Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agaga21 napisał(a):
akurat ambo nie okazywał najmniejszej agresji przed atakiem. to zupełnie inny przypadek. przebywał kilka tygodni u ab-agnieszki, gdzie dał się poznać jako świetny pies. w nowym domu również zachowywał się wzorowo, do czasu ataku na dziecko, z którym wcześniej spędzał mnóstwo czasu.

taaaaa. Lubię takie tłumaczenia, zupełnie inny przypadek...a tej ab-agnieszce to tak ufasz? Sądząc z twojego podpisu to chyba nie.

  • Replies 212
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

donacja napisał(a):
taaaaa. Lubię takie tłumaczenia, zupełnie inny przypadek...a tej ab-agnieszce to tak ufasz? Sądząc z twojego podpisu to chyba nie.

wtedy jej ufałam.
nie muszę się tłumaczyć. w każdym razie to kompletnie inne sytuacje. ambo żył w rodzinie z tym dzieckiem i coś mu pewnego dnia odbiło. nie był wcześniej agresywny.


tyle miesięcy cisza tu była, nie można było się o jakieś wieści o psie doprosić a teraz nagle wszystkie tu przychodzicie bić piane. i to "cioteczki z dogo" są winne!:roll:

Posted

donacja napisał(a):
taaaaa. Lubię takie tłumaczenia, zupełnie inny przypadek...a tej ab-agnieszce to tak ufasz? Sądząc z twojego podpisu to chyba nie.


Donacja , nie bij piany
Ambo znłam i ja ,przebywałam z tym psem , jeździłam z nim samochodem ,uczestniczył ze mną w wizycie przedadopcyjnej dla pewnego molosa , znały go doskonale dziewczyny z mieleckiego schroniska ,kierownik i WSZYSCY oniemiali jak okazało się że pies zaatakował

jesli ktoś przeczytał na fo PE to pewnie doczytał że Zibo został znienawidzony za atak na kota ...ale nie atakuj tutaj innych psów , nie każdy musi kochać TTB , nie każdy musi zatem kochac kotki czy yorki , na przyszłość , nauczka DLA WSZYSTKICH ,bez względu co to za rasa ,ratować psie życie należy z rozwagą

a co do odpowiedzialności za czyn Zibo , także obarczam winą Sandrę wszechwiedzącą , ponieważ tutaj na dogo było jej nie po drodze poinformować o losach czy poczynaniach psa,jestem za usypianiem osobników agresywnych KAZDEJ rasy i nie popieram ratowania na siłe bo serce boli , ale skoro już ktoś się tego podjąłto powinien liczyc się ze na niego min spadnie odpowiedzialność ze wszelkie wydarzenia


Przeczytałam art. i niestety w tym domu gdzie przebywał Zibo zawinili DOROŚLI ,jakim cudem OBCE dla psa dzieci znalazły się w pomieszczeniu gdzie pies zawsze dostawał pożywienie , pies o którym wszyscy podobno wiedzieli że agresywny

Posted

Alicja napisał(a):
Donacja , nie bij piany
Ambo znłam i ja ,przebywałam z tym psem , jeździłam z nim samochodem ,uczestniczył ze mną w wizycie przedadopcyjnej dla pewnego molosa , znały go doskonale dziewczyny z mieleckiego schroniska ,kierownik i WSZYSCY oniemiali jak okazało się że pies zaatakował

jesli ktoś przeczytał na fo PE to pewnie doczytał że NIENAWIDZIŁAŚ Zibo ...ale nie atakuj tutaj innych psów , nie każdy musi kochać TTB , nie każdy musi zatem kochac kotki czy yorki

a co do odpowiedzialności za czyn Zibo , także obarczam winą Sandrę wszechwiedzącą , ponieważ tutaj na dogo było jej nie po drodze poinformować o losach czy poczynaniach psa

Jeśli ktoś tu bije pianę, to na pewno nie ja.
Możesz mi wytłumaczyć, co znaczy to zdanie, które zaznaczyłam na niebiesko????????? Nie przypominam sobię, żebym coś pisała na forum PE na temat tego psa.
Sama mam amstafa i nie uprzedzam się do psów z powodu rasy, czy głupoty właściciela.

Posted

donacja napisał(a):
Jeśli ktoś tu bije pianę, to na pewno nie ja.
Możesz mi wytłumaczyć, co znaczy to zdanie, które zaznaczyłam na niebiesko????????? Nie przypominam sobię, żebym coś pisała na forum PE na temat tego psa.
Sama mam amstafa i nie uprzedzam się do psów z powodu rasy, czy głupoty właściciela.


poprawiłam , to nie byłas Ty . Przepraszam za pomyłkę .

