martka1982 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 chciałabym to zobaczyć, inaczej nikt mi w schronie nie uwierzy:) Quote
Czarodziejka Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Tu mam Gromisiowe wędrówki jeszcze z wakacji: Tu ze Szczylkiem łaciatym i Korą na debacie: Tu wędruje z Korą, a pod ścianą leży Carmen. Gromiś prowadzi ;) Jrszcze ciepło było, a teraz...wiatry, deszcze i zimno. Quote
Cantadorra Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Ja pamiętam Groma z forum oczywiście, gdy nie nadawał sie do niczego. Jestem pod wrażeniem. No Czarodziejko, rzuciłaś czary? Quote
Aga-33-76 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 przepraszam za off ale kolega potrzebuje pomocy, zajrzyjcie proszę :( ... http://www.dogomania.pl/threads/192867-Lapi...-przestaje-chodzic...-potrzebna-operacja!-Potrzebujemy-1000-zł-!-czas-do-23.09 Quote
Szarotka Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Zaczynam wierzyc, ze beda z Groma psy i bedzie go mozna wyadoptowac. Quote
martka1982 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 wstawiłam fotki na nasze forum schroniskowe...może jak zobaczą, to uwierzą ale to i tak wielkie "może", bo ci co znają Groma mogą mieć z tym wielkie problemy;) Quote
Szarotka Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 martka1982 napisał(a):wstawiłam fotki na nasze forum schroniskowe...może jak zobaczą, to uwierzą ale to i tak wielkie "może", bo ci co znają Groma mogą mieć z tym wielkie problemy;) Wiara czyni cuda :):) Quote
Czarodziejka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Wczoraj się spłakałam widząc Gromisia przytulonego do trawy. Na pocxzątku myślałam, że on nie żyje! Leżał jak martwy! Dopiero potem zauważyłam, że wsłuchuje się w trawę, w ziemię i patrzy w niebo. Grom, który nie znał trawy i znać nie chciał, bo zbyt się bał. Tu przez okno kuchenne właśnie ten widok - Grom na trawie, wokół niego szalała Kora, ale nie reagował. Dlatego myślałam, że on umarł. A to było zasłuchanie :) Naprawdę mnie to poruszyło do łez. Znam Groma długo i nigdy nie widziałam go w takim wydaniu. Uciekał do budy, za budę, do kojca - tam odpoczywał, bo tam czuł się bezpiecznie. Cały wczorajszy dzień po wyjściu z kojca Grom ani razu do niego nie wrócił, mimo iż był otwarty. Bawił się z Korą, szaleli jak dwa wariaty, a potem, kiedy ona odpoczywała on samotnie zwiedzał ogród. Tu nad stawikiem. Tu ze swoja towarzyszką z kojca Korą i staruszką Carmen. Quote
Czarodziejka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Nie napisałam, że Grom pierwszy raz w życiu - u mnie - przespał noc poza kojcem leżąc nad ranem pod oknem w kuchni zwinięty w elegancką trąbkę ;) Przywitał mnie machając sztywna kitą - widać, że rzadko używana. Quote
Cajus JB Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Takie chwile cieszą. Wiadomo, że warto. Quote
martka1982 Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 o matuchno.......to bardzo wzrusza............... Quote
bela51 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Jestem juz i rzuciłam sie na watek Gromisia. Cuda i czary.... Quote
Czarodziejka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Dziś dojechał do nas Bej - mały pieseczek baryłeczka ze schroniska w Olsztynie. Jakoże wzbudza skrajne emocje - zazdrość Szczyla i zachciewajstwo homoseksualne u Arona będzie dziś spał w kojcu z Korunią. Mógłby spać sam, ale Kora zobaczywszy, że jest news szybko zajęła swoją budę dając mi do zrozumienia, że dziś śpi tu. Na szczęście oboje przypadli sobie do gustu, Gromiś z oczami wielkimi jak grochy stoi smutny i patrzy na swoją budkę. Przyszedł się nawet do mnie utulić, ale...life is brutal. Trzeba w końcu wyjść zza krat. Kora dostała dziś reprymendę. Nakrzyczałam na nią i nakiwałam sie palcem, bo pogoniła kocicę przez stawik. Nie wiem, które chlupnęło do wody. Na początku się przelękła mojego uniesionego głosu, ale po chwili sama przypełzła ze skulonymi uszętami pod moje nogi i zrobiła wielkie smutne oczy. Chyba dotarło, że nie życzę sobie ganiania kota. O butach tzta, które wywlokła i obśliniła, pistolecie na wąż obgryzionym i lalce ze zmiażdżoną nogą nie wspomniałam. Taki z niej psuj strachulec ;) Quote
