Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:mad:A jak poradzić sobie z psem który skacze(w szalonej radości:evil_lol:) po odwiedzających nas gościach -zwłaszcza po tych którzy nie mają psa lub się boją:-(- pal sześć listonosz i inkasentów????????

Nie jest to sposób go zamknąć bo zje drzwi:diabloti: ale żeby ich ignorował.

:shake:Jak to zrobić?????????

Posted

klaudusia,
Mój pies jest wybitnie gościnny i wychodzi z założenia,że należy wszystkich dokładnie obskoczyć i wylizać.To duży problem-zwłaszcza jeśli przychodzą do mnie koleżanki w pończochach:p

Proponuję wziąć psiaka na jego posłanie i dać mu jakiś jego przysmak.
Jeśli zna komendę 'zostań',powinno być spokojnie do czasu aż goście usiądą i psiak będzie spokojnie poznawał towarzystwo

Powodzenia:lol:

Posted

sunia wpada w taki szał radości że nie ma mowy o odciągnięciu jej gdziekolwiek:shake: to samo jest z drzwiami jak ktoś zadzwoni- nie mogę jej odciągnąć od drzwi, żeby je otworzyć a jak ktoś wejdzie to już pisałam wyżej:shake:

Posted

Widzialam program w TV. Pani radziła nabyć kaltkę , żeby psa w klatce zamykać. wtedy jest na swoim terytorium, jesli klatka stoi w miejscu z którego moze pies obserwować co sie dzieje, to zajmuje sie zabawka....to była metoda na gości i na niszczenie kiedy sam zostaje w domu.....podobno z czasem pies sam do tej klatki wchodzi - traktuje ją jak posłanie.

Masz bardzo towarzyskiego psa, i na razie on nad Toba panuje, czas sie za to wziąć. Nie jest miło z psem, który rządzi w domu.

Posted

Nieee:shake: klatka nie wchodzi w grę to już szybciej kupię taką bramkę do drzwi:lol:
Ale czy to jedyny sposób żeby oduczyć psa nieskakania?? Nie mógłby tak przyjść powąchać i pomerdać???

Posted

Jak chcesz wyeliminować zachowanie tak silnie wzmocnione bez użycia managmentu? Podstawą jest kontrola zachowania i uniemożliwienie wykonywania zachowania niepożądanego - jeżeli nie dajesz rady nawet odciągnąć psa, to użyj bramki tak żeby pies nie mógł robić tego czego nie chcesz żeby robił. (Rozumiem że opanowanie słowami odpada?).

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Coś co uniemożliwia wykonanie zachowania niepożądanego (nie mam pojęcia jak to lepiej przetłumaczyć bo powstrzymywacz brzmi mało poprawnie:oops:).

Chodzi Ci o zachowanie zastępcze?

Gdzieś wyczytałam że w takich przypadkach najlepiej jest kiedy goście ignorują psa, odwracają się do niego plecami, nie reagują na psa dopóki on się nie uspokoi. Podobnie robią właściciele jak wracają do domu a pies wylewnie się z nimi wita.

Posted

Nie, wtedy pisałabym o zachowaniu wykluczającym.
Dla mnie managment się nie tłumaczy jakoś sensownie na j. polski, tylko opisowo chodzi o powstrzymanie zachowania np. kantar jest managmentem - uniemożliwia zachowanie, nie uczy, nie wyklucza tylko powstrzymuje. I tak przytrzymanie to też managment, zamknięcie w osobnym pomieszczeniu aby powstrzymać zjadanie gości itd


Przepraszam że w taki sposób, ale mam dziś jakiś problem z wyrażaniem się na piśmie/ w mowie w logiczny sposób:oops:

Posted

A ja chyba w psim psychologu widziałam ,ze jeśli pies na kogoś skacze to najlepiej wziąć np. metalową puszkę z pieniędzmi , tak ,żeby gruchało i jak pies skacze na gości to wtedy należy trząść tą puszką , tylko trzeba pamiętać , że pies nie może być lękliwy.

Posted

[quote name='WŁADCZYNI']Nie, wtedy pisałabym o zachowaniu wykluczającym.
Dla mnie managment się nie tłumaczy jakoś sensownie na j. polski, tylko opisowo chodzi o powstrzymanie zachowania np. kantar jest managmentem - uniemożliwia zachowanie, nie uczy, nie wyklucza tylko powstrzymuje. I tak przytrzymanie to też managment, zamknięcie w osobnym pomieszczeniu aby powstrzymać zjadanie gości itd


Przepraszam że w taki sposób, ale mam dziś jakiś problem z wyrażaniem się na piśmie/ w mowie w logiczny sposób:oops:

A zachowanie wykluczające to nie to samo co zastępcze?
szukam tego managmentu w necie i znależć nie moge. Gdzie to znalazłaś? z ksiązki K. Pryor? Jak dla mnie to stosowanie tego tak jak ty to opisałaś: uniemożliwia zachowanie, nie uczy tylko powstrzymuje nie ma w wielu sytuacjach sensu, bo dla mnie to jest tylko maskowanie problemu a nie zwalczanie. Co z tego że ja przytrzymam psa jak on np szczeka czy wita gości skoro to zachowanie jeszcze bardziej u niego utrwale. A kantar - jednak uczy chodzenia przy nodze.

