Mysia_ Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 cieszę sie, że z Mikusiem lepiej :razz: Quote
zaba14 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Nom lepiej lepiej ;) a dowiedzialam sie dzis ze powinnam go uspic jak sika pod siebie :crazyeye: a pozatym jest stary i mu odwala :crazyeye: i po co go trzymac... :shake: No i dziwi mnie to ze ludzie ktorzy Mikiego widza w tym kloszu sadza ze go nosi bo musi byc agresywny :crazyeye: i to dlatego aby nie gryzł... szok normalnie :lol: Quote
BlackSheWolf Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 to super, że z Mikim już dobrze :razz: Pogłaszcz go tam ode mnie :loveu: i pozdrów od Kleksia :cool3: Quote
anetta Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 zaba14 napisał(a):dowiedzialam sie dzis ze powinnam go uspic jak sika pod siebie :crazyeye: a pozatym jest stary i mu odwala :crazyeye: i po co go trzymac... :shake: No i dziwi mnie to ze ludzie ktorzy Mikiego widza w tym kloszu sadza ze go nosi bo musi byc agresywny :crazyeye: i to dlatego aby nie gryzł... szok normalnie :lol: :shake: :question::mdleje::stupid: Quote
zaba14 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Mysia_ napisał(a):No wiesz, Polska zacofany kraj :lol: noo... :lol: ale dzis sasiad ktory tez ma psa (rottka) pytal mnie co sie temu borokowi stało takze coniekotrzy wiedza do czego to sluzy :evil_lol: BlackSheWolf napisał(a):to super, że z Mikim już dobrze :razz: Pogłaszcz go tam ode mnie :loveu: i pozdrów od Kleksia :cool3: Jasne wygłaszcze ;) anetta napisał(a)::shake: :question::mdleje::stupid: dokładnie :shake: Quote
simbik Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 No to dobrze, że chłopak wraca do zdrowia :lol:. Ja to mam problem z zakładaniem psom kołnierza w domu... ostatnio jak Opa go nosiła, to uczynny Tofiś chciał go z niej, z uporem maniaka, ściągnąć :evil_lol: i urządził sobie super zabawę :diabloti:. Quote
Mysia_ Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 simbik napisał(a):No to dobrze, że chłopak wraca do zdrowia :lol:. Ja to mam problem z zakładaniem psom kołnierza w domu... ostatnio jak Opa go nosiła, to uczynny Tofiś chciał go z niej, z uporem maniaka, ściągnąć :evil_lol: i urządził sobie super zabawę :diabloti:. fajnie musiało to wyglądać :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
zaba14 Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 simbik napisał(a):No to dobrze, że chłopak wraca do zdrowia :lol:. Ja to mam problem z zakładaniem psom kołnierza w domu... ostatnio jak Opa go nosiła, to uczynny Tofiś chciał go z niej, z uporem maniaka, ściągnąć :evil_lol: i urządził sobie super zabawę :diabloti:. hehe :lol: mieszkacie w bloku czy w domku? :) my w bloku i kurcze mniej miejsca, a ten tym kloszem o wszystko sie obija, w nocy spi zamkniety w kuchni :lol: bo budzi doslownie wszystkich...:roll: ale jak juz zasnie w kuchni to jest spokoj ;) Bylismy dzis na kontroli, ale lipa.. Mikus jak to Mikus, nie da sobie przy sobie nic zrobic, jaska nie mogl dostac bo nie wzial vetmedin... jak wrocilismy to jakos zalozylam mu kaganiec, scinelam mu reka ryjek i sama obmylam rane, w okol wszystko jest brazowe z masci, wiec to nie brod, a zasuszone to jak cholera :roll: ranka czysciutka, no nic do czwartku sama bede mu to przemywać, a w czwartek pojedzie do lecznicy, juz po kapsulce i byc moze dostanie jaska, acz kolwiek mam nadzieje ze nie bedzie potrzebny, bo on juz to strasznie znosi.. :-( Mysiu, P.Aniela była z Adasiem u weterynarza ;) jaki on spokojny u weta :lol::lol: zuch chlopak ;) i wziela taka mala sunie (chyba) do schroniska, bo właściciele juz jej nie chca :angryy::angryy: ponoc tylko dlatego ze kaszle :angryy: a taka piekna niunia, a mniejsza od mojego Mikiego... :shake: Quote
