zaba14 Posted May 7, 2013 Author Posted May 7, 2013 Dziękujemy za pozdrowienia :) Zagapiłam się z zamówieniem karmy dla Miyi...i musiałam jechać do sklepu stacjonarnego... paranoja za zwykłego royala chcieli 67euro... kupiłam 2kgkarmy James Wellbeloved i muszę zamówić Josere z neta :P :P przyszła do nas piłka i obróżka z rogza :P a w sobotę lecimy z TZtem do PL na komunię ;) Quote
YxNinaxY Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 zaba14 napisał(a):Dziękujemy za pozdrowienia :) Zagapiłam się z zamówieniem karmy dla Miyi...i musiałam jechać do sklepu stacjonarnego... paranoja za zwykłego royala chcieli 67euro... kupiłam 2kgkarmy James Wellbeloved i muszę zamówić Josere z neta :P :P przyszła do nas piłka i obróżka z rogza :P a w sobotę lecimy z TZtem do PL na komunię ;) Miyka leci z Wami? Quote
Vectra Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 YxNinaxY napisał(a):Miyka leci z Wami? fundować psu lot w luku bagażowym ? Miya pewno zostanie ze znajomymi w swoim domku :) Quote
zaba14 Posted May 10, 2013 Author Posted May 10, 2013 Mieszkamy z siostrą mojego faceta i ona zawsze z nią zostaje jeśli z nami nie leci ;) ew. jeśli zdarzają sie wspólne wakacje to myślimy co zrobić z psem ;) zawsze była u znajomych ale teraz chyba wyjeżdzają do Niemiec wiec będziemy się martwić później :P a siostra mojego Tzta bez problemu nadaje się na opiekuna staffika ;) nawet jak ma dziecko do pilnowania... :D Poza tym lecimy tylko na 4 dni i tak jak Vectra napisała nie wsadziłabym jej do loku bagażowego.. wolałabym spędzić 3 dni w samochodzie z nią niż martwić się co ona przeżywa pod pokładem ;) nie wspominając, że chyba tylko LOT zabiera zwierzęta :D i to nie z naszego najbliższego lotniska ;) Quote
YxNinaxY Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 No ja raczej też bym tego swoim ciapkom nie zrobiła. Jakie to cholernie niesprawiedliwe, że te kurduple mikro mogą latać w kabinie a te, co już nieco bardziej psa przypominają nie mogą.. Z promami też lipa, bo albo pies ma zostać w samochodzie albo może iść do "hoteliku" gdzie z tego co wyczytałam, bród i hałas.. Co do tego jaka linia lotnicza zabiera zwierzaki to się nie wypowiem, bo nie wiem dokładnie, wiem tylko, że cena za lot zwierzaka też jest "oszałamiająca" Quote
Vectra Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 to nie jest kwestia sprawiedliwości , tylko bezpieczeństwa lotu. a pieski małe do bodaj 10 kg z kontenerkiem , też nie śmigają po pokładzie ani na kolanach , tylko muszą siedzieć w klatce na promie w samochodzie ? absolutny zakaz jest by żywe coś było na pokładzie gdzie są auta ... dużo zależy od promu , bo ja akurat podróżowałam z psem promem i siedział ze mną w kabinie .... sralnik dla psów jest przygotowany tylko nie wsie promy są przystosowane do przewozu zwierząt Quote
YxNinaxY Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 no ja czytałam, że na promie do UK psy mają być w samochodzie, w klatce lub własnie w tym hotelu ( jak się dobrze postarasz to psa przemycisz do kabiny). A maluchy wraz z kontenerem bodajże do 8 kg na pokładzie samolotu. Teoretycznie powinny być całą drogę w kontenerku ale po starcie spokojnie można je wyjąć i wziąć na kolanka z tego co czytałam ;) sama nigdy nie leciałam ze zwierzakami więc nie wiem. poza tym nawet nie wiem czy mogłabym Huntera do UK przytachać bo tu jakieś śmieszne zakazy są.. pełno staffików a asta mieć nie możesz, bo pity i do nich podobne zakazane :-| edit. właśnie znalazłam, że kanary mają wstęp na wyspy ;) Quote
omry Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 Ja płynęłam do Szwecji i psów na pokładzie było sporo. Normalnie mogły przebywać w kabinach i nikt nie miał z tym problemu. Mój TŻ nie może się na Miyę napatrzeć :razz: Quote
Vectra Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 Ja też miałam na myśli podróż do Szwecji :) nic nie trzeba było przemycać. Pies był legalnie. Lot z Hiszpanii Luftganzą ... niestety pies musiał być w kontenerze cały lot. Tanie linie lotniczne , nie przewożą wcale psów. PS dziwne żeby w kraju rasy , staffik był zakazany :diabloti: Quote
