Paulina_mickey Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Mam nadzieję, że LACRIMA będzie regularnie nam informację podawała, co tam u benia. Fotkami też nie wzgardzimy :diabloti: Quote
zuzlikowa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Obejrzałam filmiki...i psiak jest znacznie spokojniejszy niż Bercik. Przy dotyku,nawet się nie wzdrygnął...spokojnie go przyjął...bez obawy! To dobrze wróży na przyszłość!Beniu jest zdecydowanie spokojnym i zrównoważonym pieskiem! Powodzenia!:loveu: Quote
LACRIMA Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Witajcie Kochani. Melduję się dzisiaj, bo wczoraj padłam na posterunku. Bartek trzeci dzień w domu. To psisko jest bardzo mądre i kochane, ale też widać po zachowaniu, że sporo w życiu przeszło. Z boku ma dwie blizny po chyba śrucie. Radzi sobie całkiem dobrze, chociaż jeszcze sporo nadrabia miną. To jest pies z charakterem. W schronisku na pewno był wylękniony i stłamszony, ale nie jest to pies lękliwy. Mam w domu lękliwą bernardynkę, więc różnicę od razu zauważyłam. Postępujemy z nim bardzo łagodnie, starając się wczuć w jego sytuację, czyli po prostu akceptujemy go takim, jaki jest (to dorosły pies) i pomagamy przejść przez początki w nowej rodzinie. On bardzo się stara i co tu ukrywać: widać, że jest mu dobrze. Jest trochę reorganizacji. Pierwszego dnia po nocy przespanej w domu kategorycznie odmówił wyjścia do ogrodu (lęk przed nieznanym). Cały dom został zaskakująco obficie obsikany (bardzo dużo sika, podejrzewam problemy z pęcherzem). Ale przynajmniej podłogi porządnie pomyłam. Drugiego dnia wpadł do stawu (moja nieuwaga). Suszył się później namiętnie przed kominkiem, a ja dogrzewałam w wannie, bo oczywiście weszłam do stawu ratować to nieszczęście. Trzeci dzień, czyli dzisiaj był już lżejszy, Bartek wygrzewał się na słoneczku i większość dnia przespał. Psychicznie, jeśli będziemy w stosunku do niego łagodni i uporządkowani (stały rytm dnia i niezmienne otoczenie), on stopniowo również odnajdzie się. Ja bardzo obserwuję zachowanie swoich psów, dlatego mam nadzieję, że będzie jemu z nami dobrze. Tyle ogólnie o samopoczuciu. Fizycznie-zdrowotnie: odrobaczywiony, ostatnie pchły poległy wczoraj wieczorem, zabezpieczony na przyszłość, wyczyszczone 1/2 jednego ucha (brud jest chyba wrośnięty, cudem psisko ma zdrowe uszy), obcięte pazury, pobrany mocz do analizy. Dokładne oględziny weterynaryjne przełożyłam na czwartek. Niech on jednak poczuje bardziej nowy dom zanim przyjedzie lekarz. Nie chcę, żeby czuł się znowu dotykany i bezwolny przez przypadkowe osoby. On jest ślepy i stale muszę o tym pamiętać. Z tymi oczami to tak łatwo nie odpuszczę. Bartek nie miał na pewno robionych żadnych dokładnych badań w tym kierunku. Jest parę rzeczy, które mnie trochę niepokoi, ale ja jestem przewrazliwiona na punkcie psów, to lepiej niech wypowie się lekarz. Wszelkie dokładnie badania i tak zrobię. Tyle na dzisiaj, bo ja pisać mogę o psach bez przerwy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Zdjęcia dołaczę, jak będę umiała. Quote
LACRIMA Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 A teraz przyszedł przy mnie się położyć, pocałowałam go w pyszczek, a on grzeje mi nogi. Quote
zuzlikowa Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Ta uwaga wydaje mi się bardzo istotna...uporządkowani (stały rytm dnia i niezmienne otoczenie), on stopniowo również odnajdzie się. Po jakimś czasie Bartek poradzi sobie i ze zmianami,ale jeszcze nie teraz...:loveu: Wspaniały psiak! A chęć pisaaaaaaania o psach....:evil_lol::evil_lol::evil_lol: rozumiem! Quote
