Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 752
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MyrkurDagur napisał(a):
.. A najgorsze jest to, że moi rodzice mają domek z niewielkim ogrodem i to wszystko do jedno psa należy... jednego, małego Yorka... i tyle przy tym przestrzeni się marnuje... Przeprowadzałam z mamą już wiele rozmów na ten temat, ale nic osiągnąć mi się nie udało... :angryy:


niestety skads to znam.
eh sasiedzi mojej cioci kiedys podrzucali jej wlasnie swego cudownego yorka wypacykowanego a kiedy dowiedzieli sie ,ze ciotka ma psa ze schroniska na tymczasie-Lajlę to wrecz jej unikaja zeby czasem sie nie spytala co u Yorka i czy sam sie nie nudzi w domu,
Jakby pies ze schroniska byl tredowaty:shake:

SPij dobrze Tofficzku!!!!!:loveu:

Posted

MyrkurDagur napisał(a):
Przeprowadzałam z mamą już wiele rozmów na ten temat, ale nic osiągnąć mi się nie udało... :angryy:

I pewnie słyszysz często "w kogo Ty się wrodziłaś dziecko?":evil_lol:
Ja tak słyszę przez całe życie,bo moja rodzina to zwierzętolubni umiarkowanie,natomiast ja nadrabiam za nich wszystkich i to jeszcze z nawiązką:cool3:

Posted

[quote name='MyrkurDagur']Ja również bico, ja również... A najgorsze jest to, że moi rodzice mają domek z niewielkim ogrodem i to wszystko do jedno psa należy... jednego, małego Yorka... i tyle przy tym przestrzeni się marnuje... Przeprowadzałam z mamą już wiele rozmów na ten temat, ale nic osiągnąć mi się nie udało... :angryy:

eeeech!:-( niech bym tylko ja taki domeczek z ogródkiem miała...to tam by z 10 psów od razu rezydowało:evil_lol: to moje marzenie:roll:
mieszkam w sporym segmencie, mam dwa psy, ale rodzina również nie chce słyszeć o nowych psach - też nie mogę pojąć takiego marnowania miejsca:shake:
kurcze, ja nie rozumiem ogólnie ludzi, którzy mają swojego psa i na piernatach go hodują, jak lorda, opływa w miłość i zbytki, a inne psy, to won, przejdą obok nich obojętnie, nawet jakby to były błąkające się, bezdomne kościotrupy:-( a pies ze schronu!? a fe! to jakiś zdziczały syfiarz! takie ludzie mają poglądy i wyobrażenia:-(
czasmi już nie mogę z tym wszystkim:-(:-(:-(

Posted

Renata5 napisał(a):
I pewnie słyszysz często "w kogo Ty się wrodziłaś dziecko?":evil_lol:

no ja bez przerwy słyszę to pytanie:grab:
i oczywiście jestem uważana, że "lekko nawiedzoną" - te porozumiewawcze uśmieszki wśród rodziny i znajomych:-( prorokują mi, że "skończę jak Violetta Villas":-(

Posted

[quote name='bico']no ja bez przerwy słyszę to pytanie:grab:
i oczywiście jestem uważana, że "lekko nawiedzoną" - te porozumiewawcze uśmieszki wśród rodziny i znajomych:-( prorokują mi, że "skończę jak Violetta Villas":-(
O to to...ja tez tak słyszę:roll:

Posted

Dzień dobry ;)

Renato i bico mam troszkę do dodania od siebie, ale rozpiszę się zapewne, a na to czasu potrzeba :shake: A że praca czeka, to uczynię to wieczorem lub w nocy ;) Mam nadzieję :razz:

Pozdrawiam :multi:

Posted

ehhh ciesze sie ze nie tylko mnie rodzina uwaza za nawiedzona:-D
fakt porozumiewawcze usmieszki są najlepsze:-D
moj dziadek kocha swoja stara sznaucerke baaaardzo tak bardzo ze wkurza sie jak jakis pies do niej podchodzi a jak ja po dupie powacha to skandal!:evil_lol:

Posted

Wracając do dyskusji o rodzinie...

