bela51 Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 I co w sprawie Gromisia? Byłyscie na wizycie przedadopcyjnej? Jesli martka ma jakies obawy, to dom nalezy przeswietlic bardzo dokladnie. Czy kandydat na Gromisiowego Pana wie, ze Gromis przerobi wejscie do budy, wykarczuje ogród i moze nawet zrobi q.. na dachu ?????? Jesli na wszystko sie zgadza, to moze to byc TEN dom.:roll: Quote
bela51 Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Szarotka napisał(a):No i co z tym domkiem ?? Jakies nowe wiadomosci ? Quote
martka1982 Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 ja niestety też nic nie wiem, czekamy zatem na wieści co dalej. moje zdanie już znacie, absolutnie nie skreślam tego pana ale po prostu mam wątpliwości Quote
sylwija Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 wizyta przed-adopcyjna przechyliłaby w którąś stronę Quote
Czarodziejka Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Być może pan miał na myśli Martkę, bo kto inny zajmuje się psami jak nie weteryniarz 8) Grom jest teraz na wybiegu, więc kupy na dachu przeszły do historii. Ma teren wokół i nie musi się ładować na budę. Biega sobie z psami, nie podkopuje się, podszczekuje, czai i ma dobrze. Myślę, że warto sprawdzić każdy dom, bo inaczej będzie u mnie siedział do końca życia... Quote
Szarotka Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 A kto ma pojechac na wizyte ????????????? Quote
martka1982 Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 [quote name='Czarodziejka']No chyba Martka? Czarodziejko, nie wiem czy kpisz sobie ze mnie czy nie. Jestem z Konina o czym dobrze wiesz, a pan jest ze Śląska. Mam wrażenie,że masz mi za złe,że się wtrąciłam do spraw Groma podając swój numer w ogłoszeniu a nie Twój, bo nie wiem jak inaczej tłumaczyć Twoje uszczypliwości i niechęć do szybkiego rozwiązania tej sprawy. Od tygodnia czekamy na wątku aż wypowiesz swoje zdanie w kwestii tego pana..i co? Cisza, a gdy się pojawiłaś napisałaś post o czymś innym, choć wszystkie nas tutaj nurtuje co Ty sądzisz o tym panu i domu dla Groma. Przykre to wszystko, bo mam wrażenie,że nam zależy na tym aby Grom znalazł domek, a Tobie nie. Nie chciałam tego pisać ale tekst powyżej jest jawną prowokacją z Twojej strony co do mojej osoby. Trudno najwyżej dasz mi bana czy punkty czarne..itp W związku z powyższym przekazałam sprawę schronisku. Nasza prezeska zadzwoni do Pana i jeśli on, po tak długim czekaniu i właściwie olaniu, nadal będzie chciał adoptować Groma, to poszukam kogoś na wizytę z tamtych okolic, gdyż przykro mi bardzo ale nie będę w stanie wybrać się tam osobiście z Wielkopolski, i jeśli wizyta przyniesie dobre wieści, to Grom tam pojedzie. I transport również zorganizujemy. Naprawdę nic więcej od Ciebie Czarodziejko nie chciałam poza rozmową z Panem i napisaniem swojego zdania (oczekiwałam czegoś więcej niż Tak więc cóż. Może warto spróbować. Módlmy się tylko, żeby im nie uciekł.) Moje intencje są dobre, chciałabym aby Grom znalazł dom. Quote
bela51 Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Martko, chyba niepotrzebne te nerwy. Ja wcale nie odebrałam postow Czarodziejki jako złosliwosci pod Twoim adresem. Piszesz, ze dom jest na Śląsku, tylko nie napisałas w jakim miescie. To moze ja pojade ? W koncu Gromis to moj ulubieniec. Quote
Czarodziejka Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Martka, chyba śnię? Skąd to przewrażliwienie? Prowokacja? To chyba jakieś kpiny ze mnie w tym momencie. Napisałam dokładnie, co myślę o tym panu i o adopcji. Wróć do strony poprzedniej. Nie uściśliłam telefonicznie, skąd ów człowiek pochodzi i raczej nie jest to moja działka. Na niczym innym mi tak nie zależy, jak na adopcji Groma. Jasno się wyraziłami nie doczytałam żadnej reakcji. Za to teraz, po czasie widzę pretensje i to jeszcze niedotyczące samej adopcji tylko jakiejś urażonej dumy. Niby w jakim celu ta prowokacja? Grom jest podopiecznym schroniska w Koninie - formalnym, bo finanse zbierane są na wątku i wciąż są z nimi problemy, więc jak JA mogę opóźniać cokolwiek w jego sprawie? Jeżeli jest decyzja, to pies jedzie, a o panu wypowiedziałam się już sporo wcześniej. Decyzja nie zapadła - dlaczego? Pan długo czeka? Ja napisałam swoje zdanie dzień po telefonie. I owszem - módl się, żeby nie uciekł. To jest jednyna moja obawa. Quote