ockhama Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 LACRIMA napisał(a):A teraz przyszedł przy mnie się położyć, pocałowałam go w pyszczek, a on grzeje mi nogi. ...od dziesięciu dni GO tu "śledzę" i wiesz co... oboje mieliście farta ;) Quote
zuzlikowa Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 ockhama napisał(a):...od dziesięciu dni GO tu "śledzę" i wiesz co... oboje mieliście farta ;) Nic dodać!:loveu: Quote
LACRIMA Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Ja przy bernardynach głupieję. Gdy w ubiegłym roku przegrałam walkę o życie mojej kochanej bernardynki Kasi myślałam, że świat się zawalił. Nadal nie potrafię pisać o tym spokojnie. Dlatego jest Lusia, dziewczynka specjalnej troski, bardzo wrażliwa i delikatna, przez zaniedbania ludzi psychicznie i fizycznie skrzywdzona. Dlatego jest teraz Bartek, kochane wielkie psisko, które tak bardzo stara się przystosować. Zwróćcie uwagę, że z reguły to zwierzęta muszą się przystosowywać, nie my. Szanujmy zwierzęta, one będa szanowały nas. I kochajmy je. Po prostu. Pewnie, że miałam farta. Drugiego. Pierwszy fart chrapie pod telewizorem. Quote
ANETTTA Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 dobrze żę trafiliscie na siebie ....a jak Bartus zachowuje sie do reszty zwierzat w domu ( tzn do psów )) Quote
Paulina_mickey Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Ale się Ci chłopie poszczęściło! Po prostu dom marzenie, buziaczki kochany :loveu: Quote
LACRIMA Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Z suniami radzi sobie aż za dobrze.. Chce nimi rządzić. One nie bardzo potrafią się jeszcze odnaleźć. Lusia od razu zaakceptowała nowego wodza, ale jest to podszyte strachem, Sonia (owczarek niem.) schodzi mu z drogi, ale powarkuje. Dogadają się. W każdym razie dziewczynki aktualnie zdecydowanie wolą przebywać na dworze, gdy Bartek jest w domu i odwrotnie. Trzymają z sobą sztamę (a wcześniej bywało różnie), są dzięki temu wybiegane i ostatnio nagrzane słoneczkiem, Lusia zaczęła więcej jeść, ą Sonia mam nadzieję, że troche schudnie (trudno utrzymać wagę owczarka przy bernardynach). Po swojemu się dogadają, na razie poprzestają na lekkim dystansie. Quote
ockhama Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 LACRIMA napisał(a):...One nie bardzo potrafią się jeszcze odnaleźć... Trzymają z sobą sztamę (a wcześniej bywało różnie)... Po swojemu się dogadają, na razie poprzestają na lekkim dystansie. ... zwarły szyki - nowy/obcy w domu - "stado" obu pań przypomniało sobie o damskiej solidarności ;) pograją sobie zespołowo, oczywiście do czasu, aż minie "zagrożenie" z jego strony :evil_lol: Quote
Mike i Morgan Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 ockhama napisał(a):... zwarły szyki - nowy/obcy w domu - "stado" obu pań przypomniało sobie o damskiej solidarności ;) pograją sobie zespołowo, oczywiście do czasu, aż minie "zagrożenie" z jego strony :evil_lol: Gorzej będzie jak się już przyzwyczaja do siebie i potem obie panienki zakochają się w Bartku:loveu: Będą walczyć o niego :eviltong: Quote
