Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak się cieszę okropnie -też muszę przyznać,jak Ada-jeje,że miałam czarne myśli!
Pamiętam jak zaraz po zniknięciu Kudłatka była taka straszna burza!
Cały czas wtedy myślałam gdzie ten bidul się schronił?:-(
Jak on taki uciekinier,to niestety na łańcuch narazie go przypnij,bo linkę może przegryźć:mad: A już zna drogę do suczek Misieek:diabloti:

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Moja suczka niestety z uwagi na krótką sierść mieszka w domu.
Ciekawa jestem,czy kastracja pomogłaby Kudlatkowi na te jego ucieczkowe zapędy.
Jutro zadzwonię jeszcze do schroniska i zapytam,co dalej.Jeżeli zgodzą się na to,żeby przez jakiś czas Kudłatek był na uwięzi to nie ma problemu.
Jeżeli nie to wróci chyba do Konina,bo tam szykuje mu się ponoć domek.
Ja mogę mu zapewnić spacery i wszystko,czego będzie potrzebował,ale na razie Kudłatek mnie nie zna aż tak dobrze,nie wie co go tutaj czeka i jest nieufny.Dlatego też może chciec uciekać.Jak się przekona,że jest dobrze to może mu ta chęć przejdzie...
Zobaczymy.

Posted

poprostu mu się wolnosc sodobała to i uciekac chce,drugie to pewnie nieufnosc do ludzi
tez mysle ze jesli bedzie troche uwiazany to niebedzie to az takie złe tymbardziej ze bedziesz z nim spacerowac-moze z czasem sie przyzwyczai

Posted

Po pierwsze jest nie prawdą to że nie da się tego zadaszyć... nie znam się na budownictwie, ale jestem wprost przekonana że nie jeden hmm pracownik firmy budowalnej by coś doradził... jest to koszt, ale wcale nie rzecz nie możliwa... a napewno przyda się na przyszłość dla innych psiaków, bo biorąc psa na DT płochliwego, skocznego.. do kojca bez dachu.. no dla mnie to dziwne..

Po drugie po całej tej historii Kudłaty ma wylądować na łańcuchu, to ja osobiście wole żeby wrócił jak ma siedzieć sam na ogrodzie, do tego na łańcuchu.. To moje zdanie jak zadecyduje schronisko i załoga? nie wiem.... Mi się wydaję, że to wcale nie fajnie, po za tym, ma możliwość wyplątania się z obroży, albo nie daj boże się udusi bo coś wywinie. Taki pies jest zdolny do wszystkiego. Wiem, że jest uciekinierniem, i w panice zrobi wszystko.. ale jak będzie zadaszenie to myślę, że to go zatrzyma.

Nie chce być nie grzeczna, ale pies swoje wycierpiał i ma jeszcze posmakować łańcucha... Sunia w domu a Kudłaty na łańcuchu.. :roll:

Widzę na zdjęciu, że Kudłaty chodzi na smyczy i nie wyrywa się... to wielki krok..;)

Posted

Karolcia_ko5 napisał(a):
Po pierwsze jest nie prawdą to że nie da się tego zadaszyć... nie znam się na budownictwie, ale jestem wprost przekonana że nie jeden hmm pracownik firmy budowalnej by coś doradził... jest to koszt, ale wcale nie rzecz nie możliwa... a napewno przyda się na przyszłość dla innych psiaków, bo biorąc psa na DT płochliwego, skocznego.. do kojca bez dachu.. no dla mnie to dziwne..

Po drugie po całej tej historii Kudłaty ma wylądować na łańcuchu, to ja osobiście wole żeby wrócił jak ma siedzieć sam na ogrodzie, do tego na łańcuchu.. To moje zdanie jak zadecyduje schronisko i załoga? nie wiem.... Mi się wydaję, że to wcale nie fajnie, po za tym, ma możliwość wyplątania się z obroży, albo nie daj boże się udusi bo coś wywinie. Taki pies jest zdolny do wszystkiego. Wiem, że jest uciekinierniem, i w panice zrobi wszystko.. ale jak będzie zadaszenie to myślę, że to go zatrzyma.

