Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Behawiorysta powiedział, że on jest szczęśliwy w swoim świecie i wcale nie jest biedny. Po prostu przeczekuje jakieś zagrożenie i niepewność, a potem już heja bongo. Definicja szczęśliwego psa, który kocha leżeć na trawce i mieć swojego człowieka w tym przypadku jest błędna. Grom potrzebuje jedynie terenu, który sobie oznaczy i michy z żarciem w określonym czasie. Człowiek może nie istnieć, albo pojawiać się na horyzoncie, żeby wnieść porządany element Gromisiowej rzeczywistości, a mianowicie michę z żarciem ;) Po czym winien się dyskretnie i szybko usunąć.

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No tak,czytalam wątek Groma ,gdy byl w schronie a resztę mialam uzupelnić na dniach,stąd te domysly, domniemania.Myslalam ,że jesli Grom jest trudnym,wycofanym/wyleknionym psem ,to może zawodowe doświadczenie jamora pozwoli Groma wyprowadzić na prostą ,by pozbyl się tego lęku.Przypuszczalam ,że pewnie behawiorysta już staral się mu pomóc,ale nie dotarlam jeszcze do tej inf. Jesli tak,to Grom może lada m-c czy rok doczeka swego domu i kogos odpowiedzialnego i wyjątkowego,kto poświęci mu dużo serca ,czasu i zrozumie tego psa.A Grom pewnie calym swym sercem i tak odwdzięcza się Ci Czarodziejko,za to co już otrzymal u Ciebie.
Niepotrzebne i nietrafione domysly usunę jednak,bo akurat są dalekie od faktów.

Posted

Szarotka niezupełnie...

Czarodziejka napisał(a):
Behawiorysta powiedział, że on jest szczęśliwy w swoim świecie i wcale nie jest biedny.
......
Grom potrzebuje jedynie terenu, który sobie oznaczy i michy z żarciem w określonym czasie. Człowiek może nie istnieć, albo pojawiać się na horyzoncie, żeby wnieść porządany element Gromisiowej rzeczywistości, a mianowicie michę z żarciem ;) Po czym winien się dyskretnie i szybko usunąć.


Paradoksalnie znalezienie domu spełniającego Gromisiowe wymogi powinno być banalnie proste - to te odrzucone 90% domów z ogłoszeń ONkowych tj. kojec + samotne bieganie po terenie i właśnie człowiek jedynie donoszący michę...
Tylko dobrze byłoby gdyby w domu był drugi psiak!

Posted

anett napisał(a):
Szarotka niezupełnie...



Paradoksalnie znalezienie domu spełniającego Gromisiowe wymogi powinno być banalnie proste - to te odrzucone 90% domów z ogłoszeń ONkowych tj. kojec + samotne bieganie po terenie i właśnie człowiek jedynie donoszący michę...
Tylko dobrze byłoby gdyby w domu był drugi psiak!


dokładnie o tym samym pomyślałam. przecież jest sporo ludzi, którzy właśnie takiego psa szukają (niestety duża część z nich to ludzie, którzy uwiązują psy na łańcuchach) z tymże takie osoby nie szukają psów w internecie,raczej w schronisku albo na targach, giełdach, czy też biorą od sąsiadów.... tak mi się wydaje

Posted

Czytam wszystkie Twoje wątki Czarodziejko i po prostu mnie powalają.Jesteś THE BEST,a Twoje opisy psów i ich zachowanie są po prostu najlepsze! Zawsze śmieję sie do rozpuku jak opisujesz zachowanie tych gargameli...no po prostu mistrzostwo świata...napisz książkę,będzie hitem roku!
To tyle w temacie podlizywania się:pChociaż myślę,że nie muszę się podlizywać,bo obie mamy podobne radości,smutki i problemy z naszymi staruszkami...
Ja tez mam od 5 miesięcy takiego strachajła jak Gromik:shake: http://www.dogomania.pl/threads/68062-Bartu%C5%9B-czeka-10-lat!-Jest-miejsce-w-hoteliku-ale-deklaracji-brak.-BEZ-SZANSY/page37 koszmar...pies jest u mnie w domu,ale boi sie człowieka,unika jak ognia,po prostu człowiek nie jest mu do szczęścia potrzebny.Nie umiem z Nim pracować więc poprosiłam o zmianę hoteliku na taki,co będzie umiał dotrzeć do Bartusia...ale ciężko o taki...ech...co zrobić?
Pozdrawiam i życzę Tobie,sobie i wszystkim wytrwałości

Posted

Trafiłam przez przypadek , ale się pomądrze :D
Miałam u siebie psiaka który całe życie spędził w schronie , kiedy do mnie trafił był przerażony na maxa , jak by mógł wcisnął by się pod podłogę , po pół roku cieszył się na mój widok bardzo , biegał za piłką , dał się głaskać , ale nie lubił tego i bardzo się bał kontaktu fizycznego , obcych się bał strasznie , ale znaleźli się ludzie którzy postanowili go przygarnąć mimo tego , że my już straciliśmy nadzieję , że pies przestanie się bać , i zdarzył się cud , pies już w aucie kładł łeb na ręce nowej pani , a po trzech dniach przychodził na głaskanie , nie pytajcie jak to się stało , dla mnie to cud , ale jak widać cuda się zdarzają . Czasem myślę , że on się tak przestraszył nowego miejsca , że z dwojga złego postanowił zaufać człowiekowi .

