Jump to content
Dogomania

PiSdZ - Likwidacja PSEUDOHODOWLI pekińczyków (Otwock) Opisy, str. 11,12


Recommended Posts

  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny ,przepraszam,ale nie przebrne przez caly watek:shake::shake:

gdzie przebywaja teraz psiulki???czy nadaja sie do adopcji???
czy moge pomoc w ogloszeniach???

masakra.............:-(

Posted

Kamila_s napisał(a):
Dziewczyny ,przepraszam,ale nie przebrne przez caly watek:shake::shake:

gdzie przebywaja teraz psiulki???czy nadaja sie do adopcji???
czy moge pomoc w ogloszeniach???

masakra.............:-(


psiaki sa chyba pod warszawa,natomiast nie moga isc narazie do adopcji bo nie ma zrzeczenia:-((z tego co zrozumialam)
potrzebna pomoc rzeczowa no i napewno pieniezna na leczenie:-(

Posted

o ile dobrze zrozumiałam, osobą, która kieruje cała akcją jest pan Grzegorz, ktory prosi aby wszystkie ofiarowane rzeczy kierować na adres fundacji w Trzciance a stamtąd są one przekazywane w miejsca docelewe.....

Posted

[quote name='Weronia']

Właścicielowi zabrano wszystkie psy. Było ich 50. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi mu rok pozbawienia wolności i grzywna.

[SIZE=4]




Polskie prawo to kpina :stormy-sad:

Ale ja nie o tym chcialam. Ludziska zrobiliscie naprawde kawal dobrej roboty, chyle czola.

Posted

Takiemu staruchowi to i rok by starczył, żeby tylko go skazali na odsiatkę i karę finansową... Mam nadzieję, że nasze sądy się wreszcie obudzą! Oby jak najszybciej.

Weroniu, a te biedne, owrzodzone ślepka leczycie im? To bolesne schorzenie, widać, że niektóre psy mają powiększone gałki oczne. Garncarz tlumaczył mi, że podwyższone ciśnienie w gałkach powoduje silne bóle całej głowy.
Leczenie czu jest długotrwałe niestety, a pekiny mają wyłupiaste wrażliwe ślepka..
Boże, takie kruszynki...

A rzepki, stawy da się wyleczyć czy to zadawnione schrorzenia?

Może trzeba ogłosić zbiórkę leków na oczy i preparatów na stawy?

Posted

Weronia, przepraszam, że piszę w tym wątku, ale nie mogę wysłać pw... :oops::roll:

Cześć Weronika.
Wiem, że macie dużo zgłoszeń.
Nie jestem pewna czy w tej sprawie mielibyście jak pomóc. Otóż w Warszawie przy ulicy Białostockiej (Praga Północ) mieszka strasza pani z synem ,który ciągle znosi do mieszkania psy. Mieszkanko mają malutkie (pokoik z maleńką kuchnią). Obecnie nie wiadomo ile już psów tam trzymają. Na własne oczy widziałam dobermankę i jamniczkę we wrześniu. Obie rasowe. Jamniczka kilkuletnia (3-5 lat), dobermanka miała wtedy ok. 5 miesięcy maksymalnie. Widziałam je kiedy puszczone luzem, bez obroży, biegały po ulicy i szukały jedzenia, a potem zobaczyły przewrócony śmietnik i jadły to, co tam znalazły... Obie były bardzo wystraszone, nie dały się dotknąć, chude jak szkielety.
Znam jednych sąsiadów tych ludzi i dzięki nim trafiłam do właścicieli psów. Udało mi się złapać obie suczki przy pomocy dzieci z tego samego bloku. Zaprowadziliśmy psy na klatkę, zapukałam, otworzyła owa pani i zobaczyłam, że "coś" biega między jej nogami. Stado małych jamników. Miały ok 5 tyg maks. Pani nie chciała rozmawiać dopóki... nie zapytałam co zrobi z maluchami. Od razu zapytała "a wzięłaby je pani???" Powiedziałam, że ja jamnika nie chcę, ale mogę pomóc znaleźć im domy. Wzięłam dwa szczeniaki - brązowego pieska i czarną podpalaną sunię. Maluchom założyłam wątek na dogo i w trymiga znalazły się dobre domy. Ale u tej pani zostały wtedy jeszcze przynajmniej 2 małe pieski (tyle widzialam, ale z wewn. mieszkania slyszalam piszczenie). . Znalazłam i dla nich domy, ale potem ta kobieta nie otwierała drzwi - słychać było tylko szczekanie psów ze środka. Dobermanki i jamniczki nie spotkałam... aż do tej pory.
Znowu biegają luzem. Wyglądają troszeczkę lepiej, bo sąsiedzi zaczęli się litować i od miesiąca je dokarmiają. To są dwie suczki. Ich właściciele często nie wpuszczają ich do domu. Podobno piją. Psy boją się podniesionego głosu, smyczy, gwałtownych ruchów i obcych ludzi.
Od sąsiadów wiem, że w mieszkaniu jest jeszcze kilka psów (na 99% tamte szczeniaki - chyba że synek znów przyniósł "coś nowego").
Czy moglibyście pomóc???
Szkoda psów i ich właścicielki. Ona wyraźnie się męczy i nie daje rady. Suczki są zaniedbane, wycofane.

Pozdrawiam
Justyna

Posted

niufek napisał(a):
Gremlinki sie przypominaja .
Ludzie ,sterylki potrzebne , kasa na rachunki u weta :-(.Skad na to wszystko wziasc??:placz:
BIEDNE MUMINKI .

może allegro cegiełkowe? tak jak to zrobił Koci świat?

Posted

Ja tylko trzy zdania.
Pan Grzegorz proponował że możemy PiSDZ obciążyć kosztami opieki bo wierzy, że uda się jakoś wyegzekwować pieniądze od gminy lub właściciela, ale ustaliliśmy, że w związku z tym, że za leczenie i inne trzeba płacić teraz a nie w przyszłości i że te koszty będą ogromne - KŚ jakoś postara sobie poradzić z naszą 20 i że jeśli nawet kiedyś uda się wyegzekwować pieniądzę od opiekuna ( co jest chyba wątpliwe) to że PiSDZ przeznaczy je na inne interwencje.
Myślę, że ta 50 być może wynika poprostu z " błędu na łączach" i ktoś kto wystawiał aukcję zwyczajnie nie widziała, że tak ustaliłyśmy sprawy z p Grzegorzem a nie z jakiś innych powodów. Nie dopatrywałabym się tu żadnych innych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...