Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak oduczyć psa kradziejstwa z kuchennych blatów? Normalnie już wychodzę z siebie, czego ten pies nie zjada. Ości po rybach, ostre tortille :/ I co najlepsze nigdy, przenigdy nie można go złapać na gorącym uczynku! Normalnie świśnie coś, połknie w całości i ucieka na swoje posłanie. Raz dostał klapsa na swoim posłaniu to pokazał zęby jeszcze. A ja debilka zapomniałam w złości na śmierć, że jego posłanie= jego azyl i nie wolno mu tam nic przykrego :/ No ale nie idzie go skarcić bo teoretycznie to nie on kradnie tak? Nigdy mu nic nie można udowodnić :/ Myślałam że jak coś może pieprzem posypę to może nie zasmakuje i stwierdzi że nie warto, ale ostatnio ze smakiem wciął tortillę tak przyprawioną, że sama ja nad nią płakałam a on sobie tylko papryczki wygrzebał, bo widać nie lubi. Jest jakiś sposób żeby go oduczyć buszowania po kuchni??

Posted

Moze sprobuj na poczatek nauczyc go ze do kuchni nie wolno w ogole wchodzic? Albo naucz go komendy "nie wolno".

Ja swoja suke ze schronu, ktora kradła nam na pocztaku jedzenie i grzebała w smietniku, tak ze musielismy grzwiczki od niego wiazac, nauczyłam tej komendy. Wygladało to w ten sposob, ze zostawiałam cos, powiedzmy kanapke na takiej wysokosci gdzie pies mogl bez problemow dosiegnac jakby chciał, i ja siadałma w jakiejs odległosci. Oczywiscie kladac to mowilam "nie wolno". Jak przez jakies 10 s nie ruszyła tylko sie w nia wpatrywałam to chwaliłam i dawałam ciasteczko. Stopniowo czas wydłuzałam i zaczelam wychodzic z pokoju. Oczywiscie wszyscy domownicy postepowali w ten sam sposob z nia. No i na szczescie udalo nam sie oduczyc kradziezy.

Posted

Był gdzieś taki temat i było kilka rad. Kilka przetestowałam i nic z tego nie wyszło. Psu się to mocno opłaca i niestety trzeba się nauczyć chować jedzenie. U mnie już rodzina się nauczyła. Łapałam na gorącym uczynku nie raz i chyba powinnam przywalić w ten pusty łeb, bo wrzask nie robi zbyt wielkiego wrażenia :shake:.
Zastosowałam się do czyjejś rady z puszką z monetami w środku (Hexa się hałasów nagłych boi, więc metoda super mi się wydała). W kuchni zostawiłam kiełbasę przywiązaną do puszki i wyszłam. Hexa chodziła i sprawdzała co robię, ale nie zwracałam na nią uwagi. Nagle słyszę hałas w kuchni straszliwy i słyszę jak puszka jedzie po podłodze. Jak wpadłam do kuchni to dopiero na mój wrzask Hexi puściła kiełbasę, bo by pewnie połknęła z tą nitką i puszką :angryy:. To był moment kiedy się poddałam.. Próbowałam szynki z cytryną w środku i z pieprzem (2 rodzaje pieprzu) i różnych innych kombinacji. Na nic. Na spacerach nie zżera na szczęście nic (poza goownami sporadycznie :angryy::roll:)

Posted

Moje biedne małe zagłodzone spaielątko tez nie ma oporów przed wciąganiem opanierowanych, ugotowanych udek z kurczaka.
Ale nic nie przebije mojego ś.p. jamnika który mimo krótkich nóżek poterafił wyleźć na stół tylko dlatego ze stała na nim cukierniczka.
Nie poskutkowały prośby groźby i usiłowanie szkolenia.
Ale nie ma tego złego.. przynajmniej wszyscy zachowują porządek:D

Posted

Monia, ubawilam sie serdecznie wyorazajac sobie ten widok kielbasy z puszka...wiesz jak oduczysz swego zwierza zlodziejstwa to stracisz na pewno dwie rzeczy -po pierwsze "rozrywke", po drugie motywacje do sprzatania.
Ja ma w domu osemke takich zlodzieji...ech co mowie lepszych, bo charty kradna z granitowa pewnoscia tego ze im sie slusznie nalezy...nie walcze z nimi, tylko ze soba -nie zostawiam nawet garka przykrytego pokrywka-bo zdjac pokrywke toc przeciez zadna sztuka, cukiernicy na stole...nie dosc, ze bedzie wylizana do blasku, to jeszcze "winowajca" zapadnie na tym stole w spokojny i sprawiedliwy sen, no i jestem doskonalym uzytkownikiem coraz to innych modeli smietnika, na szczescie moja lodowka jest jeszcze twierdza, bo wszystkie drzwi juz od dawna sa wyposazoe w dodatkowe zamki...
zycze ci powodzenia

