Basia1968 Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 I co tak na mnie gapisz :evil_lol::evil_lol: Quote
Paulina_mickey Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Mam zdjęcia Tolusi, bo próbowaliśmy ją ostatnio na spacerek namówić ale się nie skusiła, tyle że zapomniałam z domu wziąść kabel, siostra musi mi wysłać :placz: Quote
ewatr Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Ogladałam filmik i az sie czlowiekowi w głowie zmiescici nie moze co ona musiała przejsc zeby tak nadal byc wystraszona :-( ale powoli powoli sie rozkreci trzymam za to kciuki :thumbs: Quote
Basia1968 Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 Tolunia w domku zachowuje się jak normalny rozbrykany szczeniaczek - szczeka, wariuje, podgryza nogawki, całuski rozdaje na prawo i lewo, domaga się jedzenia /głośno dokazując:evil_lol:/, przegania kotecki, kradnie Bianusi chrupki - czyli normalnie. Jak wyciągne szelki to chowa się za łóżko, musze ją wyciągać na siłe, brać bna ręce i znosić na polko. Na polku zachowuje sie tak jak widac na filmiku:-( Quote
Mike i Morgan Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 [quote name='Basia1968']Tolunia w domku zachowuje się jak normalny rozbrykany szczeniaczek - szczeka, wariuje, podgryza nogawki, całuski rozdaje na prawo i lewo, domaga się jedzenia /głośno dokazując:evil_lol:/, przegania kotecki, kradnie Bianusi chrupki - czyli normalnie. Jak wyciągne szelki to chowa się za łóżko, musze ją wyciągać na siłe, brać bna ręce i znosić na polko. Na polku zachowuje sie tak jak widac na filmiku:-( To może Basiu załóż jej obróżkę może ona ma jakiś uraz do szelek:shake: Quote
Basia1968 Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 otrzymałam informacje dot. postęowania z Tola ale zapytam czy mogę je wstawić na wątk Quote
Mike i Morgan Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Basia1968 napisał(a):otrzymałam informacje dot. postępowania z Tola ale zapytam czy mogę je wstawić na wątku Basiu możesz :eviltong: Pokaż co tam ci napisali bom jest ciekaw:diabloti: Quote
Ulka18 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Basia1968 napisał(a): Ona ma już zarezerwowany domeczek w Słupsku :loveu::loveu::loveu: Basiu, czy ten domek w Slupsku jest sprawdzony? Mamy tak dogomaniakow, ktorzy nawet maja mielecka bokserke :lol: Quote
Basia1968 Posted May 7, 2009 Author Posted May 7, 2009 Domeczek w Słupsku sprawdzony - to naprawdę cudowny domek. Kochana Małgosia z dogo była na wizycie. Przyszła właścicielka naprawde bardzo przejęta Tolusią, przede wszystkim jest cierpliwa i będzie czekac na Tolusię. Wie o wszystkim, że Tola załatwia się w domu, jaki ma charakter itd. itp., jakie obecnie sa problemy. Rozmawiamy szczerze prawie codziennie. Z Tolą jest problem, ale myślę i mam nadzieję, że to wszystko da się jakos opanować. Popełniłam kilka błędów, ale dzięki Pani Joasi naprawię je - Pani Asia napisze co i jak widzi odnośnie Toli. ja nie jestem specjalistą i nie chce niepotrzebnie cos napisać lub przekręcić. Lepiej będzie jak zrobi to fachowiec. Martwie sie jak cholera:-(:-( Ale Toluśka jest jeszcze dzieciaczkiem psim, więc ona na pewno podoła. Quote
