Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

deer_1987 napisał(a):
dlatego wole psa..


jak sie ma duzego psa to az sie chce moc poprzytulac na kolanach do futrzastego:loveu: wtedy dobrym wyjsciem jest kot:evil_lol: bo malego psa to nie wiem czy bede mogla kiedys miec:evil_lol:

  • Replies 7.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnes Pirs wychował się w tym domu w którym teraz mieszkamy, jego opiekun wyjechał do Polski, poprosił aby dac mu czasem jeść... wiec właściciela nie ma, ale tutaj gdzie mieszkamy na całe szczęście jest masa ludzi ktorzy dokarmiaja ktoy wiec nic mu nie bedzie :) i bardziej bym powiedziała że przyzwyczaił się do domu niż do nas :)

tak jak deer wole psy, ale kot ma mase różnych innych plusów niż pies :) i chyba nie bardzo można porównywac jakie zwierze jest lepsze .. to co mnie tylko irytuje to miałczenie, potrafi siedziec w kuchni i miałczeć jak coś robimy do jedzenia... :crazyeye: pies sie położy i czeka, nie szczeka, nie piszczy ... :) przynajmniej Miki nigdy tak nie robił :)


a co do wielkosci psa uwielbiam duże psiska .. ale chyba nigdy się nie odważe na takie bydle :D

Posted

zaba14 napisał(a):
Agnes Pirs wychował się w tym domu w którym teraz mieszkamy, jego opiekun wyjechał do Polski, poprosił aby dac mu czasem jeść...


aaaa widzisz a mi sie ubzduralo, ze to przybleda jest ktory po prostu do was przychodzi:oops:;) to teraz wszystko jasne;)

zaba14 napisał(a):
tak jak deer wole psy, ale kot ma mase różnych innych plusów niż pies :) i chyba nie bardzo można porównywac jakie zwierze jest lepsze ..


ja to z humorem pisalam bo wiadomo, ze pies a kot to calkiem inne zwierzeta;)aczkolwiek dla mnie idealem jest pies + kot:eviltong:

zaba14 napisał(a):
to co mnie tylko irytuje to miałczenie, potrafi siedziec w kuchni i miałczeć jak coś robimy do jedzenia... :crazyeye: pies sie położy i czeka, nie szczeka, nie piszczy ... :) przynajmniej Miki nigdy tak nie robił :)


no wlasnie;) Miki nie ale znam psy ktore po prostu sa tego nauczone;) jak "wasz" kot dostal w ten sposob cokolwiek to miauczy;)

Posted

eria napisał(a):
ta czerwień w tle na kocich fotach jest w moim guście :loveu:


tez mi sie podoba ;) w dodatku Dawid wczoraj ta skore polerował ;)

Ojciec dziewczyny mojego brata, stwierdził ostatnio że chce pieska, bo dzien w dzien chodzi na działkę sam to przydałby sie takiś towarzysz, wybrali yorka- mały a w dodatku dla dziewczyny mojego brata to dobre rozwiazanie bo ona boi się psów (pamiętam jak wyjechaliśmy a brat został z Ania i z Mikim, Ania gotowała obiad a Mikus za nią łaził aż w koncu zaczął szczypać ją po nogach-lubił to robić ;) Ania spanikowana zaczeła krzyczeć, krzys znalazł ją na krześle... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale sie zdenerwował.. "takiego małego psa sę boisz? tyle juz Cie zna, nic Ci nie zrobi!" i zostawił ja na tym krzesle z psem w kuchni :lol: no ale wracajac do yorka, mama zaczeła mnie wypytywac w jakich sa cenach itp. powiedzialam jasno że york bez rodowodu to nie jest york a jak Ci ludzie chca za niego tysiac złotych to chyba ich popi...... :crazyeye: jak mozna dac tyle za psa bez papierow? tym bardziej ze za 1200 zł widzialam na allegro z papierem psiaka ktory po prostu bedzie ciut wiekszy niz rodzenstwo ... no ale to juz ich sprawa co zrobia... nie mowiac o tym ze zawsze mogliby kupic np. sznaucera miniaturke ktore z papierami sa czasem naprawde tanie.. wystarczy poszukac.. ale stwierdzilam ze zdanie swoje powiedzialam, ludzie i tak zawsze zrobia to co chca.. ale najlepsze tekst jest mojego Dawida :loveu::loveu: TYLE KASA ZA KUNDLA?! PRZECIEZ TO NIEUCZCIWE... nauczył sie chłopak :diabloti:

Posted

Obudziły mnie dzis promienie słoneczne :) ale oczywiście już leje ;) pewnie jutro bedzie ładnie bo wolne mi sie konczy heh..

trochę kociaka ;)


spać nie dają..


