Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jednak do pyszczka jej w czerwonym ;)


snuszkak napisał(a):
coś Ty Linka serio mowisz???
ja mogę np. we wtorek popoludniu jeśli pasuje :p



pasuje, tylko.. gdzie jest ten weterynarz?
weź pod uwagę, że popołudniu będą prawdopodobnie korki, a do 18 trzeba wrócić ;)

  • Replies 221
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wet na polance koło malty, a jeśli nie bedzie miała nic zarazliwego skornego to nie trzeba sie spieszyc bo jedzie do mnie a nie do schroniska :evil_lol:

Posted

Dzisiaj na Kejtrowej imprezie w Poznaniu Aurora i MUndek budzili duże zainteresowanie. Myślę, że mają szansę na domki, jeśli zaufają człowiekowi i się ośmielą.
Wierzę że u Kasi Aurorka nabierze weny a Pako jej pomoże.

Posted

Ludzi mrowie, bo..chipowali za darmo. Kolejka jak nic. Ale po południu pojawili się także psiarze, interesowali się naszym sytoiskiem i wielką tablicą ze zwierzakami do adopcji.
Musiałam gadać do mikrofonu o Fundacji, a Pan konferansjer zachęcał też do odwiedzenia nas - i kolejne grupy przyszły.
Ludzie wzięli ulotki, interesowali sie psiakami do adopcji. Może coś z tego będzie.
gdyby nie momentami wręcz huraganowy wiatr który porywał nam namiot i powodował wrażenie lotni - trzeba było stac tyle godzin i wszystko trzymac, byłoby naprawde fajnie.
Ciekawe imprezy towarzyszące, pokazy sprzątania kup przez waznych Ludzi, pokazy psiaków.
Uważam że bardzo ciekawa i udana inicjatywa Urzędu Miasta.

Posted

Bardzo podbiła moje serce, mam słabość do takich nieśmiałych piesków. A łakomstwo dodaje jej dodatkowego uroku :lol:. Mnie nie będzie w Poznaniu od poniedziałku do piatku, mam nadzieję, że Aurorka okaże się zdrowa i od razu trafi do Snuszkak, ale jeżeli nie to od soboty też mogę pomóc w transporcie. Jak w ogóle było na imprezie, dużo ludzi się pojawiło?

Posted

[quote name='ania z poznania']Miłość do parówek zgubiła Aurorkę i cioteczka Lineczka w ciągu 2 minut założyła obrożę :evil_lol:!

oj nie zapominajmy o wujku Saincie, który chwile wcześniej przez 20 minut klęczał w boksie pokazując małej że parówka to najlepszy wybór mięsny na świecie :evil_lol::eviltong:


snuszkak wobec tego poprosze o dokładny adres żebym wiedziała co wpisać w GPS i informacje o której mam być w Puszczykowie ;)

Posted

zajecia na których musze być konczą się o 13.30 i jeśli wszystko pojdzie dobrze to 14.15 mam wyjazd z poznania pociagiem w schronisku moge byc o 15.30 tak chyba bedzie najlepiej co? do schroniska droge znasz to nie bedzie problemu a ja mam do niego pare krokow to podejde sama.


Saint i Linka dziekuję bardzo za pomoc, daliście tej suni dużą szansę.
Mam nadzieję, że zawału na moje zwierzaki nie dostanie i poradzę sobie z nią.
Supergoga możesz umówić weta na polance, że bedziemy? Jesli nie bedziesz miec czas zeby tam byc to zostaw dla mnie ten Fiprex do schroniska i obrózke :p

Saint - zostawiliscie małej obrózke? Była wyprowadzana przez Was z budy czy nie? Bo ja powinnam gdzieś mieć małe szeleczki, ale nie wiem czy beda dobre na nia, a moja mała obrozka poszla ze slepym Tobim ostatnio i teraz mam ubytki w sprzecie schroniskowym.

Posted

Tak, Aurorka ma obróżkę na sobie ;)
Mała jest bardzo strachliwa - i potrzebuje na pewno delikatnego i umiejętnego prowadzenia ;)
Jeśli Twoje psy są w 100% łagodne i nie wykazują agresji - pomogą jej się otworzyć, ale i tak będziesz musiała jej troszkę czasu poświęcić ;)

Posted

Kasia, jesli to wtorek - to będe u weta. Mam do 14.00 dyzur w domu - wymiana gazu i musiałam wziąć urlop. Po 14.00 już moge wyruszać. Podjadę do weta. Przywiozę Fiprex i obrózkę mała Tobiego - tylko napisz jaka to była bo nie pamiętam - tzn. jaką przywieźć. Mam ze 2-3 małe obróżki dyżurne. Jedna pójdzie do hoteliku do nowej suni Suzi, a druga do Ciebie.
Napiszcie o któej bęziecie u wetki i czy wtorek.
I napisz mi Kasiu sms jak będziecie wyjeżdżać ze schroniska, to bedę wiedziała jak dopasować czas dotarcia do poradni.

Jutro umówię Was .

