Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pianka dzieki :buzi:

Eria moj wychowawca to luzak, ma wlasny zespul i jakos inaczej z nami rozmawia, al czasem potrafi wkurzyc, jak wrocilam z studniowki na wiadomosc juz od niego mnie czekala "dziekuje za kulturalne zachowanie" ja zawsze sie ladnie zachowuje w takich sytuacjach ;) a wlasnie, robil sobie ze mna i z kumela zdjecie towstawie jak mi wysle ;)

  • Replies 7.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='zaba14']No i jedno zdjecie :-(


Żabciu.. :lying: :mdleje: :mdleje:

Bosko !!!! jak Modelka z Modelem :cool3:
Ale wiedziałam że tak będzie :evil_lol: bo Wy wogóle jesteście piękni :cool3: :buzi:

Posted

Lucy milo ze wpadlas ;)
Dawidowi juz mowilam o grillu :lol: a on "Hmm.. mam rozpalic, czy zbudowac ten grill?" :lol: :lol: :lol: :lol: i drugie pytanie "czy Sara bedzie na ogrodku? :evil_lol:

Posted

Z mojej klasy na studniówkę nie idą chyba 3 osoby :roll: Ja oczywiście idę ;) Aniu, wiesz, że ja zadnej imprezy nie przepuszczę :eviltong:
Ach, to solarium :cool3: :evil_lol: Też muszę iśc, ale jeszcze mam troszkę czasu ;)

Posted

zaba14 napisał(a):
Lucy milo ze wpadlas ;)
Dawidowi juz mowilam o grillu :lol: a on "Hmm.. mam rozpalic, czy zbudowac ten grill?" :lol: :lol: :lol: :lol: i drugie pytanie "czy Sara bedzie na ogrodku? :evil_lol:

Hahaha bardzo śmieszne :diabloti: grill jest .. no taki bardzo prosty z Tesco ale jest :cool3: więc Dawid narzędzi nie musi przywozić :evil_lol:
a co do Sary.. ona zazwyczaj siedzi z przodu domu i kontroluje co i jak a my byśmy siedzieli na tyłach... no ale zawsze możemy się dogadać ;) :lol:

Posted

Ulalaaaa, Zaba :cool1::cool3:
Laaadnie, bardzo ladnie. Ja tez mam foto przed wyjsciem, ale niestety w zwyklej formie...nie cyfrowe....Z tym ze ja mialam rok temu studniowke;)

Posted

[quote name='Lucy*']Hahaha bardzo śmieszne :diabloti: grill jest .. no taki bardzo prosty z Tesco ale jest :cool3: więc Dawid narzędzi nie musi przywozić :evil_lol:
a co do Sary.. ona zazwyczaj siedzi z przodu domu i kontroluje co i jak a my byśmy siedzieli na tyłach... no ale zawsze możemy się dogadać ;) :lol:


:evil_lol: :evil_lol: spoko Dawid zrobi pyszne kiełbaski ;)

wiq dzieki ;)

Aneta ale zawsze mozesz zeskanowac :cool3:

Anka elo ;)


wogole to strasznie sie rozleniwiłam nie chce mi się chodzić do szkołki :P

Babka z gegry chyba sie pomyliła i dała mi 3 na półrocze :roll: bo jak z nią gadałam to mówiła że jak chce mieć trzy to musze sprawdzian napisac na porzadna 4, ale nie wyszło... :roll:

a babka z wyszukiwania selekcjonowania i gromadzenia informacji dała mi jeden :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: zawsze miałam 5 u niej :placz: taka kompromitacja, a zeby to poprawic to musze nauczyc sie stos odpowiedzi :roll: nie wiem dlaczego bo w semestrze tego nie było :angryy: a chyba mam poprawiac polrocze... i zrobic baze super.. a ja nie umie :roll: zaraz lece kombinowac co z ta baza, bo poki co mam tylko tabele, ale to akurat banał :roll:

Mikado całymi dniami lezy na parapecie i piszczy ;)

no nic ide tworzyc baze w accessie.. :placz:

Posted

Mikuś jak zawsze ślicznie wygląda, tma aki zadowolony pyszczek.