ale w sumie on i tak ma to gdzieś.. ;)

  • 1 month later...
Posted

Hejka dawno mnie tu nie było ;)

Niestety 2 tygodnie temu Pirsik zniknął ... :-( i do tej pory się nie pojawił, wygląda na to że wpadł pod samochód, innej opcji nie widzę... :shake: :shake: myślałam że nie schodził w dół z górki koło ulicy, ale jak się okazało robił to, moja znajoma węgierka kiedys sie go przestraszyła bo siedział jej na oknie...
W wtorek zaprosiłam ją do siebie żeby pokazac jak ma go karmic gdy nas nie bedzie, w środę rano wyjezdzalismy i kotek się nie pojawił.. w wtorek musiało mu się coś stać :( ehh... szkoda, był naprawdę fajny... miseczki schowałam, ale byc moze jeszcze wróci chociaz w to jakos nie wierze ... :shake: koty .... :shake: ogólnie dziwnie tak bez zwierzaka... Mikiego nie ma już prawie 5 miesiecy ... teraz kolejny gdzies sobie odszedł .. jakies fatum :angryy: wszyscy go tutaj znali, wiec nikt go nie zabrał... ehh ...

Myślę powoli o kupnie psa... najprawdziwszego... mielismy kupic psa jak wrócimy do Polski, ale to odległy plan, o ile bedziemy chcieli wrócić.. wielu znajomych wróciło do Polski a po kilku miesiacach wracaja tu jak bumerang... :shake: ja już sama nie wiem czy w ogóle jest sens wracać do kraju ... z jednej strony mnie tam ciągnie a z drugiej gdy jestem w PL chce wracać tutaj :cool1: wiec w sumie dlaczego nie kupic tutaj psa ... ? Paszport to drobnostka... nawet jesli chcialabym zeby miał kwarantanne to to nie sa jakies wielkie koszty :shake: niby praca, ale w Polsce pies tez musialby zostac sam 8h w domu ... wiec bez roznicy.. z jednej strony tak bardzo mi brakuje spacerów z psem, przeciez jestem świadoma z posiadania psa, a z drugiej strony sie boje :) :) wiem tylko tyle ze napewno nie chciałąbym miec teraz bardzo wymagajacego psiaka który wymaga mase ruchu.. chociaz takie najbardziej mi się podobaja ... :cool1:


Moja mama po tych kilku miesiacach od śmierci Mikiego w koncu zaczeła normalnie mówić że by chciała psiaka, ale że jeszcze nie czas... poza tym szuka pracy i to chyba głownie o to chodzi... dziewczyna mojego brata kupiła sobie a w zasadzie dla taty yorka, moja mama zachwycona, juz kilka razy była z nim u nas, gdy Ania wychodziła moja mama "Zostaw nam go jeszcze na troszkę.." oh... tesknia za towarzystwem psa :-(

Jedno powiem życie bez psa jest łatwiejsze, ale o wiele nudniejsze ... :) no i dom bez dzieci i zwierząt jest strasznie pusty, a że nie czas na dzieci to chyba czas na psa .... :loveu:

Posted

Kurcze szkoda Pirsa.... Ale cóż ,koty takie są - jak zamkniesz w domu i nie pozwolisz wychodzić - unieszczęśliwisz zwierzę. A gdy będzie wychodzić,będzie szczęśliwy, ale życie może mieć krótsze... Lepsza jest wg mnie ta druga opcja.

Co do psa -żyć bez się nie da.
P.S. Jakby mama chciała yorka to ma już dla niego fryzjera :cool3:

Posted

Mam nadzieje ze Kinsale jest normalniejsze niz Szwecja jesli chodzi o zasady trzymania psa... tutaj od maja jesr zabronione wychodzenie z psem co 6h i 1 minute, tylko musi byc co do zegarka co 6h ale i tak znajda sie ludzie co mowia ze powinno byc co 4h bo pies max 4h sam wytrzyma... chore spoleczenstwo :( ktore narzuca ludziom co maja robic nie tylko z psem... nie umieja pomyslec i dopasowac do sytuacji tylko musza byc wspolne reguly na wszystko.. np psa nie mozesz zamykac w klatce czy transporterze jak jestes w domu - a wielu psom to wlasnie pomoglo zostawac samym i byc grzecznym w okresie szczeniecym