LACRIMA Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Dzięki za wsparcie. Dużo mi daje. Widzę, że są tutaj faktycznie ludzie, którzy posiadają i wiedzę i doświadczenie. Aktualnie Bartek nie dopuszcza do mnie nikogo, zasłania sobą. Dzisiaj był lekarz. Ogólny stan dość dobry, jajka ok. Po świętach badania w kierunku osteoporozy. Zwierzęta w schroniskach są często tak zestresowane, że trudno ocenić ich prawdziwy charakter. Bartek to wielki, dorosły, silny i piękny pies, który wie o tym. I ma swoje zdanie. Ale jest ślepy i już nie panicznie wystraszony. Mieszanka wybuchowa. Dobrze , że nie jestem strachliwa i całe życie mieszkałam z dużymi psami ( w dzieciństwie dwa owczarki podhalańskie samce). W każdym razie takie psy nie do domów z małymi dziećmi. Dzisiaj uprawiał ze mną ogródek. Zaczął sprawdzać dziewczynki pod ogonami. Luśka uciekła, Sonia była bardzo zainteresowana (spotkały się dwa kastraty). Lusia znowu antybiotyk w uszy. Quote
Mike i Morgan Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 LACRIMA napisał(a):Dzięki za wsparcie. Dużo mi daje. Widzę, że są tutaj faktycznie ludzie, którzy posiadają i wiedzę i doświadczenie. Aktualnie Bartek nie dopuszcza do mnie nikogo, zasłania sobą. Dzisiaj był lekarz. Ogólny stan dość dobry, jajka ok. Po świętach badania w kierunku osteoporozy. Zwierzęta w schroniskach są często tak zestresowane, że trudno ocenić ich prawdziwy charakter. Bartek to wielki, dorosły, silny i piękny pies, który wie o tym. I ma swoje zdanie. Ale jest ślepy i już nie panicznie wystraszony. Mieszanka wybuchowa. Dobrze , że nie jestem strachliwa i całe życie mieszkałam z dużymi psami ( w dzieciństwie dwa owczarki podhalańskie samce). W każdym razie takie psy nie do domów z małymi dziećmi. Dzisiaj uprawiał ze mną ogródek. Zaczął sprawdzać dziewczynki pod ogonami. Luśka uciekła, Sonia była bardzo zainteresowana (spotkały się dwa kastraty). Lusia znowu antybiotyk w uszy. To fajnie że u Bartusia jest coraz lepiej i że już się zaczyna mniej bać :loveu::loveu: Quote
ockhama Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 A co tam sobie u Was słychać LACRIMO? Jak nowe łaciate wielgachne maleństwo ;) Quote
ANETTTA Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 cio tam u WAS kochani ..jak łaciate maleństwo ????i reszta łaciatków Quote
LACRIMA Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Cześć. Wczoraj tyle Wam napisałam, ale coś nie chciało mi przejść. Przede wszystkim wszystkiego co w duszy gra dla Wszystkich z okazji Świąt. U nas sielsko i b. rodzinnie. Nasze zwierzaki oczywiście dopieszczone i wymiziane. Teraz, po zimie, mają naprawdę dobrze: duży ogród, las, staw i mój mąż prawie stale gdzieś obok na dworze coś tam majsterkujący. Mąż b. kocha zwierzęta, a Bartka od pierwszej chwili otoczył troskliwą opieką. Bartek w ogóle ma u nas na razie duże fory. Robi się coraz bardziej ruchliwy. Wszędzie go pełno. Chodzi z nosem blisko ziemi i poznaje. W kuchni żadne gotowanie nie może być bez niego, zagląda do szafek, sciąga jedzenie z bufetu (przednie łapy na blacie), zapach jakiejś kiełbasy powoduje staranowanie wszystkiego po drodze, a jakie przepychanki, bo ja kiełbasy nie daję. Już nie jest tak żarłoczny i łapczywy, ale na początku szorował miską i warczał, że było strach, dziewczynki chowały się po kątach. Trochę w życiu musiał głodować. Na razie karmię go trzy razy dziennie po trochu ( raz ręką) i dużo małych przękaseczek z ręki w ciagu dnia. Dobrze kojarzy i zrobił się delikatniejszy. W stosunku do nas wielka maskota, z przewalaniem na grzbiet, mizianiem brzucha itd. Dziewczynek już nie straszy, ale i nie dostrzega. Goni mojego starego kota Zygmunta. W ogóle jest b.