotę, nawet jakby była niewielka, to zawsze się przyda ! Dziękujemy !

Potem dorzucę kilka fotek

Edited by gosia2313
Posted

A ja się upomnę, mój Roki też był!!
Jacyś ludzie go brali za doga niemieckiego ^^
Też ładnie się reprezentował i bawił z nową koleżanką Emi pozwalał się głaskać dzieciom i dorosłym.
Oczywiście razem z Magdą, Danielem i resztą zbierał pieniążki do puszki i maszerował dzielnie po parku :)

Posted

Nasze Stowarzyszenie Nadzieja Na Dom dołączyło do akcji "Psia Mać!"

[FONT=impact]Wiesz co to pseudohodowla?
[/FONT]To masowa wylęgarnia, w której psa wytwarza się hurtowo, ale za to w atrakcyjnej cenie. Niską cenę udaje sie osiągnąć dzięki obniżeniu kosztów "produkcji". Psie matki, niedożywione, wynędzniałe, nieleczone, kryte są podczas każdej cieczki. Psie matki to zwykle odpad poprodukcyjny. Promocja trwa do wyczerpania suki.
[FONT=impact]Wiesz, dlaczego jest ich aż tyle?[/FONT]
Bo mało który kupujący zadał sobie trud sprawdzenmia warunków, w jakich szczenie przyszło na świat. Mało który zapytał o psią matkę. Możliwe, że właśnie ten brak pytań kupujących jest jednym z czynników powodujących, że pseudohodowcy czują się bezkarni i plenią się na potęgę.
[FONT=impact]Wiesz, że możemy to zmienić?[/FONT]
Musimy tylko zwalczyć w sobie przekonanie, że od "załatwienia tego" są stosowne instytucje, fundacje, rząd, schroniska, gminy. Masz rację, ale one nie mają możliwości przeprowadzenia wyrywkowej kontroli. Ponadto kontrolować można tylko zarejestrowane hodowle, a jak wiadomo największe tragedie mają miejsce w pokątnie prowadzonych wylęgarniach, o których nikt nie wie. TY, my, osoby planujące zakup rasowego psa, muszą się nauczyć jak mądrze dokonywać tego zakupu. Logika tego jest prosta. Większa czujność kupujących = większa wykrywalność pseudohodowli. Mniejszy popyt na szczeniaki z pseudo = mniejsza ich podaż. Koło się zamyka.

Posted

A D O P T O W A N E !!

Suczka - 29.08.12


Wiarus - adopcja 31.08.2012 zamieszkał w Gliwicach


Buba/ Shira - adopcja 24.08.2012 zamieszkała w Siemianowicach Śląskich


Karmen - Adoptowana 31.08.12


Pusia - 1.09.12r.

Posted

Dzisiaj do domu do Sosnowca pojechał Syriusz :) Pani bardzo fajna, już przygotowana na jego przyjazd, ma cały sprzęt i będzie się zabierała za jego sierść, która jest w koszmarnym stanie. Gdyby Pani nie zgłosiła się, że go adoptuje to byśmy go obcięli na łyso chyba :( Miał mnóstwo filców, kołtunów itp. ale w domu może uda się to jakoś rozczesać, wymyć, a co nie to jakieś pojedyncze powycinać ;)

https://lh3.googleusercontent.com/-cDJtMzjuFck/T_mD_dMgqrI/AAAAAAABERU/NYPZuco8Clg/s512/406161_3569431318509_258867729_n.jpg


Udało się znaleźć dom też dla Tediego. Mały, starszy psiak. Wcześniej jakoś wydawał mi się taki "nijaki", jakiś zły :diabloti: bo dominował w boksie, ale dzisiaj z racji umówienia się z zainteresowanymi Paniami wzięłam go na spacer. Tedi to super psiak, ma ok. 8 lat, ale ma jeszcze sporo energii ;) Będzie mieszkał w mieszkaniu z nastoletnią Beagielką. Jest baardzo wesoły, jak wyszedł z boksu to cieszył się tak, jakby wiedział, że już tam nie wróci ! :loveu: Mam nadzieję, że nie będzie problemów (gdyby coś właściciele mają numer do behawiorysty) i Tedi będzie do końca życia grzał pupsko w domu :)

https://lh5.googleusercontent.com/-l7Fit88L4Tw/T8-soRuwBtI/AAAAAAAA8Ds/wMP9aVqhcUo/s512/DSC_2860.JPG

Posted

mam klatke kenelowa taka jak stoi kolo gabinetu w schronisku
klatka ma jeden bok urwany,da sie ja rozlozyc i funkcjomuje normalnie ale przy skladaniu poprostu ten bok poprostu sie nie trzyma
mysle ze jakby ja postawic tym bokiem do sciany to nie byloby problemu zeby np.szczeniak jakis lub maly piesek mogl w niej byc
przywiesc ?
:)

Posted

MartynaP napisał(a):
mam klatke kenelowa taka jak stoi kolo gabinetu w schronisku
klatka ma jeden bok urwany,da sie ja rozlozyc i funkcjomuje normalnie ale przy skladaniu poprostu ten bok poprostu sie nie trzyma
mysle ze jakby ja postawic tym bokiem do sciany to nie byloby problemu zeby np.szczeniak jakis lub maly piesek mogl w niej byc
przywiesc ?
:)


Pewnie ! Przyda się na koty, albo na jakiegoś szczeniaka/małego psiaka :)
A kiedy Ci pasuje?
Najlepiej rano (od 8-12) to od razu sobie ją rozłożymy na kotach albo przed gabinetem jakby jakiś maluch potrzebował :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...