Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ufff, to dobrze, że przerzutów nie ma do płuc. Szkoda, że serduszko nadszarpnięte, ale co się dziwić - musiała wiele wiele złego przeżyć i wycieńczenie straszne też robi swoje :(

Posted

Na wniosek Beli Skarpeta Owczarkowa przyznała Dysi wsparcie finansowe w kwocie 200 zł
Możemy zapłacić za jakieś badania lub pokryć cząstkowe koszty hospitalizacji (np. za 5 dni x 40 zł), ale musielibyśmy mieć fakturę wystawioną na nas.
Czy będzie to możliwe ?

  • Like 4
Posted
22 godziny temu, DONnka napisał:

Na wniosek Beli Skarpeta Owczarkowa przyznała Dysi wsparcie finansowe w kwocie 200 zł
Możemy zapłacić za jakieś badania lub pokryć cząstkowe koszty hospitalizacji (np. za 5 dni x 40 zł), ale musielibyśmy mieć fakturę wystawioną na nas.
Czy będzie to możliwe ?

Myślę, że tak, ale dopiero jak będziemy sunię zabierać lub będziemy w Lublinie przy okazji.

Zadzwonię wtedy i ustalimy co jak. Dzięki wielkie!

  • Like 1
Posted
Dnia 13.08.2018 o 00:00, DONnka napisał:

Na wniosek Beli Skarpeta Owczarkowa przyznała Dysi wsparcie finansowe w kwocie 200 zł
Możemy zapłacić za jakieś badania lub pokryć cząstkowe koszty hospitalizacji (np. za 5 dni x 40 zł), ale musielibyśmy mieć fakturę wystawioną na nas.
Czy będzie to możliwe ?

 

Dnia 13.08.2018 o 20:24, terra napisał:

Zapraszam na bazarek z którego 50 % dochodu jest dla Dysi

 

Serdeczne dzieki za pomoc suni:)

Posted

Kochani, potrzebna jest decyzja, co dalej robić.

Dysia na weekendzie poczuła się gorzej, ale po antybiotyku znów jest lepiej. Jeden z guzów na listwie mlecznej znów się zaognił i niestety rośnie! Trzeba ten guz usunąć jak najszybciej, ale... przeszkodą jest inwazja robali, które powodują problemy w układzie oddechowym, więc ryzyko zabiegu/narkozy jest zwiększone. 

Można poczekać (za parę dni mają znów badać kał), ale całkowite wyleczenie z nicieni potrwa jeszcze ok. 2 miesiące, a zmiany w płucach nie znikną z dnia na dzień, na to też potrzeba czasu.

Guz niestety rośnie i wciąż się rozpala. Sunia nie może w nieskończoność brać leków (antybiotyk, hormony itd.), bo one też działają negatywnie na organizm. 

Trzeba zdecydować, czy usuwamy guz czy czekamy... 

Posted

Jeśli leczenie z robaków potrwa jeszcze tak długo i płuca długo będą dochodziły do siebie, a guz rośnie w widoczny sposób i się zaognia - operowałabym. Chyba nie można tak długo zwlekać i dodatkowo szprycować suni antybiotykami i hormonami. Też się zapytam jak Poker: a wet co radzi? 

Posted
1 minutę temu, Dusia-Duszka napisał:

Czy w przypadku operacji może być u Dysi zastosowana narkoza wziewna? 

Problemem są również zajęte płuca , a narkoza wziewna wchłania sie właśnie przez nie.

Posted
3 minuty temu, Poker napisał:

Problemem są również zajęte płuca , a narkoza wziewna wchłania sie właśnie przez nie.

No właśnie, jak oceniają weci, która narkoza byłaby korzystniejsza przy stanie zdrowia Dysi? 

Posted
7 godzin temu, agat21 napisał:

Jeśli leczenie z robaków potrwa jeszcze tak długo i płuca długo będą dochodziły do siebie, a guz rośnie w widoczny sposób i się zaognia - operowałabym. Chyba nie można tak długo zwlekać i dodatkowo szprycować suni antybiotykami i hormonami. Też się zapytam jak Poker: a wet co radzi? 

Tez tak mysle

trudny wybór

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...