Nie chce być nie grzeczna, ale pies swoje wycierpiał i ma jeszcze posmakować łańcucha... Sunia w domu a Kudłaty na łańcuchu.. :roll:

Widzę na zdjęciu, że Kudłaty chodzi na smyczy i nie wyrywa się... to wielki krok..;)


no tak tylko moze lunarmermaid nie stac na robienie teraz zadaszenia,albo moze niema kto tego zrobic...niewiem ale wydaje mi sie moze najpierw by ja zapytac czy ja na to stac i czy ma jej kto to zrobic-sory firma budowlana za darmo tez tego nie zrobi.To musi byc solidne bo jak kudłaty skoczy a nie bedzie dobrze zrobione to i tak i tak to rozwali.
Osobiscie uwazam ze to nie złe zeby byl uwiazany narazie i jak pisalam zeby wychodzic z nim na spacery bo jesli nie to to i tak ucieknie :shake:

Posted

Karolcia rozumiem twoje podejście,ale gdy przywożono mi kudlatka to przeciez dziewczyny oglądały kojec i widziały,że nie jest zadaszony.Stwierdziły,że jest na tyle wysokie ogrodzenie,że nie wyskoczy.
Myliłyśmy się wszyscy.
Poza tym mówiłam od razu,że kojec nie jest zadaszony,schronisko o tym wiedzialo...
Co do możliwości zadaszenia - na pewno firma budowlana by to zrobiła,ale mnie na to po prostu nie stać,to po pierwsze,a po drugie - to nie jest mój dom,ja tylko go wynajmuję i nie moge przeprowadzać takich remontów.

Posted

Pomyślałam o tym, że kogoś nie stać na takie rzeczy.. za darmo nie robią.. ale chodzi o to że lunarmermaid użyła zdania "nie da się tego zrobić... " a da się..

Uważam, że łańcuch to zły pomysł.. a Kudłaty gdzieś musi mieszkać.
Patrzę na to trochę inaczej, bo Kudłaty jest mi bliski. Po co sytuacja ma się powtórzyć..
Nie było mnie przy tym jak twierdzono, że kojec jest ok.. może się dziewczyny myliły.. ale nie można się tym zasłaniać, skoro nikt o tym nie wiedział.. Buda miała być odsunięta, ale nie była, bo Kudłaty spał po środku. Nie wiem jak to wygląda, jakby nie mówiąc nikt nie jest nie omylny.. ale może pomóżmy w końcu temu psu w tym jego nie ciekawym życiu a nie utrudniajmy i zapinjamy na łańcuchu, mimo spacerów itd..

Nie rozumiem jeszcze jednego, skoro nie możesz wykonywać takich remontów, no to czemu na DT bierzesz takie trudne psy? Jest wiele innych, które tej pomocy potrzebują..

Posted

:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
O matko...jak się cieszę,że Kudłaty się odnalazł
:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Sytuacja jest trudna.
Jest prawdopodobne, że Kudłaty jest psem uciekinierem i będzie to robił zawsze i wszędzie. Dopóki nie przyzwyczai się do ludzi nie można stwierdzić jak to na prawdę jest.

Moim zdaniem,jeśli w Koninie szykuje się domek dla Kudłatego, to nie ma się co zastanawiać. Dla psa nowy stres związany ze zmianą miejsca ale już na stałe.

I w sprawie nagrody, w ogłoszeniach pisaliśmy, że za wskazanie miejsca pobytu psa nagroda.
I tak się stało.
Deklarowałam 30 zł. na ten cel i tyle prześlę na konto misieek.
Tam kaska na pewno się nie zmarnuje.

Posted

Gdy oferowałam pomoc Kudłatemu nikt nie powiedział,ze to aż taki uciekinier.
Przeczytaj wątek od poczatku Karolcia to przekonasz się o tym osobiście.
Poza tym buda jest przesunięta na środek kojca i nic to nie daje,Kudlaty i tak przeskakuje ogrodzenie.A ma ono 175-180 cm wysokości.

Posted

A jaki domek szykuje się dla Kudłatka ?
Też z ogodzeniem i ogródkiem, bo wtedy z Kudłatym też mogą być problemy.
Kudłaty to by się chyba do mieszkania do bloku prędzej nadawał.
A jeśli chodzi o łańcuch to faktycznie nie tak sobie wyobrażałam pobyt Kudłatego poza schroniskiem. Tylko, że na ten moment nie za bardzo można cokolwiek innego zrobić,tak jak napisała terra, sytuacja jest trudna.
A przecież lunarmermaid nie będzie siedzieć cały dzień ze smyczą w ręcę i Kudłatym.

Może napiszcie dziewczyny jak wygląda sytuacja z DS ?
Jeśli domek jest dobry i pewny, ale potrzeba czasu, za czym psiak tam trafi to może dać Kudłatka na ten czas do jakiegoś hoteliku, skąd nie będzie uciekał ?