bela51 Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 A w jakim miescie mialaby byc ta wizyta na Śląsku ? Naprawde, moge jechac. Quote
Czarodziejka Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Ja uważam, że jeżeli pan chce się zmierzyć z tak nieufnym psem jak Grom, ma serce do psów i cierpliwość, to z moim błogosławieństwem, niech Grom jedzie. I tak też mu powiedziałam. Byłam przekonana, że to szybciej ruszy, bo pan był zdeterminowany. Quote
Szarotka Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Mam nadzieje, ze ktos kto ma namiary na Pana, bedzie kontunuowal sprawe, bo naprawde szkoda przegapic, a nuz dom jest dobry. Grom to sliczny pies.:):) Quote
figanadrzewna Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 rozliczenie za listopad 2011 100 zł - po Aresie 10 zł - ISRAEL 20 zł - malibo57 50 zł - figanadrzewna 20 zł - Ania to ja 20 zł - rencia42 40 zł - sylwija 30 zł - dkfopt - 150 zł -opłata za listopad- hotel u Czarodziejki Suma na koncie (+) 83,00 zł Dług u Czarodziejki 250 zł za listopad Quote
Szarotka Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Moja deklaracja w drodze, niestety bedzie dopiero pod koniec miesiaca. Quote
Czarodziejka Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Od telefonu pana do mnie mija już chyba miesiąc...:-? Czy ktoś o coś pytał, dzwonił? Grom w międzyczasie zniszczył budę Sokoła. Wypierniczył sobie łuk wejściowy i od czasu do czasu w niej rezyduje. Sokół jednak jest wielki, ciężki i ślepy, więc nie zauważa strachulca w kąciku. Szkoda mi tylko budy. Nie ma na niego siły. Niszczy i koniec. Swoją też doprawił. Odgryzł deski wejściowe - czyli powiększa wrota i zabrał się za dach. Położyliśmy na nim paletę, żeby nie zdarł papy. Żeby miętolił jakieś piszczki, kostki, ale nie - albo budy, albo moje krzewy. Dlatego naprawdę pragęłabym, aby urządzał już swoje własne kąty, a nie tymczasowe ;) Dziś, kiedy zobaczyłam podłamany dach, to dosłownie ręce mi opadły. Idzie zima, ocieplam co mogę, a tu bramy wjazdowe w budach. Quote
Karolcia_ko5 Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Czarodziejka napisał(a):Od telefonu pana do mnie mija już chyba miesiąc...:-? Czy ktoś o coś pytał, dzwonił? Grom w międzyczasie zniszczył budę Sokoła. Wypierniczył sobie łuk wejściowy i od czasu do czasu w niej rezyduje. Sokół jednak jest wielki, ciężki i ślepy, więc nie zauważa strachulca w kąciku. Szkoda mi tylko budy. Nie ma na niego siły. Niszczy i koniec. Swoją też doprawił. Odgryzł deski wejściowe - czyli powiększa wrota i zabrał się za dach. Położyliśmy na nim paletę, żeby nie zdarł papy. Żeby miętolił jakieś piszczki, kostki, ale nie - albo budy, albo moje krzewy. Dlatego naprawdę pragęłabym, aby urządzał już swoje własne kąty, a nie tymczasowe ;) Dziś, kiedy zobaczyłam podłamany dach, to dosłownie ręce mi opadły. Idzie zima, ocieplam co mogę, a tu bramy wjazdowe w budach. A może jest jakaś przyczyna, że tak robi.... np stres czy co....... Quote
martka1982 Posted November 17, 2011 Author Posted November 17, 2011 abonent jest czasowo niedostępny - tylko to słychać w słuchawce tego pana :( Quote
Czarodziejka Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 No to lipa :( Gromiś w stresie leży w kącie, albo podklejony pod jakąś ścianę. A niszczy, kiedy go energia rozpiera ;) Idzie i z latającym ogonem odgryza dechę, a potem szczeka w cały świat. Taką ma naturę. Już prawie wszystkie zęby stracił na tych innowacjach. Quote
bela51 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 [quote name='martka1982']abonent jest czasowo niedostępny - tylko to słychać w słuchawce tego pana :( Jednak dzwoniłabym uporczywie. Moze ma taka prace, ze nie moze odbierac? Albo wyjechał ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.