zaba14 Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 a no ja żyje ;) i mam się okej ;P zdjęć mam malutko, jakoś czasu i na to nie mam ;) ale moze coś jeszcze wrzucę dziś ... Eria teraz tez mieszkamy w domku ;) tylko czas na przeprowadzkę, ogródka takiego jak tu nie bedziemy miec, w sumie jesli w tamtym mozna nazwać to coś ogrodkiem.. hehe :D kawałek ziemi przed domkiem, ale spoko, 3 pokoje, duzy salon, balkon, garaz, przed oknami zatoka... w sumie to juz sie doczekac nie mogę ;) nie wiem czy pokazywałam to zdjęcie z plazy amadores ? Quote
Agnes Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 zaba14 napisał(a):w sumie to juz sie doczekac nie mogę ;) czyli powierzchnia mieszkalna bedzie wieksza niz teraz tak? ale ogrodek bedzie mniejszy? w sumie - mieszka sie w domu nie w ogrodku:evil_lol: a bedzie pies?:cool3: i ten domek tak w calosci Waaasz bedzie?:cool3: zaba14 napisał(a):nie wiem czy pokazywałam to zdjęcie z plazy amadores ? nieee i bardzo fajna plaza:eviltong: tylko ta lampa na srodku mnie irytuje:evil_lol: Quote
Mysia_ Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 no nareszcie :loveu: my się tu o Ciebie martwimy :mad::eviltong: No to sprawnej i udanej przeprowadzki życzę ;) http://img7.imageshack.us/img7/5372/dzienf.jpg przepiękne :loveu: Quote
zaba14 Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 Martwicie się? :) to miło :P Agnes tej lampy to Ci ni w ząb nie usunę :evil_lol: tak domek cały nasz, tzn. w 4 bedziemy mieszkać, ja Dawid i jego siostra z chłopakiem. Co do psa, poki co stoi pod znakiem zapytania, bo z pracą niby dobrze, ale że wole dmuchac na zimne to nie chciałabym ryzykować, a jesli mielibysmy np. za rok zjechac do Polski to chyba wolałabym psiaka z polskiego schroniska, albo hodowli, sama nie wiem ;) obojętnie mi ... :P nawet nie pytaliśmy o to czy landlord zgodzi się na zwierza, wcześniej mieszkał tam kot, ktory sypiał w domu, ale czy on o nim wiedział? (znajomy tam mieszkał) wątpie... kotek się odchował i jest juz dorosłym kocurem... i szczerze mam nadzieje że nie bedzie przychodził tam, bo znajomy go zostawił :shake: jedzenie mu donosi, a ja nie chce być odpowiedzialna za zwierzaka który nie jest mój ... :shake: tym bardziej że to wolnochodzący kot, gdyby typowo domowy, to inna bajka... ta sama plaża ale z drugiej strony :) Quote
Agnes Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 [quote name='zaba14']Agnes tej lampy to Ci ni w ząb nie usunę :evil_lol: proszzzz:evil_lol: http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/amadores.jpg [quote name='zaba14']tak domek cały nasz, tzn. w 4 bedziemy mieszkać, ja Dawid i jego siostra z chłopakiem. czyli tak jak teraz mieszkacie chyba tak? Co do psa - odpowiedzialne podejscie to na pewno. Adopcje schroniskowe w tamtych stronach to chyba skomplikowana procedura, wiec raczej tu "latwiej", no ale wszystko do przemyslenia;) Grunt, ze podchodzicie do tego powaznie;) Quote
zaba14 Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 jesli mialabym miec tutaj psa, to raczej bym go kupiła ;) i sama nie wiem czy z papierami, bo tutaj inaczej hoduje sie psiaki... kojec, zero socjalizacji ... placisz gruba kase, a pies nieprzystosowany do życia... :roll: :roll: wiec jesli mialabym kupic nierodowodowego a wychowanego w domowych warunkach to wnioski same się nasuwaja ... oczywiście to nie reguła :) a co do lampy to... hehe naturalnie to ona tam była, a ty oszukałas mi rzeczywistość!! :diabloti::diabloti: Quote
Agnes Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 zaba14 napisał(a):wiec jesli mialabym kupic nierodowodowego a wychowanego w domowych warunkach to wnioski same się nasuwaja ... oczywiście to nie reguła :) czy we wszystkich hodowlach jest tak zle? Przeciez w PL tez duzo sie znajdzie tych kojcowych - oj duzo duzo...Wiesz jakie moga byc "konsekwencje" brania psa z pseudo zaba14 napisał(a):a co do lampy to... hehe naturalnie to ona tam była, a ty oszukałas mi rzeczywistość!! :diabloti::diabloti: oczywiscie ze tak:diabloti: ale to nie nowosc w fotografii:eviltong: Quote
