Sally (od Koanka) Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Nie stać mnie na zastanawianie się, jak poruszyć was kolejnym psim nieszczęściem. Mam tę smutną świadomość, że gdy ja wstukuję te słowa, gdzieś tam, w schronisku, Roofi balansuje pomiędzy życiem a śmiercią... Bo Roofi jest poważnie chory Psiak wiele już w życiu przeszedł. Trafił do Cichego Kąta jakieś cztery miesiące temu. Był wychudzony, miał złamaną łapę. Szybko jednak z tego wyszedł. Mieliśmy nadzieję, że wszystko będzie już dobrze, że jedynym jego problemem będzie brak domu, brak swojego miejsca na ziemi, do którego chciałby wracać, rodziny, którą by kochał ponad wszystko. Jak się okazało jednak Pech nie chciał dać tak szybko za wygraną. Że to był dopiero początek jego nieszczęść... Bo gdy już, już udało się nam go doprowadzić do w miarę dobrego stanu, w lutym zdiagnozowano u niego zespół Hornera. Jest to choroba polegająca na cofaniu się jednej z gałek ocznych w głąb oczodołu. Byliśmy skazani na niepewność - mimo podawanych leków niewiadomo było, czy chorobę uda się zahamować. W marcu spadło na nas szczęście w nieszczęściu. Choroba przestała postępować. Będzie można odstąpic od leków. Oko zaczyna wyglądać dobrze. Zaczęliśmy żyć nadzieją, że teraz, teraz już wszystko będzie dobrze, że nie będzie jednym z tych piesków, które mimo swojego uroku, z powodu choroby spędzają swoje życie w schronisku. Obojętnie jak wspaniali ludzi by w nim pracowali, nie jest to DOM. Pech jednak odpuścił tylko na chwilę, na odrobinę szczęścia, by znów uderzyć i to ze zdwojoną siłą. Okazało się, że Roofi ma ogromne problemy z wątrobą i śledzioną. Chyba wszyscy mamy świadomość z jakimi konsekwencjami się to wiąże. Długi czas nie był w stanie w ogóle przyjmować żadnych pokarmów, musi jeździć codziennie na kroplówki. Pojawiła się iskierka nadziei - Roofi zjadł trochę leczniczej karmy. Jest to na ten moment jedyna nadzieja by zaczął funkcjonować bez kroplówek. Niestety schronisko nie stać na tę karmę. On walczy o życie! Bardzo prosimy o pieniądze na nią, lub samą karmę - Royal Canin Hepatic... Konto do wpłat: Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt" ul.Korczaka 9/6 42-600 Tarnowskie Góry PKO BP 73 1020 2368 0000 2402 0161 3033 z dopiskiem: dla Roofiego Adres: Społeczny Azyl dla Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt" ul. Wiśniowa 35 42-600 Tarnowskie Góry - Opatowice Azyl czynny jest codziennie, także w weekendy i święta od godziny 9.00 do 14.00 Więcej o naszym azylu: wątek na dogo: http://www.dogomania.pl/forum/f28/azyl-cichy-kat-prosimy-o-wsparcie-finansowe-wymiana-instalacji-elektrycznejwck-str94-78823/ www: schroniskodlazwierzat.com.pl Będziemy wdzięczni za każdą pomoc!!! Więcej zdjęć psiaka na: http://connectit.pl/~orion/index.php?option=com_zoom&Itemid=35&catid=348 Quote
Sally (od Koanka) Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 To naprawdę wspaniały piesek, bardzo żywiołowy, ale też łagodny, przyjacielski, grzeczny, nie wykazuje żadnej agresji wobec innych psów - nawet sprowokowany woli się usunąć. Jest też bardzo pojętny, szybko się uczy... Quote
