zaba14 Posted January 14, 2007 Author Posted January 14, 2007 Pianka dzieki :buzi: Eria moj wychowawca to luzak, ma wlasny zespul i jakos inaczej z nami rozmawia, al czasem potrafi wkurzyc, jak wrocilam z studniowki na wiadomosc juz od niego mnie czekala "dziekuje za kulturalne zachowanie" ja zawsze sie ladnie zachowuje w takich sytuacjach ;) a wlasnie, robil sobie ze mna i z kumela zdjecie towstawie jak mi wysle ;) Quote
Lucy* Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 [quote name='zaba14']No i jedno zdjecie :-( Żabciu.. :lying: :mdleje: :mdleje: Bosko !!!! jak Modelka z Modelem :cool3: Ale wiedziałam że tak będzie :evil_lol: bo Wy wogóle jesteście piękni :cool3: :buzi: Quote
Lucy* Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 zaba14 napisał(a):... a styl luzacki to ja raczej mam ;) No dokładnie .. na spacery w takich kieckach nie chodzi ;) :evil_lol: Quote
zaba14 Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 Lucy milo ze wpadlas ;) Dawidowi juz mowilam o grillu :lol: a on "Hmm.. mam rozpalic, czy zbudowac ten grill?" :lol: :lol: :lol: :lol: i drugie pytanie "czy Sara bedzie na ogrodku? :evil_lol: Quote
Mysia_ Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Z mojej klasy na studniówkę nie idą chyba 3 osoby :roll: Ja oczywiście idę ;) Aniu, wiesz, że ja zadnej imprezy nie przepuszczę :eviltong: Ach, to solarium :cool3: :evil_lol: Też muszę iśc, ale jeszcze mam troszkę czasu ;) Quote
Lucy* Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 zaba14 napisał(a):Lucy milo ze wpadlas ;) Dawidowi juz mowilam o grillu :lol: a on "Hmm.. mam rozpalic, czy zbudowac ten grill?" :lol: :lol: :lol: :lol: i drugie pytanie "czy Sara bedzie na ogrodku? :evil_lol: Hahaha bardzo śmieszne :diabloti: grill jest .. no taki bardzo prosty z Tesco ale jest :cool3: więc Dawid narzędzi nie musi przywozić :evil_lol: a co do Sary.. ona zazwyczaj siedzi z przodu domu i kontroluje co i jak a my byśmy siedzieli na tyłach... no ale zawsze możemy się dogadać ;) :lol: Quote
wiq Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 slicznie wygladalas:p a ja nie ide, bo nie lubie:evil_lol: spędów:evil_lol: Quote
anetta Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Ulalaaaa, Zaba :cool1::cool3: Laaadnie, bardzo ladnie. Ja tez mam foto przed wyjsciem, ale niestety w zwyklej formie...nie cyfrowe....Z tym ze ja mialam rok temu studniowke;) Quote
zaba14 Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 [quote name='Lucy*']Hahaha bardzo śmieszne :diabloti: grill jest .. no taki bardzo prosty z Tesco ale jest :cool3: więc Dawid narzędzi nie musi przywozić :evil_lol: a co do Sary.. ona zazwyczaj siedzi z przodu domu i kontroluje co i jak a my byśmy siedzieli na tyłach... no ale zawsze możemy się dogadać ;) :lol: :evil_lol: :evil_lol: spoko Dawid zrobi pyszne kiełbaski ;) wiq dzieki ;) Aneta ale zawsze mozesz zeskanowac :cool3: Anka elo ;) wogole to strasznie sie rozleniwiłam nie chce mi się chodzić do szkołki :P Babka z gegry chyba sie pomyliła i dała mi 3 na półrocze :roll: bo jak z nią gadałam to mówiła że jak chce mieć trzy to musze sprawdzian napisac na porzadna 4, ale nie wyszło... :roll: a babka z wyszukiwania selekcjonowania i gromadzenia informacji dała mi jeden :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: zawsze miałam 5 u niej :placz: taka kompromitacja, a zeby to poprawic to musze nauczyc sie stos odpowiedzi :roll: nie wiem dlaczego bo w semestrze tego nie było :angryy: a chyba mam poprawiac polrocze... i zrobic baze super.. a ja nie umie :roll: zaraz lece kombinowac co z ta baza, bo poki co mam tylko tabele, ale to akurat banał :roll: Mikado całymi dniami lezy na parapecie i piszczy ;) no nic ide tworzyc baze w accessie.. :placz: Quote
Kati Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Mikuś jak zawsze ślicznie wygląda, tma aki zadowolony pyszczek. Współczuję nauki Accessa, też musze sie nauczyć obsługi tego programu na kurs komputerowy, ale to jest cholernie trudne. :( Quote
