gośku. Posted December 22, 2004 Posted December 22, 2004 W co się bawicie ze swoimi psiakami? Nie tylko w zime, ale tez w lato,wiosne,jesien no i w domku;)jakei ciekawe zabawy polecaci mi? Quote
Basenji Posted December 22, 2004 Posted December 22, 2004 :lol: W gonionego. Ja zawsze przegrywam, ale zabawa jest przednia. Zdrówko Quote
kite Posted December 23, 2004 Posted December 23, 2004 Psy najbardziej lubią aportować i mój też,więc rzucam jej patyczki. :Dog_run: Quote
paulina_1426 Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 Mój pies choć w "dojrzalym wieku " tj 10 lat kocha przeskakiwac przeszkody i to nie pacholki tylko jakies przewalone drzewa :) Kocha aportowac . Ale i tak jego najlepsza zabawa jest uciekanie przedemna :) Quote
Pandzia Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 można sie pobawić w przeciąganie sznura albo w chowanego w domu na przyklad Quote
baskomaniak Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 można sie pobawić w przeciąganie sznura albo w chowanego w domu na przyklad Pozwolę się wtrącić z malutką poradą. Przeciąganie czegokolwiek to częsta forma zabawy z pieskiem. Proponowałbym jednak nie bawić się w takie przeciąganie z młodymi pieskami, które jeszcze rosną. Ma to podobno bardzo niekorzystny wpływ na ich kręgosłupy. :( Szkoda, że to co najprzyjemniejsze często okazuję się szkodliwe lub niezdrowe... :-? Pozdrawiam. :D Quote
Pandzia Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 ojj tego nie wiedzialam, ale dziekuje za sprostowanie :) Pozdrawiam Quote
baskomaniak Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 ojj tego nie wiedzialam, ale dziekuje za sprostowanie :) Pozdrawiam To nie było sprostowanie a jedynie dobra rada. :P Pomijając względy zdrowotne, to jeśli jest lub ma być pieskiem wystawowym, zawczasu zadbać trzeba o jego sylwetkę, nim będzie za późno. :-? Pozdrawiam. :D Quote
Ania_P Posted January 1, 2005 Posted January 1, 2005 Tak jak wcześniej ktoś napisał lubię bawić się z psem w chowanego. Mama zawsze zabawia psa a ja się chowam potem kaze jej mnie szukać. I tak pies lata po całym domu i mnie szuka, a jak mnie znajdzie to strasznie sie cieszy i ucieka a ja mam ją gonić :P Quote
bogi Posted January 2, 2005 Posted January 2, 2005 To zalezy od psa, jedne nie aportują nie lubią tych zabawach. Zabawy: ~Przeciąganie liny ~Aportowanie ~"Szukaj" [jak mielismy rottweilera mówiło sie "Szukaj Zbyszka, a ona biegała po całym domu i szukała :)] Moja kolezanka nauczyła psa bawic się w "Zimno ciepło"...Chowała jedzenie w pokoju i mówiła tak tak nie nie, i robiła przy tym znaczace miny :) Quote
baskomaniak Posted January 2, 2005 Posted January 2, 2005 ...Moja kolezanka nauczyła psa bawic się w "Zimno ciepło"...Chowała jedzenie w pokoju i mówiła tak tak nie nie, i robiła przy tym znaczace miny :) Sądzę, że zabawa w "ciepło-zimno" jest bardzo praktyczna. Kontakt z pieskiem znakomity, nauka jak znalazł i zabawa "po pachy". Pozdrawiam. :D Quote
Patka Posted January 2, 2005 Posted January 2, 2005 Po operacji Lilith odpadły nam zabawy w przeciaganie i aportowanie czyli to co pieski lubia najbardziej... :( zastapilismy to zabawa w szukaj - wersja z zabawkami i smakołykami, na wiosnę chcę spróbowac z Lilit takiej zabawy na swiezym powietrzu :D pozdrawiam patka PS. "Frisby" nie wiem jaka pisownia to tez swietna zabawa :wink: Quote
Evelina Posted January 2, 2005 Posted January 2, 2005 :D To ja wam opowiem jak wyglada jedna z ulubionych zabaw mojej psicy. :D Mieszkam w domku, mam lazienke, lazienka ma okienko, ktore wychodzi na ogrod. Gdy jest cieplo, drzwi do ogrodu sa non-stop otwarte. Moja psica tylko czyha kiedy bede miala jakies sprawy do zalatwiania w lazience. WC mam oddzielnie, zeby mi tu ktos sie nie nasmiewal :wink: Wiec gdy juz jestem w lazience, psica natychmiast przylatuje z pileczka sklada mi ja w darze u stop, jesli trzeba to i do wanny ja wrzuci i porozumiewawczo spoglada na okienko. :D Moim zadaniem jest wyrzucic pilke przez okno. Ona wtedy przebiega korytarz, salon, wpada do ogrodu i rozpoczyna nerwowe poszukiwania. Na ogol ma do pokonania ok 30-40 metrow. Jesli pilka gdzies niefortunnie sie zawieruszy ma zajecia na kilka minut. :lol: Po odnalezieniu uszczesliwiona, zziajana pedem wraca do mnie i historia sie powtarza. :lol: Dzisiaj dostala kokos z chlupiacym wnetrzem do zabawy :lol: Przeturlala go po calym domu :D Quote
