rozi Posted November 23, 2018 Posted November 23, 2018 7 minut temu, uxmal napisał: I jak, wszystko oki? Tak, tylko ciężko od nich wyjść, mizdrzą się. Nastawiłyśmy timer - lampka od 15tej do 7 rano. Kupy normalne, są trzy duże podkłady, te dzisiejsze zafajdane są w worku w kuchni, bo bez sensu co rusz wynosić, szkoda worków. Mop w łazience. Dałyśmy 3/4 takiej podłużnej tacki, resztka w lodówce. Najgrubsza chiłka, taka biała, poznasz, wycofuje się troszkę, zwróć uwagę, ma mniej ufności, a starsza yoreczka jest w sweterku, zobacz czy jej nie dokucza, nie swędzi, czy coś. I nie martw się, kiedy po wejściu na klatkę usłyszysz płacz i jazgot na górze. Domofon słyszą i zrywają się. Po naszym wyjściu były cichutko. Quote
Anula Posted November 23, 2018 Posted November 23, 2018 49 minut temu, rozi napisał: Tak, tylko ciężko od nich wyjść, mizdrzą się. Nastawiłyśmy timer - lampka od 15tej do 7 rano. Kupy normalne, są trzy duże podkłady, te dzisiejsze zafajdane są w worku w kuchni, bo bez sensu co rusz wynosić, szkoda worków. Mop w łazience. Dałyśmy 3/4 takiej podłużnej tacki, resztka w lodówce. Najgrubsza chiłka, taka biała, poznasz, wycofuje się troszkę, zwróć uwagę, ma mniej ufności, a starsza yoreczka jest w sweterku, zobacz czy jej nie dokucza, nie swędzi, czy coś. I nie martw się, kiedy po wejściu na klatkę usłyszysz płacz i jazgot na górze. Domofon słyszą i zrywają się. Po naszym wyjściu były cichutko. Podkłady można zapakować do reklamówki jednorazowej i wynieść za każdym razem,zawsze to było by mniej smrodu w domu tym bardziej,że są zamknięte okna. Fajnie,że sunie mają opiekę no i światło. Quote
rozi Posted November 23, 2018 Posted November 23, 2018 6 minut temu, Anula napisał: Podkłady można zapakować do reklamówki jednorazowej i wynieść za każdym razem,zawsze to było by mniej smrodu w domu tym bardziej,że są zamknięte okna. Fajnie,że sunie mają opiekę no i światło. Już chyba nic nie będę pisać :D Ja, we własnym domu, nie wynoszę podkładów za każdym razem. One nie śmierdzą. Seni Soft. Nie mówię o - za przeproszeniem - sraczce, tylko o normie. Quote
uxmal Posted November 24, 2018 Posted November 24, 2018 Byłam u suniek. Obszczekały mnie "radośnie". Wymieniłam wodę, dałam mokre jedzenie, suchego nie ruszyły, zmyłam podłogę. Sunie wygłaskałam. Największa Chi i Bambi - pierwsze do głaskania. Bambi to pobija wszystkie pozostałe pod względem domagania się zwrócenia na siebie uwagi :) Mruczy przy tym zabawnie :) Ta średnia - troszkę wycofana ale jak widzi, że się koleżanki wywalają do głaskania to też chce. Lala niestety bardzo kaszle. Zadzwoniłam do Magdy. Mówiła, że jest przeziębiona stąd to ubranko. Wezmę ze sobą Vetussin. Jeśli Magda pozwoli to spróbuję Lali go podać. Zostawię go na stole. Mam też Pulneo - ale boję się- bo przy takim małym psie - dawkowanie leków jest nano robotą. Co do ubranka jest oki. Worki ze śmieciami wyrzuciłam. 1 1 Quote
b-b Posted November 24, 2018 Posted November 24, 2018 A Lalunia była u weta? Oby się bardziej nie rozchorowała :( 1 Quote
Anula Posted November 24, 2018 Posted November 24, 2018 49 minut temu, b-b napisał: A Lalunia była u weta? Oby się bardziej nie rozchorowała :( Też mnie zaniepokoiła Lalunia.Nie wiadomo od czego a przyczyny mogą być różne.Czy wet stwierdził przeziębienie? Quote
