epe Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 A może to Kudłatek urządza się w nowym leśnym domku?:evil_lol: Quote
terra Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 epe napisał(a):A może to Kudłatek urządza się w nowym leśnym domku?:evil_lol: Niech lepiej się wprowadzi do lunarmermaid i jej znosi gary:evil_lol: Ciekawe co nowego? Quote
albiemu Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 ja też zaglądam z rana czekając na dobre wieści ... Quote
Ada-jeje Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Spokojnie jak pies jest w poblizu to wroci, o tych przypadkach czytamy na dogo i nawet po dwoch tygodnich pies sam wszedl na podworko. Quote
martka1982 Posted July 25, 2009 Author Posted July 25, 2009 Dopiero teraz się zalogowałam. Dziewczyny! Kudłaty PANICZNIE, HISTERYCZNIE boi się burzy! To najgorsze co go może spotkać:(((((((((( Oby nadal był w pobliżu. Mam nadzieję,że nie pobiegł gdzieś na oślep. W schronisku jak była burza to siedział wciśnięty w kąt budy i trząsł się jak galareta!:(( Quote
__Lara Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 O nie :( żeby nie pobiegł przez tą burzę gdzieś na oślep :( Quote
terra Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Może jednak zaszył się głęboko w jakiś wykrot i przeczekał burzę na miejscu.:-( Kudłaty wracaj! Quote
lunarmermaid Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Dzisiaj w nocy znowu padało i psiak nie przyszedł.Oby tylko po tej burzy był na miejscu.Może gdzieś się schował przy burzy. Zobaczymy dzisiaj... Quote
Lilmo Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Obserwuję wątek Kudłatego od samego początku. Nie chcę w tym momencie krytykować waszych działań ani taktyki na odnalezienie Kudłaczka, ale uważam, że takie czekanie aż on sam przyjdzie do misek nie jest wystarczające. Skoro nie ma go w tej części lasu, gdzie widoczność jest dobra to powinniście pomyśleć o jakiejś większej akcji. Nie możemy lunarmermaid zostawić samej z tym problemem, bo ona sama ma i tak już wiele na głowie. Niestety ja osobiście pomóc nie mogę ze względu na kilometry, które dzielą mnie od Jaworzna. Skoro z samych okolic nie ma zbyt wielu ciotek na dogo, może warto byłoby poprosić o pomoc ciotki z innych miast ze Śląska? Przydałoby się kilka osób, żeby porządnie obejść las, nawet w tych trudno dostępnych miejscach. Sama lunarmermaid nie jest w stanie tego zrobić :shake: Quote
__Lara Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Lilmo napisał(a):Obserwuję wątek Kudłatego od samego początku. Nie chcę w tym momencie krytykować waszych działań ani taktyki na odnalezienie Kudłaczka, ale uważam, że takie czekanie aż on sam przyjdzie do misek nie jest wystarczające. Skoro nie ma go w tej części lasu, gdzie widoczność jest dobra to powinniście pomyśleć o jakiejś większej akcji. Nie możemy lunarmermaid zostawić samej z tym problemem, bo ona sama ma i tak już wiele na głowie. Niestety ja osobiście pomóc nie mogę ze względu na kilometry, które dzielą mnie od Jaworzna. Skoro z samych okolic nie ma zbyt wielu ciotek na dogo, może warto byłoby poprosić o pomoc ciotki z innych miast ze Śląska? Przydałoby się kilka osób, żeby porządnie obejść las, nawet w tych trudno dostępnych miejscach. Sama lunarmermaid nie jest w stanie tego zrobić :shake: Ale jak ktoś jest spoza i nie zna tego lasu? to jeszcze zabłądzi :roll: Quote
Lilmo Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Dlatego trzeba większą grupą się wybrać, jak się zgubią to zawsze w kupie raźniej :evil_lol: A tak poważnie to rzeczywiście nie przewidziałam takiej opcji. Już sama nie wiem jak by tutaj pomóc :shake: To już prawie tydzień, prawda ? A Kudłatek tylko raz zjadł... strach myśleć o tym wszystkim :placz: Quote