Posted

Visenna napisał(a):
A przeczytałaś gdzieś, że dziecko zostało z psem samo? Pewnie gdyby zostało samo, to teraz już nie byłoby co z niego ratować....
"wiem że gdzieś dzwoni, tylko nie wiem, w którym kosciele...", co?

Akurat, w przeciwieństwie do Ciebie, wypowiadam się jak wiem.
Obce dzieci znalazły się w pomieszczeniu w którym pies dostawał pożywienie!

Kolejna reguła- uczymy dzieci że NIGDY nie podchodzi się do psa jak je!

Posted

agaga21 napisał(a):


ta biedna sandra, która "uległa presji" jakoś nie zauważyłam by tu na dogo poinformowała choćby o jakiejkolwiek swojej decyzji.
ja jej nie ufam, nie wierzę w ani jedno jej słowo a jak wiadomo nie od dziś w 90% rzekoma agresja psa jest zwykle mocno przesadzona jeśli nie wyssana z palca, by sie pozbyć psa.
widać w tym wypadku było inaczej ale to tylko ona o tym wiedziała, bo ona znała psa, ona podejmowała decyzje, więc skończcie już z tymi pretensjami do całego świata! stało się nieszczęście ale nie tu znajdziecie winnych.
a greven jest sama sobie winna temu, jak jest postrzegana choćby tu na dogo.


Czy Ciebie pogięło? Czy was wszystkich pogięło? Znam Sandrę, pomagam jej gdy mogę. Jej i nikomu innemu, bo przez dziesiątki (wiele już dziesiątków) lat mojego życia nie spotkałam nigdy nikogo innego kto robiłby przy zwierzakach tak dobrą robotę, jak Sandra. "Rzekoma, przesadzona agresja psa"??? Napadliście na nią jak stado emocjonalnie ułomnych pensjonarek, którym się wydaje, że wszystko co się rusza na czterech łapach to słodkie kiziu-miziu. Tak, presja, której nie powinna była ulec, ale uległa i do końca życia będzie to brzemię niosła.
Dorośli winni??? Bo dziecko nie ma prawa zostać samo z psem??? Bo nie powinno być w pomieszczeniu, w którym pies dostaje jedzenie??? Porąbało was??? Po pierwsze, pies się wyrwał i zaatakował. Po drugie, jeżeli pies (PIES - nie dziki tygrys!!!) ma być separowany od dziecka, bo może je zaatakować, to czas na eutanazję, bo to psychol jest. To chyba tyle. Żal mi was, naprawdę. Nie miałam zamiaru się wypowiadać, ale opluwacie Sandrę, którą szanuję i traktuję jak córkę. Więc się włączyłam, bo trudno znieść na milcząco te głupoty, które wypisujecie, również o psach. Przestańcie "zbawiać świat" na cudzy koszt i postarajcie się pomóc zwierzętom, które współpracują, które mają szansę, bo nie wykazują agresji wobec człowieka. Pozostałym pozwólcie odejść w maksymalnie humanitarny sposób, bo one ze swoją agresją również same się męczą, a także stanowią zagrożenie, realne zagrożenie. Są bombą z opóźnionym zapłonem.

Posted

odpowiem, bo mnie zacytowałaś, choć już nie miałam zamiaru się tu udzielać.

to nie nas pogięło, bo to nie my znając tego psa podjęłyśmy decyzje o jego adopcji. nikt tutaj prócz sandry nie znał sytuacji, bo ona nie raczyła się z nami dzielić żadnymi informacjami.



gdy pisałam o "rzekomej" agresji, nie pisałam tego w kontekście zibo, lecz ogólnie, że często tak ludzie mówią by pozbyć się psa.
czytaj ze zrozumieniem.

eot

Posted

ania z poznania napisał(a):
Akurat, w przeciwieństwie do Ciebie, wypowiadam się jak wiem.
Obce dzieci znalazły się w pomieszczeniu w którym pies dostawał pożywienie!

Kolejna reguła- uczymy dzieci że NIGDY nie podchodzi się do psa jak je!

