Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zapraszam na bazarek z którego dochód p=zostanie podzielony po połowie na hotelowanie Barego i psiaki z Sosnowca !

na bazarku znajdziecie biżuterię ( w tym naszyjnik z granatów!), figurki aniołków, kubki, pudełeczka decoupage, psie ciasteczka i inne.

KLIK!

Posted

A czy te psy połamane 2, które są u nas na Maciejkach mają wątek?
Roboczo nazwane ciastek ( ten malutki rudawo-szary) i Boguś ( ten z dłuzszym włosem czarno, biało dropiaty)?
Przydało by się wsparcie dla nich.
Na razie oba mają areszt klatkowy bo mają trachnięte miednice, ciastek ma się dobrze, Boguś walczy, podajemy mu kroplówki i zobaczymy...

Posted

sosnowieckie schronisko napisał(a):
A czy te psy połamane 2, które są u nas na Maciejkach mają wątek?
Roboczo nazwane ciastek ( ten malutki rudawo-szary) i Boguś ( ten z dłuzszym włosem czarno, biało dropiaty)?
Przydało by się wsparcie dla nich.
Na razie oba mają areszt klatkowy bo mają trachnięte miednice, ciastek ma się dobrze, Boguś walczy, podajemy mu kroplówki i zobaczymy...



Chyba nie mają wątków, przynajmniej nie kojarzę ich.

Posted

sosnowieckie schronisko napisał(a):
A czy te psy połamane 2, które są u nas na Maciejkach mają wątek?
Roboczo nazwane ciastek ( ten malutki rudawo-szary) i Boguś ( ten z dłuzszym włosem czarno, biało dropiaty)?
Przydało by się wsparcie dla nich.
Na razie oba mają areszt klatkowy bo mają trachnięte miednice, ciastek ma się dobrze, Boguś walczy, podajemy mu kroplówki i zobaczymy...


Nie mają jeszcze wątków, czekam na zdjęcia, bo my nawet nie wiemy jak wyglądają te psiaki.

Posted

zapka napisał(a):
Nie mają jeszcze wątków, czekam na zdjęcia, bo my nawet nie wiemy jak wyglądają te psiaki.



To może załóżcie im watki a ja wstawię na fotki, postaram się zrobić jakieś jutro.

Posted

W przypadku Bogusia jest ten problem, że ma on obrzęk wątroby na skutek wypadku i zaczęły przez wątrobę siadać nerki, codziennie jeździmy z nim do weta, jutro kontrola, dostaje kroplówki glukozę i ringera, dziś odbieramy leki, nie może nic dostać silnego, żeby nerki nie siadły całkiem.
Cewnikujemy go, czasem załatwia się sam, przemieszcza się, a raczej pełza, jego stan jest ciężki.
Ma trachniętą miednicę 9 główka i spojenie).
Jak nie pogorszy się stan nerek to będzie ok.
pije, ale nic nie je, co za tym idzie nie wydala, raz tylko załatwił się u weta.

Ciastek ma się dobrze, ma apetyt, załatwia się na dworze wynoszony, chodzi, ale się gibie, ma areszt klatkowy, jego stan jest dobry, jak mu się zrośnie miednica to będzie biegał jak ta lala.
jest kontaktowym, miłym pieskiem, lubi pieszczoty i nie schodził by najchętniej człowiekowi z kolan.

Posted

Kopiuję sama siebie:
[quote name='Agucha']No, ochłonęłam z leksza to coś tam opowiem....

[FONT=MS Shell Dlg 2]Przyjechały kobieciny do schroniska tak jak się umawiałyśmy...[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] Pokazałam im Milkę - za którą dzwoniły z ogłoszenia - obejrzały tylko przez siatkę i stwierdziły, że "jednak NA ŻYWO im się nie podoba"...Zaproponowałam wzięcie jej na spacer, ale powiedziały, że nie ma sensu...