Posted

Anja2201 napisał(a):
Trafiłam przez przypadek , ale się pomądrze :D
Miałam u siebie psiaka który całe życie spędził w schronie , kiedy do mnie trafił był przerażony na maxa , jak by mógł wcisnął by się pod podłogę , po pół roku cieszył się na mój widok bardzo , biegał za piłką , dał się głaskać , ale nie lubił tego i bardzo się bał kontaktu fizycznego , obcych się bał strasznie , ale znaleźli się ludzie którzy postanowili go przygarnąć mimo tego , że my już straciliśmy nadzieję , że pies przestanie się bać , i zdarzył się cud , pies już w aucie kładł łeb na ręce nowej pani , a po trzech dniach przychodził na głaskanie , nie pytajcie jak to się stało , dla mnie to cud , ale jak widać cuda się zdarzają . Czasem myślę , że on się tak przestraszył nowego miejsca , że z dwojga złego postanowił zaufać człowiekowi .


to jeszcze powiedz nam gdzie tych ludzi co go adoptowali znalezliscie:)

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Dzięki Lioness, a ja już se pomyślałam, że oto przybyłaś i bierzesz Groma w swe troskliwe łapki...:-? :D

O nie,nie...nie po to przybyłam,taka nie jestem nadgorliwa:mdrmed:
Ja latam po takich właśnie wątkach i szukam porad jak postępować z takim wystraszonym psem,bo nie mam juz pomysłów jak do niego dotrzeć.U Ciebie jest o tyle łatwiej,że pies jest na dworze,u mnie Bartek jest w domu,wlazł pod niziutką ławę i tam leżakuje całe dnie:roll:,czasami nawet na dwór nie chce wyjść,tylko załatwia się pod ławą...na chwilę obecną to zupełnie nie adopcyjny pies i nie wiem co zrobić,żeby to zmienić.
A tak w ogóle to pomału wycofuje sie z dogo,także psów już nie biorę,to tak na marginesie

Posted

Lionees napisał(a):
O nie,nie...nie po to przybyłam,taka nie jestem nadgorliwa:mdrmed:
Ja latam po takich właśnie wątkach i szukam porad jak postępować z takim wystraszonym psem,bo nie mam juz pomysłów jak do niego dotrzeć.U Ciebie jest o tyle łatwiej,że pies jest na dworze,u mnie Bartek jest w domu,wlazł pod niziutką ławę i tam leżakuje całe dnie:roll:,czasami nawet na dwór nie chce wyjść,tylko załatwia się pod ławą...na chwilę obecną to zupełnie nie adopcyjny pies i nie wiem co zrobić,żeby to zmienić.
A tak w ogóle to pomału wycofuje sie z dogo,także psów już nie biorę,to tak na marginesie


Myślę, że to ten sam typ, co Grom. Dzikie szczenię....Nic się raczej nie zrobi. Grom jest u mnie 2 lata. I najdziwniejsze, że jest szczęśliwy, tak po psiemu. Widzi, że skoro gary z żarciem regularnie wjeżdżają do kojca, a ja pomimo różnych zawirowań zdrowotnych wciąż pojawiam się i dycham, czyli spełniam swą funkcję usługową, to znaczy, że jest ok. On się tak potrafi cieszyć, kiedy wracam skądkolwiek. Szczeka, macha ogonem, pychol uśmiechnięty, podskakuje, ale gdybym chciała podejść - schowa się. Przedtem miał ślepkę - korytarzyk za budą, w który się wsuwał, ale zmieniłam konstrukcję i teraz chowa się w budzie...

Posted

terra napisał(a):
Na konto podane przez figanadrzewna przelałam 77 zł. dla Groma.
Jak dojdą (pewnie już są, bo to ten sam bank ) proszę o wpis tutaj, na wątku Groma i bazarkowym.


figanadrzewna, proszę o potwierdzenie wpłaty ode mnie na rzecz Groma.

Posted

terra, Twoja i Szarotki wpłata dotarła. Przepraszam, że dopiero teraz informuję, nie ma mnie na dogo zbyt często, i to się niestety nie zmieni w przeciągu najbliższych paru tygodni.

ślicznie dziękujemy za nieoceniona pomoc !

Posted

figanadrzewna napisał(a):
terra, Twoja i Szarotki wpłata dotarła. Przepraszam, że dopiero teraz informuję, nie ma mnie na dogo zbyt często, i to się niestety nie zmieni w przeciągu najbliższych paru tygodni.

ślicznie dziękujemy za nieoceniona pomoc !


figanadrzewna, dziękuję za wiadomość :) mogę zamknąć bazarek :)

Posted

figanadrzewna napisał(a):
rencia42 wpłaciła 50 zł dla Gromisia. Ślicznie dziękujemy :loveu:


Rencia, w poście #1117 informowałam o Twojej wpłacie. Ujęta jest również w rozliczeniu, link w moim podpisie. Dziękuję raz jeszcze !

Dotarła wpłata 50 zł od dkfopt, za co również ogromnie jesteśmy wdzięczni !

Posted

Gromis, biedny strachulcu, co z Tobą dalej bedzie? Moze rzeczywiscie zmieniłybyscie hotel? Jamor ma zaciecie do pracy z psami.
U Czarodziejki jest psie hospicjum, Grom tam nie pasuje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...