Ty mi tu zasad nie cytuj, bo ja je akurat znam! Co to za podciaganie na siłę kolejnej? Wlasnie wypowiadasz sie jak NIE WIESZ, bo napisałaś o zostawianiu psa samego z dziecmi, a pies sam z dziecmi NIE BYŁ! NIe odwracaj mi tu teraz kota ogonem, z jakimiś kolejnymi zasadami. Pominę już, że pies nie jadł, wrócił z dworu. Too jest powód dla psa do ataku, przebywanie w pomieszczeniu gdzie się go karmi? To g..o jest, a nie powód! Co innego gdyby dzieciaki pchały mu łapy do miski, ale on nie jadł. Jest do uspienia bo jest psychiczny i zadne zasady tu nie pomogą.

Aha- dodam jeszcze- jak sobie w polskich realiach wyobrażasz nieprzebywanie z psem w pomieszczeniu w którym on je, skoro 80 % spoleczenstwa mieszka w mieszkaniach 50m.kw., gdzie całe pomieszczenie jest pomieszczeniem gdzie pies je, spi, gdzie je też i spi czlowiek? Ja, żeby goscie nie przebywali z psami w pomieszczeniu w którym one jedzą, musiałabym karmić psa chyba w toalecie, ale cienko wtedy widzę pęcherze moich gosci, albo na balkonie ( szkoda psów w mrozy...)

Posted

Jad się leje strugami, aż przykro czytać... Wydarzyła się tragedia, zarówno dla dziecka, jak i psa, nie zapominajmy o tym...
Pomagam bullowatym jak mogę, ale nie jestem za tym, żeby pomagać za wszelką cenę, bo stan psiej psychiki jest dla mnie niezwykle ważny, to JA oddając psa do adopcji nowej rodzinie, ponoszę odpowiedzialność za niego. Taki psiak powinien mieć opinię behawiorysty.
Nie wierzę, że nikt nie wiedział, jakiego psa oddaje do adopcji. Nie znam Sandry osobiście, poczytałam, owszem, róże wątki, różne opinie i mogę wyrazić swoje zdanie, jak wszyscy tutaj.
Nie wiem o jakiej presji piszecie, pod jaką presją ona mogła być, żeby wydać agresywnego psa do adopcji??? Kto na nią tak naciskał? Z tego co czytałam, to ponoć nie pisała żadnych nowych informacji o psie przez dłuższy czas. Przecież na dogo jest tyle osób, które się bullowatymi zajmują, gdyby się do kogokolwiek odezwała, na pewno byśmy pomogli.

Posted

może zrobimy akcję wypuścić konie do lasu???

zamiast siać zamęt cioteczki koniary niech wracają na swoje forum. bo jak czytam co wypisujecie to, aż krew się we mnie gotuje

Posted

Agata Dymer napisał(a):
może zrobimy akcję wypuścić konie do lasu???

zamiast siać zamęt cioteczki koniary niech wracają na swoje forum. bo jak czytam co wypisujecie to, aż krew się we mnie gotuje


Jedno nie wyklucza drugiego. To, że nie znasz się na koniach nie znaczy, że ci od koni nie znają się na psach. Umiaru trochę w tych zapędach separatystycznych, umiaru.

Posted

Pisanie w tym temacie mija się z celem, bo dawno już nie chodzi tu o los psa(a może nawet nigdy nie chodziło) tylko o jakieś osobiste przepychanki i chęć udowodnienie nie wiadomo komu nie wiadomo czego.
A forum jest dla wszystkich, a nie tylko dla "cioteczek amstafiarek", szanowna koleżanko, więc może zastanów się co i do kogo piszesz i sama się przejdź do lasu, to podobno uspokaja ;)

Posted

No i po co zaśmiecać ten wątek? Słuchajcie, jak pisałam, tragedia dotyczy dziecka i psa, mam nadzieję, że dziecko będzie zdrowe i otrzyma pomoc psychologiczną, a psiakowi szczerze współczuję, że ktoś kiedyś mu zniszczył psychikę, bo na pewno zostały popełnione jakieś błędy w socjalizacji
Pamiętajmy, że dla naszych psów, to my jesteśmy nauczycielami i od nas powinny się uczyć wszystkiego, a jeśli ktoś, podchodzi do wychowania psa, że jakoś to będzie, sam się ułoży, to później niestety i pies płaci za nasze błędy i niestety czasem i niewinni ludzie...