Posted

Dla mnie też był to zabawny widok, ale starałam się zachować powagę. Jaka zdziwiona była jak się nie dawało kiełbasy połknąć :evil_lol:. U nas garnek z zupą ciepłą stojący na kuchni też nie jest bezpieczny. Cukierniczka jest akurat nieciekawa i to jedyna rzecz (poza owocami), która nie zniknie ze stołu. Orzeszki solone tacie wyjada często, mi zjada chipsy nawet z zamkniętej paczki, a jak zobaczy czekoladę to nawet sprzed nosa próbuje mi zwinąć :mad:. Jak jem coś dobrego to stara się wsadzić jęzor do talerza :angryy:. Hexi kradnie odkąd urosła na tyle, żeby dosięgnąć do stołu. Pierwsza była karkówka pieczona na obiad jak Hexi była młoda. Wydarzenie było zabawne, ale mama to ją udusić miała ochotę.. Mama upiekła póltora kg karkówki i postawiła koło kuchni żeby wystygła, przykryła ścierką. Ja się kąpałam (albo mnie nie było, nie pamiętam), mama z bratem oglądali telewizję. Przyszłam do pokoju i się położyłam obok Hexi patrząc jej w oczy. Hexa nagle się poderwała i uciekła do sypialni rodziców gdzie była mama z bratem. Zapaliła mi się lampka że coś jest nie tak. Poszłam do kuchni, a tam na podłodze został tylko malutki kawałek karkówki :mad:. Hexa była tak miła że trochę nam zostawiła, mama była zła, a tata po przyjściu stwierdził, że kochany piesek jemu zostawił trochę :cool1:. Oczywiście Hexa następnego dnia bardzo się spieszyła na podwórko rano, wyszła z nią mama :diabloti:. Wspomnienia są bezcenne...

Posted

Witajcie w klubie...:evil_lol:.
Od ponad 12 lat mam w domu złodziejkę. Kradnie notorycznie wszystko, co tylko da się skonsumować. Bezipeczne jest tylko to, co jest w zamkniętych szczelnie opakowaniach, typu słoik czy puszka. W związku z tym wszystkie jadalne rzeczy są głęboko pochowane (jaki mam porządek w kuchni !!!).
A zaczęło sie tak pozytywnie. Gdzieś do 9 - 10 miesiąca życia rozumiala znakomicie "nie wolno", czy "feee". Jedzenie państwa było święte. No i raz zostawiłam mocno przyprawione steki wołowe, przygotowane do smażenia. Było tego ze 6 sztuk. Czata zeżarła wszystkie:mad:. Dostała opr, ale od tego momentu uznała widac, że ten opr to nic, w porównaniu z korzyścią ze zwędzenia czegoś pysznego. A a jest - niestety - absolutnie wszystkożerna. Cytryna jest pycha, mięsko, ciastka, owoce w każdej postaci, warzywa gotowane i surowe, surowe kartofle, marynaty - też. Chili - mniam, mniam. Pieprz - dlaczego nie?. Nawet chrzan jest dobry.Dlatego też świadome zostawianie nafaszerowanych ostrymi przyprawami kąsków nic nie dało.
Na dodatek sucz ma problemy z przewodem pokarmowym i gdy świadomie dam jej coś innego, niż sucha, weterynaryjna karma - mam 3 dni (i noce) z głowy, bo biegunka - gigant.
I wyobraźcie sobie - kradzione nigdy jej nie zaszkodziło.
Jej rekord - gdy miała ok 5 lat - do 2, 5 kg zapeklowanego mięsiwa, które zeżarła (usuwając obciążoną pokrywkę z misy, w której się toto peklowało) w ciągu kilku minut gdy wyszłam ze śmieciami.
Na spacerach bez przerwy szuka czegoś do zjedzenia (z koo :shake: swych pobratymców włącznie - masakra. Nie ruszamy sie więc bez kagańca z podwójnym dnem, a w domu obowiazuje zasada: nic jadalnego na widoku.
Mam także drugą ON-kę, która z kolei nie ruszy nic, co nie znajduje sie w jej misce. Czasem łaskawie weźmie coś z ręki

Posted

Ja też mam psa kradzieja,a nawet dwa - spółkę :razz: na szczęście zaprzestały po zjedzeniu całego talerza surowej karkówki doprawionej na grilla, bo im się dostało od babci :diabloti: chociaż Joy do dziś, jak coś leży na blacie to ściąga jęzorem .
miałam kiedyś dobermana, który też kradł jedzenie. zostawiliśmy raz cały stół i czekaliśmy na gości, a on z całego stołu zjadł tylko całą kostkę masła :lol: zawsze kradł tylko masło, jeśli było na stole. a jak nie było - to brał pierwsze lepsze. jego się nie dało oduczyć..
kiedyś nawet pamiętam, że doberman był w spółce z jamnikami i jak byłam w szkole to wchodziły mi do pokoju; doberman zdejmował pluszaki, a jamniki rozszarpywały :angryy: a jak miałam dawno temu pierwszą w życiu lalkę Barbie to po 2 dniach znalazłam ją bez głowy i nóg :diabloti:
pamiętam też jak zawsze robiłam sobie jedzenie na wycieczkę i do psa torby. to doberman jakoś sobie radził z tą torbą i mi sok np przegryzał w kartoniku i go pił ! :D albo wszystko co było w opakowaniu.. rozrywał i zżerał. i wszystko na ostatnią chwilę trzeba było jeszcze raz.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...