martka1982 Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 czekam na odpowiedź figinadrzewnej czy nadal będzie opiekować się finansami Groma, dla mnie nie ma problemu abym to ja je przejęła a czy mogę prosić o przepisanie wątku na mnie? prowadząca dawno go porzuciła......... Quote
gonia66 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 malibo57 napisał(a):Piszę nowy post, żeby nie umknęło. Grom ma zarezerwowane miejsce u Furciaczek - http://hoteldlapsow.org.pl/ Koszt: 450,- z karmą, boks wewnętrzny lub zewnętrzny, zależnie od preferencji psa - do oceny. Miejsce u Furciaczek od połowy marca lub początku kwietnia, ze względu na remont ogrodzenia - Grom raczej nie chodzi na smyczy? Mam taką propozycję: Grom jedzie do Magdy Bartoszewskiej na miesiąc - do oceny i "przepracowania". Koszty tego pobytu biorę na siebie. Potem przenosimy go do Furciaczek - tak z nią ustaliłam. Jest zgoda? Załatwiać transport?ALE SUPER WIADOMOŚĆ!!!! CHYBA DOBRZE PAMIĘTAM,że Grom miał juz nawet opcję eutanazji u Czarodziejki?:(:( martka1982 napisał(a):rozmawiałam ze schronem, są na takJupi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:):):) Czarodziejka napisał(a):Ja też jestem za. Malibo, te lata nie zostały zmarnowane. On był wystraszonym zalęknionym psem siedzącym w kącie, żeby nikt go nie widział. Tu ma duży wybieg i towarzystwo psów, z którymi świetnie się zgadza. Biega, szczeka i wiedzie żywot psa. Na maskotkę ludzką się raczej nie nadaje. Nie jest psem, który sam podchodzi do człowieka. Behawiorysta stwierdził, że w jego przypadku - jest dzikim szczenięciem po dzikiej suce socjalizacja się raczej nie uda, ale ja to już pisałam dawno i rozmawiałam z prezes schroniska. Jeżeli chodzi o jego pobyt u mnie, to wielokrotnie zastanawiałyśmy się tu, jak to rozwiązać, bo nawet psy garnące się do człowieka nie idą łatwo do adopcji, a co dopiero taki Gromiś, który panicznie człowieka się boi, a jego towarzystwa nie potrzebuje. I tak jak pisze Szarotka - zapowiada się na wieczny pobyt gdziekolwiek by nie był. Teraz jest pospolite ruszenie przeciwko mnie i na gwałt szukacie rozwiązań. Zastanówcie się dokładnie, bo przenoszenie go z miejsca do miejsca jest pozbawione sensu. Nie chodzi mi o to, żeby tu za wszelką cenę pozostał, ale o to, żeby potem znów nie musiał się gdzieś przenosić. A odnośnie warunków u mnie - prokuratura się tym zajmuje. Żaden pies nie zostanie wywieziony do Wojtyszek. Nie ma takiej możliwości. Nie musicie decydować natychmiast. Nic mu tu nie grozi. Nie jest w garażu, na betonie i w szmatach. Nie jest zabiedzony i wygłodniały. Zdjęć nie robiłam, bo pożyczyłam aparat na dłużej. Teraz znowu afera z pomawianiem i po prostu jest mi ciężko wszystko ogarnąć.Mak[ierw piszesz czarodziejko, ze jesteś ZA a potem piszesz coś zupełnie przeciwnego??? O ile dobrze wiem z FB, nikt nie ma takiego zamiaru, aby umieszczać psy w Wojtyszkach,i nikt ICH TAM ZAPEWNE NIE WYWIEZIE i do tego nie dopuści, wiec nie rozumiem Twojej aluzji. malibo57 napisał(a):Nie mogę się zgodzić z opinią, że przenoszenie Groma jest pozbawione sensu. Rozmawiałam na ten temat z Magdą Bartoszewska i Gosią Kozłowską - obydwie wykształcone, certyfikowane behawiorystki - przeniesienie Groma ma sens i to wielki. Jakiś czas temu był już ten temat poruszany. Zarówno wtedy, jak teraz, z pełnym przekonaniem optuję za przeniesieniem Groma. To, co się obecnie dzieje wokół hospicjum ma znaczenie drugorzędne. Jeśli jest okazja, miejsce, możliwości i chęć, aby zmienić Gromowi środowisko i oddać go w ręce fachowca, to należy z tego skorzystać w interesie psa. Przystanek "pośredni" u Magdy też uważam za korzystny - co 2 oceny behawioralne, to nie jedna. Obydwie panie zgadzają się z tym. Bardzo możliwe, że Grom zostanie już na zawsze taki, jaki jest. Możliwe jest również, ze jednak zrobi jeszcze postępy, choćby małe. Psy to mistrzowie adaptacji - wierzę w ich możliwości, a życie i doświadczenie tylko mnie w tej wierze utwierdza. Spod moich skrzydeł poszło do adopcji kilka "dzikusów" latami traktowanych jako "nieadopcyjne". Fakt, że były u mnie bardzo długo, ale starałam się zmieniać im środowisko i zawsze odnosiły z tego korzyść - czasem następowało to skokowo. Dziś są w nowych domach, choć większość położyła na nich "kreskę". Jeszcze jedna uwaga. Faktycznie, żaden czas w życiu psa, poza drastycznymi wyjątkami, nie jest zmarnowany. Mam nadzieję, że Grom uzbierał przez te 3 lata pozytywne doświadczenia, a zmiana środowiska pozwoli mu na skorzystanie z tej bazy w pełni.Popieram w 100%!!!zabierajcie jak najszybciej:):) Opcja dla Groma jest super a najbardziej mnie cieszy praca z behawiorystami:):):) Zobaczymy na ile się to zda, bo czas robi swoje i przyzywczajenia oraz nawyki też się utrwalają, ale co tam....ja zawsze wierzyłam w cuda::) U Alfika się udało...u Groma też sie uda!!! Quote
malibo57 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 martka1982 napisał(a):czekam na odpowiedź figinadrzewnej czy nadal będzie opiekować się finansami Groma, dla mnie nie ma problemu abym to ja je przejęła a czy mogę prosić o przepisanie wątku na mnie? prowadząca dawno go porzuciła......... Sensowna propozycja. Tym bardziej, że masz kontakt z opiekunem prawnym. Quote
Czarodziejka Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Opcja eutanazji? To było zdanie behawiorysty i rozmawiałam o tym z prezes schroniska. Ja żadnych kroków nie podejmowałam, bo mnie jego dzikość nie przeszkadza. Żyje w stadzie i jest szczęśliwy. Ponadto nie piszę nic, co zaprzecza moim słowom. Po prostu - jest u mnie czwarty rok, jest mi bliski, znam diagnozę behawiorysty i martwię się o jego przyszłość, bo nie wierzę, że się zmieni, chociaż nadzieja zawsze się tli. Quote
martka1982 Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 to mogę prosić o przepisanie na mnie wątku? Quote
gonia66 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Czarodziejka napisał(a):Opcja eutanazji? To było zdanie behawiorysty i rozmawiałam o tym z prezes schroniska. Ja żadnych kroków nie podejmowałam, bo mnie jego dzikość nie przeszkadza. Żyje w stadzie i jest szczęśliwy. Ponadto nie piszę nic, co zaprzecza moim słowom. Po prostu - jest u mnie czwarty rok, jest mi bliski, znam diagnozę behawiorysty i martwię się o jego przyszłość, bo nie wierzę, że się zmieni, chociaż nadzieja zawsze się tli.No ale myslę , ze tak samo albo i więcej martwia się o Groma jego opiekunowie, więc jestem zupełnie spokojna. Malibo już nie raz przenosiła psiaki z dt do innego i zawsze z dobrym skutkiem. Myslę, ze Grom nie ma nic do stracenia, moze tylko zyskać. Zyskać prace nad sobą i lepsze warunki bytowania. Gdyby był psem domowym to tez moze pomysłałabym, że będzie tesknił, ale tak???,Było ich u Ciebie Czarodziejko chyba dość sporo a Grom był jednym z ..??? No własnie...Czarodziejko ile u Ciebie jest aktualnie psów na stanie? martka1982 napisał(a):to mogę prosić o przepisanie na mnie wątku?Super martka:) zawsze jak bierzesz wątek w swoje łapki, cos dobrego się dzieje dla psiaka:):):) Quote
Charly Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Czarodziejka napisał(a): Teraz jest pospolite ruszenie przeciwko mnie i na gwałt szukacie rozwiązań. Zastanówcie się dokładnie, bo przenoszenie go z miejsca do miejsca jest pozbawione sensu. Nie chodzi mi o to, żeby tu za wszelką cenę pozostał, ale o to, żeby potem znów nie musiał się gdzieś przenosić. A odnośnie warunków u mnie - prokuratura się tym zajmuje. Żaden pies nie zostanie wywieziony do Wojtyszek. Nie ma takiej możliwości. Nie musicie decydować natychmiast. Nic mu tu nie grozi. Nie jest w garażu, na betonie i w szmatach. Nie jest zabiedzony i wygłodniały. Zdjęć nie robiłam, bo pożyczyłam aparat na dłużej. Teraz znowu afera z pomawianiem i po prostu jest mi ciężko wszystko ogarnąć. to dobrze. Bo to przecież byłoby straszne Quote