Szarotka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Widac Czarodziejko, ze sie nie nudzisz :):) Quote
Czarodziejka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Właśnie poszłam przed chwilą z latarką przyuważyć która fifa kopie doły pod płotem. Wiem, że Carmen, ale pytanie po co? Przy okazji poszłam utulić Beja, bo w nowym miejscu biedaczek i znów w kojcu, ale cóż...:-? Gromisław Strachulec śpi pod dębem tym razem, ale już obwaiam się o rododendrony. Chyba dam mu do zrozumienia, żeby jednak wyniósł sie do któregoś garażu. Ja i nuda? :razz: Pośród tylu psów wolnochodzących? Quote
Szarotka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 No, ale napewno nie czujesz sie samotna :):) i Twoje zwierzeta sie nie nudza. Ja nie moge namowic TZ. na drugiego psa i trzeciego kota. Powinnam wrocic do Polski i otworzyc dt :):) Quote
Czarodziejka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Ja uwielbiam wychodzić rano przed dom i: drzwiami w doopsko czyjeś uderzyć; potknąć się o czyjeś ciało głuche jak pień i śniące o Bóg wie czym zalegające tu i tam, w sumie to wszędzie; znaleźć w trawie wartościową moją własność o obniżonej przez psie zęby wartości, czyli kolejny nieużytek i stracone pieniądze; mieć wtarte śpiochy z ocząt w moje wizytowe stroje; pachnieć psem; przechadzać się po ogrodach kiedy za mną, pode mną, przy mnie, na mnie wszędzie idą, tudzież wiszą psy, pić kawę o poranku obłożona wszędzie psami słysząc, jak się podgryzają, wykopują, podszczypują, żeby być bliżej mnie i siorbnąć chociaż łyka czarodziejskiego napoju. I wjeżdżać kocham na swą drogę do domu widząc w szeregu ustawiony komitet powitalny i wiedząc, że oto zaraz nastąpi eksplozja emocji i psich umizgów. A to, że w govno czasem w szpileczce wysokiej wdepnę....albo gość mój sercu miły....:loveu::diabloti: Quote
Szarotka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Nie wiem, czy faktycznie lubisz czy to jest sarkastyczne. Ja kocham duzo zwierzat naraz, ale mieszkam w miescie i mimo ogrodu jest to trudne do realizacji, bo psy nie moga u nas dlugo szczekac itp. Quote
bela51 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Ranyyyyyyyy, ale Ci zazdroszcze ! nawet tej brudnej szpileczki!:evil_lol: Quote
Czarodziejka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Szarotko - zero sarkazmu, czyste uwielbienie ;) Ja bardzo kocham psy. Wszystkie schroniskowe agresory - onki wynosiłam z bud na rękach, albo pod paszki, zależnie od wagi. Uwielbiam je mieć wokół siebie i ratować je od życia w syfie i beznadziei. Cieszę się, że sporo poszło do nowych domków i że staruszki dożywają u mnie w spokoju i miłości swój marny psi żywot. Quote
Czarodziejka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 bela51 napisał(a):Ranyyyyyyyy, ale Ci zazdroszcze ! nawet tej brudnej szpileczki!:evil_lol: Ależ Belu - przyjedź i wdepnij :D Quote
gonia66 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Czarodziejka napisał(a): drzwiami w doopsko czyjeś uderzyć; potknąć się o czyjeś ciało głuche jak pień i śniące o Bóg wie czym zalegające tu i tam, w sumie to wszędzie; znaleźć w trawie wartościową moją własność o obniżonej przez psie zęby wartości, czyli kolejny nieużytek i stracone pieniądze; mieć wtarte śpiochy z ocząt w moje wizytowe stroje; pachnieć psem; przechadzać się po ogrodach kiedy za mną, pode mną, przy mnie, na mnie wszędzie idą, tudzież wiszą psy, pić kawę o poranku obłożona wszędzie psami słysząc, jak się podgryzają, wykopują, podszczypują, żeby być bliżej mnie i siorbnąć chociaż łyka czarodziejskiego napoju. I wjeżdżać kocham na swą drogę do domu widząc w szeregu ustawiony komitet powitalny i wiedząc, że oto zaraz nastąpi eksplozja emocji i psich umizgów. A to, że w govno czasem w szpileczce wysokiej wdepnę....albo gość mój sercu miły....:loveu::diabloti:Chyab tak własnie sobie RAJ wyobrazam....serio....:):):) Quote
Czarodziejka Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Kiedy mogę się spodziewać wpłaty za Groma? Wkrótce kolejny miesiąc się rozpocznie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.