Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Teoretycznie powinny mieć wszystkie, ale w praktyce są psy, które obroży nie mają. Jakby coś to ja będę miała przy sobie jedną, więc mogłabym pożyczyć.


EDIT :

Cherry i Szelma mają się świetnie i nadal są w schronisku. Nikt ich nie uśpił, więc nie wiem po co dzwonili, że psy są za TM. :shake:

Posted

Revenge - jak masz obrożę na zbyciu to możesz ze sobą zabrać na wypadek gdyby jakiś pies nie miał, tylko pamiętaj, żeby psa w tej obroży nie oddawać do boksu tylko zabrać ja z powrotem do domu.

Posted

gosia2313 owszem mam obróżkę, ale ona będzie moim zdaniem za mała (Bo to z mojego Rustiego- yorkshire terrierr) chyba bardziej dla kota by się nadała.:D
Gosiu, będziesz w tą sobotę w Sosnowcu? Jeśli tak to na I czy II turę ;)?

Guest AnetaR
Posted

Jednak można wyprowadzić psa z obserwacyjnych :p

Posted

Kłapacz potrzebuje DT ! Okazało się, że ma NIEŻYT JELI!!! Nie trawi kaszy i innego schroniskowego jedzenia. Musi jeść (przez jakiś czas) specjalną karmę, za którą zapłaci p. Agnieszka !!!

P O M O C Y ! ! !

Znając syt. schroniska gdy Kłapacz nie znajdzie DT zostanie uśpiony ! Bo po co trzymać chorego psa? ; ((

Posted

[quote name='gosia2313']Kłapacz potrzebuje DT ! Okazało się, że ma NIEŻYT JELI!!! Nie trawi kaszy i innego schroniskowego jedzenia. Musi jeść (przez jakiś czas) specjalną karmę, za którą zapłaci p. Agnieszka !!!

P O M O C Y ! ! !

Znając syt. schroniska gdy Kłapacz nie znajdzie DT zostanie uśpiony ! Bo po co trzymać chorego psa? ; ((


Czyli sytuacja podobna jak z Nero, ktorym zajmowała się leonarda.
Nie można go po prostu karmić w schronisku?
Ustalić dyżury, żeby ktoś jeździł i póki co podawał mu odpowiednie jedzeni?

Posted

Nie, nie można. Ponieważ nikt nie będzie gotował mu specjalnie innego jedzenia. A poza tym, żeby było pewne, że zjadł tylko swoją porcję trzeba by go wyciągać z boksu, wtedy inne psy mogły by być zazdrosne, że on dostaje inne i jeszcze przy tym wychodzi - doszłoby nie daj Boże do pogryzienia. A jak wiadomo Kłapacz już raz chyba pogryziony był. Poza tym nie życzę tego żadnemu zwierzakowi. Nie chodzi tylko o karmę tylko o ile mi wiadomo właśnie o jakąś dietę.

A u Emilki będzie się miał lepiej niż w schronisku, dojdzie do zdrowia i przynajmniej będzie można wziąć go na Akcję adopcyjną w SCC - a tam ma szanse na nowy dom, bo naprawdę ładny z niego psiak, więc mam nadzieję, że ktoś go tam wypatrzy.

Poza tym, wątpię czy ktoś będzie jeździł co najmniej 2 razy dziennie do Sosnowca, żeby podać psu karmę. Póki co dostaje od p. Basi jakieś tabletki, które dała mu wetka, a za tydzień ma jechać do hoteliku.

Tylko deklaracji brak .... ;(

Guest AnetaR
Posted

W Sosnowcu wszystkie boksy są pozapychane.Na obserwacyjnych są psy agresywne, a poza tym po co zajmować boks skoro jest możliwość hoteliku? Co znaczy ,,wozić jedzenie"? A kto będzie mu specjalnie gotował coś innego niż reszcie?

Posted

Ale jeszcze tydzień jest w schronisku, prawdziwy wolontariat to nie tylko wyprowadzanie psa na spacery, ale też gotowanie osobno żarcia psu, który tego potrzebuje, jeżeli udało się zmobilizować ludzi do podawania leków, to ciekawe czemu nie da się zmobilizować do karmienia?

Guest AnetaR
Posted

Przepraszam cię bardzo ale nie mamy możliwości jeżdżenia ,,jak na sraczkę" (codziennie) do Sosnowca z żarciem dla Kłapacza!:angryy: I wyobraź sobie, że wiem co to ,,prawdziwy wolontariat". Pozwól, że na temat nastawienia pracowników do wolontariuszy nie będę się tutaj wypowiadać :shake:. I tak dobrze, że podają psu leki :p

Posted

Sylwia Kłapaczowi nie wystarczy wozić jedzenia, on musiałby być osobno, bo nie może jeść schroniskowego żarcia a nie sądzę, żeby w porze karmienia pracownicy pilnowali, żeby nie wyjadał z misek innych psów z boksu. Sprubuję jutro powalczyć o przeniesienie go gdzieś, może jakiś obserwacyjny będzie wolny.

Posted

Emiś napisał(a):
Sylwia Kłapaczowi nie wystarczy wozić jedzenia, on musiałby być osobno, bo nie może jeść schroniskowego żarcia a nie sądzę, żeby w porze karmienia pracownicy pilnowali, żeby nie wyjadał z misek innych psów z boksu. Sprubuję jutro powalczyć o przeniesienie go gdzieś, może jakiś obserwacyjny będzie wolny.

dokladnie, nie jest to latwe, Sylwia chcialam rowniez zauwazyc, ze wolontariat, to wolontariat, czyli praca z dobrej woli, za darmo, a i za dokladaniem, niech kazdy nadal robi to, co moze, bo jedni maja szkole, inni prace, rodzine, wiec nikt nie moze rzucic wszystkiego, chociaz kazdy zapewne by chcial... kazdy sie stara, jak moze i tak trzymac, to tyle, konczmy juz to bicie piany.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...