Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 7.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hej, ja już od kilku dni w Polsce, Miya jakoś to znosi, aczkolwiek ponoć tęskni, a mnie żal że musiałam ją zostawić :( ale za 2 tygodnie już wracam z powrotem :) jeszcze niczego nie zniszczyła, aż jestem w szoku :) bo ona na stres tak reaguje :/

Posted

Angi a Tobie co? :P

Vilena, imię nadał jej mój TZt ja szczerze nie chciałam :) wolałam Vege, ale teraz to już moja kochana Mijunia i jak by mogło być inaczej hihi :) boedactwo ponoć tęskni strasznie :( ale ja za nią również, siostra mojego TZta mówi że najbardziej to ją boli to że wieczorem jak już idzie spać to musi ją zamknąć w pokoju ( naszym tam gdzie zawsze śpi ;) ) no ale o dziwo nic nie poryzła, a o to się martwiłam, więc chyba nie ma tak źle, jest u siebie w domu w sumie dobrze że nie oddałam jej do hotelu bo dopiero mogłaby tęsknić :(

Musze się pochwalić że jazda samochodem spodobała mi się ;) jestem po 3,5h jazd i jest już spoko, na początku nie rozumiałam po co te biegi, kiedy i jak je zmianiać, zamiast 2, wskakiwała mi 4... a kurde nie można jechac ciagle na 2 <lol> dziś już to opanowałam, ale zeby nie było za różowo to pod koniec jazd dziś, przy cofaniu walnełam w latarnie.. dobrze że nas instruktor jest taki opanowany.. sam jej nie zauważył :D :D ale delikatne puknięcie wiec auto nie ruszone hehe :D przede mną dziś kolejne 1,5h jazd.. :)

Posted

e no co ty... :P ja nie miałam prawdziwej zimy w IRL więc, nawet fajnie że jest śnieg :P ale mama mi mowiła że w Zabrzu nie ma dużo, za to tutaj pod Wawą z 20cm :D

Posted

No prosze to Ty jeszcze dobrze nie dojechalas do PL i juz robisz kurs?:lol: Niezla jestes:evil_lol: Ale sie pogubilam, odkad przyjechalas do PL jestes pod wawa czy w domu? Kurs robisz gdzie? I gdzie pod ta wawa jestes:cool3:

Posted

Hej Agnes ;) moja droga do Polski była dość skomplikowana :) miałam bezpośrednio przylecieć do Warszawy, ale z mojego kochanego lotniska w Cork, odwołano loty wizzairem do stolicy :( musiałabym lecieć z Dublina, ale bilety autokarowe, noclegi i jeszcze dojazd na lotnisko z hotelu troszkę by nas wyszły, więc przylecieliśmy do Katowic, rodzice nas odebrali a o 6:28 mieliśmy pociąg do Warszawy zachodniej (?) jak dobrze pamiętam ;) w necie niby on nie jechał do wschodniej.. nie wiedziałam że trzeba wcześniej zarezerwować sobie miejsca w intercity.. wiec zostały bilety tylko stojące :D więc niby nic usiedliśmy w warsie, zjedliśmy i pan konduktor podszedł że za te siedzenia mamy mu zapłacić 25 zł, nawet nie wiesz jak było mi głupio :D no ale jak człowiek nie jeździ pociągami to skąd też ma wiedzieć, niestety dla niego, stety dla nas zawiesił mu się jakiś tam system i miał wrócić później ale już nie wrócił ;) dojechaliśmy warsem do Warszawy i okazało się że mogliśmy nim na prage dojechać :) więc autobus o którym mi pisałaś był zbędny :) no i z Warszawy przyjechaliśmy tutaj, do Pułtuska :) tutaj robię prawo jazdy bo cały kurs trwa dwa tygodnie, czego nie byłabym w stanie zrealizować na Śląsku, jeśli nie zdam to nie ma tragedii, będę zdawać u siebie, nie będę musiała już tu przyjeżdżać, wykupie sobie jazdy po Bytomiu i tam będę zdawać :) a że w PL będę w maju na urodzinach taty i w wrześniu na ślubie brata to mam czas :)
ahh.. ale się rozpisałam :)))

Posted

To wszystko rozumiem ;) Z przygodami. Wlasnie sie zastanawialam czemu interesuje Cie przejazd przez wawe busem, juz myslalam ze od siebie jedziecie autokarem ;)
No tak takie kursy maja swoje plusy - tempo i czas w jakich sie je robi, minusem jest to, ze wjezdzasz do duzego miasta i glupiejesz ;) Najgorsze jest czekanie na egzamin, bo to trwa nawet 2-3 mce wtedy trzeba brac dodatkowe jazdy, zeby dalej cwiczyc, a kasa leci ;)

Powodzenia w takim razie!