Moja rodzina, a głównie rodzice, także kochają zwierzęta, ale w moim przypadku te wszystkie uczucia są zdecydowanie silniejsze, a to co im przeszkadza, a dokładnie martwi to fakt, że tak bardzo przeżywam wszelkie psie tragednie... A oni sami wiele razy udowodnili, że los zwierząt nie jest im obojętny... Choć przyznaję, że mama traktuje swojego yorka jak własne dziecko :roll: co czasem doprowadza do dość komicznych sytuacji... :razz: A miłość, którą go darzy, spokojnie mogłaby podzielić między kilka psów i każdy miałby jej wystarczająco dużo... I tak zamiast jednej księżniczki, mogłoby być kilka przeszczęśliwych psiaków...

Jednakże, oprócz tego yorka, jest jeszcze jeden psiak... Wiele lat temu w okolicach zakładu mojego taty, przy drodze, błąkał się jakiś przestraszony bidulek - możliwe, że ktoś wyrzucił go z samochodu... Mój tato zaczął go dokarmiać, wyścielił mu kocyk pod daszkiem, ale pewnego dnia psiak przyszedł do niego z uszkodzoną tylną łąpką, kulejący - zapewne potrącony przez samochód... Tato zabrał go do weterynarza i postanowił, że przygarnie go na dobre. Wtedy mój dziadek postawił mu na terenie zakładu prześliczną budę, wokół której psiak ma wiele zieleni i terenu do biegania, a z przestraszonego, skulonego bidulka przeobraził się w niezwykle silnego, zwariowanego i przeszczęśliwego psiaka, po uszy zakochanego w moim tacie :loveu:

A co Violetty Villas... Zawsze gdy opowiadam babci, o tym, iż w przyszłości chciałabym mieć dom z wielekim ogrodem i dużo psiaków, to babcia z obawą i zaniepokojeniem pyta, czy chcę skończyć jak Villas... :razz:

Posted

[quote name='silke']Czy wiadomo o nim coś więcej?
Np. jak jego relacje z kotami i dziećmi?

O relacjach z kotami i psami MyrkurDagur pisze w pierwszym poście :cool3:

Życzę Ci Tofficzku, abyś znalazł dobry domek świadomy Twoich walorów :loveu:


Posted

silke napisał(a):
Czy wiadomo o nim coś więcej?
Np. jak jego relacje z kotami i dziećmi?


W pierwszym poście wspominałam o jego stosunku do kotów ;) Psiak kompletnie się nimi nie interesuje, poza tym odwiedziłam go ostatnio i byłam pod wrażeniem tego, jak niesamowicie spokojne z niego stworzenie !!! Nie zwraca uwagi na nikogo i na nic, jest cichutki, grzeczny i bardzo sympatyczny :) Dlatego też, myślę, że w przypadku dzieci, również nie byłoby żadnego problemu ;)

Posted

Faktycznie, nie doczytałam. :oops:
Co do dzieci - to zależy od wychowania. Kilkulatka można łatwo nauczyć, że pies nie zawsze ma iochotę albo siłę na zabawę i że zwierzak też chce mieć trochę świętego spokoju. Poza tym: tu chodzi o dom dla psa, a nie o psa "dla dzieci", prawda? ;)
Jest jakiś pomysł na ciepły kąt dla Toffika?...

Posted

Myślę, Silke,że jednak nie do końca tak jest z uczeniem kilkulatków...:shake: Takiego malucha prędzej czy póżniej zakorci, by staruszkowi zajrzeć do ucha albo oka.....

Posted

[quote name='silke']Faktycznie, nie doczytałam. :oops:
Co do dzieci - to zależy od wychowania. Kilkulatka można łatwo nauczyć, że pies nie zawsze ma iochotę albo siłę na zabawę i że zwierzak też chce mieć trochę świętego spokoju. Poza tym: tu chodzi o dom dla psa, a nie o psa "dla dzieci", prawda? ;)
Jest jakiś pomysł na ciepły kąt dla Toffika?...
Silke ten piesek będzie lepszy :), nawet powiem W SAM RAZ!:

http://www.dogomania.pl/forum/12102193-post420.html

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...