zaba14 Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 racja access jest okropny :roll: ehh... zawsze jak jestem chora to zarazem wsciekla na nasz kochany narodowy funduch zdrowia... poszłam dziś do lekarza, babka dała mi skierowanie do laryngologa, ale oczywiście pojęcia nie miała gdzie w tym czasie urzęduje taki lekarz, wiec poszłam na slepo a ze zawsze mam pecha to dowiedzialam sie ze akurat tam w piatki lekarza nie ma :roll: :roll: Pani w recepcji rowniez nie miala pojecia gdzie jest czynny laryngolog :roll: -jestem ciekawa czy taka babcie pod laska rowniez wysylaja przez pol miasta na slepo...:angryy: doprosiłam się o nr telefonow.. moja mama zaczeła dzwonic, i albo lekarza nie ma albo "Czy była pani umowiona"-pewnie oczywiscie ja wiedziałam że akurat bede potrzebowac laryngologa-nie? to bardzo mi przykro... ciekawe czy tak przykro bo ja ani jesc, ani pic nie umialam a mowienie sprawiało mi naprawde problem :roll: w koncu mama się doprosiła, pojechałam już sama, ale lekarz oczywiscie ma czas spoznila sie 30 minut :roll: :-( ja juz z goraczka, prawie spiaca czekałam na swoją kolej, po czym dowiedziałam się że musze jechać na ostry dyżu bo to co stało mi się w gardle trzeba natychmiast naciac bo bedzie sie pogarszać, a ona by mi to zrobiła ale jej gabinet nie jest do tego przygotowany :-( Hm... gdzie jest ostry dyżur? kazała kupić mi swierzą gazete i poczytac :angryy: :angryy: :angryy: zadzwoniłam po ojca, przyjechał po mnie i zawiozł do Gliwic, na całe szczęście tam przyjęto mnie od razu, ale pierwszy raz płakałam jak dziecko :oops: babka nakłuwała mi to miejsce z 6 razy a mimo znieczulenia czulam taki bol ze az nogi mi sie uginały :-( i śliniąca się jak agresywny pies wróciłam do domu. Przepisali mi rowniez zastrzyki domięsniowe, sąsiadka która jest pielegniarka podała mi jeden od zaraz i szczerze wole taki bol niz to co robili mi w szpitalu, jutro jadę do Rudy Śl. na ostry dyzur do kontroli mam nadzieje że juz mi zadnej igły nie będzie wbijać... także na dziś mam dość :shake: Quote
anetta Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 :shocked!: to jakis horror :shocked!: :calus: Co do moich fot przed studniowka to juz dalam do zeskanowania, ale nie wiem kiedy bede je miec...:shake: Quote
Korenia Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Współczuje... Co do lekarzy mi 2 razy nie rozpoznali złamania ;/ raz palca, raz barku ;/ i kiedyś miałam ponad 40 stopni gorączki, czekałam 2 godziny pod gabinetem, po czym babka mi powiedziała, że mam czekać do 19 - była wtedy 16, bo wtedy ma wolne miejsce i może mnie przyjać.. Quote
leemonca Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 wiesz, to jest jak opowieść z sitkomu "Daleko od noszy" - niestety :mad: Quote
zaba14 Posted January 20, 2007 Author Posted January 20, 2007 Korenia napisał(a):Współczuje... Co do lekarzy mi 2 razy nie rozpoznali złamania ;/ raz palca, raz barku ;/ i kiedyś miałam ponad 40 stopni gorączki, czekałam 2 godziny pod gabinetem, po czym babka mi powiedziała, że mam czekać do 19 - była wtedy 16, bo wtedy ma wolne miejsce i może mnie przyjać.. :roll: :roll: :roll: im chyba trzeba po prostu zemdleć... :shake: Anetta czekam z niecierpliwoscia na foteczki :) Dziś Miki został pochwalony przez moją sąsiadke jaki on grzeczny, śliczny, malutki i siwiutki :loveu: a jest sie czym chwalic bo ta Pani ma straszne wymagania co do mieszkancow tego bloku ;) także rudy został wygłaskany, a ja dostałam zastrzyk w tyłek.. coż za sprawiedliwość :diabloti: Quote
Pianka Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 zaba14 napisał(a): a babka z wyszukiwania selekcjonowania i gromadzenia informacji dała mi jeden :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: zawsze miałam 5 u niej :placz: taka kompromitacja, a zeby to poprawic to musze nauczyc sie stos odpowiedzi :roll: nie wiem dlaczego bo w semestrze tego nie było :angryy: a chyba mam poprawiac polrocze... i zrobic baze super.. a ja nie umie :roll: zaraz lece kombinowac co z ta baza, bo poki co mam tylko tabele, ale to akurat banał :roll: :-o Z 5 na 1? Jakas dziwna jest ta babka:roll: Powodzenia w robieniu tej jakiejś bazy. zaba14 napisał(a): ehh... zawsze jak jestem chora to zarazem wsciekla na nasz kochany narodowy funduch zdrowia... poszłam dziś do lekarza, babka dała mi skierowanie do laryngologa, ale oczywiście pojęcia nie miała gdzie w tym czasie