baskomaniak Posted January 2, 2005 Posted January 2, 2005 :D To ja wam opowiem ...Wiec gdy juz jestem w lazience, psica natychmiast przylatuje z pileczka sklada mi ja w darze u stop, jesli trzeba to i do wanny ja wrzuci i porozumiewawczo spoglada na okienko. :D Moim zadaniem jest wyrzucic pilke przez okno. ... A zdarzyło Ci się przez pomyłkę wyrzucić mydło czy gąbkę ? :wink: Pozdrawiam. :D Quote
Patka Posted January 2, 2005 Posted January 2, 2005 Boska zabawa :multi: pozdrawiam patka&Lilith Quote
Evelina Posted January 2, 2005 Posted January 2, 2005 A zdarzyło Ci się przez pomyłkę wyrzucić mydło czy gąbkę ? :wink: Pozdrawiam. :D Nawet jesli by sie zdazylo to ona i tak za nia nie poleci.Madra z niej psica. :D Ona ma swoje pilki, dzieci maja swoje. Dostala wykaz :wink: , ktore wolno jej ruszyc, a ktorych nie. Bardzo skrupulatnie tego przestrzega. Kiedys przez pomylke rzucilam, z mysla o aporcie, te "niedozwolona". Z miejsca sie nie ruszyla. Jedynie wzrokiem przesledzila trase przelotu, a potem spojrzala na mnie z politowaniem :oops: :lol: Quote
baskomaniak Posted January 2, 2005 Posted January 2, 2005 ...Ona ma swoje pilki, dzieci maja swoje. Dostala wykaz :wink: , ktore wolno jej ruszyc, a ktorych nie. Bardzo skrupulatnie tego przestrzega. Kiedys przez pomylke rzucilam, z mysla o aporcie, te "niedozwolona". Z miejsca sie nie ruszyla. Jedynie wzrokiem przesledzila trase przelotu, a potem spojrzala na mnie z politowaniem :oops: :lol: Tylko pozazdrościć dobrze ułożonego pieska. Gratuluję. :P :P Pozdrawiam. :D Quote
coztego Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 Evelina, kapitalna zabawa :lol: Kresce wystarczy dać piłkę... Nic więcej nie trzeba robić, ona potrafi godzinami sama bawić się piłką, obojętnie jaką... Gryzie ją, rzuca, wskakuje na tapczan i zrzuca z niego piłkę... Gania za nią po całym mieszkaniu, popycha nosem... Ubaw po pachy... tylko z mieszkania niewiele zostaje.... :evilbat: Na dworze to już się domaga aportowania, ale jak ją spuszczę i nie zabawiam, to łapie byle jaki kij (im większy tym lepsza zabawa, najlepiej całe ścięte drzewo) i gania z nim po polu... Taka zosia-samosia :wink: Quote
kinia_w Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 Muszkieter uwielbia zabawę z policjantów i złodziei. On zabiera coś, czego mu nie wolno, a my próbujemy go złapać i odebrać mu zdobycz. Generalnie zabawa dosyć męcząca ;) Quote
Evelina Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 Coztego, moja wyraznie preferuje zabawy z czlowiekiem, sama bawi sie tylko przez kilka chwil. Poza gryzieniem kosci i dogryzaniem ostatnich kawalkow pilek, samodzielnych zabaw, tak jak twoj pisak, nie uznaje. :roll: Zmora :wink: ludzkich posilkow jest psia zebranina o jedzenie. :wink: Moja od malego byla uczona, ze nie ma czego przy stole szukac. :wink: Wykombinowala wiec sobie, ze posilek to swietna okazja zeby zainteresowac domownikow swoja osobka. Gdy zasiadziemy do stolu psica przylatuje ze swoja pilka, wpycha ja nam na kolana i z wielka nadzieja w slepiach czeka az ktos sie zlituje i rzuci aport. Gdy pilka trafia na kolana to jeszcze pol biedy. Czesto kladzie nam za plecami taka twardziutka, tenisowa. Gdy unosimy sie na chwile, zeby po cos siegnac, pilka stacza sie na srodek siedzenia i mozecie sobie wyobrazic przyjemne uczucie w momencie siadania :lol: :lol: :lol: Wtedy trudno sie oprzec zeby pilki gdzies nie odrzucic i to dosc energicznym ruchem :lol: Tylko pozazdrościć dobrze ułożonego pieska. Gratuluję. :P :P Pozdrawiam. :D Thally jest w pewnym sensie niezwykla. Dostaje podarte skarpetki do "memlania". Doskonale wie, ktore zostaly jej podarowane :o Zadnej innej, nawet porzuconej na podlodze, nie ruszy :D Smiesznie to czasem wyglada. Gdy zbieram pranie z suszarki siada kolo mnie i pytajaco patrzy " Znajdzie sie dla mnie jakas podarta skarpeta ?" Przegladam juz uprane :wink: , kto by sie w brudnych doszukiwal dziur :roll: Quote
