Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marinko, fajnie, że odwiedzasz Pana Karola:loveu: i cieszy mnie to, że piszesz takie obszerna i szczegółowe relacje z odwiedzin o rozmów z Panem Karolem:multi:

Natomiast...ten babsztyl, ta "psełdo-rodzina":angryy::angryy::angryy: Marinko, podziwiam Twój spokój, opanowanie i rzeczową odpowiedź, bo ja na Twoim miejscu, po takiej gadce - "pannico", "zapchleniec" itp, to bym jej z miejsca wywaliła prawy podbródkowy, bo nie do mnie taka mowa:onfire: albo, co jest pewne, jak słońce na niebie, odpyskowałabym temu babsztylowi tak, że by chyba policja po mnie przyjechała:krach:
To tacy właśnie ludzie, takiego pokroju, wywalają na "zbity pysk" ludzi do domu starców a, psy na ulicę lub do schronu:angryy: Taka "rodzinka", że żenadę tylko czuję i wkurzenie:2gunfire: Pewnie już im się od dawna testament(tfu, odpukać:shake:) śni po nocach, to się nagle "objawili", w szpitalu, jacy to oni "kochający", nienawidzę takiej obłudy!:angryy:
Marinko, od razu powinnaś opowiedzieć Panu Karolowi, co ta zołza i jak do Ciebie nagadała, niech Pan Karol nie żyje w przekonaniu, że przychodząc do niego w odwiedziny, jego "rodzina" ma dobre intencje:angryy: Pewnie "rodzinka" się boi, że Marinka przychodzi Panu Karolowi "wodę z mózgu" robić i nie dość, że pewnie chce mu kasę wykraść, to jeszcze na siłę wciska jakiegoś "zapchleńca" - wiadomo - by szybciej Pana Karola wykończył, nie ma to jak złe intencje podszyte paranoją:stupid::angryy::stupid:
Pan Karol powinien wiedzieć o możliwości spisania testamentu i wydziedziczenia co poniektórych członków "rodziny":diabloti:

Poza tym, to oczywiste, że nie damy obłożenie choremu lub słabemu człowiekowi, psa do domu, na kark, do opieki:cool1: To chyba logiczne i każda z nas już dawno o tym tu pisała i to rozumie. Chcemy jak najlepiej dla Pana Karola i dla Toffika, no dla Perełki również;) Chcemy pomagać, a nie szkodzić ludziom czy psom:lol:
Będziemy dalej szukać domku dla Toffika, do skutku:cool3:, a Panu Karolowi i tak "kibicować":cool3: będziemy i się o jego zdrowie pytać, nikt nam nie zabroni:multi::evil_lol:

  • Replies 752
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:loveu: bico :loveu: jak miło Cię znów "widzieć" :multi: Bardzo dobre podsumowanie sprawy Pana Karola !! Słuszne uwagi !!

A Ty Marinko trzymaj rękę na pulsie... bo na tego babsztyla trzeba bardzo uważać... :angryy:

Posted

w barku byliscie mowisz:cool3:
mam nadzieje,ze nie upilas Pana Karola:evil_lol:
a powaznie to bardzo sie ciesze,ze ktos porozmawia z P.Karolem o tej babie.
W ogole naprawde super,ze do niego przychodzisz:lol:

Posted

Macie rację, też o tym myślałam, ale nie będę tego robiła w tej chwili...rozmawiałam o tym wczoraj (podczas wizyty u Perełki) z Panią Marią...wnerwiła się tak jak Wy i ja:mad:...stwierdziła, że odwiedzi dzisiaj Pana Karola i delikatnie (bardzo ją o to prosiłam, aby nie dała się wyprowadzić z równowagi, jeśli trafi na babsztyla, w końcu ona ma teraz pod opieką 4 psy, więc pewnie też jest "nawiedzona") z nim porozmawia o sytuacji jaka ma miejsce, bo tak jak jest być nie może:mad:. Znają się z Panem Karolem od bardzo wielu lat, razem pracowali, przyjaźnią się więc Pani Marii będzie zręczniej wprost o tym mówić.
Wczoraj jędzy nie było, a tym samym atmosfera była cudowna. poszliśmy z Panem Karolem do szpitalnego barku...Pan Karol wypytywał szczegółowo o Perełkę, Panią Marię, pytał czy jest bardzo zła, że Perełka musi u niej zostać dłużej niż była o tym mowa wcześniej, czy Perełka ma jeszcze swoje ulubione smakołyki, czy nadal dobrze dogaduje się z pieskami Pani Marii?. Uspokoiłam go, że w tej kwestii nie ma żadnego problemu.
Pytał również o Toffika, czy staruszek znalazł domek, czy w miejscu w który przebywa jest dobrze traktowany, czy jest mu dobrze?
Odpowiedziałam, że z tego co czytam na wątku brakuje mu tylko bliskości człowieka i zainteresowania :-(.
Wdaliśmy się z Panem Karolem w długą dyskusję o życiu staruszków (tak ludzi jak i zwierząt) i stwierdziliśmy, że....ach...
:loveu::loveu::loveu:Pozdrawiamy Cię Tofficzku...i ugłaskania od nas (Pana Karola i marinki):loveu::loveu::loveu:

Posted

Cioteczki, Wujkowie, piszę do Was, bo jak zwykle pies potrzebuje pomocy.
Staruszek Baruś musi mieć zabieg stomatologiczny, ma zapalanie dziąseł, strasznie go to boli:-( Na zabieg potrzeba 150 zł, ja wpłaciłam już 50 zł, więcej nie mogę, pomóżcie dogomaniaczce Lulce i jej psiakowi Barusiowi, uciułać te pozostałe jednorazowe 100 zł na zabieg, bardzo Was proszę, dla takiego biedaka, taki zabieg, to będzie wielka ulga, sami wiemy, jak to jest gdy nas boli jeden ząb...jego bolą wszystkie zęby:-(:-(:-(
http://www.dogomania.pl/forum/f28/starszy-pies-lezy-na-chodniku-wawa-prosze-o-wsparcie-na-hotel-127151/index19.html

w razie co mam numer konta Lulki i piszcie do mnie w tej sprawie na pw, ale do niej też możecie pisać bezpośrednio.

z góry dziękuję za każda pomoc.

Posted

bico napisał(a):
Cioteczki, Wujkowie, piszę do Was, bo jak zwykle pies potrzebuje pomocy.
Staruszek Baruś musi mieć zabieg stomatologiczny, ma zapalanie dziąseł, strasznie go to boli:-( (...)


Już zaglądnęłam do Barusia ;)

Posted

Marinko, tak miło czytać o tym, co robisz dla Pana Karola :loveu: Wspaniała z Ciebie dziewczyna i to wielkie szczęcie, że Pan Karol ma Ciebie :multi: Dobrze, że Pani Maria porozmawia z nim o tej podejrzanej i niebezpiecznej sytuacji...

A Toffikowi, owszem, brakuje tylko bliskości człowieka... Kto przygarnie Toffika... ??? :-(

Posted

[quote name='MyrkurDagur']Już zaglądnęłam do Barusia ;)

dzięki Myrkurku:Rose: i innym cioteczkom tam zaglądającym i w jakikolwiek sposób pomagającym również dziękuję:Rose: u Barusia już się sumka na ten zabieg zebrała:multi::loveu::multi:


Ciotki, zapraszam na bazarek Maszaberli dla tego zdechlaczka:-(
Pilnie pomoc dla koteczka Kacperka - bazarek roznosci dla Mamy i dzieci:) do 26.04

prosimy o podnoszenie:cool3::cool3::cool3:

Posted

Kochane cioteczki :lol::lol::lol:
przed chwilką dzwoniła Pani Maria w bardzo dobrym nastroju, nie mogła długo rozmawiać, ale prosiła abym jutro do niej przyszła, więc będę:cool3:
Pan Karol został poinformowany...tyle wiem:lol:
Aha, macie pozdrowienia od obojga :loveu::loveu::loveu:

:loveu:Toffiku dobrej nocki Ci Życzymy (Pani Maria, Pan Karol i marinka):loveu:

Posted

[quote name='Marinka']Kochane cioteczki :lol::lol::lol:
przed chwilką dzwoniła Pani Maria w bardzo dobrym nastroju, nie mogła długo rozmawiać, ale prosiła abym jutro do niej przyszła, więc będę:cool3:
Pan Karol został poinformowany...tyle wiem:lol:
Aha, macie pozdrowienia od obojga :loveu::loveu::loveu:

:loveu: To czekamy niecierpliwie na dalsze wieści :cool3:

Trzymaj się Marinko :multi:

Dzień dobry Toffiku ;)

Posted

No, to jestem :cool3: właśnie wróciłam od Pani Mari...
Zanim skończę będę musiała zapewne logować się ponownie, bo mnie serwer wyloguje:evil_lol:
Pani Maria była wczoraj w szpitalu, rozmawiała nie tylko z panem Karolem ale również z lekarzem prowadzącym (ma upoważnienie od pacjenta).
Stan Pana Karola jest niestety dość poważny, ale nie tragiczny...zabieg zniósł dzielnie , ale jest po nim nieco osłabiony więc pozostanie jeszcze przez kolejny tydzień w szpitalu. W tej kwestii nie ma żadnego problemu. Pan Karol trochę podreperuje nadwątlone siły:cool3:. Po wyjściu ze szpitala też nie powinien zbytnio się przemęczać i denerwować...troszkę się martwimy, jak to będzie z tymi nerwami :roll:.
Siostrzenica Pana Karola była obecna, a jakże (podobno bywa w szpitalu codziennie). Oburzyła się mocno kiedy Pani Maria poprosiła, aby mogli zostać sami w sali, coś tam pofukała, ale wyszła (co 5 minut wpadała pod pretekstem, "że może wujek czegoś potrzebuje"). W końcu Pan Karol oświadczył, że przecież cały czas jest Pani Maria i nie widzi takiej potrzeby, aby cały czas zawracała im głowę. "Idź już może do domu, na pewno masz coś do zrobienia, a jeśli nie to odpocznij sobie, bo skończysz tak jak ja w szpitalu". Podobno kobieta wyglądała jakby koń ją kopnął w twarz, ale szybko zebrała się do kupy, ucałowała wujka, spytała czy na pewno nie będzie już dziś potrzebna, powiedziała do widzenia i wyszła.
Pan Karol nie jest głupi, widzi co się dzieje. Pani Maria powiedziała, że to on sam zaczął rozmowę, ona nawet nie musiała nic mówić.
Testament już dawno spisany:evil_lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...