urzęduje taki lekarz, wiec poszłam na slepo a ze zawsze mam pecha to dowiedzialam sie ze akurat tam w piatki lekarza nie ma :roll: :roll: Pani w recepcji rowniez nie miala pojecia gdzie jest czynny laryngolog :roll: -jestem ciekawa czy taka babcie pod laska rowniez wysylaja przez pol miasta na slepo...:angryy: doprosiłam się o nr telefonow.. moja mama zaczeła dzwonic, i albo lekarza nie ma albo "Czy była pani umowiona"-pewnie oczywiscie ja wiedziałam że akurat bede potrzebowac laryngologa-nie? to bardzo mi przykro... ciekawe czy tak przykro bo ja ani jesc, ani pic nie umialam a mowienie sprawiało mi naprawde problem :roll: w koncu mama się doprosiła, pojechałam już sama, ale lekarz oczywiscie ma czas spoznila sie 30 minut :roll: :-( ja juz z goraczka, prawie spiaca czekałam na swoją kolej, po czym dowiedziałam się że musze jechać na ostry dyżu bo to co stało mi się w gardle trzeba natychmiast naciac bo bedzie sie pogarszać, a ona by mi to zrobiła ale jej gabinet nie jest do tego przygotowany :-( Hm... gdzie jest ostry dyżur? kazała kupić mi swierzą gazete i poczytac :angryy: :angryy: :angryy: zadzwoniłam po ojca, przyjechał po mnie i zawiozł do Gliwic, na całe szczęście tam przyjęto mnie od razu, ale pierwszy raz płakałam jak dziecko :oops: babka nakłuwała mi to miejsce z 6 razy a mimo znieczulenia czulam taki bol ze az nogi mi sie uginały :-( i śliniąca się jak agresywny pies wróciłam do domu. Przepisali mi rowniez zastrzyki domięsniowe, sąsiadka która jest pielegniarka podała mi jeden od zaraz i szczerze wole taki bol niz to co robili mi w szpitalu, jutro jadę do Rudy Śl. na ostry dyzur do kontroli mam nadzieje że juz mi zadnej igły nie będzie wbijać... także na dziś mam dość :shake: U mnie też lekarze nie lepsi w zeszłym roku miałam podobne doświadczenia. Dlatego juz nie chodze do lekarza. Albo chodze do szkoły chora, albo lecze sie sama w domu. Życze ci zdrówka:calus: Quote
eria Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 :angryy: o cieniu....to miałaś przeżycia :angryy: :angryy: ja tez jk zachoruję to lekarz to ostateczność, bo jak mam godzinami przesiadywać w tych poczekalniach....wrrrrrrrr :angryy: trzymaj się tam jakoś !;) Quote
Korenia Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Co do zastrzyku w tyłek... to ja dostałam jak mnie osa użądliła... szłam sobie i nagle taka piiiiiiiiiiiiiiii przyleciała i mnie użądliła w ucho do tego byłam w szczerym polu i 15 min szłam do domu z żagłem w uchu ;/- niestety okazało się, że jestem uczulona.... Quote
KaRa_ Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Wspolczuje z ta wizyta u lekarza:shake: Ja u laryngologa bywam conajmiej raz w miesiacu bo mi uszy szwankuja po operacji ktora spiepszyli i slysze na jedno ucho jak 100letnia babcia:shake: Nienawidze lekarzy:roll: Quote
zaba14 Posted January 20, 2007 Author Posted January 20, 2007 Korenia napisał(a):Co do zastrzyku w tyłek... to ja dostałam jak mnie osa użądliła... szłam sobie i nagle taka piiiiiiiiiiiiiiii przyleciała i mnie użądliła w ucho do tego byłam w szczerym polu i 15 min szłam do domu z żagłem w uchu ;/- niestety okazało się, że jestem uczulona.... mnie w te wakacje uzadliła, ale na całe szczęście ja nie mam uczulenia... Kara Ty na jedno ucho a ja mam jedno oko nie tegies :lol: byłam w szpitalu na całe szczęście nic mi nie robili :multi: ale po wyleczeniu powinnam wyciac migdałki. No nic ide sie polozyc ;) Quote
BORA Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Ślicznie wyglądaliście :lol: (o studniówce piszę, wiem, że to dawno temu było, ale ja ostatnio rzadko tu bywam :oops:) Dużo zdrówka życzę ;) Quote
Lucy* Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 MOJA UKOCHANA ŻABCIU CZY CZUJESZ SIĘ JUŻ LEPIEJ ?? :p Quote
zaba14 Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Lucy tak czuje się już lepiej :P Jutro jade do kontroli do laryngologa ale to juz po znajomości bo znow chcieli mi wyznaczyc termin het het daleko ;) u rudaska wszystko ok :P ale dalej buntuje sie przy podawaniu tabletki :eviltong: tyle juz to trwa a on sie nie przyzwyczaja ;) lezy całymi dniami na parapecie ;) jakis dziwny :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.