baskomaniak Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 ...Thally jest w pewnym sensie niezwykla. Dostaje podarte skarpetki do "memlania". Doskonale wie, ktore zostaly jej podarowane :o Zadnej innej, nawet porzuconej na podlodze, nie ruszy :D ... I znowu Ci zazdroszczę, :wink: u mnie nie do pomyślenia. Natychmiast byłyby dopadnięte, czyste czy do prania - bez znaczenia... Nic nie można tak "na chwilę położyć" :wink: , bo czasem nie chce się od razu kłaść na miejsce... Istny terroryzm ze strony zwierzaka... :x Pozdrawiam. :D Quote
asher Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 Sabina tez sie sama nie bawi... no, chyba, ze dorwie cos piszczacego, ale wtedy to tez chyba raczej nie zabawa, tylko autentyczne mordowanie :roll: (zabawki oczywiscie :wink: ) na spacerach bawimy sie w "aportowanie", czyli bieg na lep na szyje za pilka (w domu rzadziej, bo nie mam dywanow na podlodze i sie psica slizga. a jak 36 kilo psa wpadnie w poslizg to ratuj sie kto moze :lol: ) uskuteczniamy wiec przeciaganie sie, a jedna z ulubionych domowych zabaw Sabiny jest szukanie zabawki omotanej np. kocykiem. czasem robimy sobie zapasy na podlodze 8) a ostatnio dosc czesto bawimy sie w... szkolenie :D Quote
mrowka Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 Bierzemy górę niepotrzebnych, starych, pojedynczych skarpet. Psa prosimy grzecznie aby usiadł. Natępnie na jego oczach umieszczemy smakołyk w jednej ze skarpet i mieszamy naszą super - skarpetę z całą górą skarpet. Następnie dajemy komendę- szukaj skarpety. I pies ma trochę pracy.Przewraca, wącha, miesza łapami. Szukanie czegokolwiek jest dla psa bardzo wyczerpującym zajęciem. Mejk byl tak umeczony jakby biegal z 2 godziny :lol: :wink: Quote
Billa Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Moja Billa aportuje tylko chwile. Po co będzie biegała za patykim bezsesu tam i z powrotem :D Ale w domu uwielbia jak jej się ucieka a ona mnie goni. Często biorę jeszcze za rece 2 małe dziewczynki i w nogi. a billa lata za nami i próbuje nas dopaść. nie wiem czy to bardziej sie podoba Billi czy dziewczynką :D :D :D A oprócz tego bawimy się w chowanego. Ja jej chowam w domu jakiś przysmak a ona ma go znaleść. mówie jej tylko: szukaj, szukaj!! POZDRAWIAM WSZYSTKICH DOGOMANIAKÓW!! Quote
Evelina Posted January 15, 2005 Posted January 15, 2005 [quote name='baskomaniak']I znowu Ci zazdroszczę, :wink: u mnie nie do pomyślenia. Natychmiast byłyby dopadnięte, czyste czy do prania - bez znaczenia... Kiedy ja wlasnie psa chcialam wykorzystac aby rodzine porzadku nauczyl. A tu nici z tego :-? [quote name='mrowka']Bierzemy górę niepotrzebnych, starych, pojedynczych skarpet. Psa prosimy grzecznie aby usiadł. Natępnie na jego oczach umieszczemy smakołyk w jednej ze skarpet i mieszamy naszą super - skarpetę z całą górą skarpet. Następnie dajemy komendę- szukaj skarpety. I pies ma trochę pracy.Przewraca, wącha, miesza łapami. Szukanie czegokolwiek jest dla psa bardzo wyczerpującym zajęciem. Mejk byl tak umeczony jakby biegal z 2 godziny :lol: :wink:To tak jak szukanie siana w stogu. :wink: Prawda jest ze pies potrafi jak wariat zaangazowac sie w szukanie :lol: Czasem bawimy sie w domu w chowanego. Psica poznala juz niestety wszystkie mozliwe kryjowki. :-? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.