Ana_Zbyska Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Roofi każdego dnia walczy o życie, dzielnie. Dzielnie znosi codzienne wyjazdy do lecznicy, gdy w jego ciało wbijają się igły..On czuje, że to w tej chwili dla niego jedyne wyjście..jedyny ratunek. Dzisiaj miał robione drugie badania krwi, są lepsze niż ostatnio. Jednak Roofiego nie omimie operacja-usunięcia śledziony, jest ona tak powiększona, że nadaje się tylko do usunięcia. Roofi może jeść TYLKO puszki/suchą RC Hepatic, oczywiście nie wybrzydza. Jest nam bardzo ciężko zapewnić mu tę dietę, bez Waszej pomocy będzie to praktycznie niemożliwe, dlatego BARDZO prosimy o pomoc w zakupieniu puszek dla Roofiego!! Quote
Sally (od Koanka) Posted March 25, 2009 Author Posted March 25, 2009 Ana, fajnie, że jesteś :loveu: Roofi tyle już przeszedł, że nie możemy go teraz zawieść - zwłaszcza, że widać poprawę... Quote
doddy Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Wstawcie zdjęcia Roofiego w wątku. Kupiłam mu 10 puszek i 1,5kg karmy. Wyślę w poniedziałek (o ile nie zapomnę). Quote
Ana_Zbyska Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 doddy napisał(a):Wstawcie zdjęcia Roofiego w wątku. Kupiłam mu 10 puszek i 1,5kg karmy. Wyślę w poniedziałek (o ile nie zapomnę). Doddy:loveu::loveu::loveu:Bardzo dziękuejmy!! Damy znać jak paczuszka dotrze, naprawdę, to dla nas bardzo wieele!:Rose: Quote
Sally (od Koanka) Posted March 28, 2009 Author Posted March 28, 2009 doddy napisał(a):Wstawcie zdjęcia Roofiego w wątku. Kupiłam mu 10 puszek i 1,5kg karmy. Wyślę w poniedziałek (o ile nie zapomnę). :loveu::loveu::loveu: Zaraz wstawię foty, ale może lepiej w postaci linków, a tylko te dwie zostawić, które już zamieściłam? Quote
Sally (od Koanka) Posted March 28, 2009 Author Posted March 28, 2009 wkleiłam link do galerii psiaka na naszej stronce... Quote
Ana_Zbyska Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Stan Roofiego jak się stabiizował, tak przez weekend bardzo, bardzo się pogorszył:-(:-(:-( Jadę z nim z samego rana do weta. Proszę, zaciskajcie kciuki!! Quote
Ana_Zbyska Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Z Roofim jest bardzo, bardzo źle..:-(:placz: Dzisiaj był tak słaby, że ledwo szedł.. Dostał kroplówki, leki, jutro czeka go przetaczanie krwi i możliwe, że usunięcie tej śledziony..Niestety jego stan jest na tyle poważny, że nie wiadomo, czy w ogóle przeżyje tę operację. Jestem załamana.:-(:-(:-( Quote
OlaLola Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 O której operacja? Mam nadzieje że wszystko będzie dobrze... Roofi już raz został wyrwany śmierci, może kolejny też sie uda... Jutro cały dzień bede o nim myśleć... Quote
Ana_Zbyska Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 OlaLola napisał(a):O której operacja? Mam nadzieje że wszystko będzie dobrze... Roofi już raz został wyrwany śmierci, może kolejny też sie uda... Jutro cały dzień bede o nim myśleć... Operacja nie jest jeszcze na 100% potwierdzona, okaże się po transfuzji. Quote
Sally (od Koanka) Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 Cholera :placz: Roofi trzymaj się! Trzymam mocno kciuki - Ana pisz proszę, jak możesz najczęściej, co z psiakiem... Quote
OlaLola Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Mam nadzieje ze operacja nie bedzie potrzebna... Trzymam kciuki!!! Oby wszystko sie udało... Quote
Ana_Zbyska Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Będę, będę.. Trzymajcie kciuki za tego bardzo dzielnego chłopaka..Oby wygrał tę walkę.. :-( Quote
