agnisia Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Witam serdecznie szukałam gdzies takiego tematu ale nie bardzo mogę zanleżć. Moja sunia 9 miesięcy jest strasznym płaczkiem. Wstaje z posłania płacze siedzi w kuchni płacze nikt nie chce się z nia bawic płacze. Myślę że gdzieś popełnilismy błąd bo sunia jest bardzo towarzyska i kochana każdy jak tylko zapiszczała to leciał i od razu pytał maleńka co sie stało co chcesz i ona chyba zaczęła sobie uświadamiac ze to jest pewien sposób na nas. Prosze o rade jak zacząć poprawnie postępowac aby wyeliminowac to jej płakanie . Quote
olinafm Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 A jesteś pewna że to płacz? Może po prostu sobie gada do siebie/Ciebie? Pies moich rodziców tak robi -gdy siedzi siedzi przy drzwiach balkonowych coś zobaczy i chce żeby go wypuścić, gdy wisi przy płocie, czasem jak śpi i coś mu się śni i w wielu innych sytuacjach -kilkanaście razy dziennie :evil_lol:, tylko że w jego wykonaniu to jest klasyczne wyrzucanie z siebie potoku słów -których niestety nikt nie rozumie :eviltong: A jeśli w przypadku Twojego psa jest to faktycznie rzewny płacz, to ja bym powiedziała 'spokój' i dopiero jak się uspokoi bym się nią zainteresowała -w żadnym wypadku wtedy kiedy wyje. Quote
agnisia Posted March 26, 2009 Author Posted March 26, 2009 Tak to jest płacz w zasadzie piszczenie kiedy gada jest bardzo podniecona i wygląda to zupełnie inaczej.Najczęsciej jak wracam z pracy to wówczas gada bardzo duzo wygląda to na takie auuuuuuuuu. Tak jakby chciała mi opowiedzieć wszystko co się działo albo mówiła do mnie no nareszcie jesteś a tyle czasu na ciebie czekałam.Prubuję ja uspokajać jak zaczyna piszczeć i na moment przestaje a potem piszczy ponownie . Czasami ja ignoruję i wówczas popiszczy i odchodzi. Sunia od maleńkiego bardzo nam chorowała ciągle dawalismy jej zastrzyki dlatego tak każdy sie nad nia lituje jak piszczy bo myśla ze coś jej sie dzieje. Quote
olinafm Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 agnisia napisał(a): każdy sie nad nia lituje jak piszczy bo myśla ze coś jej sie dzieje. no to masz odpowiedź Wybiegaj go, poćwicz, wybaw, daj gryzaki i ma dać spokój tak długo jak Ty nie masz znowu ochoty czegoś z nim robić. Ja sobie nie wyobrażam psa, który cały czas za mną chodzi i jęczy. A jak marudzi to ignoruj -aż do skutku. Quote
leepa Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Zgadzam się. to czesty blad. Pies potrafi być na prawde denerwujący jak tak marudzi ale TRZEBA go mimo wszystko przetrzymać, jak tego nie zrobisz to będzie tylko gorzej. Nie ma lepszego sposobu. Pies nie może być silniejszy psychicznie od ciebie, jesli jest to niedobrze. Quote
Cybulka_m Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Widzę, że masz ten sam problem co ja;) Mogę Ci podpowiedzieć tylko tyle, że ja te napady histerii nauczyłam się ignorować i mojej sznupce to mija. Trzeba się tylko uodpornić na ten ich psi płacz. Wiem, że to trudne bo pamiętam jak mnie litość w sercu wzbierała jak moja tak płakała. Ale jak tylko przestawała to od razu nagroda i krótka zabawa:cool3: Jeszcze nie do końca udało się wyplenić napady histerii ale jest o wiele lepiej niż było:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
agnisia Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 bardzo dziekuje za podpowiedzi zaczelismy stosować sie do rad ciężko to idzie ale staramy sie być odporni na piski małej i myslę że ona kuma bardziej niz my bo wie o co chodzi tylko nas jeszcze chce przetrzymać w sobotę i w niedzielę było lepiej o wiele, ale mała chce nas jeszcze wyczuć. Np. ja siedze na fotelu a ona siada naprzeciw mnie i piska albo zaczyna gadać. Jak nie zwracam na nia uwagi jak piszczy to zaczyna gadać a to jest dla mnie trudniejsze niż wytrzymanie piszczenia ale wygrywam. Zobaczymy jak dalej bedzie. Quote
Cybulka_m Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Ciesze się, że nasze rady pomogły;) Jeszcze możesz zrobić tak, że jak ona piszczy to nie zwracasz uwagi a jak przestaje to ją głaszczesz, dostaje jakiś smakołyk itd. wtedy sie nauczy, że opłaca się być cicho:cool3::cool3: Quote
muczia Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Miałam bardzo podobnie. Grom był naszym pierwszym pieskiem i na każde jego piśnięcie reagowaliśmy bardzo histerycznie, więc mądry pies nauczył się to wykorzystywać.weterynarz uświadomił nam że robimy psu krzywdę bo staje się przez nas histerykiem.Zgodzę się z poprzedniczkami że najlepiej psa ignorować. U nas to podziałało:multi:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.