zaba14 Posted May 7, 2009 Author Posted May 7, 2009 Niestety z tego co wiem, a kontaktowałam się z dziewczyna ktora nie od dziś mieszka w irlandii, i zna wszystkie hodowle na północy kraju staffików (u mnie na połódniu jest chyba tylko jedna...) i wszystkie są kojcowe... kupiła teraz drugiego staffika.. może wzięcie 12tyg. szczyla to okej, ale ja bardziej szukałabym psa starszego.. coś koło 8 miesiecy, a taki kojcowy pies to jedna wielka zagadka... ja nie upieram się przy psie bez papierów, bo sama nie wiem czy w ogóle tutaj wezme psa... wolałabym psa z papierami, wiadomo.. a jesli miałabym zjechac w neidlugim czasie do PL to jednak wolałabym kupić u nas w kraju psiaka.. ;) Quote
Agnes Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 zaba14 napisał(a):może wzięcie 12tyg. szczyla to okej, ale ja bardziej szukałabym psa starszego.. coś koło 8 miesiecy, a taki kojcowy pies to jedna wielka zagadka... 12 tyg to juz duzo...a 8 mcy no jak dla mnie to z prawie kazdej hodowli bedzie to zagadka:lol: czemu starszego chcesz? Quote
Patikujek Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Nie wiem jak Ania ale ja bym się tez nie pisała na małego szczeniaczka, takim to całkiem inne jest zajmowanie się, też jakoś tak wole podrostki, a najbradziej to starsze Witaj Aniu wśród żywych Quote
zaba14 Posted May 7, 2009 Author Posted May 7, 2009 Na szczeniaka bym się pisała, ale nie widze tutaj nauki czystosci gdy nie ma mnie 8h w domu :) zasikane mieszkanie i to przez kilka miechów... bo przeciez wiadome jest ze maluch nie wytrzyma tak długo bez sikania... Quote
Agnes Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Patikujek napisał(a):Nie wiem jak Ania ale ja bym się tez nie pisała na małego szczeniaczka, takim to całkiem inne jest zajmowanie się, też jakoś tak wole podrostki, a najbradziej to starsze Witaj Aniu wśród żywych ja po tym jak dostalam 5 miesieczne rozwydrzone szczenie wole jednak maluchy. Przy takim 5 miesiecznym maluchu ktory jest nauczony to co najgorsze to troche minie czasu zanim sie oduczy a potem zaczynamy uczyc zlych zachowan. Plus to, ze "tracimy" kilka miesiecy w ciagu ktorych szczeniak bardzo szybko wszystko lapie. Obiecalam sobie, ze nastepnym psem bedzie szczeniak nad ktorym bede miala 100% kontroli. A jak juz mowimy o stafiikach i tego typu psach - tym bardziej lepiej od poczatku dobrze pukladac w glowie. Quote
Mysia_ Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 a w moim życiu rządzi jedna prosta zasada - nigdy więcej szczeniaków :eviltong::evil_lol: Quote
eria Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 ja też wolę podrośnięte psy zdecydowanie ;) ale jednocześnie zgadzam się ze zdaniem Agnes ;) Quote
Agappe Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 zaba14 napisał(a):Hejka wam jakoś nie bardzo miałam czas na dogo, święta, odiwedziny mamy Dawida, praca... jakoś mi się odechciało forum :) u mnie wszystko po staremu, w pracy się uspokoiło, znalezlismy domek, przeprowadzamy się 15 maja wiec znow kilka dni bedzie na wariackich papierach .. pogoda raz lepsza, raz gorsza, typowo irlandzka :) pożegnanie dnia w Irlandii ;) http://img7.imageshack.us/img7/5372/dzienf.jpg i kwatuszki z niedzielnego spacerku http://img7.imageshack.us/img7/8656/kwiatyaxz.jpg wow!!!!!!!!!!!!!!!!:crazyeye: cuda!!!!!! sama robiłaś??!?! wiecej poprosze!!!!!! Quote