Drugi poszedł Kodi (mix foxa) - widziały go na stronce schronu i też im w oko wpadł, ale nawet go nie dotknęły... Szły za mną jak nie powiem co.
Psu chciało się wykoopać i ciągnął na trawę, ale panie stwierdziły że on nie potrafi chodzić na smyczy i, że coś je oszukałam...
Stek pytań czy niszczy w domu, zachowuje czystość, lubi dzieci i takie tam.
Chyba mu się towarzycho nie spodobało, bo przy próbie wyciągnięcia wielkiego kleszcza - odwinął się z zębami i to był koniec rozważań nad jego adopcją...

Kolejny na spacer wyszedł Rudiś. Cały w skowronkach, cieszył się jak oszalały (swoją drogą - ogromny postęp!), że idzie na spacerek :loveu:
Baby zaczęły na około niego chodzić jak wokół stoiska z butami na bazarze...:mad:
Oczywiście wszystko na odległość.
Powtórka z rozrywki - nie potrafi chodzić na smyczy, plącze się, obfajdany pod ogonem ("ale to się wyczesze"), ma za krótkie łapki i Pani wątpi, że da radę chodzić na energiczne spacery.
Wspomnę, że pierwotnie szukały psa małego i spokojnego, na wolne spacerowanie...

Generalnie się na Rudiego zdecydowały, ale padło pytanie - "czy On ma chore oko bo mu łza leci?". Tak więc tłumaczę, że jest w brudzie, na wybiegach, z innymi psami srata tata... i wystarczy to przemyć. Zażyczyły sobie gwarancji od weta, że nie trzeba będzie tego później leczyć.

Ostatnie pytanie mnie roz*** i niestety nastąpił etap zapienienia...
"My go weźmiemy, ale czy możemy najpierw na próbę, bo kiedyś już tak robiły z 3 innymi psami?" :angryy::angryy::angryy:

No i za tematem:
- ile psów miały?
Parę, m.in.[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2] miały już 3 psy z naszego schronu
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]2 z nich "wymieniły" na innego psa bo się nie sprawdził, ale to było za kadencji poprzedniego kierownika.
[/FONT]
[FONT=Arial]
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]Jakąs jedną suczkę, która wypadła z okna[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]. PONOĆ miały ją dłużej, ale w końcu uśpiły bo coś jej w płucach "chrypiło na pewno po tym upadku". jak zapytałam co to za choroba, że nie dało się wyleczyć - to One nie wiedzą, ale wet mówił, że nie do wyleczenia a żeby żyła to trzeba by wydawać co miesiąc pieniądze :mad:
[/FONT]
[FONT=Arial]
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]poza tym miały sznupa, który też wylądował w schronie, bo ugryzł 3x dorosłą (!) córkę
[/FONT]
[FONT=Arial]
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]yorka, którego już nie ma "bo nie"...

małą, śliczną sunię która się "potwornie wszystkiego bała i nie nadawała się"!


Była w ubiegły czwartek w schronisku i szukała sznaucera... nie znalazła to marudziła coś o małego psa - żaden się nie podobał...

No i tak to wyglądało po krótce.

Pożegnałyśmy się słowami, że jakby chciała psa ode mnie - nie dostałaby, chyba że ten kamienny posążek z dziedzińca :p

Chciała sprawdzić jeszcze czy są szczeniaki rasowe bądź mieszańce - nie "ZWYKŁE KUNDLE"!
Poszłam sprawdzić i przepadłam... panie sobie pojechały :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

BROŃ BOŻE NIE WYDAWAĆ IM ŻADNEGO PSA!!!
Są z Mikołowa.
Prawdopodobnie jeżdżą po wszystkich schronach w okolicy...
mają małe, czerwone auto, ale nie pamiętam jakiej marki :roll:
Matka z dorosłą córką.
Córka taka śmieszna... strzeliła focha, coś pogderała, odwróciła się i poszła do samochodu :shake:
... a ja usłyszałam, że przez telefon byłam taka miła ale na żywo już nie i, że Ona się z moimi poglądami zupełnie nie zgadza i jej nie rozumiem. GÓWNO TYŻ PRAWDA :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


KANIEC :p
[/FONT]

Posted

dziewczyny te psiaki maja kilka dni na znalezienie czegokolwiek...jezeli nic nie znajdziemy jadk do myslowic a tam to juz wiadomo co Je czeka
moze bedziecie mialy jakies pomysly?
blagam o pomoc

ONka Lara
http://www.dogomania.pl/threads/2113...ana...-ZERKNIJ!