Posted

Zaglądałem na wątek codziennie,aż straciłem nadzieję.Dziś przypadkowo zatelefonowałem do Lunarmermaid i usłyszałem fantastyczną nowinę.Teraz trzeba go pilnować.Wydaje mi się ,że trzymanie na długiej lince to na razie,póki się nie przyzwyczai to jedyne wyjście.Karolciu wydaje mi się ,że poniosły Cię trochę emocję,zamiast się cieszyć wyszukujesz niezbyt sprawiedliwie winnych.A jeśli wolisz,by Kudłaty wrócił,niż był tam gdzie jest...Masz takie prawo,załatw mu transport i zawieź z powrotem .O ile się nie mylę nie za bardzo dysponowałaś czasem do transportu ze schroniska,ale teraz chyba znajdziesz.

Posted

Jeśli ma być uwiązany,to nie na lince,bo ją przegryzie!!
Niestety łańcuch musi być - jeśli pies nie może przebywać w domu!
A DS dla takiego uciekiniera,to powinien być taki,aby zawsze ktoś był -np.wielopokoleniowy;) Jak dzieci w pracy,to dziadkowie na miejscu;)
Są niestety takie psy z "genem" włóczęgostwa:-(

Posted

Nic mi na temat jakiegoś domu w Koninie dla Kudłatego nie wiadomo.
Rozmawiałam dzisiaj z naszą panią Prezes i wiem już,że na razie zapadła decyzja aby Kudłaty był na łańcuchu do momentu zadaszenia kojca.

A czy on mógłby po prostu być w domu? skoro już tam wchodzi i przebywa.....

Posted

To byłby ideał,aby był w domu,z ludźmi;)
Przestałby być taki "dziki",bardziej by mu zaczęło zależeć na obecności człowieka,niż na "wycieczkach" samopas!

Posted

[quote name='martka1982']Nic mi na temat jakiegoś domu w Koninie dla Kudłatego nie wiadomo.
Rozmawiałam dzisiaj z naszą panią Prezes i wiem już,że na razie zapadła decyzja aby Kudłaty był na łańcuchu do momentu zadaszenia kojca.

A czy on mógłby po prostu być w domu? skoro już tam wchodzi i przebywa.....

a czyja to decyzja ze kojec ma być zadaszony?? lunarmermaid czy pani prezes??? bo juz nic z tego nie rozumiem,jasno napisała lunarmermaid ze jej na to nie stac i ze nie moze takich rzeczy robic bo dom wynajmuje.
Czyli samo się rozumie ze kojec nie bedzie zadaszony,skad takie decyzje??

Posted

Dom dla Kudłatego ma być podobno w Gdańsku,tak mówiła Pani kierownik.
Ja nie mam mozliwości zadaszenia kojca w całości,o tym w schronisku tez wiedzą.W domu być nie może,bo boi się syna i mojej najmłodszej córki.
Na razie będzie na łańcuchu i pomału bedziemy go oswajać.
Dzisiaj to zupełnie inny pies - bardzo się boi,nie chce podejść,pogłaskac go to wręcz niemożliwe.
Chyba musial być w schronisku czymś nafaszerowany.

Posted

A ja nie abrdzo rozumiem, co z tym ds dla Kudłatka, wcześniej coś pisało, że domek jest tylko nie od razu, czy w takim razie się rozmyślił czy też to nie było nic poważnego.
No bo trzeba się zastanowić co dalej z Kudłatym.
Przecież nie może wrócić do schroniska :-(.

Posted

Gdziekolwiek by nie był Kudłaty, potrzebuje czasu, żeby się przekonać do człowieka.
A ponieważ uciekinier z niego, trzeba mieć to na względzie.
Rozumiem, że ważą się losy, gdzie Kudłaty będzie dochodził do siebie.

Posted

Kudłatek na razie zostaje u mnie.Może parę dni posiedzieć na łańcuchu,żeby sie przyzwyczaił.
Dzisiaj wieczór chodziliśmy z Kudłatkiem na smyczy po podwórku.Nawet ładnie szedł,tylko czasem trochę się straszył.Ale ogólnie całkiem dobrze mu to szło.;)

Posted

No trudno, co zrobimy, jak Kudłaty taki skoczek i przeskakuje mury na wysokość 180cm? :-o nie ma innego wyjścia... miejmy nadzieję, że w końcu przekona się do człowieka. A i domek fajny się szybko znajdzie (albo wypali ten na horyzoncie).

Posted

Po pierwsze Kudłaty musi się bardziej przekonać do człowieka;)
A czy on lubi mizianki,czy jeszcze go to stresuje?
Potem trzeba myśleć o kastracji - może to go wyciszy i ograniczy chęć ucieczek?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...