Poker Posted November 9, 2018 Author Posted November 9, 2018 Zaszczepiłam Żabkę przecie wściekłości i wykąpaliśmy ją w Nizoralu , bo ma łupież. Była w obu sytuacjach bardzo grzeczna. Jest gotowa do adopcji ( buuuu). Pięknie dziś się przytulała do 4. letniej wnusi. 2 1 Quote
uxmal Posted November 9, 2018 Posted November 9, 2018 Ale żabka jeszcze ostatecznie nie idzie do nowego domku? Quote
Poker Posted November 9, 2018 Author Posted November 9, 2018 2 minuty temu, uxmal napisał: Ale żabka jeszcze ostatecznie nie idzie do nowego domku? Idzie, jutro o g.12 przyjeżdżają po nią. Quote
uxmal Posted November 9, 2018 Posted November 9, 2018 Przed chwilą, Poker napisał: Idzie, jutro o g.12 przyjeżdżają po nią. O maj Gosz! Będzie jedynym pieskiem w rodzinie czy będzie mieć koleżankę/kolegę? Quote
Poker Posted November 9, 2018 Author Posted November 9, 2018 3 minuty temu, uxmal napisał: O maj Gosz! Będzie jedynym pieskiem w rodzinie czy będzie mieć koleżankę/kolegę? Jedynym ,ale za to 3 pary rąk do głaskania.l 1 Quote
uxmal Posted November 9, 2018 Posted November 9, 2018 7 minut temu, Poker napisał: Jedynym ,ale za to 3 pary rąk do głaskania.l O! :))) Quote
uxmal Posted November 10, 2018 Posted November 10, 2018 i jak było? Jak Żabka się sprawowała? Jak Ty Pokerku się czujesz ? Jak Loczka bez Żabki? Quote
Tola Posted November 10, 2018 Posted November 10, 2018 No i jak to wszystko przebiegło, jak Żabcia w nowym domu - napisz coś Poker Quote
Poker Posted November 10, 2018 Author Posted November 10, 2018 Wszystko dobrze ,ale nie mam siły pisać. Ryczeć mi się chce cały czas. Smuto i pusto w domu. Bardzo mi brakuje tej Żabki. Mężowi też. Jedna z kilku suń , które mocno nam wlazły w serducho. Jutro zdam relację. 2 Quote
Poker Posted November 11, 2018 Author Posted November 11, 2018 Państwo przyjechali wczoraj po Żabcię z szelkami, obrożą z adresatką i smyczą. Jak zwykle podpisaliśmy umowę, udzieliłam wskazówki i poszliśmy razem do tramwaju. Żeby Żabcia mniej się stresowała, pan wziął ją na ręce , a ja też wsiadłam i przejechałam przystanek. Wydawało mi się ,że się ulotniłam niezauważalnie dla suni. Niestety , okazało się ,że bardzo mnie szukała. Dzwoniłam pod wieczór. Żabcia chodziła po mieszkaniu , zaglądała we wszystkie kąty. Podchodziła po głaski i smaczki ,ale ogonek był na dole. Dziś też już dzwoniłam. Noc przeszła spokojnie .Żabcia spała na swoim legowisku. Rano była niespodzianka pod wejściowymi drzwiami i koo i sioo. Państwo rozumieją ,że tak może być i się cieszyli ,że w ogóle się załatwiła,bo na spacerze niczego nie zrobiła o czym uprzedzałam DS. Kolację i śniadanie dobrze zjadła, chodzi cały czas za panią. Poradziłam ,żeby na początku wychodzili z nią na spacer częściej , tak co ok. 3 godziny. Widzę ,że DS bardzo się przejmuje swoją " córunią" i jestem przekonana ,że będzie miała wspaniały dom. Nam nadal serca ściska, pusto , cicho , nikt nie tańczy na tylnych łapkach. Nasza geriatria je i śpi. Państwo mają balkon , między prętami jest przepleciona bambusowa mata. Zaproponowałam ,żeby wycięli okienko, przez które Żabcia będzie mogła oglądać świat spod drzwi albo z balkonu. Dla niej to duży wstrząs. U nas biegała 20 razy dziennie po schodach.Wychodziła wielokrotnie na ogródek oprócz spacerów. Miała Loczkę i Kulkę do przytulania. Musi malutka się przyzwyczaić , nie ma rady. Państwo zachowali się bardzo kulturalnie. Dla nas przywieźli piękną świecę i dali 200 zł na psy. Po odliczeniu 35 zł kosztu szczepienia p.wściekliźnie i brakujących 40 zł do pokrycia kosztów sterylizacji zostanie 125 zł na potrzeby ewentualnych przyszłych tymczasów. 2 4 Quote
konfirm31 Posted November 11, 2018 Posted November 11, 2018 Przytulam, Pokerku. Można dalej żyć, ale smutniej. Najmilsze, dostojne i poważne psy, nie zastąpią młodej, wesołej iskierki, która w każdej sytuacji rozbawi. Cóż, młodość..... i to "coś" . Quote
