Gisic87 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 na pewno we dwójkę lepiej jak jedna zapomni o coś zapytać to druga to zrobi tylko nr tel ew adresu potrzebujemy:roll: Quote
kako80 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Gisic87 napisał(a):na pewno we dwójkę lepiej jak jedna zapomni o coś zapytać to druga to zrobi tylko nr tel ew adresu potrzebujemy:roll: no to czekamy na dokladne info adresowe:lol: Quote
Goś Posted March 23, 2009 Author Posted March 23, 2009 Tylko jakoś ludzie nie odpisują... Ale nic, ostatniego maila dostałam o drugiej w nocy, więc poczekamy do rana ;) Ogormne dzięki za pomoc!!! Quote
anula1959 Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Widzę , żę już są chętne osoby do wizyty ;)Wczoraj nie miałam czasu wejść na dogo dlatego się nie odezwałam , jakby co , mogę iść nie ma problemu;) Quote
Iza i Avanti Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Również mogę iśc na przedadopcyjną... Od poniedziałku do piątku pomiędzy 8.00-16.00 :p Quote
Goś Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 A ja cały czas czekam na maila od tych ludzi... i zaczynam się cosik niepokoić Quote
graynew Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Dziekuje wam wszystkim dziewczyny za odzew. Nie sadzilam, ze napisanie na watku Katowickiego schronu bedzie az tak dobrym pomyslem :D Goś nic sie nie martw czasem czlowiek nie sprawdza skrzynki codziennie mamy jeszcze troche czasu damy rade z wizyta. Wkoncu mlody jeszcze ma jajka a ma sie ich pozbyc przed wyjazdem wiec mozna powiedziec, ze wszystko idzie zgodnie z planem :eviltong: Quote
Goś Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 Uf uf, Pani odpisała...rochorowało się kobicie, a ja już panikuję ;) Pisze, że chcą go na 200% i, że łapią sie na tym, że rozmawiają o domowych sprawach jakby psiak już u nich był :lol: Że planują pod niego czas i takie tam :multi: Ale teraz się zbieram wreszcie i jadę dzisiaj do schroniska...zobaczyć co się z Rudym dzieje Quote
graynew Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 No to super ze sie odezwali. A masz adres?? Mowilas ze dziewczyny przyjada na wizyte??? No i jak z ta kastracja zeby nie wyszlo ze schron ja na piatek zaplanuje. Bo jak on taki biedny wtedy pojedzie. No i nie moge sie doczekac wiesci i zdjec ze schronu. A i jeszcze jedno dzwonilas na Zakrzow w sprawie czarnego? Quote
Goś Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 Kuźwa!!! Nie sądziłam, że takie newsy ze schroniska przywiozę :angryy::angryy: Wsciekła jestem do tego stopnia, że nadal mi się łapy trzęsą. No poisać się nie da... W skrócie - nie wiem czy wydadzą mi rudego!!! Wyobrażacie sobie?? W ogóle poinformowano mnie dzisiaj, że on jest do 29 na kwarantannie o czym wcześniej ani razu nie było mowy! A mówiłam, że mu domu szukam. I go nie wykastrują. I w ogóle wydadzą go "pierwszej osobie, która się po niego zgłosi". A jak powiedziałam, ze w takim razie to ja będę pierwsza, dostałam w odpowiedzi niejasne "wyjaśnienia" i jakąs nietrzymajaca sie kupy, niewyraźną gadkę... Jest jakaś pani, która się nim żywo interesuje i go odwiedza i babka chyba po prostu zdecydowała, że jej go wyda. I nie byłoby w tym nic złego, bo kobita naprawdę wygląda na taką, której zależy... JEDNAK CZEMU NIKT MI TEGO NIE POWIEDZIAŁ?? No w głowie mi się nie mieści. A skąd to wszystko? Tu wchodzi czarny spaniel. Przyjechałam z gretel ze spanielowego forum z całym sprzętem, a baba do mnie, że mi go nie wyprowadzą! (no bo po co go strzyc?? Nie, żebyśmy przez dwie godziny zdąrzyły zrobić nieco uszy,główkę i pobieżnie przednie łapki - taki był zadredziony :angryy:) Nosz myślałam, że mnie szlag trag trafi. I próbowałam rozmawiać, tłumaczyć i prosić i nic - zlała mnie. Powiedziała swoje i się odwróciła. Dopiero jak powiedziałam,żę pani dyrektor obiecała go wyciągnąć na strzyzenie, to powiedziała z fochem, ze zaraz go wyciągnie. No i niestety dopiero wtedy zaczęłam o rudym rozmawiać...to mi kobieta poprostu pokazała "kto tu rządzi". No i nie wiem... załamka. Wszystkiego mi się odechciało. Nie mam nawet siły czarnuchowi teraz wątku zakładać. A, zeby jeszcze było śmieszniej, on nadal nie jest wpisany na kastrację i musze jutro rano tam podjechać i osobiście rozmawiać z jednym konkretnym wetem. Tak, ze...gałęzie mi odapają. Żeby w pomaganiu psiakom, stawało mi na drodze schronisko?? I co ja mam teraz tym ludziom napisać do diabła? Nie wiem sama - przeklinać czy się poryczeć...aż mnie telepie... Quote