Jagoodka to podobnie jak dyski szkoleniowe Fishera, albo pęk kluczy. tylko i w tym przypadku na psa patrzeć nie moża żeby nie prowokować niechcianego zachowania i żeby dzwiek nie kojarzył z nami.

Posted

Wykluczające=zastępcze. Managment wziął mi się głównie z czytania w orginale + lista dyskusyjna kliker, bo tam też nie tłumaczą tego słowa.
Nie mając czasu pracować z psem, a nie chcą pozwalać na ćwiczenie zachowania niepożądanego managment jest ok /dla mnie oczywiście/.
Kantar nie uczy, po zdjęciu kantara pies ciągnie tak jak ciągnął chyba że jest mało wytrwały lub źle kojarzy kantar i uzna dyskomfort za karę za ciągnięcie. Przy mocno zmotywowanym psie to można sobie ten kantar co najwyżej założyć:lol:
Ja przytrzymam=pies nie osiągnie celu=nie ćwiczy tego co mi się nie podoba.


ekhm gruchają to gołąbki i zdecydowanie nie brzmi to jak pieprznięcie puszką zmonetami;) znam sympatyczniejsze metody oduczania różnych rzeczy, równie skuteczne a nawet skuteczniejsze - przy moim psie mogę rzucać czym chcę co najwyżej sprawdzi czy rzucam czymś fajnym i pójdzie dalej:evil_lol:

Posted

klatka (to nie jest dla psa tragedia, naprawdę!), bramka w drzwiach, a może po prostu przekierowanie? czasem można psa nauczyć skakać na komendę i wtedy przestaje on dziko skakać w szale radości, ale to zależy chyba od konkretnego osobnika :p ew. ładować w psa smaki jak jest chociaż trochę spokojniejszy...

a cóż to za brytan, że się go tak boją? z ciekawości pytam ;)

Posted

Tak myślałam że z oryginału bo kiedyś na forum pisałaś że masz fajne książki w oryginale.
Ty jesteś typowo klikerowa :lol: więc masz takie zdanie o dyskach, kantarze, pewnie podobnie jak nt obroży behawioralnej=zacisk (jak wiesz stosowaną przez klikerowców;)) ale kantar z powodzeniem stosują podczas szkolenia tradycyjnego. Sam w sobie pewnie nie uczy ale jest efekt kary, szarpnięcie.

Posted

Nie zaryzykowałabym stwierdzenia że jestem klikerowa, ale tak używam klikera i lubię tę metodę. Su chyba też.
Kantar jest polecany przez klikerowców, choć moim zdaniem to hm silny bodziec. I w życiu szarpania na kantarze, chyba że się własnego psa nie lubi;) ale myślę że urwać głowę można w sympatyczniejszy sposób.

To nie jest tak że jak skreślam awersję, że nigdy w życiu. Po prostu uważam że wiele, bardzo wiele można wypracować tylko nagrodami i managmentem.
Jeżeli ktoś wie jak użyć awersji, dlaczego jej używa, co to zmieni i jak to fakt chętnie podyskutuję, ale będzie to taka dyskusja żeby się czegoś dowiedzieć, a nie żeby potępić.

Efekt kary mogę mieć uzyskany różnymi sposobami, nie muszę ryzykować przy tym że skręcę psu kark :cool3: Pomijam że przy mojej suce mógłby być niebezpieczny bo ona nie myśli o takich szczegółach.

Evl przy zachowaniach silnie samonagradzających poddanie kontroli i wyeliminowanie wskazówki nie musi pomóc - zbyt kuszące jest samo zachowanie. Próbowałam ze szczekaniem - klęska :shake:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):



ekhm gruchają to gołąbki i zdecydowanie nie brzmi to jak pieprznięcie puszką zmonetami;) znam sympatyczniejsze metody oduczania różnych rzeczy, równie skuteczne a nawet skuteczniejsze - przy moim psie mogę rzucać czym chcę co najwyżej sprawdzi czy rzucam czymś fajnym i pójdzie dalej:evil_lol:

Jak im się podoba to niech sobie gruchają na dal. Podałam przykład , który zobaczyłam w programie pt. " Psi psycholog", chodź zapewne bym go nie użyła ponieważ hałas wydobywający się z GRUCHANIA puszki może wystraszyć ów psa . A to , że Twój pies nie zareaguje , to nie znaczy , że żaden inny również.

