Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zaba widzisz "myk" polega na tym ze dojezdzajac do pasow masz ZAWSZE zdjac noge z gazu i byc gotowa na to ze nagle ktos Ci wbiegnie, bo jak jedziesz te 50 km/h (powiedzmy) i nagle ktos zrobi skok w bok to sie zatrzymasz tak momentalnie? To czy pieszy bedzie mial prawo tak postapic czy nie, sprawa dyskusyjna, ale to Ty masz uwazac na te swiete krowy i takie sa zasady. Dojezdzajac do skrzyzowania rownorzednego tez nie masz pruc na pelnym gazie mimo ze jestes na glownej itp itd ;) Kierowca ma byc czujny i zdjac noge z gazu kiedy zachodzi taka potrzeba.

Ja myslalam ze na egzaminie bedzie tragicznie, ze obleje, ze nie wyjade na miasto, ze luk mi nie wyjdzie, ze...zgasl mi dwa razy samochod, jeden znak mi sie pomylil ;) ale powiedzmy z tych bezpiecznych, bo po prostu bylam bardziej heh uprzejma, wiec mnie nie oblal za to. Do konca bylam pewna, ze nie zdalam, tym bardziej ze parkowanie mialam pod samym osrodkiem juz. Facet mnie ciagle o-p-iernicz-a-l za cos, ciagle sie czepial ;)

gops kierunkowskaz na egzaminie kursie ma byc zawsze nawet jak stoisz na pasie ktory skreca w prawo np...a potem w praktyce to juz roznie, ja nie uzywam, czasami tylko ;)

Jak zdalam egzamin to mowili mi, no a teraz naucz sie jezdzic, bo taka jest prawda egzamin to troche jak abstrakcja tam sie po prostu inaczej jezdzi wg mnie ;)

  • Replies 7.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej Agnes, a no wiem że noge trzeba zdjąć z gazu przy przejście, chociaż w sumie ja też mam z tymi przejściami nieciekawie, musze się na nie wyczulić i nie chodzi mi o to aby zdać egzamin ale w ogóle bo jakoś nie chciałabym kogokolwiek potrącić. Gdy tak prowadzi się to eLke to dopiero człowiek widzi jak inni ludzie szaleją na drodze, bo gdy jestem w strefie 30km np. na osiedlu to jakiś młody pajac zaczął na mnie trąbić :[ i wyprzedził dosłownie z piskiem opon i tyle było go widać... w centrum miasta gdzie jest możliwość wyprzedzenia to też ludzie dawają noge na gaz... a przecież jade tak jak są znaki... takie to troche irytujące, a potem się dziwić że są wypadki skoro jest ograniczenie do 50 a ktoś jedzie 70 i nie może się zbyt szybko zatrzymać... tak jak piszesz 50 się jedzie a samochód szybko się nie zatrzyma...

Moja Miyka ponoć smutna :( coraz bardziej tęskni, tak przynajmniej twierdzi siostra mojego Dawida, mnie już też strasznie tęskno za tym irytującym futrzakiem :( wczoraj ponoć spotkała się z Bilonkiem więc poszalała, więc super :)

Posted

Ograniczenie predkosci tez jest troche "przesadne", nie wiem kiedy ostatnio jechalam 50 km/h, a szybko tez nie jezdze. Ale na osiedlu to inna bajka, za duzo tam ludzi, dzieci, psow etc

Miya da rade, niech sie dziewczyna przyzwyczaja, bo pewnie nie jedna rozlaka Was czeka, a po powrocie jaka radosc! :)

Posted

gops napisał(a):
ale na swiatlach ?
gdzie widac gdzie sie skreca :) bo sie jedzie na odpowiednim pasie do skrecenia
nie wiem czy zrozumeilae pisze :lol:
nawet moj ojciec ktory jezdzi od 35lat nie wlacza tam kierunkowskazu ;)


Ostrożności nigdy za wiele, co szkodzi tak naprawdę włączyć ten migacz?
Prawda - na kursie i egzaminie to jest zupełnie co innego niż już po egzaminie, kiedy nie masz Lki na dachu.. Ale egzamin trzeba zdać i jeździć wg przepisów w 100%.

Posted

Justa napisał(a):
Ostrożności nigdy za wiele, co szkodzi tak naprawdę włączyć ten migacz?
Prawda - na kursie i egzaminie to jest zupełnie co innego niż już po egzaminie, kiedy nie masz Lki na dachu.. Ale egzamin trzeba zdać i jeździć wg przepisów w 100%.