Posted

Eria moja mama na yorki mowi szczury ;D ale jesli mialabym jej doradzac to raczej yorka niż np. westie które bardzo się jej podobają, york wydaje mi sie rasa która potrafi się łatwo dopasować do stylu życia właściciela, ogólnie lubie te rase, jesli nie traktuje się je jako zabawki, a normalnego psa, sa naprawde świetne, a co do fryzjera ;) to powiem Ani, dziewczynie mojego brata ;) może skorzystają :) przeciez blisko :P

deer zasady rzeczywiscie dziwne.. tutaj w Irlandii tak nie ma, jedynie podatek teraz wprowadzili, ale to chyba 12 euro za rok ;D u nas w miasteczku psy luzem biegaja i nikt ich za to nie sciga ... :) tutaj ludzie dalej żyja jak kiedys... puby jak dla mnie okropne... takie stare meliny ale oni to lubia... u nas puby maja o wiele lepsza klase ale cóż... piwo wypic widocznie idzie wszedzie... :lol: :lol:
poza tym jak oni sprawdza czy wyprowadzasz psa co rowne 6h? o 4 nie wspomne... bo dla mnie to chore, pies sie tak przyzwyczai, cos ci wypadnie, wracasz do mieszkania gdzie jest nasikane :/ wrr ... Miki wychodzil czesto, ale raczej nie regularnie i wydaje mi sie to lepsze.. bo gdybym spoznila sie 2 godziny to kurde jego pecherz by szalał ... :/ czasem zdarzylo sie ze nie było nas i 10 czy 12 h... jakos nie ucierpiał z tego powodu... zreszta co psy robia gdy nas nie ma, kiedy sa wybiegane? śpią.... tak przynajmniej było z Mikim :loveu::loveu::loveu: moim ukochanym słoneczkiem :loveu:

Posted

zaba14 napisał(a):
deer zasady rzeczywiscie dziwne.. tutaj w Irlandii tak nie ma, jedynie podatek teraz wprowadzili, ale to chyba 12 euro za rok ;D u nas w miasteczku psy luzem biegaja i nikt ich za to nie sciga ... :) tutaj ludzie dalej żyja jak kiedys... puby jak dla mnie okropne... takie stare meliny ale oni to lubia... u nas puby maja o wiele lepsza klase ale cóż... piwo wypic widocznie idzie wszedzie... :lol: :lol:
poza tym jak oni sprawdza czy wyprowadzasz psa co rowne 6h? o 4 nie wspomne... bo dla mnie to chore, pies sie tak przyzwyczai, cos ci wypadnie, wracasz do mieszkania gdzie jest nasikane :/ wrr ... Miki wychodzil czesto, ale raczej nie regularnie i wydaje mi sie to lepsze.. bo gdybym spoznila sie 2 godziny to kurde jego pecherz by szalał ... :/ czasem zdarzylo sie ze nie było nas i 10 czy 12 h... jakos nie ucierpiał z tego powodu... zreszta co psy robia gdy nas nie ma, kiedy sa wybiegane? śpią.... tak przynajmniej było z Mikim :loveu::loveu::loveu: moim ukochanym słoneczkiem :loveu:

Ja rozumiem ze wlasnie np 7-8h i potem ew sie spozniasz pare godszin bo nie ma jak dojechac do domu to pies sika zamiast trzymac i to jest okej. tutaj jest duzo wsibskich ludzi kotry nie maja co robic tylko donosic... nasze sa max 7h bez spaceru i jakos swietnie sobie daja rade. czasami jak zdaze na lunch jade i wyprowadzam, ale nie zawsze zdaze i jak siedze 8-15 w szkole to tez bym chciala cos zjesc na spokojnie, odpoczac a nie latac dom-praca-dom a potem psy placza jak wroce na 15 min zeby wyprowadzic i znow ide gdzies...

nawet jak masz ogrodek i tam pies jest jak cie nie ma to MUSZISZ co 6h wyprowadzic go albo dac komus pod opieke klucze albo do tzw psiego przedszkola :angryy: chore bo jak jest w ogrodzie to sam sobie robi kiedy chce i co chce ale to chodzi o jak to nazywaja kontakty socialne psa z otoczeniem....

Posted

Jesooo Deer - "świetne" te przepisy :D
A jak oni to niby sprawdzają, że co 6 h był na siusiu? Jak wyjdziesz o 22 to musisz wstawać o 4 żeby psa wyprowadzić? Są jeszcze jakieś przepisy dot. psów, które są takie dziwne?
Chociaż ja bym wolała, żeby było coś takiego u nas w Polsce, niż 24/7 na łańcuchu...

Posted

Korenia napisał(a):
Jesooo Deer - "świetne" te przepisy :D
A jak oni to niby sprawdzają, że co 6 h był na siusiu? Jak wyjdziesz o 22 to musisz wstawać o 4 żeby psa wyprowadzić? Są jeszcze jakieś przepisy dot. psów, które są takie dziwne?
Chociaż ja bym wolała, żeby było coś takiego u nas w Polsce, niż 24/7 na łańcuchu...