Współczuję nauki Accessa, też musze sie nauczyć obsługi tego programu na kurs komputerowy, ale to jest cholernie trudne. :(

Posted

racja access jest okropny :roll:

ehh... zawsze jak jestem chora to zarazem wsciekla na nasz kochany narodowy funduch zdrowia... poszłam dziś do lekarza, babka dała mi skierowanie do laryngologa, ale oczywiście pojęcia nie miała gdzie w tym czasie urzęduje taki lekarz, wiec poszłam na slepo a ze zawsze mam pecha to dowiedzialam sie ze akurat tam w piatki lekarza nie ma :roll: :roll: Pani w recepcji rowniez nie miala pojecia gdzie jest czynny laryngolog :roll: -jestem ciekawa czy taka babcie pod laska rowniez wysylaja przez pol miasta na slepo...:angryy: doprosiłam się o nr telefonow.. moja mama zaczeła dzwonic, i albo lekarza nie ma albo "Czy była pani umowiona"-pewnie oczywiscie ja wiedziałam że akurat bede potrzebowac laryngologa-nie? to bardzo mi przykro... ciekawe czy tak przykro bo ja ani jesc, ani pic nie umialam a mowienie sprawiało mi naprawde problem :roll: w koncu mama się doprosiła, pojechałam już sama, ale lekarz oczywiscie ma czas spoznila sie 30 minut :roll: :-( ja juz z goraczka, prawie spiaca czekałam na swoją kolej, po czym dowiedziałam się że musze jechać na ostry dyżu bo to co stało mi się w gardle trzeba natychmiast naciac bo bedzie sie pogarszać, a ona by mi to zrobiła ale jej gabinet nie jest do tego przygotowany :-(
Hm... gdzie jest ostry dyżur? kazała kupić mi swierzą gazete i poczytac :angryy: :angryy: :angryy: zadzwoniłam po ojca, przyjechał po mnie i zawiozł do Gliwic, na całe szczęście tam przyjęto mnie od razu, ale pierwszy raz płakałam jak dziecko :oops: babka nakłuwała mi to miejsce z 6 razy a mimo znieczulenia czulam taki bol ze az nogi mi sie uginały :-( i śliniąca się jak agresywny pies wróciłam do domu. Przepisali mi rowniez zastrzyki domięsniowe, sąsiadka która jest pielegniarka podała mi jeden od zaraz i szczerze wole taki bol niz to co robili mi w szpitalu, jutro jadę do Rudy Śl. na ostry dyzur do kontroli mam nadzieje że juz mi zadnej igły nie będzie wbijać...
także na dziś mam dość :shake:

Posted

Współczuje...
Co do lekarzy mi 2 razy nie rozpoznali złamania ;/ raz palca, raz barku ;/ i kiedyś miałam ponad 40 stopni gorączki, czekałam 2 godziny pod gabinetem, po czym babka mi powiedziała, że mam czekać do 19 - była wtedy 16, bo wtedy ma wolne miejsce i może mnie przyjać..

Posted

Korenia napisał(a):
Współczuje...
Co do lekarzy mi 2 razy nie rozpoznali złamania ;/ raz palca, raz barku ;/ i kiedyś miałam ponad 40 stopni gorączki, czekałam 2 godziny pod gabinetem, po czym babka mi powiedziała, że mam czekać do 19 - była wtedy 16, bo wtedy ma wolne miejsce i może mnie przyjać..



:roll: :roll: :roll: im chyba trzeba po prostu zemdleć... :shake:

Anetta czekam z niecierpliwoscia na foteczki :)

Dziś Miki został pochwalony przez moją sąsiadke jaki on grzeczny, śliczny, malutki i siwiutki :loveu: a jest sie czym chwalic bo ta Pani ma straszne wymagania co do mieszkancow tego bloku ;) także rudy został wygłaskany, a ja dostałam zastrzyk w tyłek.. coż za sprawiedliwość :diabloti:

Posted

zaba14 napisał(a):

a babka z wyszukiwania selekcjonowania i gromadzenia informacji dała mi jeden :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: zawsze miałam 5 u niej :placz: taka kompromitacja, a zeby to poprawic to musze nauczyc sie stos odpowiedzi :roll: nie wiem dlaczego bo w semestrze tego nie było :angryy: a chyba mam poprawiac polrocze... i zrobic baze super.. a ja nie umie :roll: zaraz lece kombinowac co z ta baza, bo poki co mam tylko tabele, ale to akurat banał :roll:

:-o Z 5 na 1? Jakas dziwna jest ta babka:roll:
Powodzenia w robieniu tej jakiejś bazy.

