Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

i znowu mewy :P

tajniak ;)
[URL=http://img61.imageshack.us/my.php?image=tajniakrv9.jpg][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/2503/tajniakrv9.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://g.imageshack.us/thpix.php][IMG]http://img61.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL]


skrecamy ..
[URL=http://img61.imageshack.us/my.php?image=mewa1ay7.jpg][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/4640/mewa1ay7.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://g.imageshack.us/thpix.php][IMG]http://img61.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL]

i troszeczke przypalona :eviltong:
[URL=http://img66.imageshack.us/my.php?image=dsc0106km7.jpg][IMG]http://img66.imageshack.us/img66/7262/dsc0106km7.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://g.imageshack.us/thpix.php][IMG]http://img66.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL]

  • Replies 7.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja niestety na ptakach sie nie znam, a zaluje bo naprawde piekne stworzenia do fotografii i obserwacji .. ;) a z kawka smieszna sprawa, bo moja mama miala tak na nazwisko i raczej juz nie zapomne ze kawka to dokladnie ten ptak :P

Posted

bylam dzis po pracy porobic zdjecia, bo taka piekna pogoda u nas ;) takze mam zapas..

oczywiscie ledwo co przyszlam obrocilam sie za siebie,w szedzie slonce, a w jednym miejscu czarno i widac bylo ze pada, 2 minuty przyszlo do mnie... kaptur na głowe, przeczekałam az przestanie padac ;) no i popadalo z minute i tyle :P

Mewa poraz etyny :P
[img]http://img75.imageshack.us/img75/1361/mewkarr2.jpg[/img]

Posted

Witaj Wasiu!!:)

Gosiu ciebie rowneiz milo witam po dlugiej rozlace :> wreszcie tu dotarlas :P

no to mewa i tecza :)
[img]http://img249.imageshack.us/img249/3913/forumtw5.jpg[/img]

Posted

dziekuje za komentarze.. dzis wolne, niby słoneczka nie ma, a jak go nie ma to nigdy nie wiadomo, a w zasadzie nawet jak jest to nie wiadomo :) chciałam dziś iść na plaze, troche dalekoo i w dodatku sama nie bardzo mi sie chce, ale jak ejst wolny dzien bez deszczu to chcialam porobic jakies fotki, moze juz nie mewy, albo i mewy ale w innym miejscu ;) tylko sie boje ze mnie deszcz złapie, a to bedzie wiazalo sie z tym ze wroce cała morka :/ ale zaryzykuje, bo z samego rana posprzatalam cazły dom, teraz czekam na pranie.. wywiesze posciel i chyba rusze.... :roll:

a jak wam sie podoba latajacy gawron? wyszedl jak czarna plama ... :roll:



Posted

Mysiu sie smiej, ptaki sa super ;)

