Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 7.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuje jeszcze raz za życzenia :-)

U nas niestety pod górkę, za tydzień lecę na wesele brata.. a mój ukochany chłop tydzień temu poszedł grać w piłkę i zrobił sobie coś z kolanem, nie wygląda to ciekawie, trzy strzykawki krwi wyciągneli mu w kolana, poszliśmy na rezonans, i jutro idziemy obgadać te zdjęcia, o co chodzi... nie może chodzić. leży z tą nogą, a przez to działa mi jeszcze bardziej na nerwy.. :D zrób to... przynieś to... aaaa... :P oszaleć można.. mam nadzieje, że będzie mógł lecieć ze mną na to wesele... bo się załamie już totalnie ;) a przez tą sytuacje pierwszy raz musiałam umyć i odkurzyć samochód :D :D się przy tym napociłam... :D a w tym cholernym kraju oczywiscie po umyciu samochodu musiało zacząć lać ... :D przy ostatnim siedzeniu gdy odkurzałam, było takie oberwanie chmury że dobrze, że mnie prąd nie trzasnął z tym odkurzaczem.. :P no ale mu już po mokrym spacerze, wiec auto wróciło do staniu poprzedniego haha... :D

a to kaczucha którą Miya dostała na urodziny, kaczucha już w śmieciach, nie wiem czy kupiłam uszkodzną, czy ona przecieła na wierzchu tą kaczkę... potem połknęła troszkę waty w niej to prawie zeszłam na zawał... ;[





Posted

Ojej współczuje twojemu facetowi z kolanem. Łączę się w bólu gdyż też jestem kaleką z tego powodu i czeka mnie operacyjka z wkręcaniem śrub w kości włącznie :lol: Mam nadzieję, że w jego przypadku, jeśli to pierwsza kontuzja (ja miałam 3 poważne + kilka mniej ;) ) będzie wszystko ok. Tj. nie zerwane wiązadła... Dać znać jutro :)

Posted

spóźnione 100 lat w zdrowiu dla solenizantki :BIG:


na temat kolan i płynów w nich zawartych po uprawianiu zdrowia znaczy sportu cosik wiem ;)
w zeszłym roku jak mój Młodszy rozwalił kolano to osiem razy ściągali krwisty płyn ze stawu ... później jesienią powtórka i w tym roku w czerwcu znowu

jak raz "się sypnie" to kontuzja wraca ... na następne grania stabilizator z zegarami trzeba zakładać i będzie git ;)

obstawiam naderwanie więzadła pobocznego lub naderwanie łąkotki lub zerwanie troczka ... jeśli łąkotka to raczej będą musieli usunąć fragment

sam uraz kolana to pikuś w porównaniu z jojczącym facetem w pozycji horyzontalnej ;)

zdrówka życzymy wszystkim a dla "uszkodzonego" polecamy ARTHRYL http://www.doz.pl/leki/p2298-Arthryl_proszek - 1 saszetka dziennie przez trzy miesiące później przerwa

Posted

Dzięki dziewczyny ;)
częściowo zerwane więzadło, więc nie jest źle, no chyba że chciałby tak poważnie uprawiać boks to musiałby przejść wszczepienie implantu, ale jeśli chce zakończyć na treningach to po wyleczeniu może wrócić do treningu (w piłkę poszedł grać od tak... bo nie mieli graczy :D ) do Polski nie leci, będzie miał rehabilitację, lekarz mu odradził, no chyba że naprawdę by musiał to droga wolna, ale to bez sensu, męczyć się w samolocie -a tak to mam wrażenie że bydło lata, a nie ludzie.... a wesele? non sens... zalecany w niedługim czsie basen i rowerek.. może wróci do pracy pod koniec września, a może nie... z tym jojczeniem to racja.. :)

Posted

No tak... Musi teraz baaardzo uważać na nogę, tj. nie tylko teraz ale przez całe życie. Ja po pierwszym urazie nie uważałam i dorobiłam się dwóch kolejnych i mam całkowicie zerwane wiązadło poboczne, naderwane rzepki i odłupaną samą rzepkę :p Po jednym urazie, następne przychodzą dużo łatwiej, bo kolano już nie jest tak stabilne jak było. Stabilizator, stabilizator i jeszcze raz stabilizator. To prawdziwy przyjaciel kolanowych kalek :lol:

Posted

Hej

Wszystkiego naj, dla Miyjki ;)
My mamy tą kaczuchę, Lena ją kiedyś miała i tez szybko podziurawiła kaczkę na plecach.
Teraz też ja kupiłam ale dostaje ja na chwilkę, bo ma świetny dźwięk i psy ją kochają :D

  • 2 weeks later...
Posted

hej dawno mnie nie było :P:P
u nas jako tako, chłop dochodzi do siebie, ale do pracy nie chodzi, z psem nie wyjdzie... dopiero dziś zaczął chodzić bez kul.. pewnie jeszcze z 3 tygodnie za nim wróci do jako takiej formy.. Miya za to ma przekichane, bo tylko ja ją wyprowadzam, a gdy pracuję w sumie jestem w stanie zrobić to tylko raz :/ do tego pogoda coś sie psuje więc w ogóle nie chce się wychodzić z domu...W Polsce byłam tydzień, na weselu brata, swietnie się wybawiłam :) przy okazji zalałam sobie telefon, Miya pogryzła kartę pamięci do aparatu..uroczo :)
pozdrawiamy :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...