Eruane Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Opisałam się tutaj i wszystko mi wcięło. Tak więc po krótce jeszcze raz. Domek trzeba sprawdzić pod kątem tego, jak psy zachowają się przy obcej suczce w domu. Tola powina czuć się bezpiecznie w stadzie, ale nie powinna być zbyt dominowana. Napisałam Basi jak trenować z Tolą. Nie mozna jej głaskać na pocieszenie, jak na filmie, bo utwierdza się ją w przekonaniu, że jest się czego bać. Takie zachowanie jak u Toli jest najczęściej powodowane brakiem socjalizacji w okresie szczenięcym i do końca nie da się nadrobić strat. Ale i tak można wiele zdziałać. Do tego mogą dojść urazy, ale łatwiej jest wyprowadzic psa z urazów niż madrobić brak socjalizacji. Taki piesek może bać się hałaśliwych miejsc, tłumu itd., więc może być problematyczny w podróży, ale Tola jest mała, więc można ją przenieść na rękach lub w transporterku. Dzikawy pies bojąc się obcego terenu nie chce siena nim załatwić. Z braku innych opcji siusia w domu. Trzeba więc go oswajać z podwórkiem (pół biedy, jak podwórko jest zaciszne) nagradzając jedzonkiem za każdy krok za przewodnikiem. Poczucie bezpieczeństwa wśród psów może pomóc. Opiekun daje takiemu psiakowi poczucie bezpieczeństwa tylko wtedy, gdy jest spokojną, opanowaną osobą, ale też silnym przewodnikiem stada. Nie powinno się zmuszać Toli do bycia głaskaną itd. Najważniejsze jest, żeby poczuła siew danym miejscu ,czy przy danych ludziach bezpiecznie. Warto uczyc ją zabaw z piłeczką, bo przez piłeczkę do serca - to pomaga oswajać psiaka z obcymi ludźmi. Jednocześnie może udałoby się uratować trochę gazet. lepiej nie uczyc Toli zabaw gzetą, bo następna w ruch pójdzie książka. ;) Przy takim psiaku trzeba dużo cierpliwości, konsekwencji, wyrozumiałości, ale sama mam dzikusy, które nie nadawały siedo adopcji ,w tym suczkę, której zachowanie było dużo gorsze niż Toli i miała wtedy 5 lat. Dla mnie nie są to już problematyczne psy, choć na pewno na zawody w agility nie pójdą, bo by uciekły. ;) Quote
Basia1968 Posted May 7, 2009 Author Posted May 7, 2009 jeszcze raz dziekuję za porady. Biore wszystko do serca i krok po kroku będę wdrażać w życie. Tola faktycznie azyl ma w kontenerku, a siusia obok - tuż przy kontenerku. Do kontenerka chowa wszystko co znajdzie. Wczoraj własnie "zjadła" mi paski od butów. Ale chowa tylko moje buty i ewentualnie męża kapcie. Quote
Eruane Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Dodam jeszcze, że w przypadku duzego problemu z siusianiem w domu można Toli zrobić w domu budkę z klatki kennelowej, gdzie poczuje się bezpiecznie ,a jednocześnie można ją tam zamykać, gdy nie ma możliwości pilnowania jej, żeby nie nasiusiała. Psiaki z zachowaniem jak u Toli dość szybo akceptują klatkę,a potem bez niej ani rusz. Quote
Basia1968 Posted May 7, 2009 Author Posted May 7, 2009 to jest prawdziwy dogomaniak - nie przeraża jej nic. Lileczko jesteś WIELKA!!:loveu::loveu: Quote
lika1771 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Smutno mi troche ze musze jeszcze troche poczekac ale wszystko dla dobra Tolusi, wiem ze u Basi ma jak w niebie i to mnie uspakaja:lol: bede cierpliwa Quote
lika1771 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Kochane dziewczynki mam do Was pytanie : jeśli szczeniak amstaffa umiera na zawał u weta to czy on prowadzi jakos ksiege zapiskowa czy jakies zapiski , bo nie chce mi sie w to wierzyc. Pies był młody i są podejrzenia, że ktos mu pomogł umrzec . . . :placz::placz: z góry dzięki za pomoc:loveu: Quote
Paulina_mickey Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Tu tez kiedyś pisałam, ale post zniknął :evil_lol: No ale, mam coś dla Was. Quote
Paulina_mickey Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Przepraszam za niewyraźne zdjęcia, ale mała się bała a nie chciałam jej jeszcze bardziej straszyć. Ale zobaczcie jaka z niej modelka, jakie minki robi:loveu::evil_lol: Quote
robkowa Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 metamorfozy poschroniskowe są niesamowite, uwielbiam oglądać takie zdjęcia:loveu: Quote
Tola Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Sliczne zdjęcia ślicznej suni:loveu: Ale mała urosła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.