lunarmermaid Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Nie wiadomo,czy Kudłatek jest w tym lesie czy trochę dalej...Tu wszedzie wokoło sa lasy albo łąki z krzakami.Ciężko wytropić psa,jeżeli nie wyjdzie z ukrycia.Poza tym teren nie jest płaski ale pagórkowaty co tylko dodatkowo zwiększa trudność znalezienia psa. Quote
lunarmermaid Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Nie mam pojęcia.To już ktoś kto go zna może powiedzieć.U mnie byl dosłownie kilka godzin. A poza tym to skąd wziąść suczkę z cieczką? Moja jest wysterylizowana... Quote
terra Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Kawałek mięsa nawet lekko smrodliwego jest prawie tak dobry jak suczka:cool1: Tylko pewnie inne pieski też się zlecą do takiego rarytasu, ale może warto spróbować. Quote
albiemu Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 czasem nie mamy nawet podejrzenia na jaką mądrości stać psiaki - Kudłaty możliwe, że jest częstym obserwatorem z ukrycia i daje sobie radę. Kolejna opcja, ktoś go złapał i ma u siebie w domu. Tak naprawde możemy gdybać do woli ... Szczeście w tym, że jest sporym psiakiem więc kierowcy będą go omijać. Wiemy doskonale jak potrafią się za kółkiem zachować "istoty ludzkie". Codziennie myślę nad nim. Z tego co pisze o ternie lunamermaid łatwo nie będzie... Jedzenie w stałym miejscu to uważam świetny pomysł. ... jedno mi wpadło na myśl. Sonia wcześniej wspomniana. Kiedy woziłam z Kudłatą jedzenie (zawsze w to samo miejsce, zawsze tym samym autem), to sunia zaczęła kojarzyć dżwięk samochodu. Ukryta w krzaczorach szybko leciała do miski słysząc że nadjeżdżamy ... tylko to potrafiło ją z ukrycia "wydobyć" Kudlaty - wróć i oddaj nam część myśli Tobie poświęconych. Quote
lunarmermaid Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Kudłatek dzisiaj nie przyszedł do jedzenia.... Nic nie ruszone.:shake: Nie wiem czy jest w pobliżu czy rzeczywiście wystraszył się burzy i uciekł. porozwieszam więcej plakatów,może ktoś go jeszcze zobaczy. Quote
basiapron Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 gratis jest z Jaworzna, mam jej numer telefonu, może widziała psiaka Quote
terra Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Nie dobrze, zanosi się na dłuższe szukanie :shake: Quote
__Lara Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Kudłatku, odnajdź się już, martwimy się o Ciebie. Quote
Olena84 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Cholerna burza:angryy:. Najgorsze jak sie zgubił i nie może trafić z powrotem:shake:. Quote
lunarmermaid Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Dzisiaj też zostawię jedzenie w lesie.Może przyjdzie,bardzo na to liczę... Jak już uspokoił się po burzy,to może znajdzie drogę do domu. Martwię się o niego,bo jest nieufny - z jednej strony dobrze,bo do czlowieka nie podejdzie i nikt mu krzywdy nie zrobi a z drugiej strony będzie chodził głodny....chyba,że coś w polach czy lesie upoluje. Oby tylko nie "zdziczał" zupełnie,bo wtedy byłby duuuży problem z jego złapaniem.:shake: Kudłatku wróć,wszyscy na ciebie czekają!!! Quote
__Lara Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Miejmy nadzieję, że przyjdzie na jedzonko... Ciotki, zajrzyjcie proszę... http://www.dogomania.pl/forum/f1162/malenka-molly-mini-goldenek-z-krzywym-kregoslupkiem-czy-bedzie-chodzic-142609/ Quote
lunarmermaid Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Dzisiaj...zdziwienie ranną porą....Jedzonko zjedzone,do ostatniego kawałeczka!!!:multi: Czy to Kudlatek??? Będę sprawdzać w nocy!!! Oby to jednak on.:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.