ewu Posted November 11, 2018 Posted November 11, 2018 59 minut temu, Poker napisał: Państwo przyjechali wczoraj po Żabcię z szelkami, obrożą z adresatką i smyczą. Jak zwykle podpisaliśmy umowę, udzieliłam wskazówki i poszliśmy razem do tramwaju. Żeby Żabcia mniej się stresowała, pan wziął ją na ręce , a ja też wsiadłam i przejechałam przystanek. Wydawało mi się ,że się ulotniłam niezauważalnie dla suni. Niestety , okazało się ,że bardzo mnie szukała. Dzwoniłam pod wieczór. Żabcia chodziła po mieszkaniu , zaglądała we wszystkie kąty. Podchodziła po głaski i smaczki ,ale ogonek był na dole. Dziś też już dzwoniłam. Noc przeszła spokojnie .Żabcia spała na swoim legowisku. Rano była niespodzianka pod wejściowymi drzwiami i koo i sioo. Państwo rozumieją ,że tak może być i się cieszyli ,że w ogóle się załatwiła,bo na spacerze niczego nie zrobiła o czym uprzedzałam DS. Kolację i śniadanie dobrze zjadła, chodzi cały czas za panią. Poradziłam ,żeby na początku wychodzili z nią na spacer częściej , tak co ok. 3 godziny. Widzę ,że DS bardzo się przejmuje swoją " córunią" i jestem przekonana ,że będzie miała wspaniały dom. Nam nadal serca ściska, pusto , cicho , nikt nie tańczy na tylnych łapkach. Nasza geriatria je i śpi. Państwo mają balkon , między prętami jest przepleciona bambusowa mata. Zaproponowałam ,żeby wycięli okienko, przez które Żabcia będzie mogła oglądać świat spod drzwi albo z balkonu. Dla niej to duży wstrząs. U nas biegała 20 razy dziennie po schodach.Wychodziła wielokrotnie na ogródek oprócz spacerów. Miała Loczkę i Kulkę do przytulania. Musi malutka się przyzwyczaić , nie ma rady. Państwo zachowali się bardzo kulturalnie. Dla nas przywieźli piękną świecę i dali 200 zł na psy. Po odliczeniu 35 zł kosztu szczepienia p.wściekliźnie i brakujących 40 zł do pokrycia kosztów sterylizacji zostanie 125 zł na potrzeby ewentualnych przyszłych tymczasów. Wspaniale, tak się cieszę:) Powodzenia okruszku kochany. Poker trzymajcie się, dziękuję za kolejne uratowne życie. 1 Quote
Poker Posted November 12, 2018 Author Posted November 12, 2018 Dla zainteresowanych napiszę ,że jestem w codziennym kontakcie z DS. Żabki. Dzisiejsza rozmowa powiała już porządnym optymizmem. Żabka zrobiła wszystko na spacerku, macha ogonkiem, robi pingwinka po smaczki, wyleguje się między pańciostwem na kocyku na kanapie. Je dobrze,śpi dobrze. Na razie boi się windy , więc chodzą z nią po schodach ,żeby nie stresować jej naraz wszystkim. Nam nadal smutno i tęskno. 7 Quote
Dusia-Duszka Posted November 14, 2018 Posted November 14, 2018 I co? I co? Jakaś fotka Żabuchy jest? Quote
Poker Posted November 14, 2018 Author Posted November 14, 2018 1 godzinę temu, Dusia-Duszka napisał: I co? I co? Jakaś fotka Żabuchy jest? Nie ma . Dziś dałam im spokój. Jutro zadzwonię. Nadal wzdychamy... 1 Quote
Tola Posted November 14, 2018 Posted November 14, 2018 39 minut temu, Poker napisał: Nie ma . Dziś dałam im spokój. Jutro zadzwonię. Nadal wzdychamy... Ciężki los domu tymczasowego, oj ciężki, tęskni się i nic z tym nie mozna zrobić. Ale każda informacja z DS, ze jest coraz lepiej, ze psiak radosny, szczęśliwy będzie pomniejszać ból rozstania. Quote
malagos Posted November 15, 2018 Posted November 15, 2018 Pewnie i Żabcia przeżywa rozstanie - choć czasem nie do wiary, jak taka niunia idzie do "obcych" jak do swoich :) Quote
mari23 Posted November 17, 2018 Posted November 17, 2018 Dnia 12.11.2018 o 18:22, Poker napisał: Dla zainteresowanych napiszę ,że jestem w codziennym kontakcie z DS. Żabki. Dzisiejsza rozmowa powiała już porządnym optymizmem. Żabka zrobiła wszystko na spacerku, macha ogonkiem, robi pingwinka po smaczki, wyleguje się między pańciostwem na kocyku na kanapie. Je dobrze,śpi dobrze. Na razie boi się windy , więc chodzą z nią po schodach ,żeby nie stresować jej naraz wszystkim. Nam nadal smutno i tęskno. smutno i tęskno jeszcze długo będzie - to jest koszt szczęścia Żabki, to największy z "kosztów" DT, ale trzeba go ponieść, byle one szczęśliwe w DS-ach były. Quote
Poker Posted November 17, 2018 Author Posted November 17, 2018 Właśnie kolejny raz rozmawiałam z pańcią Żabki. Państwo ą w niej zakochani. Sunia śpi z nimi , wyleguje się na kanapie. Jest bardzo grzeczna i słodka. Pani powiedziała ,że ideał. Płakała i szczekała przez 5 minut jak wyszli z domu. Jak wrócili , szalała z radości, skakała prawie pod sufit. Dziś po koo cieszyła się , kręciła kółka. Nie oddaliby jej za nic w świecie. Mam obiecane zdjęcia. 2 4 Quote
malagos Posted November 18, 2018 Posted November 18, 2018 11 godzin temu, Dusia-Duszka napisał: No to czekamy na fotki psinki. oraz na nową lokatorkę :) 1 Quote
Poker Posted November 18, 2018 Author Posted November 18, 2018 14 godzin temu, Dusia-Duszka napisał: No to czekamy na fotki psinki. no i zaraz będą. 2 godziny temu, malagos napisał: oraz na nową lokatorkę :) normalnie mnie śledzisz :) 3 3 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.