Aldrumka Posted November 24, 2018 Posted November 24, 2018 4 godziny temu, uxmal napisał: Byłam u suniek. Obszczekały mnie "radośnie". Wymieniłam wodę, dałam mokre jedzenie, suchego nie ruszyły, zmyłam podłogę. Sunie wygłaskałam. Największa Chi i Bambi - pierwsze do głaskania. Bambi to pobija wszystkie pozostałe pod względem domagania się zwrócenia na siebie uwagi :) Mruczy przy tym zabawnie :) Ta średnia - troszkę wycofana ale jak widzi, że się koleżanki wywalają do głaskania to też chce. Lala niestety bardzo kaszle. Zadzwoniłam do Magdy. Mówiła, że jest przeziębiona stąd to ubranko. Wezmę ze sobą Vetussin. Jeśli Magda pozwoli to spróbuję Lali go podać. Zostawię go na stole. Mam też Pulneo - ale boję się- bo przy takim małym psie - dawkowanie leków jest nano robotą. Co do ubranka jest oki. Worki ze śmieciami wyrzuciłam. a to jednak kaszle :( Quote
Poker Posted November 24, 2018 Posted November 24, 2018 Ile ona ma lat? Bo jak starsza to może być od serca ,a nie przeziębienie. Quote
rozi Posted November 24, 2018 Posted November 24, 2018 Kurcze. Przy nas Lala nie kasłała. Magda pisała, że ubranko dlatego, że nie potrafi norki w kocach urządzić i marznie w nocy. Nic już nie rozumiem. Quote
Anula Posted November 25, 2018 Posted November 25, 2018 12 godzin temu, Poker napisał: Ile ona ma lat? Bo jak starsza to może być od serca ,a nie przeziębienie. Dlatego zapytałam czy to wet stwierdził przeziębienie.Jeżeli nadal kaszle to proponuję zaliczyć wizytę u weta.Magda pisała,że chyba ma swojego weta.A koszt wizyty pokryję jeżeli trzeba będzie. Quote
b-b Posted November 25, 2018 Posted November 25, 2018 Lepiej żeby choróbsko się nie rozwinęło a na domiar złego nie przeniosło na pozostałe psiaki. Quote
Olena84 Posted November 25, 2018 Posted November 25, 2018 Faktycznie wet niezbędny. Mam nadzieje, że Magda nie czyta wątku i sie nie zdenerwuje bardziej:( Quote
uxmal Posted November 25, 2018 Posted November 25, 2018 15 godzin temu, Poker napisał: Ile ona ma lat? Bo jak starsza to może być od serca ,a nie przeziębienie. Lala -jeśli dobrze pamiętam ma ok 14 lat. Dzisiaj też kaszlała ale mniej niż wczoraj. Nie dodzwonilam się do Themagdy. Vetussin zostawiłam na wszelki wypadek na stole. Nie podałam go. Ma apetyt. Zjadła mi z ręki potem poleciała do miski i zjadła.Byla weselsza. Szczekała na mnie kiedy od niej odchodziłam a kiedy wracałam przestała:) Chciala być głaskana.Może to kasłanie to skutek stresu? Wszystkie mają apetyt miski z mokrym były puste. Suche zostawiły. Uzupelniłam puste miski mokrym jedzeniem ale w czasie wymiany podkładów i mycia podlogi zjadły znowu wszystko mokre. Kooo było: sztuk 6. Jedno miękkie. 1 Quote