łańcuch jest tragiczny, ale te przepisy opisane przez deer wcale nie lepsze.... ;/ nie mozna traktowac psa jak dziecka... wiadomo że narobi w domu jesli nie wytrzyma, nie za takie cos psa sie karci.. lepiej jak posiedzi 8h sam w spokoj, a potem dostanie pozadny spacer, a nie spacer co 4godzinki tylko na siku... super, wybiega sie jak cholera :lol:

Posted

zaba14 napisał(a):
łańcuch jest tragiczny, ale te przepisy opisane przez deer wcale nie lepsze.... ;/ nie mozna traktowac psa jak dziecka... wiadomo że narobi w domu jesli nie wytrzyma, nie za takie cos psa sie karci.. lepiej jak posiedzi 8h sam w spokoj, a potem dostanie pozadny spacer, a nie spacer co 4godzinki tylko na siku... super, wybiega sie jak cholera :lol:


Ja bym się nie obraziła za takie przepisy u nas, mimo, że sama wychodzę ze swoją nieregularnie, ale ja mogłabym się 'przemęczyć' wychodząć co 4 czy 6 godzin, dla tych psów, które miałyby namiastkę normalnego życia.

Posted

Korenia napisał(a):
Jesooo Deer - "świetne" te przepisy :D
A jak oni to niby sprawdzają, że co 6 h był na siusiu? Jak wyjdziesz o 22 to musisz wstawać o 4 żeby psa wyprowadzić? Są jeszcze jakieś przepisy dot. psów, które są takie dziwne?
Chociaż ja bym wolała, żeby było coś takiego u nas w Polsce, niż 24/7 na łańcuchu...

Na szczescie nocy to nie obowiazuje choc byly takie egzemplarze co sie strasznie martwily jak one to zrobia w nocy jak sa takie przepisy... klatka dla psa - do transportu i na spoty/wystawy musi miec odpowiednie wymiary liczone przez psa + kazdego extra ale jak jedziesz samochodem to co chyba 4h musisz go wyjac z klatki i isc na spacer. klatka nie jest obowiazkowa w samochodzie ale jak masz to juz wiele przepisow dochodzi...

jeszcze odszukam te przepisy co weszly w maju i zobacze co innego bylo co normalnie mnie zalamalo..

zaba14 napisał(a):
łańcuch jest tragiczny, ale te przepisy opisane przez deer wcale nie lepsze.... ;/ nie mozna traktowac psa jak dziecka... wiadomo że narobi w domu jesli nie wytrzyma, nie za takie cos psa sie karci.. lepiej jak posiedzi 8h sam w spokoj, a potem dostanie pozadny spacer, a nie spacer co 4godzinki tylko na siku... super, wybiega sie jak cholera :lol:

Korenia napisał(a):
Ja bym się nie obraziła za takie przepisy u nas, mimo, że sama wychodzę ze swoją nieregularnie, ale ja mogłabym się 'przemęczyć' wychodząć co 4 czy 6 godzin, dla tych psów, które miałyby namiastkę normalnego życia.

wg szwedow to tylko emeryci i bezrobotni ew studenci zaocznie moga miec psa bo oni maja czas na wielogodzinne spacery ktore sa takie wazne wg nich zeby isc po 5 spacerow po 1-2h....

Ja np widze ze wroce do domu po szkole po 7h idziemy na dluzej i musze yjsc do sklepui to im smutno i troche cos tak placza (takie dzwieki) a co dopiero isc rano, wrocic na lunch 5 min na siku i znow wyjsc do szkoly bez nich...


ostatnio jedna dziewzyna co ma szkole dla psow i naprawde jest dobra i stara sie napisala ze dla psa jest dobrze nie ma cie w domu i spokojnie 6h sobie poradzi i odpocznie bo moze sie wyspac. zaraz sie podnioslu okrzyki ze jak to przeciez pies ma byc 24h na dobe z toba bo inaczej sobie nie poradzi, inaczej jestes zlym opiekunem i ze pies sobie spi jak jestes w domu. na co ona powiedziala ze spi ale nie tak gleboko jak wtedy kiedy cie nie ma. jak jestes to ciagle patrzy za toba, budzi sie idzie gdzies sprawdza wszystko. jak ciebie nie ma ma szanse na porzadki regenrujacy sen. oczywiscie kazdy wie najlepiej co dla mnie i mojego psa jest dobre :angryy::angryy::mad::mad: kazdy ma miec takie same przepisy (po za malymi i starymi psami) ale nie rozumieja ze psy sa rozne jedne wole jakis trening w domu, inne na dworzu wielegodzinne spacery, jedne moga przespac prawie caly dzien jak brzydka pogoda i nie musza co 6h latac na spacer, inne sa w potrzebie co 3h latac...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...