Unbelievable Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 http://i11.tinypic.com/86ihru0.jpg jakie on ma śliczne łocyska :loveu::loveu: powrotu do zdrowia Mikusiowi życzę :razz: Quote
zaba14 Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Cześć Tinka ;) Byłam z małym na spacerku, nie chcialo mu sie zbyt chodzic ;) wiec obeszlismy tylko osiedle, po powrocie wykapalam go troszku, pod brzuchem bo przyszedl brudny i cały tyłek, bo jeszcze po tym sikaniu go nie myłam ;) przy okazji sciagnelam mu na sekunde klosz aby go wymyc, i psu sciagnac szelki bo ilez mozna w nich chodzic.. pozniej jeszcze raz przemyje mu ta ranke, ale widac ze sie zmniejsza ;) i nie sacze sie juz tak bardzo. Quote
simbik Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 zaba14 napisał(a):hehe :lol: mieszkacie w bloku czy w domku? :) my w bloku i kurcze mniej miejsca, a ten tym kloszem o wszystko sie obija, w nocy spi zamkniety w kuchni :lol: bo budzi doslownie wszystkich...:roll: ale jak juz zasnie w kuchni to jest spokoj ;) To pomyśl jakiej wielkości jest kołnierz moich pociech :cool3:... i ja też mieszkam w bloku M3, więc jak jakieś musi nosić ten sprzęt to jest ciekawie :evil_lol:. Quote
zaba14 Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 simbik napisał(a):To pomyśl jakiej wielkości jest kołnierz moich pociech :cool3:... i ja też mieszkam w bloku M3, więc jak jakieś musi nosić ten sprzęt to jest ciekawie :evil_lol:. Wyobrazam sobie :lol: u weta była dzis dobermanka w kloszu, takze sobie pomyslałam ze dosłownie to masakra :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Mysia_ Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 zaba14 napisał(a):Mysiu, P.Aniela była z Adasiem u weterynarza ;) jaki on spokojny u weta :lol::lol: zuch chlopak ;) i wziela taka mala sunie (chyba) do schroniska, bo właściciele juz jej nie chca :angryy::angryy: ponoc tylko dlatego ze kaszle :angryy: a taka piekna niunia, a mniejsza od mojego Mikiego... :shake: U weta spokojny a w schronisku rozrabia :mad: Tak, ta malutka sunia wróciła do schroniska, bo kaszle, chociaż mówilismy tym ludzią o tym :roll::shake::angryy: Quote
zaba14 Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Mysia_ napisał(a):U weta spokojny a w schronisku rozrabia :mad: Tak, ta malutka sunia wróciła do schroniska, bo kaszle, chociaż mówilismy tym ludzią o tym :roll::shake::angryy: Hehe ja wiem że z tego Adasia to gadzina :evil_lol: kiedys dawał mi sie głaskać a pozniej stwierdzil ze wystarczy i mnie dziabnal :lol::lol::lol: Ta sunia jest taka sliczna... :loveu: mam nadzieje ze szybko znajdzie nowy domek, widac ze to delikatny piesek... :roll::roll: a w domu przeciez tak szybko by do siebie doszła... troszke lekow, ciepełka i miłości...:-( dla niektorych to za wiele :angryy::angryy::angryy: Quote
zaba14 Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Jestem dzis troszke zniesmaczona :| nie wiem jak to inaczej nazwać.. :roll: Sytuacja ktora wydarzyla sie kilka dni temu, była naszą winą bo Mikus do psa podbiegł ktory był na smyczy, ale go niezaatakował, on nigdy nie rzucał się na psy, jesli juz do biegł i warczał, ale nie są mi znane sytuacje, aby moj pies rzucił się na innego z zębami, także wtedy tamten po prostu go zaatakowal pierwszy, ale mimo wszystko nasz był luzem i jestem świadoma że to moja wina.. Ja zawsze trzymałam się od tego psa z daleka, był zawsze dziwny, niepewny, stał nieraz pod blokiem i warczał a