zaba14 napisał(a):

ehh... zawsze jak jestem chora to zarazem wsciekla na nasz kochany narodowy funduch zdrowia... poszłam dziś do lekarza, babka dała mi skierowanie do laryngologa, ale oczywiście pojęcia nie miała gdzie w tym czasie urzęduje taki lekarz, wiec poszłam na slepo a ze zawsze mam pecha to dowiedzialam sie ze akurat tam w piatki lekarza nie ma :roll: :roll: Pani w recepcji rowniez nie miala pojecia gdzie jest czynny laryngolog :roll: -jestem ciekawa czy taka babcie pod laska rowniez wysylaja przez pol miasta na slepo...:angryy: doprosiłam się o nr telefonow.. moja mama zaczeła dzwonic, i albo lekarza nie ma albo "Czy była pani umowiona"-pewnie oczywiscie ja wiedziałam że akurat bede potrzebowac laryngologa-nie? to bardzo mi przykro... ciekawe czy tak przykro bo ja ani jesc, ani pic nie umialam a mowienie sprawiało mi naprawde problem :roll: w koncu mama się doprosiła, pojechałam już sama, ale lekarz oczywiscie ma czas spoznila sie 30 minut :roll: :-( ja juz z goraczka, prawie spiaca czekałam na swoją kolej, po czym dowiedziałam się że musze jechać na ostry dyżu bo to co stało mi się w gardle trzeba natychmiast naciac bo bedzie sie pogarszać, a ona by mi to zrobiła ale jej gabinet nie jest do tego przygotowany :-(
Hm... gdzie jest ostry dyżur? kazała kupić mi swierzą gazete i poczytac :angryy: :angryy: :angryy: zadzwoniłam po ojca, przyjechał po mnie i zawiozł do Gliwic, na całe szczęście tam przyjęto mnie od razu, ale pierwszy raz płakałam jak dziecko :oops: babka nakłuwała mi to miejsce z 6 razy a mimo znieczulenia czulam taki bol ze az nogi mi sie uginały :-( i śliniąca się jak agresywny pies wróciłam do domu. Przepisali mi rowniez zastrzyki domięsniowe, sąsiadka która jest pielegniarka podała mi jeden od zaraz i szczerze wole taki bol niz to co robili mi w szpitalu, jutro jadę do Rudy Śl. na ostry dyzur do kontroli mam nadzieje że juz mi zadnej igły nie będzie wbijać...
także na dziś mam dość :shake:

U mnie też lekarze nie lepsi w zeszłym roku miałam podobne doświadczenia. Dlatego juz nie chodze do lekarza. Albo chodze do szkoły chora, albo lecze sie sama w domu.
Życze ci zdrówka:calus:

Posted

:angryy: o cieniu....to miałaś przeżycia :angryy: :angryy: ja tez jk zachoruję to lekarz to ostateczność, bo jak mam godzinami przesiadywać w tych poczekalniach....wrrrrrrrr :angryy:
trzymaj się tam jakoś !;)

Posted

Co do zastrzyku w tyłek... to ja dostałam jak mnie osa użądliła... szłam sobie i nagle taka piiiiiiiiiiiiiiii przyleciała i mnie użądliła w ucho do tego byłam w szczerym polu i 15 min szłam do domu z żagłem w uchu ;/- niestety okazało się, że jestem uczulona....

Posted

Wspolczuje z ta wizyta u lekarza:shake:
Ja u laryngologa bywam conajmiej raz w miesiacu bo mi uszy szwankuja po operacji ktora spiepszyli i slysze na jedno ucho jak 100letnia babcia:shake: Nienawidze lekarzy:roll:

Posted

Korenia napisał(a):
Co do zastrzyku w tyłek... to ja dostałam jak mnie osa użądliła... szłam sobie i nagle taka piiiiiiiiiiiiiiii przyleciała i mnie użądliła w ucho do tego byłam w szczerym polu i 15 min szłam do domu z żagłem w uchu ;/- niestety okazało się, że jestem uczulona....


mnie w te wakacje uzadliła, ale na całe szczęście ja nie mam uczulenia...

Kara Ty na jedno ucho a ja mam jedno oko nie tegies :lol:

byłam w szpitalu na całe szczęście nic mi nie robili :multi: ale po wyleczeniu powinnam wyciac migdałki. No nic ide sie polozyc ;)

Posted

Ślicznie wyglądaliście :lol: (o studniówce piszę, wiem, że to dawno temu było, ale ja ostatnio rzadko tu bywam :oops:)
Dużo zdrówka życzę ;)

Posted

Lucy tak czuje się już lepiej :P
Jutro jade do kontroli do laryngologa ale to juz po znajomości bo znow chcieli mi wyznaczyc termin het het daleko ;)

u rudaska wszystko ok :P ale dalej buntuje sie przy podawaniu tabletki :eviltong: tyle juz to trwa a on sie nie przyzwyczaja ;) lezy całymi dniami na parapecie ;) jakis dziwny :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...