graynew Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Czekaj czekaj spokojnie. Rozmawialas z jaka baba?? Kim ona tam jest??? Kto Ci obiecal ze spaniela nikomu nie dadza tylko tobie i ze bedzie mial ciete jaja?? Czy ULV tam byla w niedziele i cos ustalala??? Jakie masz uklady z dyrektorka albo Greta??? Zawsze mozna jeszcze Koperka poprosic o "pomoc" ona ma dobre uklady w schronie. Albo Poker albo Iwa. Jak cos to ja napisze do dziewczyn albo zadzwonie. Goś spokojnie napisz odp na pytania i napewno cos poradzimy. Wkoncu nie taki schron straszny jak go maluja :D Quote
Goś Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 Rozmawiałam z Ulv - oba psy są zapisane na kastrację - babka mnie po prostu okłamała :angryy: Co prawda czarny na trochę za późny termin, ale z tym podziałamy... No i machina już ruszyła ;) Będziemy próbowały go wyciągnąć innymi drogami...czytaj przez inne osoby, zaufane w schronie. Mam nadzieję, ze w niedzielę on już trafi w moje ręce... Jezu po cholerę takie emocje przy tym wszystkim...ja się powinnam chyba jeszcze bardziej znieczulić. Quote
warsawmoo Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Izuuus napisał(a):Goś, napewno wszytsko będzie dobrze ;) Trzymamy kciuki! Dasz radę! Quote
graynew Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Gos spokojnie. A nerwy czlowiekowi zawsze daja w kosc jak sie spotyka z taka glupota baby. Jak cos mozesz na nas liczyc w transporcie psiaka czy co Ci tam bedzie potrzebne w niedziele :) Quote
Goś Posted March 24, 2009 Author Posted March 24, 2009 Transport nie będzie potrzebni - właśnie jestem po 0,5h rozmowie z babką. Są tak szajbnięci i wkręceni w tego psa, jak ja ;) Kobitka mi powiedziała, że są pod telefonem i jeden sms ode mnie, to wsiadają w auto i jadą do Wrocławia! I jak tu o taki domek nie walczyć! Będę w niedzielę pod schroniskiem jeszcze przed otwarciem i od razu ładuję się do biura. Ludzie trzymajcie kciuki, bo tu musi być happy end! Zbyt wspaniały pies może stracić zbyt wspaniały dom z niesamowitymi ludźmi. A cholera przecież nie o to chodzi w pracy z bezdomnymi zwierzakami! A jak to wszystko się uda, to chyba pójdę się urżnąć :eviltong: Quote
Cockermaniaczka Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 :lol: trzymam kciuki zeby wypalilo;):loveu: Quote
emilia2280 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Wow Gos i spolka, kwiaty dla Was :loveu: Quote
bros Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Goś mam nadzieję ze sama się urżnąć nie pójdziesz :evil_lol: polecam się Twojej uwadze :diabloti: i tak jak mówiłam , dzwoń, pisz - jeśli potrzbujesz mnie w niedzielę. Quote
Asia & Ginger Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 [quote name='Goś']Transport nie będzie potrzebni - właśnie jestem po 0,5h rozmowie z babką. Są tak szajbnięci i wkręceni w tego psa, jak ja ;) Kobitka mi powiedziała, że są pod telefonem i jeden sms ode mnie, to wsiadają w auto i jadą do Wrocławia! I jak tu o taki domek nie walczyć! Będę w niedzielę pod schroniskiem jeszcze przed otwarciem i od razu ładuję się do biura. Ludzie trzymajcie kciuki, bo tu musi być happy end! Zbyt wspaniały pies może stracić zbyt wspaniały dom z niesamowitymi ludźmi. A cholera przecież nie o to chodzi w pracy z bezdomnymi zwierzakami! A jak to wszystko się uda, to chyba pójdę się urżnąć :eviltong: Goś trzymam kciuki za udane urżnięcie. Musi się udać! :kciuki: :kciuki: Quote
graynew Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Goś czyli imprezke robisz szkoda ze alkoholowa bo ja nie moge :placz: A widze, ze Bros sie juz wkrecila :evil_lol: Napisalas do Koperka??? Co odpowiedziala??? Mam nadzieje, ze wszystko ok. I ze czarny trafi tez od razu na DT a potem szybciutko jak Czarus do DS. No i daj znac co z tym domkiem w Wawie bo mnie teraz Michal naciska a ja nie wiem co mu odpisac!!!!!! Quote
warsawmoo Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Czekamy Goś, czekamy na wieści i trzymamy kciukasy mooooooocno! Quote
Goś Posted March 26, 2009 Author Posted March 26, 2009 graynew do Pana w Wawie będę dzwonić jeszcze dziś/jutro, bo mam dla niego innego psiaka upatrzonego, więc wizyta i tak się mam nadzieję przyda...tylko powoli... Do koperka nie napisałam jeszcze, bo mnie dogo nie chciało wpuścić :angryy: ale zaraz do niej piszę Bros to ja Cię potrzebuję w nd o 8 rano pod schronem. I jak wszystko dobrze pójdzie, to na dogomaniackim spacerze o 13 będziemy już nieźle zrobione :eviltong: A z nowości, to wizyta przedadopcyjna już załatwiona...chociaż w tej sytuacji to będzie chyba czysta formalność. Podejdzie do nich Klementynkaa, która nawiasem mówiąc niedługo zamieszka...ile? 2 bramy dalej?? Tak, że pełen nadzór :eviltong: psina będzie pod stałą obserwacją :diabloti: ;) A ponieważ wydaję im jednak psiaka niewyskatrowanego :roll: (obiecali go wykastrować jak tylko się zaklimatyzuje...i podpisać zobowiązanie), to z taką obstawą już zupełnie mogę spać spokojnie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.