Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

epe napisał(a):
A może to Kudłatek urządza się w nowym leśnym domku?:evil_lol:


Niech lepiej się wprowadzi do lunarmermaid i jej znosi gary:evil_lol:
Ciekawe co nowego?

Posted

Dopiero teraz się zalogowałam.
Dziewczyny! Kudłaty PANICZNIE, HISTERYCZNIE boi się burzy!
To najgorsze co go może spotkać:((((((((((
Oby nadal był w pobliżu. Mam nadzieję,że nie pobiegł gdzieś na oślep.
W schronisku jak była burza to siedział wciśnięty w kąt budy i trząsł się jak galareta!:((

Posted

Obserwuję wątek Kudłatego od samego początku. Nie chcę w tym momencie krytykować waszych działań ani taktyki na odnalezienie Kudłaczka, ale uważam, że takie czekanie aż on sam przyjdzie do misek nie jest wystarczające. Skoro nie ma go w tej części lasu, gdzie widoczność jest dobra to powinniście pomyśleć o jakiejś większej akcji. Nie możemy lunarmermaid zostawić samej z tym problemem, bo ona sama ma i tak już wiele na głowie. Niestety ja osobiście pomóc nie mogę ze względu na kilometry, które dzielą mnie od Jaworzna. Skoro z samych okolic nie ma zbyt wielu ciotek na dogo, może warto byłoby poprosić o pomoc ciotki z innych miast ze Śląska? Przydałoby się kilka osób, żeby porządnie obejść las, nawet w tych trudno dostępnych miejscach. Sama lunarmermaid nie jest w stanie tego zrobić :shake:

Posted

Lilmo napisał(a):
Obserwuję wątek Kudłatego od samego początku. Nie chcę w tym momencie krytykować waszych działań ani taktyki na odnalezienie Kudłaczka, ale uważam, że takie czekanie aż on sam przyjdzie do misek nie jest wystarczające. Skoro nie ma go w tej części lasu, gdzie widoczność jest dobra to powinniście pomyśleć o jakiejś większej akcji. Nie możemy lunarmermaid zostawić samej z tym problemem, bo ona sama ma i tak już wiele na głowie. Niestety ja osobiście pomóc nie mogę ze względu na kilometry, które dzielą mnie od Jaworzna. Skoro z samych okolic nie ma zbyt wielu ciotek na dogo, może warto byłoby poprosić o pomoc ciotki z innych miast ze Śląska? Przydałoby się kilka osób, żeby porządnie obejść las, nawet w tych trudno dostępnych miejscach. Sama lunarmermaid nie jest w stanie tego zrobić :shake:


Ale jak ktoś jest spoza i nie zna tego lasu? to jeszcze zabłądzi :roll:

Posted

Dlatego trzeba większą grupą się wybrać, jak się zgubią to zawsze w kupie raźniej :evil_lol: A tak poważnie to rzeczywiście nie przewidziałam takiej opcji. Już sama nie wiem jak by tutaj pomóc :shake: To już prawie tydzień, prawda ? A Kudłatek tylko raz zjadł... strach myśleć o tym wszystkim :placz:

Posted

Nie wiadomo,czy Kudłatek jest w tym lesie czy trochę dalej...Tu wszedzie wokoło sa lasy albo łąki z krzakami.Ciężko wytropić psa,jeżeli nie wyjdzie z ukrycia.Poza tym teren nie jest płaski ale pagórkowaty co tylko dodatkowo zwiększa trudność znalezienia psa.

Posted

Kawałek mięsa nawet lekko smrodliwego jest prawie tak dobry jak suczka:cool1:
Tylko pewnie inne pieski też się zlecą do takiego rarytasu, ale może warto spróbować.

Posted

czasem nie mamy nawet podejrzenia na jaką mądrości stać psiaki - Kudłaty możliwe, że jest częstym obserwatorem z ukrycia i daje sobie radę. Kolejna opcja, ktoś go złapał i ma u siebie w domu. Tak naprawde możemy gdybać do woli ...

Szczeście w tym, że jest sporym psiakiem więc kierowcy będą go omijać. Wiemy doskonale jak potrafią się za kółkiem zachować "istoty ludzkie".

Codziennie myślę nad nim. Z tego co pisze o ternie lunamermaid łatwo nie będzie... Jedzenie w stałym miejscu to uważam świetny pomysł.

... jedno mi wpadło na myśl. Sonia wcześniej wspomniana. Kiedy woziłam z Kudłatą jedzenie (zawsze w to samo miejsce, zawsze tym samym autem), to sunia zaczęła kojarzyć dżwięk samochodu. Ukryta w krzaczorach szybko leciała do miski słysząc że nadjeżdżamy ... tylko to potrafiło ją z ukrycia "wydobyć"

Kudlaty - wróć i oddaj nam część myśli Tobie poświęconych.

Posted

Kudłatek dzisiaj nie przyszedł do jedzenia.... Nic nie ruszone.:shake:
Nie wiem czy jest w pobliżu czy rzeczywiście wystraszył się burzy i uciekł.
porozwieszam więcej plakatów,może ktoś go jeszcze zobaczy.

Posted

Dzisiaj też zostawię jedzenie w lesie.Może przyjdzie,bardzo na to liczę...
Jak już uspokoił się po burzy,to może znajdzie drogę do domu.

Martwię się o niego,bo jest nieufny - z jednej strony dobrze,bo do czlowieka nie podejdzie i nikt mu krzywdy nie zrobi a z drugiej strony będzie chodził głodny....chyba,że coś w polach czy lesie upoluje.
Oby tylko nie "zdziczał" zupełnie,bo wtedy byłby duuuży problem z jego złapaniem.:shake:

Kudłatku wróć,wszyscy na ciebie czekają!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...