ja nie mogłam wejść z Mikim do klatki :roll: nieraz z takich sytuacji ratowali nas przechodnie, bo otwierali tamtemu drzwi do klatki (nawet tacy ktorzy tu nie mieszkaja) a gdy człowiek rano spieszy sie na autobus do szkoły to wiadomo, ze ma wszystko wyliczone :roll: nie raz miałam ochote po prostu czymś w niego rzucic, aby sie przesunal, ale nigdy tego nie zrobilam, bo wydawał się po prostu niebezpieczny. Sąsiedzi ktorzy mieszkaja na tym samym pietrze co tamten pies nieraz dzwonili po SM bo nie mogli wejsc do swoich mieszkan, pies warczał... to jedyny pies ktorego ja sie obawiam gdy jest samopas pod blokiem.. :roll: gdy stoi na swoim pietrze a ide sama to po prostu na niego nie patrze, a gdy ide z Mikim to na rece.... :icon_evila: dzien przed pogryzieniem sie mojego z tamtym psem, okazało się, że tamten zaatakował psa sąsiadki... i teraz ten agresor był luzem, a tamten na smyczy :roll: chyba powinni wyciągnąć jakies wnioski z tych sytuacji, tym bardziej że słyszałam pogłośki, coby nie znalezli go kiedys martwego :roll: oczywiscie to mi się nie podoba, ale co dziś widzę? Pies znów luzem, znow biegł i szczekał na ludzi... tym razem był z właścicielem, ale co to zmienia... :roll: troszkę się boje, bo ja wnioski wyciagnełam, juz nigdy Miki nie pojdzie luzem po osiedlu, zawsze na smyczy lub ew. w kagancu, bo jak widać nie można mu ufać (chodzi mi o pogryzienie sąsiadki, oczywiscie tez nie było to na zasadzie, pies podbiegł i zaatakowal) ale mimo wszystko nie chce miec kłopotow jesli bedzie podobna sytuacja a kogos pies pogryzie (co sie dziwic, jak rozdziela sie je przy samych pyskach...) juz nie wspominajac jak coniektorzy sąsiedzi ktorzy z tamtym nie maja nic wspolnego wytykaja nas palcami, jaki to Miki niebezpiczny... :smutny: ja absolutnie nie twierdze ze moj pies jest dobrze wychowany, bo jest wrecz przeciwnie, mase bledow popelnilam a w zasadzie nic nie robilam, bo bylam dzieckiem... ale moj Miki nie jest typem psa ktory rzuca sie z zebami na wszystko i wszystkich, oczywiscie ze pokaze zeby komus kto bedzie mu majstrowal przy ranie.. ale nie bez powodu... :smutny::smutny: co za dzien... ani humoru ani nic... no i musialam sie wyzalic... chyba trzeba isc sie napic.. :smutny: Quote
Pianka Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Tacy już ludzie sa. U na sosiedlu jakiś facet wypuszczał psa luzem zawsze. Fakt, ze peis nie jest agresywny ani do ludzi ani do innych psów, ale duzo szczekał. A ludzie, którzy boją sie psów boją się i tego. Ostatnio widziałam jak straż miejska przyjechała wyzwać tego faceta bo sie ludzie skarżą. od tamtej pory psa nie widziałam. Może teraz z nim wcale nie wychodza?:shake: Zaba a nikt z tą twoją sąsiadką nie gadał na temat tego, że się go boi? Quote
Mysia_ Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Aniu, pij ze mną ;) Na odległość... Dzisiaj miałam taki okropny dzień, że szok :shake: Quote
Czarna_Owieczka Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Uh, przeczytałam wszystko co napisałaś, rzeczywiście dziwna sytuacja z tym psem :roll: Mam nadzieję że Nowy Rok będzie dla was lepszy :multi: Quote