Podzielam Twoj zdanie ;) Ja tam włączam kierunkowskaz ;) i wkurza mnie jak ludzie nie sygnalizują co mają zamiar zrobic...

Posted

u nas z mieszkaniem w bedford nie bedzie problemu zeby psy miec .chlopak sie dowiadywal w tej samej agencji co mama wynajela mieszkanie .czy to w bloku czy w domku nie ma problemu jest bardzo duzo ofert gdzie mozna z psami tak mu i mamie powiedziala pani z agencji.ma sie rozgladac za mieszkankiem tak pod koniec maja .

Posted

Dzięki za odwiedziny u moich mordek :)
Nie udało mi się przebrnąć przez wszystkie strony tego wątku, ale byłam twarda i przekrojowo obejrzałam wszystko.
Przykro mi z powodu Mikiego, wiem jakie to straszne stracić psa :(
Ale widzę, że ta młoda dama osładza Ci teraz życie na nowo. Jak ona słodko wyglądała, kiedy była maleństwem! A teraz to już kawał kobiety z niej wyrósł.
Pozdrawiam.

Posted

ewelinabuck napisał(a):
u nas z mieszkaniem w bedford nie bedzie problemu zeby psy miec .chlopak sie dowiadywal w tej samej agencji co mama wynajela mieszkanie .czy to w bloku czy w domku nie ma problemu jest bardzo duzo ofert gdzie mozna z psami tak mu i mamie powiedziala pani z agencji.ma sie rozgladac za mieszkankiem tak pod koniec maja .


to super ! :) powodzenia !!
ja mieszkam na jakimś zadupiu hehe :P

Anetta nie dzięki :P

Posted

Ja również trzymam kciuki:)

Ja zdałam za trzecim.. Za pierwszym za bardzo sie stresowałam, za drugim również stres wziął górę a jak przyszło zdawać po raz trzeci szłam z nastawieniem "i tak nie zdam" i udało się :D

Posted

Hej!!
Melduje się już w Irlandii !!
Dziękuje bardzo za gratulację :)
Po troszkę opiszę, jak kurs wyglądał, być może ktoś się waha i będzie mu to pomocne :)
Mieszkaliśmy w Kleszewie, koło Pułtuska, bardzo mała miejscowość, jeździliśmy po Wyszkowie, i właśnie po Łomży bo tam zdawaliśmy egzamin :) ogólnie Łomże poznaliśmy dość dobrze, nasz instruktor był bardzo fajnym gościem, cierpliwym bo to w moim przypadku wskazane :) wyjeżdziliśmy po 30h więc czasem dzień był bardzo męczący bo gdy ruszaliśmy do Łomży wychodziło po 5h na głowę.. więc męka straszna :) ale ogólnie kurs wspominam dość miło :) bardzo szybko to minęło :)

Przy pierwszym podejściu do egzaminu, trafił nam się bardzo nie miły egzaminator, zamiast rozładowywać napięcie i stres to tym go podsycał... :/ i sprawiało mu to wielką frajdę ;) oblałam na samym placyku :) zderzak wystawał za linię koperty a przy drugim podejściu samochód mi zgasł... za drugim razem miły starszy pan nam się przytrafił na samym początku zaczął się uśmiechać, i jakoś swoją rozmową bardzo nas podniósł na duchu , w sumie jeździłam na mieście tylko 30 minut :)
i co do zdawalności w Łomży to chyba sedno jest w tym, że zapisując się na kolejny egzamin można to zrobić zaraz na drugi dzień, a nie tak jak np. u mnie na Śląsku za miesiąc, dwa.. zależy od terminów.. :/


Miyka ucieszyła się na nasz widok, a my na jej hihi :) moja kochana suńka :))) nie wiem jak można żyć bez psa... :o

Posted

Aniu gratuluję zdanego prawka :multi:
rzeczywiscie u nas czeka się conajmniej 2 miesiące, szok... że w tym samym kraju gdzieś można zdac juz na drugi dzień :crazyeye:
Myśle ciagle intensywnie o prawku, ale najgorze z wolnym czasem u mnie, nie wiem jak to wszystko poukładać :-(
zdjecia Miyki piękne, a u Was ciepło już w miarę czy nie bardzo? :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...