Aldrumka Posted November 25, 2018 Posted November 25, 2018 1 godzinę temu, uxmal napisał: Lala -jeśli dobrze pamiętam ma ok 14 lat. Dzisiaj też kaszlała ale mniej niż wczoraj. Nie dodzwonilam się do Themagdy. Vetussin zostawiłam na wszelki wypadek na stole. Nie podałam go. Ma apetyt. Zjadła mi z ręki potem poleciała do miski i zjadła.Byla weselsza. Szczekała na mnie kiedy od niej odchodziłam a kiedy wracałam przestała:) Chciala być głaskana.Może to kasłanie to skutek stresu? Wszystkie mają apetyt miski z mokrym były puste. Suche zostawiły. Uzupelniłam puste miski mokrym jedzeniem ale w czasie wymiany podkładów i mycia podlogi zjadły znowu wszystko mokre. Kooo było: sztuk 6. Jedno miękkie. Dzięki uxmal za relację. Czy to stres czy/i przeziębienie widać, że jest lepiej. Jest weselsza, zjadła przy Tobie i chciała być głaskana :) Policzyłaś koo - Magda o to pyta. :) Quote
Aldrumka Posted November 26, 2018 Posted November 26, 2018 Dziś już sunie wygłaskane. Bardzo domagają się uwagi i głaskania one same liżą i liżą w "podzięce". Posprzątane i zmienione 2 poszewki . Mokrego nie dałam zgodnie z zaleceniem TheMagdy. 1 Quote
Anula Posted November 26, 2018 Posted November 26, 2018 Dziewczyny,a macie wiadomości odnośnie badań Magdy,na jakim jest etapie?Jeżeli by była możliwość pozdrówcie Magdę ode mnie,jestem myślami z nią. Quote
Aldrumka Posted November 26, 2018 Posted November 26, 2018 2 minuty temu, Anula napisał: Dziewczyny,a macie wiadomości odnośnie badań Magdy,na jakim jest etapie?Jeżeli by była możliwość pozdrówcie Magdę ode mnie,jestem myślami z nią. zrobię to jutro :) Jutro jeszcze badania typu gastroskopia, ciśnienie opanowane, cukier jeszcze nie. Ona koniecznie chce w środę wyjść. Quote
Anula Posted November 26, 2018 Posted November 26, 2018 16 minut temu, Aldrumka napisał: zrobię to jutro :) Jutro jeszcze badania typu gastroskopia, ciśnienie opanowane, cukier jeszcze nie. Ona koniecznie chce w środę wyjść. Nie może wyjść ze szpitala póki nie będzie opanowany cukier we krwi bo głównie z nim Magda ma problemy.Niech dobrze Magdzie ustawią leki na cukrzyce a to potrzeba 3 razy pobierania krwi w ciągu dnia,nie wiem czy nie w nocy przynajmniej przez tydzień,to jest minimum. Quote
Aldrumka Posted November 27, 2018 Posted November 27, 2018 Byłam, zrobiłam co trzeba. Klucz przekazałam rozi :) Quote
b-b Posted November 27, 2018 Posted November 27, 2018 Proszę i ode mnie przekazać pozdrowienia i kazać p,Magdzie tam siedzieć do póki nie zrobią tam porządku z cukrem. Psiaczki mają wspaniałą opiekę i nic im nie jest. Nie wiadomo czy kiedyś trafi się druga taka szansa ;) Quote
Poker Posted November 27, 2018 Posted November 27, 2018 Ma siedzieć w szpitalu na d... i nie podskakiwać. Psom jest potrzebna zdrowsza ,a nie zdechlak. Quote
rozi Posted November 28, 2018 Posted November 28, 2018 Do mnie Pani Magda pisała wczoraj, że o 17-tej laparoskopia i że chce dzisiaj wyjść, jeśli lekarze pozwolą. Czekam na wiadomość. Pewnie, że niech siedzi do całkowitego skutku, skoro już poszła, ale też rozumiem parcie do powrotu. Piesunie są maciupkie, bardzo delikatne, to trzeba zobaczyć, żeby rozumieć. 1 Quote
rozi Posted November 28, 2018 Posted November 28, 2018 Dzwoniła Magda, wychodzi wieczorem. Chciałam mimo to pojechać w ciągu dnia, ale mówi, żeby nie, nie ma potrzeby dawać jeść, ani nic, mają jeść suche. Poprosiłam o sygnał, gdyby coś się zmieniło oraz o wiadomość, jak dotrze do domu. W perspektywie drugi kilkudniowy pobyt w szpitalu, nie wiadomo kiedy. W każdym razie klucze mamy, więc gdyby co, to się pomoże jeszcze raz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.