Isadora7 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Ana_Zbyska napisał(a):Z Roofim jest bardzo, bardzo źle..:-(:placz: Dzisiaj był tak słaby, że ledwo szedł.. Dostał kroplówki, leki, jutro czeka go przetaczanie krwi i możliwe, że usunięcie tej śledziony..Niestety jego stan jest na tyle poważny, że nie wiadomo, czy w ogóle przeżyje tę operację. Jestem załamana.:-(:-(:-( Żal serce ściska jakie biedne sa tak kochane istoty... :( Moje kciuki też dla psiaka. Sally prosiła - zaraz wezmę sie za banerek.... Quote
Sally (od Koanka) Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 Isadora7 napisał(a):Żal serce ściska jakie biedne sa tak kochane istoty... :( Moje kciuki też dla psiaka. Sally prosiła - zaraz wezmę sie za banerek.... Isadora :loveu::loveu::loveu: Ana_Zbyska napisał(a):Nwet nie masz pojęcia jak on chce żyć:-( dzielnie jeździ na kroplówki, dzielnie znosi zastrzyki, merda ogonkiem, a sił mu już brak:-( Dzisiaj u weta tak głęboko patrzył mi w oczy, a mi tylko łzy ciekły po policzkach, bo ta bezsilność zabija.. ON CHCE ŻYĆ, ale choroba nie popuszcza:placz: Ja nie mogę tego czytać... Roofi to jest taki dzielny chłopak... Nie może teraz przegrać... Trzymam kciuki... Quote
Ana_Zbyska Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Isadora7 napisał(a):Żal serce ściska jakie biedne sa tak kochane istoty... :( Moje kciuki też dla psiaka. Sally prosiła - zaraz wezmę sie za banerek.... Nwet nie masz pojęcia jak on chce żyć:-( dzielnie jeździ na kroplówki, dzielnie znosi zastrzyki, merda ogonkiem, a sił mu już brak:-( Dzisiaj u weta tak głęboko patrzył mi w oczy, a mi tylko łzy ciekły po policzkach, bo ta bezsilność zabija.. ON CHCE ŻYĆ, ale choroba nie popuszcza:placz: Quote
Isadora7 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 [quote name='Ana_Zbyska']Nwet nie masz pojęcia jak on chce żyć:-( dzielnie jeździ na kroplówki, dzielnie znosi zastrzyki, merda ogonkiem, a sił mu już brak:-( Dzisiaj u weta tak głęboko patrzył mi w oczy, a mi tylko łzy ciekły po policzkach, bo ta bezsilność zabija.. ON CHCE ŻYĆ, ale choroba nie popuszcza:placz: Nie dziwię ci się. A teraz banerki a tak bym chciała więcej dać. Banerki sa podlinkowane. Quote
Ana_Zbyska Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Roofi dzisiaj odszedł za Tęczowy Most..:-(:-(:-( Jest mi cholernie przykro, smutno, jestem wściekła i rozgoryczona-choroba zwyciężyła:-(:-(:-( Dick dzielnie oddał krew dla Roofiego. Roofi umarł na stole operacyjnym. Śledziona została już usunięta, jednak Roofi nie przeżył operacji.. Trzymałam go za łapki i głaskałam najdłużej jak mogłam..Nie odszedł sam.. Roofi..biegaj szczęśliwie za TM..pozdrów Bellę, Hektora i resztę CKpsiaków.. Nigdy Cię nie zapomnę:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Isadora7 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 [quote name='Ana_Zbyska'] Roofi dzisiaj odszedł za Tęczowy Most..:-(:-(:-( Jest mi cholernie przykro, smutno, jestem wściekła i rozgoryczona-choroba zwyciężyła:-(:-(:-( Dick dzielnie oddał krew dla Roofiego. Roofi umarł na stole operacyjnym. Śledziona została już usunięta, jednak Roofi nie przeżył operacji.. Trzymałam go za łapki i głaskałam najdłużej jak mogłam..Nie odszedł sam.. Roofi..biegaj szczęśliwie za TM..pozdrów Bellę, Hektora i resztę CKpsiaków.. Nigdy Cię nie zapomnę:-(:-(:-(:-(:-(:-( Biedne psisko, a miałam nadzieję że się uda. Pa kochany, spij i czekaj kiedyś się wszyscy spotkamy:placz::placz::placz::placz: Quote
OlaLola Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Wierzyłam ze sie uda.... Roofi odzszedłes kochany i niezapomniany... :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.