Posted

Inga33 napisał(a):
Jedno nie wyklucza drugiego. To, że nie znasz się na koniach nie znaczy, że ci od koni nie znają się na psach. Umiaru trochę w tych zapędach separatystycznych, umiaru.


kto powiedział że się nie znam. ja nie, więc skąd takie przypuszczenia

kocham konie i bardzo dużo z nimi pracowałam, ale jak czytałam to wasze forum to piszecie tam takie głupoty, zresztą tu też. jak ktoś kto zna się na psach może pisać po jednej akcji z kotem że pies się nadaje do uśpienia??? gdybyście miały trochę oleju w głowie to pies po 2 adopcji powinien być pod okiem specjalisty, a nie pseudo znawcy, który pcha psa dalej. zresztą brak słów.

ja mam nadzieję, że dziecko dojdzie do siebie, a pseudo wolontariuszki 10 razy pomyślą zanim znowu będą pomagać na siłę

Posted

donacja napisał(a):
Pisanie w tym temacie mija się z celem, bo dawno już nie chodzi tu o los psa(a może nawet nigdy nie chodziło) tylko o jakieś osobiste przepychanki i chęć udowodnienie nie wiadomo komu nie wiadomo czego.
A forum jest dla wszystkich, a nie tylko dla "cioteczek amstafiarek", szanowna koleżanko, więc może zastanów się co i do kogo piszesz i sama się przejdź do lasu, to podobno uspokaja ;)


w lesie jestem 3 razy dziennie :) dziękuję za troskę
piszę w pełni świadomie
poza tym większość tu nie interesuje się tylko "amstafkami" ale pracuje z innymi psami. nie ważne czy to ast, czy inny pies. pewnych zasad trzeba przestrzegać i tyle na ten temat

Posted

Agata Dymer napisał(a):


jak czytałam to wasze forum to piszecie tam takie głupoty, zresztą tu też. jak ktoś kto zna się na psach może pisać po jednej akcji z kotem że pies się nadaje do uśpienia??? gdybyście miały trochę oleju w głowie to pies po 2 adopcji powinien być pod okiem specjalisty, a nie pseudo znawcy, który pcha psa dalej. zresztą brak słów.

ja mam nadzieję, że dziecko dojdzie do siebie, a pseudo wolontariuszki 10 razy pomyślą zanim znowu będą pomagać na siłę


Masz rację, na forach pojawiają się w większości głupoty, bo w większości przypadków szuka się taniej sensacji. Dotyczy to forów końskich, psich, kocich i ludzkich. Ptasich nie znam.
Pies nadawał się do uśpienia PRZED akcją z kotem i to nie kot był powodem takiego dylematu. Powinien zostać uśpiony, ale nie został, bo Sandra uległa presji, co nie zdejmuje z niej odpowiedzialności i zapewniam Cię, że ona jedyna czuje się tutaj odpowiedzialna.
Nie wiem kogo nazywasz "pseudo znawcą" i "pseudo wolontariuszką", pewnie takich też nie brak na forach, trudno, demokracja jest.
Zdecyduj się jednak czy mają nie pomagać na siłę czy kontynuować pomoc po choćby "akcji z kotem", bo te dwa podejścia przeczą sobie wzajemnie.

Posted

Piszecie cały czas o jakiejś presji, której ona uległa. Oświećcie mnie proszę co to za presja? Czy ktoś jej przyłożył nóż do gardła i kazał wyadoptować tego psiaka? Bo dla mnie to wtedy jest presja, dlatego proszę o wyjaśnienia.

Posted

Też chciałabym zobaczyć dowody tej presji, bo jedyną presją jaką widzę tutaj na wątku i jaką faktycznie na Sandrę wywierano to presja by ujawniła co dalej dzieje się z psem.

Posted

nie mialam tu sie udzielac ale napisze tylko jedno...

na forum PE jezdzicie strasznie po dogo, ale nikt nie chce przyjac do wiadomosci ze przez wiekszosc uzytkownikow dogo Sandra jest spalona, własnie przez niejasnosci (zeby nie pisac kłamstwa), jej slowa tu nie wiele znacza i ciezko szukac takich co jej wierzą, niestety ale to jest tylko i wylacznie jej wlasna wina, sama sie o tym przekonalam 2lata temu...

mam nadzieje ze ta dziewczynka wyjdzie z tego najszybciej jak to tylko mozliwe...

Tiga84 napisał(a):
Piszecie cały czas o jakiejś presji, której ona uległa. Oświećcie mnie proszę co to za presja? Czy ktoś jej przyłożył nóż do gardła i kazał wyadoptować tego psiaka? Bo dla mnie to wtedy jest presja, dlatego proszę o wyjaśnienia.


przeczytalam ten watek od poczatku, przejrzalam PE i albo jestem slepa albo watki sa pomedorowane bo ja tez jakos nie dowidze tej presji....