Czarodziejka Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Nie wątpię, że martwią się o niego opiekunowie. Ja nie próbuję go tu zatrzymać, ale mimo wszystko emocjonalnie jest mi bliski. Lepsze warunki bytowania, czyli u mnie ma złe - oczywiście. Czy będzie tęsknił? Może i nie. Cieszy się na mój widok, macha ogonem, szczeka. Wiem, że wiedzie życie szczęśliwego psa. Powiem tyle - chciałabym, żeby miał takie warunki jak u mnie gdzieś indziej i żeby był szczęśliwy. Wierzę w dobrą wolę Malibo i cenię jej zaangażowanie, ale nie wierzę w zmianę natury Groma. Jeżeli cokolwiek się zmieni, to bardzo mnie to ucieszy. Quote
gonia66 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Czarodziejka napisał(a):Nie wątpię, że martwią się o niego opiekunowie. Ja nie próbuję go tu zatrzymać, ale mimo wszystko emocjonalnie jest mi bliski. Lepsze warunki bytowania, czyli u mnie ma złe - oczywiście. Czy będzie tęsknił? Może i nie. Cieszy się na mój widok, macha ogonem, szczeka. Wiem, że wiedzie życie szczęśliwego psa. Powiem tyle - chciałabym, żeby miał takie warunki jak u mnie gdzieś indziej i żeby był szczęśliwy. Wierzę w dobrą wolę Malibo i cenię jej zaangażowanie, ale nie wierzę w zmianę natury Groma. Jeżeli cokolwiek się zmieni, to bardzo mnie to ucieszy.Czarodziejko, nie wierzyłas, że odleżyby u Sako się wygoją. A juz powili znikaja, nowych nie ma, Sako jest innym psem. Ja nie wiem czy Grom się zmieni. Ale wierzę, że tak będzie. I wierzę, że Grom będzie jeszcze szczęsliwy. Prosiłam o odpowiedź na pytanie, ile jest u Ciebie aktualnie psów? Pewnie nie zauważyłaś pytania:) Quote
furciaczek Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Zapisze sobie, w wolnej chwili poczytam bo sporo stron do przejrzenia. Quote
gonia66 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Trzymam kciuki i wierzę że się uda!!!:):) Quote
dkfopt Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 malibo57 napisał(a): Mam taką propozycję: Grom jedzie do Magdy Bartoszewskiej na miesiąc - do oceny i "przepracowania". Koszty tego pobytu biorę na siebie. Potem przenosimy go do Furciaczek - tak z nią ustaliłam. Jest zgoda? Załatwiać transport? Ja jestem na tak. Są jakieś opcje transportu? Ja też mogę się tego podjąć (za zwrotem kosztów paliwa), ale dopiero w marcu. Mam 60 km do Czarodziejki. Jak daleko jest do Magdy Bartoszewskiej? A może wystarczy jeśli Grom pojedzie do Ciechocinka prosto od Czarodziejki za miesiąc. Ja potrzebowałbym na zawiezienie go do Furciaczek jakieś 160 zł. Quote
malibo57 Posted February 19, 2012 Posted February 19, 2012 Dkfopt, transport do Magdy już załatwiony - pojedzie Jubu, tylko potwierdzę terminy w poniedziałek. Ale byłoby pięknie, gdybyś mógł zawieźć Groma od Magdy do Furciaczek:) Co Ty na to? Witaj, Furciaczku! "oglądaj chłopaka. Quote
dkfopt Posted February 19, 2012 Posted February 19, 2012 malibo57 napisał(a):Dkfopt, transport do Magdy już załatwiony - pojedzie Jubu, tylko potwierdzę terminy w poniedziałek. Ale byłoby pięknie, gdybyś mógł zawieźć Groma od Magdy do Furciaczek:) Co Ty na to? Witaj, Furciaczku! "oglądaj chłopaka. Zależy gdzie mieszka Magda, bo przecież nie pojadę np. 300 km, po to żeby przewieźć psa 100 km - to byłoby nieopłacalne. Quote
malibo57 Posted February 19, 2012 Posted February 19, 2012 Magda mieszka pod Radomiem, od strony Kozienic. Quote
zuzlikowa Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 [quote name='malibo57']Mam już pewną propozycję. Hotel prowadzony przez trenerkę, praca z psem i karma w cenie - będzie drożej, niż u Czarodziejki - negocjuję cenę. Podobno trzeba sie spieszyć - nie bywam na FB, ale wywnioskowałam z wątku Sako, że psy trzeba zabierać szybko, bo mogą trafić do Wojtyszek? Czy dobrze zrozumiałam? Malibo 57... zadzwoń pilnie do Fundacji BERNARDYN!!!... tel. 601322200. To bardzo ważne dla Groma! Quote