Posted

a bo nic się nie dzieje :)
egzamin mam we wtorek :)

Agnes, tylko torszkę jeździliśmy po Pułtusku ;) tak to byliśmy w Wyszkowie troche większe miasto no i w Łomży, jutro znów tam jedziemy ;) tam będziemy zdawać egzamin, dość duże miasto, wiadomo że nie tak jak Warszawa, ale porównałabym to do mojego Zabrza, o wiele więcej tam rond niż u mnie w miście hihi :)

Posted

Tak, ja znam tych co zdawali w Łomzy ;) I wlasnie o tym mowie ;) Bardzo znane miejsce jesli chodzi o egzaminy na prawko, maja duza zdawalnosc ;) Choc wiem, ze Tobie zalezy na czasie, to nie odbierz tego zle, ale Ci co nie zdaja w wawie zdaja w Łomzy, tak w skrocie.

Posted

Nie odebrałam tego źle :) nawet nie wiedziałam, że ludzie z Wawy zdawają w Łomży, gdybym mieszkała w PL w Zabrzu to uczyłabym się w Bytomiu :) więc mimo wszystko mniejsze miasto od naszej stolicy hihi czy Katowic, kierowcą nie staje się po zdaniu egzaminu, czy miesiącu za kółkiem.. wszystko przychodzi z czasem, a ja na pewno od razu nie porwałabym się na jakieś wielkie miasto :)

Posted

Oczywiscie masz racje, ale jak instruktor ci pokaze jak sie zachowac w centrum duzego miasta pokaze jak sie poruszac po duzych skrzyzowaniach rondach, co z tramwajami etc to potem jest choc troche latwiej. Zdanie zmienilam...po kursie i egzaminie ;)
Znam wiele osob co jezdzi w miescinach i jak wjezdzaja do miasta...to lepiej zeby zostali w tych miescinach. Lomza jest znana w wawie, bo tam po prostu latwiej zdac.

Posted

Agnes mam nadzieje że zdam :) z tym że jeśli ktoś uczył się np. w Wawie to na pewno łatwiej mu w mniejszym mieście zdać :) ja za kółkiem jestem pierwszy raz, wczora podjechaliśmy na egzamin do Łomży bo grupa przed nami właśnie zdawała i na 6 osób zaliczyły 3.. dwie były jeszcze na mieście więc nie wiem co z nimi. Jeden koleś miał na prawdę pecha jeśli było tak jak mówił, jego egzaminator oblał na przejściu dla pieszych, za co? za to że szedł facet z dzieckiem, ale ani nie stał na przejściu ani nie wchodził po prostu szedł obok, wcisnął mu hamulec i powiedział, że tak być nie może, chłopak mówił że nie stał na przejściu a egzaminator" mógł wejść" facet z dzieckiem nie zamierzał wejść na przejście, szedł chodnikiem i po prostu obok przejścia przeszedł i poszedł dalej, uroczo... egzaminator został potrącony kiedyś na pasach, ale nie naszym obowiązkiem jest zatrzymywanie się przed pasami jeśli nikt przy nich nie stoi.. taka druga skrajność. Z jednej strony nie ma problemu aby się zatrzymać, ale kojeny egzaminator powie Ci, po co utrudniasz ruch skoro nikogo na pasach nie ma ;)
Przy moich zdolnościach to sądze, że nie mam szans zdać tego egzaminu przy stresie :) no ale cóż nadzieje mogę mieć :)

Za powodzenie nie będe póki co dziękować :) do wtorku trzy dni :) dziś w hotelu mamy wesele więc oczywiście się nie wyśpimy :)

Posted

powodzenia!
niestety prawko zdac coraz trudniej , mij brat podchodzil 6 razy :evil_lol: i za kazdym razem oblewal za jakas glupote raz np zapomnial wlaczyc kierunkwskazu

Posted

Justa napisał(a):
Nie włączenie kierunkowskazu to nie jest głupota - to stwarza duże zagrożenie na drodze..
Stres mobilizuje !
Trzymam mocno kciuki za egzamin !

ale na swiatlach ?
gdzie widac gdzie sie skreca :) bo sie jedzie na odpowiednim pasie do skrecenia
nie wiem czy zrozumeilae pisze :lol:
nawet moj ojciec ktory jezdzi od 35lat nie wlacza tam kierunkowskazu ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...