Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 165
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

niech się aklimatyzuje na zdrowie, bo czeka nas Warszawa i dr Garncarz. Na początku czerwca ruszamy u nas z badaniami. Operacja w ciągu dwóch tygodni od kompletu badań (muszą być dobre wyniki).

Posted

LACRIMA napisał(a):
niech się aklimatyzuje na zdrowie, bo czeka nas Warszawa i dr Garncarz. Na początku czerwca ruszamy u nas z badaniami. Operacja w ciągu dwóch tygodni od kompletu badań (muszą być dobre wyniki).

To trzymam kciuki z całego serca za Was, żeby się udało i wszystko było w porządku :kciuki:

Posted

Paulina_mickey napisał(a):
To trzymam kciuki z całego serca za Was, żeby się udało i wszystko było w porządku :kciuki:


A więc absolutnie tylko tak! Powodzenia!:loveu::loveu::loveu:

Posted

Nie wiem dziewczyny, czy będzie widział. Jeśli już to na jedno oko, bo drugie nieoperacyjne. Za późno. Wczoraj wieczorem długo rozmawiałam z Panem Garncarzem. Radził, żeby nie nastawiać się ani na tak, ani na nie. Nie zna przebiegu choroby, my też nic o niej nie wiemy. Trzeba zdjąć spojówkę i zobaczyć. Powiedział, że zrobi wszystko, co w jego mocy, ale cudów nie ma. Woli, żebym potraktowała operację raczej jako diagnozę zaćmy; mniej ewentualnego późniejszego rozgoryczenia. Muszę podjąć ryzyko, bo nie podjąć nie potrafię.

Posted

Przygotowywanie psa do operacji:1) dostarczenie do W-wy wyników badań krwi, morfologia z biochemią, kardiologicznych i internistycznych. Na ich podstawie tamtejszy anestezjolog zakwalifikuje lub nie Bartka do operacji. Bartek już miał po zabraniu ze schroniska robione przeze mnie te badania i jest zdrowy, teraz powtórzę, 2) dalej za pośrednictwem lekarza prowadzącego podawanie psu leków przygotowujących do operacji, 3) po 12 godz. głodówce sala operacyjna, 4) w 4 i 10 dobie wizyty kontrolne.
Bez względu na rezultat.

Posted

Jeszcze nie. Badania Bartka nie mogą być starsze niż 14 dni. Operacja 26 bm. Aktualnie psiak przesypia większość dnia, od czasu do czasu zmienia bok. Na przymusowym spacerze stale ziewa i wzdycha. Wieczorem jest bardziej ożywiony i nawołuje okoliczne psy. Ale tylko wtedy, gdy jest ładna pogoda. Od kilku dni pada i Bartek nosa z domu nie wystawia. Uwielbia czesanko i masażyk. Chciałby, żeby stale.

Posted

[quote name='LACRIMA']Jeszcze nie. Badania Bartka nie mogą być starsze niż 14 dni. Operacja 26 bm. Aktualnie psiak przesypia większość dnia, od czasu do czasu zmienia bok. Na przymusowym spacerze stale ziewa i wzdycha. Wieczorem jest bardziej ożywiony i nawołuje okoliczne psy. Ale tylko wtedy, gdy jest ładna pogoda. Od kilku dni pada i Bartek nosa z domu nie wystawia. Uwielbia czesanko i masażyk. Chciałby, żeby stale.


A ja myślałam,ze tylko moje takie mądre!:lol:
Spokojnej nocy!

  • 2 months later...
Posted

Właśnie dzisiaj pomyślałam, że pokażę Wam Bartka po....ile to już, chyba ze cztery miesiące. Podrzucę Ci Anetko, a Ty już dasz sobie z nimi radę.

Operacja nie przywróciła wzroku Bartkowi. Nie pisałam, bo nie chciałam waszego rozczarowania. Sam dr Garncarz nie krył smutku. Bardzo mu zależało na Bartku.
Po zdjęciu soczewki okazało się, że siatkówka nie nadaje się już do niczego. Zwyrodnienia i coś tam jeszcze najprawdopodobniej pourazowe; był uderzony może młotkiem, może prętem...ma blizny wokół oczu (nie tylko) po walkach z innymi psami. Ma blizny na bokach, strzelano do niego.

Nie było więc sensu robić transplantacji sztucznej soczewki, bo to i tak by nic nie dało.
Po operacji Bartek jeszcze jakieś 2 tygodnie dostawał antybiotyki i sterydy, różne krople do oczu 5-6 dziennie. Chodziło o to, żeby nie było żadnych komplikacji. Bez względu na wynik operacji, ingerencja była dość duża. Szczególnie narkoza, najsilniejsza z możliwych.

Ja wynik przyjęłam spokojnie. Od początku traktowałam jako diagnozę. Psychicznie sami wiecie, że przygotowywałam się długo.

U Bartka wszystko naprawdę w porządku. Zrobił się miśkowaty i strasznie leniwy. Mieszka w domu, na spacerach stale ziewa, apetycik olbrzymi, mlaska przy jedzeniu, uwielbia czesanko i wszelkie głaskanko. Oczka w porządku. Kochany jest i doskonale sobie radzi. Żaden pies mu nie podskoczy. On jest szczęśliwy i my go bardzo kochamy.
Dobrze, że wtedy po niego pojechałam.

Posted

Jak odbierałam Stefana (wtedy jeszcze Ślimaka) z pamiętnej nieudanej adopcji, to Pani powiedziała mi, że wcześniej chciała jakiegoś niewidomego bernardyna, ale "ktoś zwinął go jej sprzed nosa". Nic się wtedy nie odezwałam, zależało mi na Stefciu, ale zaraz pomyślałam, że to chyba miał być Bartek. Tak że Anetko dobrze jednak, że ja taka wyrywna jestem :razz: A co do płaczu, to ja ostatnio ciągle ryczę. Za dużo tego wszystkiego.

  • 1 month later...
Posted

Patrzę sobie na Bartłomieja i myślę, że on na stare lata jest chyba szczęśliwy. Przesypia większość dnia, ostatnio najchętniej w kuchni przy lodówce (tak na wszelki wypadek), ma święty spokój, pełny brzuch i głaskanko. Wszyscy go kochają, jest szefem. Zdrowie dopisuje. Czego chcieć więcej?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...