Posted

Ale nie zaprzeczysz że kantar nie uczy, mam na myśli efekt kary. To nawet bez znaczenia czy używamy kantar czy zacisku - efekt kary jest mniejszy lub wiekszy ale jest.
Tylko nadal nie rozumiem jak chcesz coś wypracować managmentem. Rozumiem zachowanie zastępcze - skutkuje, rozumiem klikanie, nagrody, brak kary - to wszystko skutkuje. Ja przez managment rozumiem - teraz zleje zachowanie psa popracuje nad tym innym razem.
Załózmy sytuacje: pies szczeka i rwie się do innych psów, przytrzymuje psa (czyli managment), pies nadal szczeka i się wyrywa, nakreca się jeszcze bardziej i bardziej. Po co w ogóle managment skoro można by nad tym popracować. Dla mnie dziwne jest określenie wielu zachowań jednym słowem: managment? po co w ogóle? nie lepiej nazwać sprawy po imieniu: przytrzymaj psa, włóż go do klatki itp.

Ja mam problem ze szczekaniem lany na duże psy, co wynika z jej strachu przed nimi. Nie działa nic - ani metoda zamiany strachu na brak strachu ani zachowanie zastępcze. I nie wyobrażam sobie stosowania tego managmentu w naszej sytuacji. tzn wyobrazić to może sobie mogę ale przez to Lana utrwala jeszcze bardziej szczekanie.

Posted

joanika napisał(a):
Gdzieś wyczytałam że w takich przypadkach najlepiej jest kiedy goście ignorują psa, odwracają się do niego plecami, nie reagują na psa dopóki on się nie uspokoi. Podobnie robią właściciele jak wracają do domu a pies wylewnie się z nimi wita.


To ciężkie do wykonania bo psiur ma pazury i wiąże się to potem z rekompensatą za zniszczone lub ubrudzone ubrania a taka wizyta nigdy nie kończy się miło :-( w końcu przestaną do nas przychodzić:placz:
Ale dzięki za rady na pewno coś musimy spróbować.
Myślę że na początek bramka i snaki a potem sama nie wiem:shake:
Oby poskutkowało

Posted

klaudusia napisał(a):
To ciężkie do wykonania bo psiur ma pazury i wiąże się to potem z rekompensatą za zniszczone lub ubrudzone ubrania a taka wizyta nigdy nie kończy się miło :-( w końcu przestaną do nas przychodzić:placz:
Ale dzięki za rady na pewno coś musimy spróbować.
Myślę że na początek bramka i snaki a potem sama nie wiem:shake:
Oby poskutkowało


obciąć pazury...?
Klaudusia, trzeba próbować, na każdego psa działa co innego ;)

Posted

klaudusia - znam ten problem aż za dobrze:evil_lol:. Po przejściach z poprzednim psem, cieszyłam się jak głupia, że mój pies kooocha ludzi i im to wylewnie:diabloti: okazuje. Problem w tym, że szczeniol urósł, a miał do czego dobijać - jest DONem:evil_lol:.

Z własnego doświadczenia - przede wszystkim spokój i konsekwencja.

Poproś kogoś znajomego, żeby zabawił się w pozoranta;), tylko uprzedź, że przy pierwszym podejściu może dłuuugo za progiem postać.

Czy pies zna i wykonuje(z wyłączeniem sytuacji z gośćmi) komendę np. 'na miejsce'? Jeśli tak, to do roboty:
1.Dzwonek do drzwi - 2.komenda 'na miejsce' - 3.psisko idzie się położyć do siebie - 4.otwierasz - 5.wpuszczasz gościa - 6.gość się rozodziewa, siada np. w fotelu - 7.pies na komendę np. 'przywitaj' podchodzi do gościa, wącha/liże po ręce - 8.znów odsyłasz na miejsce.

To ideał:diabloti:
Ale wierz mi - do osiągnięcia!

A teraz trochę rzeczywistości;).
Po etapach nr 1i2 zapewne będziesz musiała psa odprowadzić na jego miejsce(kiedy pies zrywa komendę mówisz stanowczo, ale spokojnie: 'NIE' i bez ponawiania odprowadzasz). Niewykluczone, że wielokrotnie będziesz musiała się cofać od drzwi(zamkniętych!!!), żeby 4łapy zawrócić na legowisko(zabawa w 'kto wytrzyma dłużej?':diabloti:). Dopiero jak pies wytrzymuje leżenie u siebie, kiedy Ty gmerasz przy zamku - uchylasz drzwi. Liczymy się z tym, że wtedy zwierz znów się zrywa. Wracamy do poprzedniego etapu. Przypominam - CIERPLIWOŚĆ:diabloti:.
Tyle na początek. Etapy nr 7 i 8 dopiero, kiedy pies(zrelaksowany!) potrafi przeleżeć na legowisku całą wizytę gościa ;).