Posted

Jaka presja?!

Sandra, 25.01.br : "Wczoraj Zibo wrócił z adopcji. Jest chudy, ma zmiany skórne - ale temu akurat trudno się dziwić, bo razem z nim przyjechała torba karmy Winner (rzekomo był karmiony Royalem). Ogólnie podenerwowany, wczoraj na spacerze sadził się do mnie, dzisiaj warczał i kłapał przy zakładaniu kagańca.

Jest oferta tymczasu na 2-3 tygodnie, ale mam mieszane uczucia, bo znowu - jak w przypadku Bastera - narażać będę i opiekuna i otoczenie psa. Mam nadzieję, że jego agresywne zachowania wynikają ze stresu adaptacyjnego, chociaż mam pewne informacje dotyczące jego dotychczasowego utrzymania i powodów zwrotu z adopcji, więc sama już nie wiem. Dostanie szansę, w ciągu kilku tygodni można będzie ocenić czy pies nadaje się do kolejnej adopcji, czy do eutanazji.
"

Sama zadecydowała, że da psu szansę :roll: tylko, zamiast, jak pisała, obserwować psa, wydała go do adopcji, w pierwsze lepsze ręce (?) już 27.01.br, czyli po 3 dniach! ...bo przecież łatwiej jest się problemu pozbyć i na kogo innego przerzucić odpowiedzialność.

Posted

Agata Dymer napisał(a):
może zrobimy akcję wypuścić konie do lasu???

zamiast siać zamęt cioteczki koniary niech wracają na swoje forum. bo jak czytam co wypisujecie to, aż krew się we mnie gotuje


Inga33 napisał(a):
Masz rację, na forach pojawiają się w większości głupoty, bo w większości przypadków szuka się taniej sensacji. Dotyczy to forów końskich, psich, kocich i ludzkich. Ptasich nie znam.
Pies nadawał się do uśpienia PRZED akcją z kotem i to nie kot był powodem takiego dylematu. Powinien zostać uśpiony, ale nie został, bo Sandra uległa presji, co nie zdejmuje z niej odpowiedzialności i zapewniam Cię, że ona jedyna czuje się tutaj odpowiedzialna.
Nie wiem kogo nazywasz "pseudo znawcą" i "pseudo wolontariuszką", pewnie takich też nie brak na forach, trudno, demokracja jest.
Zdecyduj się jednak czy mają nie pomagać na siłę czy kontynuować pomoc po choćby "akcji z kotem", bo te dwa podejścia przeczą sobie wzajemnie.


:hmmmm: a co to ...Sandra jest niepełnoszprytna :shock: ubezwłasnowolniona :shock: że ulega presji :roll: ...może napisz jeszcze czyjej ....

jak taka wszechwiedząca to powinna wiedzieć że w przypadkach psa typu Zibo szuka się pomocy u szkoleniowca i behawiorysty , te błędy procentowały tym , ze pies niestety ,ciężko to napisać , ale nie nadaje się do życia w społeczeństwie .



Nie jestem chorągiewką , nie zmieniam zdania co temat i od okoliczności ,twierdzę że tak jak uśpiony został Quatro , Asteczka z Sosnowca u Pana Tomka ,tak powinne zostać uśpione oba psy i Zibo i psiak z Ostródy. Serce boli , ale jest w schroniskach tyle adopcyjnych TTB ze niestety nie serce a rozum w takich przypadkach ma pierwszeństwo bytu .

Posted

Tiga84 napisał(a):
Piszecie cały czas o jakiejś presji, której ona uległa. Oświećcie mnie proszę co to za presja? Czy ktoś jej przyłożył nóż do gardła i kazał wyadoptować tego psiaka? Bo dla mnie to wtedy jest presja, dlatego proszę o wyjaśnienia.


Wątpię, by ktokolwiek udzielił Ci jakichkolwiek wyjaśnień...
Dziwne, że te głupoty o jakiejś presji, naciskach wyimaginowanych osób, wypisuje tylko na swoim forum, z którego usuwa wszelkie nieprzychylne dla niej posty, banuje osoby, które nie wypisują peanów na jej cześć, itd...

Mogę napisać z całą odpowiedzialnością, że ani ja, ani żadna ze znanych mi osób, a nie pałających do niej sympatią (czego nie ukrywam i mam swoje baaardzo poważne powody) żadnego nacisku na tą kobietę nie wywierała. Zapewne to tylko głupia, prymitywna próba zrzucenia odpowiedzialności na kogoś innego...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...