Szarotka Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 O boy co sie tu w miedzyczasie dzialo ............... Quote
Cantadorra Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Nie wiem o czym chce rozmawiać Fundacja Bernardyn jeśli chodzi o Groma, jednak obserwuję losy tego psiaka od początku i jak dla mnie jest to pies specyficzny i jakoś nie sądzę, że powinno się go przenosić. Oczywiście nie ja mam wpływ na losy Groma, chciałam tylko zaznaczyć swoje stanowisko. Quote
bela51 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Ja tez załuje, ze nia mam wpływu na jego losy, wiem jednak, ze przeniesienie go gdziekolwiek, będzie dla Groma niewyobrazalnym stresem. Quote
malibo57 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 [quote name='Cantadorra']Nie wiem o czym chce rozmawiać Fundacja Bernardyn jeśli chodzi o Groma, jednak obserwuję losy tego psiaka od początku i jak dla mnie jest to pies specyficzny i jakoś nie sądzę, że powinno się go przenosić. Oczywiście nie ja mam wpływ na losy Groma, chciałam tylko zaznaczyć swoje stanowisko.[/QUOTE] [quote name='bela51']Ja tez załuje, ze nia mam wpływu na jego losy, wiem jednak, ze przeniesienie go gdziekolwiek, będzie dla Groma niewyobrazalnym stresem.[/QUOTE] Dziękuję za opinie, ale decyzja już zapadła w porozumieniu z opiekunem prawnym. Decyzja ta jest dobrze uzasadniona i podparta opiniami fachowców oraz ( nie ukrywam) moim doświadczeniem i wiedzą. Termin wyjazdu Groma jest ustalony wstępnie na środę - bardzo proszę o kontakt telefoniczny do Czarodziejki, aby transport mógł ustalić szczegóły. Quote
Cantadorra Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 [quote name='malibo57']Dziękuję za opinie, ale decyzja już zapadła w porozumieniu z opiekunem prawnym. Decyzja ta jest dobrze uzasadniona i podparta opiniami fachowców oraz ( nie ukrywam) moim doświadczeniem i wiedzą. Termin wyjazdu Groma jest ustalony wstępnie na środę - bardzo proszę o kontakt telefoniczny do Czarodziejki, aby transport mógł ustalić szczegóły.[/QUOTE] No to życzę Gromowi szerokiej drogi, przełamania oporu i strachu i aby był adopcyjny w 100%. Quote
malibo57 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 O nic innego nam nie chodzi, Cantadorro, jak o to, żeby pies był bezpieczny i aby dano mu wszelkie szanse, nawet nikłe. Quote
gonia66 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 [quote name='malibo57']Dziękuję za opinie, ale decyzja już zapadła w porozumieniu z opiekunem prawnym. Decyzja ta jest dobrze uzasadniona i podparta opiniami fachowców oraz ( nie ukrywam) moim doświadczeniem i wiedzą. Termin wyjazdu Groma jest ustalony wstępnie na środę - bardzo proszę o kontakt telefoniczny do Czarodziejki, aby transport mógł ustalić szczegóły.[/QUOTE]Bardzo się cieszę i wierzę, że decyzja jest słuszna. Schronisko w Koninie nie da zrobic krzywdy swoim podopiecznym a w duecie z malibo57 to już w ogóle może być tylko lepiej:):):) [quote name='Cantadorra']No to życzę Gromowi szerokiej drogi, przełamania oporu i strachu i aby był adopcyjny w 100%.[/QUOTE]Dołączam się do życzeń Cantadorry i wierze w "lepsze jutro" dla Groma...już sie nie moge doczekać, kiedy będę czytała nowe, bardziej optymistyczne wieści o chłopaku:):) Quote
martka1982 Posted February 20, 2012 Author Posted February 20, 2012 myślałam,że mam nr telefonu do czarodziejki ale jednak nie mam a transport będzie już jutro czy ktoś może ma jej nr tel? muszę ją poinformować o transporcie Quote
gonia66 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 [quote name='martka1982']myślałam,że mam nr telefonu do czarodziejki ale jednak nie mam a transport będzie już jutro czy ktoś może ma jej nr tel? muszę ją poinformować o transporcie[/QUOTE] UUUUUUUUuuuuudziałacie Martuś jak GROM;):):):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.