YxNinaxY Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 No tak, ale dlaczego amstaff? też ma w nazwie staffordshire.. :P Quote
Vectra Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 YxNinaxY napisał(a):No tak, ale dlaczego amstaff? też ma w nazwie staffordshire.. :P ale amstaff nie jest rasą pochodzącą z Anglii :) a nazwę zawdzięcza od tego , że pochodzi od staffika .... ma w nazwie staffordshire , ale nie ma bull :diabloti: Quote
YxNinaxY Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 Vectra napisał(a):ale amstaff nie jest rasą pochodzącą z Anglii :) a nazwę zawdzięcza od tego , że pochodzi od staffika .... ma w nazwie staffordshire , ale nie ma bull :diabloti: no ok, co nie zmienia faktu, że wyznaczanie jakie rasy mają wstęp to czysty idiotyzm :P Quote
Vectra Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 YxNinaxY napisał(a):no ok, co nie zmienia faktu, że wyznaczanie jakie rasy mają wstęp to czysty idiotyzm :P w wielu krajach jest zakaz posiadania asta i pita .. wiele krajów też go zniosło ... W Holandii od groma jest już astmanów ;) Quote
zaba14 Posted May 11, 2013 Author Posted May 11, 2013 Gdzies czytalam ze pies moze byc w kabinie na promie ;) u nas trudniej troche bo aby dostac sie do PL czekaja nas dwa promy lub jeden dlugi prosto fo Francji 11h ;) ale ja do PL nie wracam :) raczej inna zniana mi sie marzy :) Quote
Korenia Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 W Polferries pies płynie normalnie w kabinie :) Z tego co pamiętam, 4 kabiny na pokładzie są przystosowane do przewożenia zwierząt ;) Quote
zaba14 Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 a my już z powrotem... szybko mineło ;) Miyunia jednak się stęskniła bo przez dwa dni strasznie się tuliła ;) a ona nie jest takim typem psa który uwielbia się tulić :(( no ale już jej przeszło i wróciła do swojego "ja" :) Quote
Luzia Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 musicie częściej wyjeżdżać to będzie się częściej tulić :lol: Quote
anetta Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Na promie Stena Line są specjalne wc dla psiaków. Pies siedzi w kabinie, razem ze swoimi. Jak wracałyśmy do PL to kabina miała materac i michę dla psa, ale i tak suczka spała na łóżku :diabloti: to nic że mało który chciał się tam załatwiać :eviltong: Jak płynęłyśmy w jedną jak i w drugą mańkę to całkiem sporo było psiaków. Quote
Aleks89 Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Kaja by się tam wysikała na komende ,a jak Kaja zrobi to Luc po niej poprawia ZAWSZE:evil_lol: Quote
YxNinaxY Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 już to widzę jak Hunter idzie robić kupkę w wyznaczone miejsce o Sanhezie już nie wspomnę :diabloti: Quote
Korenia Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 YxNinaxY napisał(a):już to widzę jak Hunter idzie robić kupkę w wyznaczone miejsce o Sanhezie już nie wspomnę :diabloti: To raczej chodzi o siku ;) Przez 10 godzin z kupą pies wytrzyma, z siku już gorzej ;) Quote
YxNinaxY Posted May 23, 2013 Posted May 23, 2013 wszystko jedno czy kupa czy siku i tak pewnie by nie skorzystał :P Quote
Rinuś Posted May 23, 2013 Posted May 23, 2013 Powinni w takie miejsca polać siki z cieczką to każdy pies by tam zaczął lać :diabloti: jak jeden by olał to potem już by szło gładko :evil_lol: Quote
Aleks89 Posted May 23, 2013 Posted May 23, 2013 I suki wtedy też zaznaczą:evil_lol:Gorzej ,że większość psów trzeba by wyciągać siłą:evil_lol: Quote
zaba14 Posted May 23, 2013 Author Posted May 23, 2013 Miya wytrzymalaby i 12h bez siku :) watpie aby zalatwils sie na promie ;) chociaz wolalabym aby sikala niz okazaliby sie ze ma chorobe morska :)))) . Wczoraj mielismy swietny dzien , cieplo bylo i w sumie caly dzien na zewnatrz pies mi wieczorem tak padl ze nawet nie chcial isc na siku wieczorem :) no ale poranny dlugo spacer potem 2h z jajem, potem 2h na plazy biegala za kamieniami nawet plynela!!! Ale dziwny ma styl ;) bo duupa jeh wyplywa na wierzch a glowa sie podtapia ;))) no i 4km biegu i spokoj w domu :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.