zaba14 Posted May 12, 2009 Author Posted May 12, 2009 Zdjęcia moje ;) ale nie mam takich więcej :D czasu nie ma żeby iść gdzieś i popstrykać, bo jak mam wolne to leje :P ciekawe jak bedzie jutro, w pogodzie pisze ze ma padać, a ja mam wolne :P co do szczeniąt to hm.. marzy mi sie taka fasolka :) no ale poki co chyba nie jestem na to gotowa, szkoda byloby mi takiego malucha jakby miał siedzieć sam koło 6-8h ... zadko by sie to zdarzalo bo z reguly pracujemy roznie, no ale nie bede obarczac kogoś moimi marzeniami :) ostatnio mam fatalne sny z Mikim w roli głównej :( wczoraj mi sie sniło ze go zostawiłam, a on biedny slepy się przewrócil, a dziś mi się śniło że odszedł ... :-( cały sen ryczałam... a w rzeczywistości on naprawde fatalnie się czuje :( :( mama mówiła że tylko odwleka to wszystko bo strasznie jest jej go żal .. ale on tego lata nie wytrzyma :( juz teraz cały dzien lezy plackiem, nie rusza się a co dopiero bedzie w lipcu :( eh... smutno mi strasznie :( stare takie sobie zdjęcie.. Quote
Patikujek Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Biedny Mikado:-( niestety starość nie radość:-( A co do szczeniaka zgadzam się z agnes, i dlatego ja to wolę psiaki co najmniej koło 3 lat:eviltong: a jeszcze lepiej jeszcze starsze Quote
Mysia_ Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 biedactwo :-(:-(:-( niestety taka smutna jest kolej rzeczy.... Quote
anetta Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 :-(:-( :glaszcze: U nas nie lepiej, wystarczy zobaczyć film. Mmmmmmm, super, super:loveu: Bardzo mi się podoba. http://img7.imageshack.us/img7/8656/kwiatyaxz.jpg Quote
eria Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 starość jest straszna :-( Kreoś coraz gorzej chodzi ... niedługo spacer na pole to będzie za dużo dla niego ... Dobrze że mam kawałek ogródka przed domem - przyda mi się.... Quote
zaba14 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 czytałam u was w galerii.. dobrze ze masz ten kawałek ogrodzonego trawnika... zawsze bedziesz mogła chociaz usiaść kawe wypic, a Kreos bedzie na dworze.. chociaz tyle .. Miki to jakby mogl to by w ogole nie wychodził, w sumie nie wiem po co go targaja na spacer jak on i tak załatwia się w domu ... męczy się te moje psisko już :( mamie też juz brakuje sił, jak załatwi się na balkonie, czy w kuchni to poł biedy, ale wczoraj zsikał się na dywan, ma co szorować co chwilę.. a przeciez go nie zamknie w jednym pomieszczeniu, to tak jakby roślinke trzymac.. on musi czuc ją obok siebie, a wieczorem gdy przychodzi na głaskanie, wciska mamie łeb pod reke to wtedy wszystko mu wybacza.. rano mowi ze ma go dość, a potem gdy zobaczy w te oczy to już sama nie wie co ma robić :-( Quote
zaba14 Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Hejka! :) mam dwie wiadomości najpierw zaczne od fatalnej.. nie wiadomo co z tym mieszkaniem :D koleś leci w ... mieszkanie miało byc do odebranie 15 czyli w zeszły piątek, nie podpisalismy umowy bo chcielismy najpierw zobaczyc czy wszystko zrobili, wzielismy klucz, pojechalismy i .. zonk :D nic nie zrobione, włozony tylko zapach do powietrza do kontaktu, ale uwaga.. nawet go nie włączyli (w IRL kontakty maja włączniki) takze nawet nie było czuć swiezosci ... irlandzkie barany :diabloti: a wiec wrocilismy sie do agencji, ale ze była babka, a wszystko załatwialismy z facetem to powiedziała że do niego zadzowni i uwaga.. od tamtej pory na oczy go nie widzielismy :) nie oddzwania .. nie odbiera telefonów, wiec juz nam cisnienie tak skoczyło ze bylismy o zwrot zaliczki, ale ze znow byla babka to mowi ze musi z nim pogadac i wiecie co? juz nawet malaz do nas dzwonił, o wybór kolorów pytał ... ale nadal nie wiem na czym stoimi, dzis idziemy ogladac inna chate, ale czuje ze to bedzie niewypał, ale iść można to nic nie kosztuje, ale tak Ci irole kręcą że normalnie już mnei wszystko swędzi.. :) a w kontrakcie pisze ze zwierzat posiadać nie można, ale ja poki co to i tak juz przestałam o tym myśleć, tutaj tez wszystko się dość szybko zmienia :) może do polski wrócę.. za jakiś czas :P a druga lepsza wiadomość, udało mi się załatwić urlop :d i to w bank holidays! ha! :) lece do PL rodzice nic nie wiedzą :d haha :d ale bedzie niespodzianka :) :multi::multi::multi::multi: aa.. od razu do stomatologa pojde :D jak sie ciesze :) bedzie bolec ale nie tak jak tutaj :P i do fryzjera.. :)))) no to pokaze sie jeszcze z wczasów.. :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.