Posted

Evl wyrywanie pazurków jest mało humanitarne:evil_lol: A nawet obcięte drapią.


Joanika jeżeli zawsze masz czas pracować z psem nad danym zachowaniem to zazdroszczę, ja czasami po prostu muszę dojść do konkretnego miejsca na konkretną godzinę z psem i nie mam czasu pracować, lub muszę wyprowadzić psa przed wyjściem/mam 10 minut między wejściem do domu a wyjściem. Nie zawsze jest czas/miejsce żeby sobie spokojnie przerobić jakieś zachowanie. Nie zawsze powinno się z psem pracować - nie robię tego jeżeli jest zła, czy mam zły dzień i łatwo mnie wyprowadzić z równowagi itd
Kantar nie powinien karać, kantar powinien uniemożliwić ciągnięcie. To jak jest odbierany przez niektóre psy, na czym się opiera skuteczność kantarka itd to temat na osobny wątek.
Managment nie zlewa, tylko uniemożliwia wykonanie zachowania. Niedopuszcza do działania niepożądanego. To nie jest na zasadzie olewamy i piesek robi co chce.
Pytanie o managment w tym wypadku było pytaniem ogólnym - bo ja się zapytałam o jaką kolwiek formę powstrzymania psa;)
Zachowania lękowe ciężko zmienić:shake:



Jagoodkaxd widać wymagasz żeby tłumaczyć jak krowie na miedzy...Puszka z monetami nie grucha, gruchanie to zdecydowanie CICHY i DELIKATNY dźwięk.
Czytaj co napisałam "przy moim psie mogę rzucać " to był PRZYKŁAD że są psy, które na grzechotkę nie zareagują a więc nie zawsze jest to skuteczna metoda. Metodę dobiera się do psa, śmiem jednak twierdzić że mozna oduczyć skakania bez grzechotki.

Posted

klaudusia ja Ci to powiem niej naukowo;)- jak pies się przekona, że zabawa nie jest tak fajna jak oczekiwał to się w to bawić przestanie. Ze skakaniem jest podobnie. I z moją suką to poszło bardzo szybko ( a w nauce to ona wcale prymus nie jest:evil_lol:).Jak pies skacze i spodziewa się, że wyląduje na Tobie to zrób unik. Oczywiście trzeba uważac żeby psiak nie spadł na coś co może mu zrobić krzywdę. Ona na mnie a ja krok w tył albo w bok albo blokowałam ręką tak aby "linia lotu" mnie minęła i suka bęc o podłoże( a nie miała tego "wyliczonego" więc lądowanie było trochę twarde a w kazdym razie niespodziewane)- najpierw było zdziwienie i badanie wzrokiem czy to nowa zabawa a że ja miałam minę mało zabawową ;) zapał minjał na tyle że mogłam skutecznie wydać polecenie "siad" i nagrodzić. Całe "szkolenie" trwało góra dwa tygodnie ( przy kazdym moim powrocie do domu bo wtedy szalała) i suka wyzbyła się tego zachowania i w stosunku do mnie i do innych ukochanych gości - po prostu skakanie po ludziach nie kojarzy jej się z przyjemnością

Posted

[quote name='WŁADCZYNI']Evl wyrywanie pazurków jest mało humanitarne:evil_lol: A nawet obcięte drapią.

zmęczona jestem niemiłosiernie, myśli nie współpracują z klawiaturą :oops:

chodziło mi o to, że może przyciąć pazurki, skoro tak drapią :eviltong: owszem, obcięte drapią, ale mniej... jak mi sucz koleżanki ostatnio zajechała po gołej nodze nieobciętymi pazurami to wyglądałam, jakby mnie sęp napadł czy inny orzeł :evil_lol:

Posted

Ja przekierowałam radość psa na zabawki, tzn. jak ja wracam do domu, to zamiast skakać na mnie chwyta zabawkę i tańcu z nią wokoło wydając milion zabawnych dźwięków.

To samo udało na się z gośćmi. Nawet jak czasem zapomni o zabawce, to ja ją mu wręczam i jest cały szczęśliwy i dumny :-)

To wersja, jak przychodzą znani goście.
Jak zagląda do nas ktoś obcy, to niestety musi swoje naszczekać czy naskakać.

Niestety - ideału nie osiągnęliśmy:-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...