zaba14 Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Pianka napisał(a):Tacy już ludzie sa. U na sosiedlu jakiś facet wypuszczał psa luzem zawsze. Fakt, ze peis nie jest agresywny ani do ludzi ani do innych psów, ale duzo szczekał. A ludzie, którzy boją sie psów boją się i tego. Ostatnio widziałam jak straż miejska przyjechała wyzwać tego faceta bo sie ludzie skarżą. od tamtej pory psa nie widziałam. Może teraz z nim wcale nie wychodza?:shake: Zaba a nikt z tą twoją sąsiadką nie gadał na temat tego, że się go boi? Pianka, ta sąsiadka dostała już 3 mandaty za swoje psy (teraz ma jednego, jeden odszedł za TM) wiec o czym tu rozmawiac, jak nawet kara pieniezna nie pomaga? :roll: Mysia_ napisał(a):Aniu, pij ze mną ;) Na odległość... Dzisiaj miałam taki okropny dzień, że szok :shake: Głowa do góry Mysiu!! :buzi: Czarna_Owieczka napisał(a):Uh, przeczytałam wszystko co napisałaś, rzeczywiście dziwna sytuacja z tym psem :roll: Mam nadzieję że Nowy Rok będzie dla was lepszy :multi: Ja tez mam nadzieje że nowy rok będzie dla nas i dla was lepszy, aby ten przyszły był znacznie lepszy od poprzedniego... :loveu: no i zeby nie było, ze ja tylko narzekam na kogos, to winie tylko siebie za sytuacje do ktorej doszło.. najsmieszniejsze było to, że wracalismy z pola i chcialam nalozyc mu kaganiec (zaczal mi odkurzac :angryy:) ale jak go zobaczył, to robił sobie ze mnie jaja :lol: biegał w koło, aż w koncu trzymał sie ode mnie w bezpiecznej odległości... no i za 2 minuty pogryzienie... :shake: Mnie najbardziej zal jest sasiadki z tymi palcami, a znow coniektorzy mowia czym ja sie przejmuje, ze sie jej nalezalo, bo sama puszcza psa ktory warczy na innych :roll: ostatnio kolezanka mojej mamy nie mogla wyjsc z klatki bo tamten stal na schodach, a jego właścicielka była pietro wyzej u kolezanki, wiec jej krzyczy ze ma zabrac psa bo sie go boi, to ta jej powiedziala zeby trzepla go w głowe to sie uspokoi :crazyeye::crazyeye: juz bym takiego trzepla... jak on potrafi rzucic sie na dzieci tej sasiadki jak sie z nia wyglupiaja (sa juz dorosle) ale mimo wszystko, takiego psa jak chca puszczac samopas to w kagancu, przynajmniej jak by na mnie warczal to bym sie nie bala obok niego przejsc... Tak jak jakis czas temu podbiegł do nas owczarek niemiecki w kagancu, troche sie wkurzylam bo był bardzo natarczywy, ale nie miałam obaw aby odpychac go noga bo co by mi zrobil? podrapal.. najwyzej... ;) ale był sliczny i mu wybaczylam :lol::lol: tym bardziej ze był tylko ciekawy mojego psa, a Miki boi sie duzych wiec tamtego odganialam ;) ale i tak nic to nie dalo :lol::lol::lol: takze spoko, niech biegaja w kagancach, bedzie bezpieczniej, dla nas, dla zwierzat.. i przede wszystkim dla ludzi ktorzy naprawde boja sie psow.. tak jak owa sasiadka ktora panicznie reaguje na kazdego psa oprocz mikiego :lol: Quote
Czarna_Owieczka Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 zaba14 napisał(a):tak jak owa sasiadka ktora panicznie reaguje na kazdego psa oprocz mikiego :lol: Bo Mikulek to takie urocze stworzenie :loveu: Quote
zaba14 Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Czarna_Owieczka napisał(a):Bo Mikulek to takie urocze stworzenie :loveu: Nie ;) po prostu go zna i wie ze jak jemu nic sie nie robi to on tez nic nie zrobi ;) kiedys zawsze szczedkal jak ktos przyszedl to tylko haslem "Uspokoisz sie?! czy nie?!" albo w ogole sie nim nie przejmowala ;) ajak przynioslam suke z schroniska na jedna noc, i ja zobaczyla to w ogole nie chciala wejsc do domu :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a to taka mila suncia byla :lol::lol: Quote
zaba14 Posted January 1, 2008 Author Posted January 1, 2008 hejka :) Mikus byl spokojny a po 1 juz bylismy na dworze ;) spuscilismy go ze smyczy i troche pobiegal, widac ze mu tego brakowalo :evil_lol: mam nadzieje ze pozwoli mi troszke dluzejj pospac :diabloti: szczesliwego nowego roku :evil_lol: Quote
Mysia_ Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Zabcia z Mikusiem :loveu: Kajucha też po pierwszej poszła na dwór ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.