źle albo wcale wychowany. Próbuje wchodzić do łóżek. Śmiesznie jest i on wie, że to wygłupy. Dziewczynki są chyba trochę zniesmaczone takim zachowaniem. Niech sobie będzie taki wariat. Nam to wcale nie przeszkadza, a on jest szczęśliwy. Chyba zaczyna nam ufać. Zaopatrzyłam się w dostepną w księgarniach literaturę na wszelkie tematy zwiazane z psami i doszkalam się teoretycznie. Dobrze się podeprzeć. Mało jest o niewidomych. Wczoraj podjechał weterynarz obejrzeć bartkowe jajka po kastacji i dać D3 Lusi (walczę z krzywicą). Bartek pokazał pełne uzębienie, a jajka mnie. Lekarz poradził, żeby za jakiś czas, gdy pies bardziej wyciszy się ściągnąc do niego jakiegoś ludzkiego okulistę z przyrządami i dokładnie zbadać oczy. Ponoć zasady oka takie same, a u nas łatwiej o dobrego okulistę ludzkiego, niż psiego. W zalezności od diagnozy albo W-wa albo dać spokój. Lekarz pochwalił mnie (az spuchłam z dumy) i powiedział, że Bartek trafił z piekła do nieba. Ja mam tutaj zespół czterech b. dobrych weterynarzy i w każdej chwili mogę zadzwonić i się poradzić, co też robię, czasami aż za często. To chyba tyle, bo znowu się rozpisałam. Podpowiedzcie mi dobrą karmę (suchą) dla bernardyna seniora, raczej bez problemów alergicznych. Pozdrawiam gorąco. W razie problemów transportowych kolejnych bid proszę o kontakt. Pa. (Lacrima to po łac. łza, po stracie Kasi) Quote
ockhama Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 [quote name='LACRIMA'][LEFT]... Lekarz pochwalił mnie (az spuchłam z dumy) i powiedział, że Bartek trafił z piekła do nieba. ... To chyba tyle, bo znowu się rozpisałam. Podpowiedzcie mi dobrą karmę (suchą) dla bernardyna seniora, raczej bez problemów alergicznych. :lol: ten Wasz lekarz ma święta rację, to tak na marginesie, nie żebyś "spuchła za mocno" ;) A co do karm to ilu ludzi tyle zdań... ja polecam Purinę Pro Plan Large Bred i lepiej dawać mniej niż Seniora (wg mnie oczywiście, bo tam jak i w Light mało co jest ;)) Quote
Paulina_mickey Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Ale super się czyta takie wieści!!!:multi::loveu: Pozdrawiam serdecznie :buzi: Quote
Maupa4 Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Zobacz tu: http://www.dogomania.pl/forum/f80/fotki-zmiana-regulaminu-objasnienie-zmian-instukcje-prosimy-o-zapoznanie-sie-74179/ w trzecim poście jest dość jasno pokazane co i jak "krok po kroku" ...;) Quote
ANETTTA Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 a ja proponuje sklonowac LACRIMAi jej mężą ...kilka razy ..:evil_lol: co Wy na to ..mamy tyle benków w potrzebie a domków mało ... a tu zamiast domu ..to jeszcze .............psi RAJ .. Quote
LACRIMA Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 [quote name='Maupa4']Zobacz tu: http://www.dogomania.pl/forum/f80/fotki-zmiana-regulaminu-objasnienie-zmian-instukcje-prosimy-o-zapoznanie-sie-74179/ w trzecim poście jest dość jasno pokazane co i jak "krok po kroku" ...;) Ja chyba mało inteligentna jestem. Jutro pogadam z synem. Na razie przesłałam ANETTA prywatnie kilka dzisiejszych zdjęć psiaków. Jeśli pomoże mi podrzucić któreś tutaj to będę b.wdzięczna. Zdjęcia trochę przypadkowe, psy trochę upaćkane. Quote
ANETTTA Posted April 13, 2009 Author Posted April 13, 2009 wrzuc na anetkag@op.pl a ja juz tutaj wrzuce ...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.