Posted

moja byla taka zółto- pomarańczowa chyba w indiańskie wzorki, ale mnie to obojętne jest, byle obrózka była mała :loveu:

Saint, mój Pako jest 100% bez agresji, miałam już parę psów i też kotów na tymczasie, wszystko przyjmował dobrze, z suką i jeszcze do tego mała nie powinno być w ogole problemu, jedyne co może przestraszyc mała to jego początkowa ciekawość i natarczywość w stosunku do małej, jednka zawsze mija to po godzinie, koty też z drogi się usuwają, jednak jesli jakiś zostanie zagoniony przez mała do rogu to będzie się działo :shake:

raz juz miałam w domu takiego pacjenta co bał się wchodzić w ogóle do domu, na każdy dźwiek reagował kuleniem się itp. jednak bardzo szybko się przełamał, teraz ma wspaniały domek we Wrocławiu, wiem że pies psu nie jest równy i wiem, że z nia pewnie będzie zupełnie inaczej niż z Frankkiem jednak jestem dobrej myśli, na pewno mała ma u mnie duzo wieksze szanse niż w schronisku :p

Posted

W takim układzie o 15:30 przed bramą schroniska ;)

609647586 jakby coś miało się zmienić to daj mi znać koniecznie..



a.. co z Mundkiem?:roll:

Posted

Mundek jako jedyny psiak jest w schronisku dłużej niż rok, cała reszte wyciągaliśmy na bieżąco a trochę ich było w tym czasie, a siedzi dlatego, że jeszcze nigdy nie był na spacerku, bo to duzo bardziej przestraszony psiak od małej Aury :oops:

Posted

Po pierwszych obserwacjach powiedziałabym, że poziom wystraszenia jest raczej porównywalny ;) Kwestia tego żeby mały Mundek przyzwyczaił się do obecności człowieka w jego pobliżu..
oczywiście możemy pomóc w miare możliwości..

Czy mogłabym również dostać Twoj numer telefonu? ;) wiadomo.. wypadki chodzą po ludziach, a jak utkne w korku w środku Poznania to nawet nie będe miała jak Cię powiadomić.. ;)

Posted

Już pojawiły się komplikacje :shake:
Jeśli dalej mogę liczyć na stransport do weta to bardzo się przyda niestety tym razem nie dla Aurorki :oops:
Wczoraj jak wracałam ostatnim pociągiem do domu, blisko mnie niedaleko sklepow biegał mały piesek, o tej porze u mnie cisza na tym zadupiu więc nikogo więcej nie było. Mały bez obroży, kuleje na tył, przyczepił sie do mnie i aż do mojego domu za mna...
dostał jeść, pić, całą noc przespał bardzo grzecznie w moim pokoju. Z Pakiem się dogaduje, tylko mocniej kulał rano... siusiał już nie podnosząc nożki bo tracił równowage, jak pochodził sobie troszke to teraz jest zdecydowanie lepiej, ale jak polezy dłuzej ma mocne problemy.

Nie moge zabrać na tymczas jednoczesnie 2 psiakow, to w domu nie przejdzie.... a co do budy schroniskowej jak kuleje nie oddam, jedna nadzieja w tym, że jest młody, bardzo ladny, super kontaktowy i szybko znajdzie się coś dla niego.

Aurora, przepraszam :-(:-(

Posted

Twój opis wygląda jakby mały został walnięty przez jakiś samochód :roll:
Ja do schroniska i tak podjechać musze.. będę miała leki dla Dixona, bo Kuba dzisiaj do późna na uczelni, więc może umówmy się tam.. we dwójke szybciej sobie poradzimy, a potem podjedziemy do Ciebie po małego? ;)

Posted

Kasia, ja będę dzisiaj w schronisku koło 17.00 i stamtąd jadę do naszej wetki. Dzisiaj pojawiły się 2 szczeniaki mix collie. Muszę je zabrać, zanim trafią gdzie nie trzeba. Oddane przez osobę której sunia collie poszła w tango.

Pani do mnie dzwoniła, żeby zabrać, wiec pojadę jak darek wróci z pracy.
Jakby co - są zarezerwiwane, czyli na mnie czekają.
Zabiorę je do hotelu, a Suzi z hotelu - do siebie na tymczas. Bo inaczej Karina nie ma miejsca, a szczeniory spore to u mnie przy moich szczurach i Lagunce nie da rady.

Napisz lub zadzwoń, jak się umówimy, żebym Ci przekazała te psie rzeczy. Chyba że pojedziesz z nami, prosto do weta.

Posted

Szczeniorki śliczne ;)
Aczkolwiek zanim przyjechaliśmy, w boksie były bez wody i jedzenia..
Naturalnie szybko ten stan rzeczy zmieniliśmy.. ;)

-----

Mundkiem się zajmiemy..
Nie zasłużył na to, żeby wegetować w tym miejscu..

Posted

Wprawdzie szczeniaki mają swój wątek ale może wyjasnie od razu. Małe nie miały jedzenia bo nie kazałam dawać. Wiem że nie mają karmy dla szczeniąt a czekała je podróż, stąd miały nie jeść.
Woda to inna sprawa.
Niestety karma którą dostały spowodowała problemy komunikacyjne - psiaki potwornie wymiotowały duzymi kawałami suchej karmy- dosłownie przez całą drogę.

Teraz są bezpieczne.
Myślę, że nasza Aurorka też w końcu trafi do domu. Powoli się przekonuje do ludzi.

Posted

o widzę, że nasze psiaki mają coraz więcej osób odwiedzających;) mała jest słodka i bardzo poczciwa. a jej strach da się szybko oswoić-musi tylko trafić na odpowiedniego człowieka:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...