Lucas
http://www.dogomania.pl/threads/2100...-swojej-szansy



Ami
http://www.dogomania.pl/threads/2118...ach-człowieka.



ONek Max
http://www.dogomania.pl/threads/2105...�-rodzinny-dom



ONek Donald
http://www.dogomania.pl/threads/2115...-i-szukaniu-dt!



ONek Ramon
http://www.dogomania.pl/threads/2116...erknij-proszę!!

Posted

ANETTTA napisał(a):
jak to sie stało ze te maluchy takie połamane ???

psy z wypadku. Leżały obydwa w jednym boksie.Beż zaopatrzenia, jak to w tym schronie. Ciastek miał szczęście, że Bogusiem zainteresowała się kobieta, która go do schronu zgłosiła. W ten sposób światu czyli Fundacji objawił się i Ciastek.

Posted

jotka napisał(a):
psy z wypadku. Leżały obydwa w jednym boksie.Beż zaopatrzenia, jak to w tym schronie. Ciastek miał szczęście, że Bogusiem zainteresowała się kobieta, która go do schronu zgłosiła. W ten sposób światu czyli Fundacji objawił się i Ciastek.



Boguś za TM ;(

Posted

Witam jutro pojadę z Hagridem do weta na kontrolę i jak będzie trzeba to będę dziennie w schronisku celem podania mu leków....

P.S. Uważam,że jedna osoba powinna pilotować wizyty i podawanie leków danego psa. Nie mam pretensji do kogoś- jeżeli ktoś się nie angażuje w daną sprawę psa bo jest to absorbujące. Ale mam pretensję - jeżeli zaangażowanych jest kilku a później nie ma nikogo kto by podjechał do schroniska podał dziennie leki i pojechał na wizytę co jakiś czas. Przykład Hagrida....nie miał kto z wolontariuszy jechać dziś tj wtorek do schroniska podać Hagridowi leków. Porażka....

Posted

witam
dzisiaj w Dzienniku Zachodnim, w dodatku Tygodnik Sosnowiecki ukazało się ogłoszenie adopcyjne Bary'ego, psa ze schronu. co tydzień jako stowarzyszenie będziemy publikować na zmianę jednego kota i jednego psa ze schronu do adopcji.
mam nadzieję, że to pomoże w szukaniu domów. Będę negocjować większą powierzchnię, moze uda się wiecej zwierzaków zaprezentować.

Posted

filomen napisał(a):
witam
dzisiaj w Dzienniku Zachodnim, w dodatku Tygodnik Sosnowiecki ukazało się ogłoszenie adopcyjne Bary'ego, psa ze schronu. co tydzień jako stowarzyszenie będziemy publikować na zmianę jednego kota i jednego psa ze schronu do adopcji.
mam nadzieję, że to pomoże w szukaniu domów. Będę negocjować większą powierzchnię, moze uda się wiecej zwierzaków zaprezentować.



Super :)
A kto go tam zaproponował? Czy wzięłaś go z dogo? :> A i jaki numer tel jest do kontaktu? 664 czy 721?

Posted

gosia2313 napisał(a):
Super :)
A kto go tam zaproponował? Czy wzięłaś go z dogo? :> A i jaki numer tel jest do kontaktu? 664 czy 721?


poprosiłam Emilkę o dwa psy, załapał się Bary - drugi psiak i koty nie weszly w tym wydaniu, moze sie uda za tydzień dac dwa zwierzaki, dopisek, ze zajmujemy się psiakiem pochodzi od pani redaktor, ale chyba sie nikt nie obrazi o to ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...