Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie stać mnie na zastanawianie się, jak poruszyć was kolejnym psim nieszczęściem. Mam tę smutną świadomość, że gdy ja wstukuję te słowa, gdzieś tam, w schronisku, Roofi balansuje pomiędzy życiem a śmiercią...
Bo Roofi jest poważnie chory

Psiak wiele już w życiu przeszedł. Trafił do Cichego Kąta jakieś cztery miesiące temu. Był wychudzony, miał złamaną łapę. Szybko jednak z tego wyszedł. Mieliśmy nadzieję, że wszystko będzie już dobrze, że jedynym jego problemem będzie brak domu, brak swojego miejsca na ziemi, do którego chciałby wracać, rodziny, którą by kochał ponad wszystko. Jak się okazało jednak Pech nie chciał dać tak szybko za wygraną. Że to był dopiero początek jego nieszczęść...
Bo gdy już, już udało się nam go doprowadzić do w miarę dobrego stanu, w lutym zdiagnozowano u niego zespół Hornera. Jest to choroba polegająca na cofaniu się jednej z gałek ocznych w głąb oczodołu.
Byliśmy skazani na niepewność - mimo podawanych leków niewiadomo było, czy chorobę uda się zahamować.
W marcu spadło na nas szczęście w nieszczęściu. Choroba przestała postępować. Będzie można odstąpic od leków. Oko zaczyna wyglądać dobrze.
Zaczęliśmy żyć nadzieją, że teraz, teraz już wszystko będzie dobrze, że nie będzie jednym z tych piesków, które mimo swojego uroku, z powodu choroby spędzają swoje życie w schronisku. Obojętnie jak wspaniali ludzi by w nim pracowali, nie jest to DOM.
Pech jednak odpuścił tylko na chwilę, na odrobinę szczęścia, by znów uderzyć i to ze zdwojoną siłą. Okazało się, że Roofi ma ogromne problemy z wątrobą i śledzioną. Chyba wszyscy mamy świadomość z jakimi konsekwencjami się to wiąże. Długi czas nie był w stanie w ogóle przyjmować żadnych pokarmów, musi jeździć codziennie na kroplówki.
Pojawiła się iskierka nadziei - Roofi zjadł trochę leczniczej karmy. Jest to na ten moment jedyna nadzieja by zaczął funkcjonować bez kroplówek. Niestety schronisko nie stać na tę karmę.
On walczy o życie! Bardzo prosimy o pieniądze na nią, lub samą karmę - Royal Canin Hepatic...



Konto do wpłat:
Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt"
ul.Korczaka 9/6
42-600 Tarnowskie Góry
PKO BP 73 1020 2368 0000 2402 0161 3033
z dopiskiem: dla Roofiego

Adres:
Społeczny Azyl dla Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt"
ul. Wiśniowa 35
42-600 Tarnowskie Góry - Opatowice

Azyl czynny jest codziennie, także w weekendy i święta
od godziny 9.00 do 14.00




Będziemy wdzięczni za każdą pomoc!!!


Posted

Roofi każdego dnia walczy o życie, dzielnie.
Dzielnie znosi codzienne wyjazdy do lecznicy, gdy w jego ciało wbijają się igły..On czuje, że to w tej chwili dla niego jedyne wyjście..jedyny ratunek.

Dzisiaj miał robione drugie badania krwi, są lepsze niż ostatnio.
Jednak Roofiego nie omimie operacja-usunięcia śledziony, jest ona tak powiększona, że nadaje się tylko do usunięcia. Roofi może jeść TYLKO puszki/suchą RC Hepatic, oczywiście nie wybrzydza.
Jest nam bardzo ciężko zapewnić mu tę dietę, bez Waszej pomocy będzie to praktycznie niemożliwe, dlatego BARDZO prosimy o pomoc w zakupieniu puszek dla Roofiego!!

Posted

doddy napisał(a):
Wstawcie zdjęcia Roofiego w wątku.
Kupiłam mu 10 puszek i 1,5kg karmy. Wyślę w poniedziałek (o ile nie zapomnę).

Doddy:loveu::loveu::loveu:Bardzo dziękuejmy!!
Damy znać jak paczuszka dotrze, naprawdę, to dla nas bardzo wieele!:Rose:

Posted

doddy napisał(a):
Wstawcie zdjęcia Roofiego w wątku.
Kupiłam mu 10 puszek i 1,5kg karmy. Wyślę w poniedziałek (o ile nie zapomnę).

:loveu::loveu::loveu:
Zaraz wstawię foty, ale może lepiej w postaci linków, a tylko te dwie zostawić, które już zamieściłam?

