Isadora7 Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Erazm napisał(a):To czekajac na wiadomosci podniose panne Pomoge :).... Quote
Fela Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 U Merry wszystko dobrze, jest pod opieką Gosi u jej sąsiadki. Je chętnie, bardzo grzecznie sygnalizuje, że chce wyjsć, cieszy się do ludzi niezwykle (do Gosi i jej TZ-ta zwłaszcza). Odpoczywa, głónie leży, zresztą to dobrze, bo lekarze kazali ograniczać na razie ruch. Niestety w kołnierzu, bo bardzo ineteresuje się szwem. Wygląda, że ma się ku lepszemu, ale czas pokaże. Jutro USG u dra Marcińskiego. TRzymajciee kciuki, żeby było wsyztsko dobrze w środku (wątroba, nerki) Quote
sonikowa Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Trzymamy kciuki, tyle już biedna przeszła.. Przydałby się szybko dobry, troskliwy domek, bo ona chyba człowieka bardzo potrzebuje? Quote
Fela Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Najpierw musimy dokładnie wiedzieć, skąd jej ogromne pragnienie (bardzo dużo pije i sika), czy wszystko w środku jest ok. Za 2 misiące wyjmowanie drutu z nogi Quote
Asia_Klero Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Czy sa potrzebne nadal pieniadze?:roll:zobaczylam watek a nie mam czasu calego czytac...jesli tak prosze napiszcie postaram sie chociaz jakas symboliczna kwote na dniach przekazac;) Quote
gosiaaa Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Witam :-) Merry czuje sie dobrze, jak już wiecie jutro wybieramy sie na usg. Trzymajcie kciuki. Jest bardzo mądra, pokazuje, że chce wyjść, już nawet wiem kiedy będzie kupke robić ;-) Od wczoraj dostaje antybiotyk 2 razy dziennie w tabletkach, jak do tej pory nie wymiotuje. Przesiaduje u niej ile tylko mogę i się miziamy :-) Przede wszystkim to baaardzo dzielna sunia :multi: P.S. Odnośnie dużego pragnienia, to już się troche unormowało, już nie wypija wszystkiego z miski do ostatniej kropelki. Myślę, że to też po narkozie mogło być, jedni piją więcej, drudzy mniej. Ale wszystko dokładnie okaże sie jutro. Quote
Soema Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Gosiu... należą Ci się ogromne podziękowania za odwagę i chęć, no i ogromny szacunek :) Sunia zawdzięcza Ci życie. Jest śliczna i ma naprawdę ujmujące spojrzenie. Quote
gosiaaa Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Jak ją zobaczyłam..myślałam, że umiera, na tamtą chwilę, to sie już poddała :-( w życiu bym jej tam nie zostawiła! Znacie już historie..juz nie chce o tym mysleć, ale i tak co jakiś czas nasuwa mi sie ten rozpaczliwy obraz. To było zrządzenie losu, bo gdybyśmy skręcili kilka metrów wcześniej, nie zauważyłabym jej...bardzo sie stresowałam operacją, ale tłumaczyłam sobie, że nie po to było mi dane ja znaleźć, żeby teraz umarła! Musiała dostać szansę i wiem, że za jakis czas zobaczę ja jak biegnie :multi: Spojrzenie ma ujmujące.. Quote
Niuni&Pupi Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 gosiaaa napisał(a): P.S. Odnośnie dużego pragnienia, to już się troche unormowało, już nie wypija wszystkiego z miski do ostatniej kropelki. Myślę, że to też po narkozie mogło być, jedni piją więcej, drudzy mniej. Ale wszystko dokładnie okaże sie jutro. Myślę, ze na 90% narkoza jest przyczyną duuużego pragnienia i siusiania co za tym idzie, rzecz jasna;) Miesiąc temu moja sunia miała operację, była b.krótko w narkozie ze względu na wiek, a mimo to piła trzy razy więcej niz zwykle... Trzymam kciuki za badania i USG przede wszystkim. Quote
idusiek Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 No w koncu ześ się zalogowała Ciotka- witamy w dogomaniackim gronie :loveu: To juz teraz przejmuj pałeczkę i się opiekuj tym watkiem tak samo jak i Merry naszą kochaną ;) Quote
wanda szostek Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Niuni&Pupi napisał(a):Myślę, ze na 90% narkoza jest przyczyną duuużego pragnienia i siusiania co za tym idzie, rzecz jasna;) Miesiąc temu moja sunia miała operację, była b.krótko w narkozie ze względu na wiek, a mimo to piła trzy razy więcej niz zwykle... Trzymam kciuki za badania i USG przede wszystkim. Też jestem za tym. Moja Mimi po narkozie tylko piła siusiała i wymiotowała. Było ciężko. Quote
stokrotka Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 To już dzisiaj wizyta u lekarza i USG z niecierpliwością czekamy na DOBRE wieści. :loveu: Quote
Niuni&Pupi Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Cioteczki kochane, a jaką narkozę w końcu miała Mery? Wziewną czy iniekcyjną?? Quote
Fela Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 wanda szostek napisał(a):Też jestem za tym. Moja Mimi po narkozie tylko piła siusiała i wymiotowała. Było ciężko. Wszystko fajnie, co nie zmienia faktu, że piła jak smok również przed narkozą i że a bardzo złe wyniki krwi. Może poczekajmy, jakie wyniki da USG Quote
gosiaaa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Merry czuje sie dobrze, zjadła juz dzis śniadanko. I chyba juz wie co to sa buziaki, że ktos może ja pocałować w mordkę i być dla niej czuły, bo jak mówię daj buziaczka i się przybliżam, to mnie liże po brodzie. :loveu: Dziś chociaż troche odpocznie od kołnierza, w drodze do lekarza, ale ogólnie dobrze to znosi i nie jest bardzo nieszczęśliwa przez to. Jest kochana, ja już ją kocham bardzo i byle komu nie oddam!!! :loveu: Dam znać jak będziemy po usg. Quote
gosiaaa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 USG w porządku :-) wątroba nie jest powiększona, generalnie wszystko w normie. Jest tylko nieznaczne zapalenie przewlekłe miąższu i nerek spowodowane jej wcześniejszym trybem życia... natomiast doktor powiedział, że wszystko się unormuje :multi: Laleczka lubi autem jeździć :-) Quote
idusiek Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 juuuuuuuuuuuupi :multi::multi::multi::) czyli bedzie cała i zdrowa ! Quote
Soema Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Zuch dziewczyna :loveu: dobrze, że się układa wszystko... Jeszcze zupełna sprawność i dom idealny...:) Quote
Niuni&Pupi Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 A cóż to? Nikt dziś do Merry nie zajrzał z wizytą? :crazyeye: Nieładnie :mad: Co u dziewczynki? Quote
idusiek Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 gosia napisze, wczoraj latała z aparatem za szczeniakiem, który się trafił na drodze jak jechała z Merry do lecznicy ....:roll: Quote
Soema Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Niuni&Pupi napisał(a):Ja widzę, że jakieś szczęście ma dziewczyna do znajdowania nowych przyjaciół:roll: To psiaki mają szczęście, że na nią trafiają :) Quote
Niuni&Pupi Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 idusiek napisał(a):gosia napisze, wczoraj latała z aparatem za szczeniakiem, który się trafił na drodze jak jechała z Merry do lecznicy ....:roll: Ja widzę, że jakieś szczęście ma dziewczyna do znajdowania nowych przyjaciół:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.