a teraz z innej beczki, bo jest mi zle a moze bardziej przykro..
Wychowałam się w domu w ktorym kazdy kazdemu pomagał, na brata moge liczyć w kazdej sytuacji, juz kiedys pisałam ze jestesmy za soba bardzo, i jedno drugi starałoby sie chronić. Jedno o drugiego sie martwi, gdy brat mial nieciekawa sytuacje ryczałam w domu ze jest mu zle.. przeciez to moj brat, z tym ktorym bilam sie jak bylismy mali, to ten ktory potargał mi ksiazke, wcisnał oczy lalce, a ja ryczałam :lol: to ten ktory zawsze wszystko naprawiał jak ja zepsułam, zanim rodzice wrocili ;) razem gralismy w wyscigi samochodowe, razem zbieralismy pieniadze na papuge kazda złotowke odkładalismy :lol::lol: i nie moge nic złego na niego powiedzieć...
Teraz jestem tutaj, gdzie rodziny nie ma i nie ma mi zle bo wiem ze wszystko jest dobrze..
Wczoraj zdecydowalismy ze pojade z Dawida bratem do Cork po telewizor i stolik pod niego, bo ma samochod i nie bede tłuc sie autobusem, i płacic za bilet, i za dowoz do Kinsale... przeciez samochod stoi pod domem a on ma wolne, ale Dawid usłyszał wczoraj od dziewczyny jego brata "jak ja chce jechac na zakupy to wsiadam w autobus i jade" wiec sie dawid wkurzył i powiedział że nikt łaski robic mu nie będzie i wyszedł z pokoju...no i teraz tak ja poczułam sie głupio bo dziwna sytuacja, a Dawid pewnie rozczarowany i wkurzony, powiedzialam tylko tyle ze ma racje i zeby sie nie przejmował.. Wyszlismy na impreze i po drodze wstapilismy do takich polakow ktorzy czasem nas podrzuca do czy z pracy. A tam "jasne ze pojade z Toba, zaden problem" obcy ludzie :shake: a własny brat ma problem ruszyc dupe z fotela :shake:
Ja juz od dłuzszego czasu widzę że co zrobia to z wielka łaska i juz kilka razy powiedziałam "do Cork na zakupy to ja jade busem a nie z nimi bo po prostu nie chce" nie wiem co za problem jest wziasc kogos z soba, bo w mojej rodzinie to zaden problem... :roll: Jesli pytam brata czy gdzies mnie tylko podrzuci a on nie moze to jego dziewczyna "Aniu ale ja moge z Toba jechac" i jakoś ktoś umnie z chęcia pomoc
Dzis jak Dawid wychodzil do pracy dziewczyna jego brata powiedziala ze Rysiek ze mna pojedzie, nie wiem co jej odpowiedział, ale ja odmowilam od razu Dawidowi, bo obcych ludzi nie bede nabijac w butelke (chlopak jechal nad ranem na ryby i wroci specjalnie wczesniej) a pomocy z łaski nie chce, bo gdybym nie miala transportu to wolałabym naprawde jechac autobusem.. i nie ze urazona duma czy coś, jakoś juz nie chce byc w jaki kolwiek sposob od nich uzalezniona :shake: nie chcesz, nie to dajcie mi juz swiety spokoj... tylko niech i mnie nie prosza o cos aby im kupic bo bedzie mi za ciezko :roll: jestem uparta .. ale takie sytuacje nie raz sie w domu zdarzaly takze juz uroslo do takich rozmiarow ze i ja mam dosyć...

Musiałam sie wyzalic, teraz mi chociaz lepiej... na duszy bo w srodku to ja wrak jestem :shake: na tej imprezie tyle wypiłam ze juz nigdy tyle alkoholu :shake: jest mi niedobrze , chociaz tyle ze mam wolne :lol:

Posted

no niestety Aniu, ludzie są różni :roll: Też znam kilka osób na których zawołanie zawsze byłam gotowa do pomocy, a jak ja nagle pilnie czegoś potrzebowałam ( np. komp mi się spalił a złożyłam zamówienie wcześniej i potrzebowałam internetu dosłownie na minute żeby dane do przelewu spisać:roll:) to obdzwoniłam wszystkich i każdy miał wymówkę :roll: Że nie wspomne o koleżance która mieszka piętro nade mną i była w domu.......
Tak to już jest,że są osoby na które można liczyć zawsze:loveu: i takie na które nigdy ......
:calus::calus::calus:

Posted

Aniu no niestety masz racje :(

Agnes mowiła że mało piesków :P
prosze westie przybłęda, pomylił chyba domy, zdjecie robione z okna, na przeciwko mieszkaja nasi znajomi polacy

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

zaba14 napisał(a):
Nie, tutaj spędzamy niestety, głupie urlopy :angryy: ale co tam przygotowanie pełną parą :lol:

no to u nas mialo nie byc swiat bo praca ale nie wyszlo.. ale i tak nie obchodzimy.. bo troche kasy malo.. choinki nie ma..

Posted

fakt swieta pochloneły niezło kase, ale nie wyobrazam sobie nie miec świat, choinka stoi zywa (pierwszy raz w moim zyciu ;) ) lampki na oknie, kominku, na choince, dwanascie potraw na stole bedzie, wszystko własnej roboty, sprzatanie w miare zaczete, ale to zostawiamy faceta bo i tak nic nie robia :D jedyny minus to to, ze przy stole nie bedzie rodziny... :-( i to chyba najwiekszy bol tych swiat... tylko ja, moj chlopak jego siostra z chlopakiem i moja znajoma... :roll: ani taty, ani mamy .. ehh i brata tez brak :(( szkoda... ale damy rade ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...