Posted

Z Roofim jest bardzo, bardzo źle..:-(:placz:
Dzisiaj był tak słaby, że ledwo szedł..
Dostał kroplówki, leki, jutro czeka go przetaczanie krwi i możliwe, że usunięcie tej śledziony..Niestety jego stan jest na tyle poważny, że nie wiadomo, czy w ogóle przeżyje tę operację.
Jestem załamana.:-(:-(:-(

Posted

O której operacja?
Mam nadzieje że wszystko będzie dobrze...
Roofi już raz został wyrwany śmierci, może kolejny też sie uda...
Jutro cały dzień bede o nim myśleć...

Posted

OlaLola napisał(a):
O której operacja?
Mam nadzieje że wszystko będzie dobrze...
Roofi już raz został wyrwany śmierci, może kolejny też sie uda...
Jutro cały dzień bede o nim myśleć...


Operacja nie jest jeszcze na 100% potwierdzona,
okaże się po transfuzji.

Posted

Ana_Zbyska napisał(a):
Z Roofim jest bardzo, bardzo źle..:-(:placz:
Dzisiaj był tak słaby, że ledwo szedł..
Dostał kroplówki, leki, jutro czeka go przetaczanie krwi i możliwe, że usunięcie tej śledziony..Niestety jego stan jest na tyle poważny, że nie wiadomo, czy w ogóle przeżyje tę operację.
Jestem załamana.:-(:-(:-(


Żal serce ściska jakie biedne sa tak kochane istoty... :(
Moje kciuki też dla psiaka.

Sally prosiła - zaraz wezmę sie za banerek....

Posted

Isadora7 napisał(a):
Żal serce ściska jakie biedne sa tak kochane istoty... :(
Moje kciuki też dla psiaka.

Sally prosiła - zaraz wezmę sie za banerek....


Isadora :loveu::loveu::loveu:

Ana_Zbyska napisał(a):
Nwet nie masz pojęcia jak on chce żyć:-(
dzielnie jeździ na kroplówki, dzielnie znosi zastrzyki, merda ogonkiem, a sił mu już brak:-(
Dzisiaj u weta tak głęboko patrzył mi w oczy, a mi tylko łzy ciekły po policzkach, bo ta bezsilność zabija..
ON CHCE ŻYĆ, ale choroba nie popuszcza:placz:


Ja nie mogę tego czytać... Roofi to jest taki dzielny chłopak... Nie może teraz przegrać...
Trzymam kciuki...

Posted

Isadora7 napisał(a):
Żal serce ściska jakie biedne sa tak kochane istoty... :(
Moje kciuki też dla psiaka.

Sally prosiła - zaraz wezmę sie za banerek....



Nwet nie masz pojęcia jak on chce żyć:-(
dzielnie jeździ na kroplówki, dzielnie znosi zastrzyki, merda ogonkiem, a sił mu już brak:-(
Dzisiaj u weta tak głęboko patrzył mi w oczy, a mi tylko łzy ciekły po policzkach, bo ta bezsilność zabija..
ON CHCE ŻYĆ, ale choroba nie popuszcza:placz:

Posted

[quote name='Ana_Zbyska']Nwet nie masz pojęcia jak on chce żyć:-(
dzielnie jeździ na kroplówki, dzielnie znosi zastrzyki, merda ogonkiem, a sił mu już brak:-(
Dzisiaj u weta tak głęboko patrzył mi w oczy, a mi tylko łzy ciekły po policzkach, bo ta bezsilność zabija..
ON CHCE ŻYĆ, ale choroba nie popuszcza:placz:

Nie dziwię ci się.

A teraz banerki a tak bym chciała więcej dać. Banerki sa podlinkowane.















Posted

Roofi dzisiaj odszedł za Tęczowy Most..:-(:-(:-(
Jest mi cholernie przykro, smutno, jestem wściekła i rozgoryczona-choroba zwyciężyła:-(:-(:-(
Dick dzielnie oddał krew dla Roofiego. Roofi umarł na stole operacyjnym.
Śledziona została już usunięta, jednak Roofi nie przeżył operacji..
Trzymałam go za łapki i głaskałam najdłużej jak mogłam..Nie odszedł sam..

Roofi..biegaj szczęśliwie za TM..pozdrów Bellę, Hektora i resztę CKpsiaków..

Nigdy Cię nie zapomnę:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Posted

[quote name='Ana_Zbyska'] Roofi dzisiaj odszedł za Tęczowy Most..:-(:-(:-(
Jest mi cholernie przykro, smutno, jestem wściekła i rozgoryczona-choroba zwyciężyła:-(:-(:-(
Dick dzielnie oddał krew dla Roofiego. Roofi umarł na stole operacyjnym.
Śledziona została już usunięta, jednak Roofi nie przeżył operacji..
Trzymałam go za łapki i głaskałam najdłużej jak mogłam..Nie odszedł sam..

Roofi..biegaj szczęśliwie za TM..pozdrów Bellę, Hektora i resztę CKpsiaków..

Nigdy Cię nie zapomnę:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Biedne psisko, a miałam nadzieję że się uda. Pa kochany, spij i czekaj kiedyś się wszyscy spotkamy:placz::placz::placz::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...